Co zobaczyć w Krakowie, czyli z wizytą u Smoka Wawelskiego

Zastanawiasz się, co warto zobaczyć w Krakowie przy pierwszej wizycie? A może jest to już Twój kolejny pobyt w Grodzie Kraka i tym razem szukasz mniej oczywistych atrakcji turystycznych? Liczysz, ile dni potrzeba na zwiedzania miasta i gdzie smacznie zjeść pomiędzy zwiedzaniem kolejnych zabytków?

Lepiej trafić nie mogłeś, bo w Krakowie nie jesteśmy przejezdnymi turystami. Mieszkamy tu od ponad 7 lat, ale jednocześnie nie jesteśmy ,,stąd” – co sprawia, że z jednej strony znamy Kraków jak własną kieszeń, a z drugiej nadal odkrywamy go z nieustającą ciekawością. 

Z naszego tekstu o atrakcjach Krakowa dowiesz się:

  • o tych dobrze znanych miejscach, które każdy powinien zobaczyć przy okazji wizyty w Krakowie – taka obowiązkowa lista miejsc historyczno-kulturalnych dla każdego Polaka
  • o tych mniej znanych atrakcjach miasta, często pomijanych przez ogólnodostępne informatory
  • o tym, co warto zobaczyć w okolicach Krakowa. Podpowiaday kilka świetnych miejscówek w pobliżu miasta, w sam raz na jednodniowe wypady
  • o najsmaczniejszych adresach w mieście – w końcu nie samym zwiedzaniem człowiek żyje, wiemy to doskonale ;), dlatego przygotowaliśmy serię wpisów o tym, gdzie smacznie zjeść, wypić pyszną kawę lub wino
ulica kanonicza nocą z widokiem na wawel
Nasz ulubiony zakątek w Krakowie- ul. Kanonicza wygląda jakby z innego, minionego świata.

Nasza przygoda z Krakowem

W 2021 mija 7 lat od naszych przeprowadzek do Krakowa. Tak, każdego z osobna, wtedy jeszcze się nie znaliśmy. Można powiedzieć, że Kraków nas połączył :). Kasia wróciła z zagranicznych wojaży do Polski, a Tomkowi zamarzyła się zmiana nadmorskich krajobrazów na bardziej wyżynne. Początkowo z osobna, a później wspólnie, zaczęliśmy odkrywać Kraków, Małopolskę i resztę świata. Pojawił się blog :).

Podobnie jak odwiedzający Kraków turyści, zaczynaliśmy od fascynacji Starym Miastem i Rynkiem Głównym, poszerzając stopniowo nasze zainteresowania o kolejne ulice i dzielnice miasta. 

Kazimierz był dla nas prawdziwym odkryciem, choć miejscowi twierdzili, że to ,, już nie ten ten klimat, co przed laty”. Mimo takiego gadania, my dostrzegamy w Kazimierzu sporo uroku. Bywamy tam regularnie, bo historycznych smaczków i zabytków tu nie brakuje. O gastronomii nie wspominając – na Kazimierzu zajadamy się zarówno wykwintnymi daniami z kilku kultowych miejsc dla kulinarnych smakoszy, jak i szybkimi przekąskami ,,do ręki” z kazimierskich foodtrucków.

buchający ogniem smok wawelski to  nielada atrakcja Krakowa dla najmłodszych i nie tylko
Z tym miejscem mamy dobre wspomnienia 😉

Pewnego dnia, którego- już nie pamiętamy :), po raz pierwszy przekroczyliśmy Wisłę po Kładce Bernatka i odkryliśmy Podgórze. Wtedy nie zrobiło ono na nas większego wrażenia, ale w ciągu ostatnich lat, właściwie na naszych oczach, niemrawe, nadbrzeżne uliczki zmieniły się w gwarne miejsca spotkań, a do lokali wprowadziły się restauracje serwujące egzotyczne smaki oraz kawiarnie ze smakowitymi wypiekami i aromatyczną kawą. Odkryliśmy zachody słońca z Kopca Krakusa, malutki kościółek św. Benedykta usytuowany w cieniu wielkiego Fortu Benedykt, zapomniane lokomotywy w Płaszowie i tragiczną historię II wojny światowej, która odcisnęła piętno na tej dzielnicy. Już za ,,naszych czasów” zapyziałe, pofabryczne Zabłocie, część Podgórza, wyrosło na jedną z najmodniejszych dzielnic miasta i również nas zaczęło przyciągać ciekawymi lokalami. Słowem, mocno wsiąknęliśmy w tę dzielnicę, która szczerze nas zaintrygowała – a w szczególności Kasię, zaczytującą się w jego fascynującej historii.

Podobnie było z innymi rejonami, takimi jak Nowa Huta i Dębinki. Nasze zainteresowanie Krakowem, odkrywaniem jego historii i atrakcji trwa do dziś i dalecy jesteśmy od stwierdzenia, że to miasto nie skrywa przed nami już więcej tajemnic. 

wzgórze wawelskie nad wisłą to jedna z największych atrakcji krakowa
Jeśli szukacie idealnej panoramy na Wawel- nasza ulubiona jest z okolic Mostu Dębnickiego

Zawsze wydawało nam się, że pisanie o Rynku, Wawelu, kopcach i Nowej Hucie jest zbyt oczywiste- w konsekwencji na kilkaset tekstów na blogu, tylko kilka traktuje o Krakowie, a i one dotyczą głównie fajnych kawiarni, śniadaniowni i tras rowerowych. O zabytkach, atrakcjach i ciekawych miejscach Krakowa tekstów brakowało. Postanowiliśmy coś z tym zrobić.

Zdajemy sobie sprawę, że o Krakowie można pisać całe książki, a jeśli do tego uwzględnić jego najbliższe okolice, byłyby to nawet bardzo grube przewodniki. W tej sytuacji w poniższym tekście skupiliśmy się na wymieniu i krótkim opisie kluczowych atrakcji Krakowa by w przyszłości rozwinąć temat w osobnych tekstach dotyczących krakowskich muzeów, kościołów, punktów widokowych czy Twierdzy Kraków. Jest o czym pisać!

Mamy nadzieję, że ten wpis zainspiruje nie tylko odwiedzających Kraków turystów, ale i jego mieszkańców do lepszego poznania miasta oraz eksplorowania podkrakowskich okolic. 

liczne, zabytkowe kościoły są atrakcją krakowa, tak jak widoczny kościół na skałce
Widok na Kościół na Skałce i Wawel- jeśli szukacie takiego kadru, zajrzyjcie pod budynek Hotelu Forum.

Największe atrakcje Krakowa

Stare Miasto

Można silić się na kreatywność i oryginalność, ale w naszej opinii listę miejsc, które trzeba zobaczyć w Krakowie, otwiera Stare Miasto. Tę najstarszą i najsłynniejszą część miasta wpisano w 1978 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO [LINK]- i to już w pierwszym wpisie! W turystycznym centrum Krakowa ,,dzieje się” niemal całą dobę, choć o każdej porze dnia i roku obserwujemy trochę inną dynamikę. Stare Miasto, gwarne i tłoczne w sezonie letnim, gdy życie skupia się w restauracyjnych i kawiarnianych ogródkach Rynku Głównego i odchodzących od niego uliczek, wycisza się wraz z nadejściem zimowych chłodów i rosnącą popularnością wiekowych krakowskich piwnic, pamiętających czasy Jana Długosza i Wita Stwosza. 

To właśnie od spacerów wokół Rynku zaczęliśmy odkrywanie uroków Krakowa i również w tym miejscu Waszą przygodę z grodem Kraka proponujemy rozpocząć. A jest co odkrywać… I pamiętajcie, szczególnie Warszawiacy, że w Krakowie na ma Starówki – jest tylko Stare Miasto;)

będąc w Krakowie warto zobaczyć klimatyczny zaułek niewiernego tomasza na starym mieście
To miejsce ma w sobie sporą dozę romantyzmu (o ile nie popsują jej klienci pobliskiego shot baru)- Zaułek św. Tomasza <3

Rynek Główny

Jeśli Stare Miasto to centrum Krakowa, to Rynek jest jego sercem. Krakowski Rynek jest największym w Polsce i jednym z najpiękniejszych w Europie. Pełen turystów z Polski i zagranicy, których rozmowy przeplatają się z muzyką różnej maści grajków, stukotem kopyt koni ciągnących dorożki i odgłosem hejnału odgrywanego za dnia o każdej pełnej godzinie. Do tego mimowie, dzieci biegające za mydlanymi bańkami i wszędobylskie gołębie. Dla wielu zbyt gwarno i głośno, dla innych – miejsce pełne życia. Jeśli należycie do tej pierwszej grupy – spokojnie, często wystarczy wejść w boczną uliczkę by uciec od zgiełku. 

Granice Rynku wytyczają zdobne pierzeje zabytkowych kamienic, z których każda mogłaby opowiedzieć fascynującą historię. Przestrzeń Rynku wypełniają jedne z najważniejszych polskich zabytków. Jeśli macie ochotę na spacer wokół Rynku, już niebawem zaprosimy Was do tekstu o Starym Mieście.

Widok na Rynek Główny z kawiarni Szał na piętrze Sukiennic.

Pomnik Adama Mickiewicza

Zacznijmy nasz spacer przy ,,Adasiu” – tak pomnik narodowego wieszcza nazywają Krakowianie, co nie było dla nas takie oczywiste w pierwszym roku naszego pobytu w mieście. Sylweta Adama Mickiewicza to jeden z  najsłynniejszych krakowskich monumentów i doskonały punkt orientacyjny. Nie powinno, więc dziwić, że mieszkańcy Krakowa  lubią spotkać się ,,pod Adasiem” ( a gołębie na Adasiu ;)).   

Pomnik od końca XIX wieku był świadkiem historii, ale i jej ofiarą. Adam w towarzystwie uosobień Narodu, Nauki, Poezji i Patriotyzmu okazał się zbyt polski dla Niemców, którzy zniszczyli go w 1940 roku. Stojący obecnie na Rynku monument to rekonstrukcja z wykorzystaniem oryginalnych elementów, których fragmenty  znaleziono m.in. w Hamburgu.  

Adaś w towarzystwie krakowskich szopek- jakże ,,krakosko”!

Kościół Mariacki

Najsłynniejszy kościół Krakowa, czyli Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie, skrywa w swoich wnętrzach arcydzieło średniowiecznej sztuki sakralnej – ołtarz Wita Stwosza. Z początkiem 2021 roku dobiegła końca renowacja ołtarza – jedna z najpoważniejszych w jego wielowiekowej historii. Mamy nadzieję wybrać się niebawem na spotkanie z tym dziełem sztuki! Sklepienie kościoła zostało ozdobione przez mistrzów polskiego malarstwa – Jana Matejkę, Józefa Mehoffera i Stanisława Wyspiańskiego – każdy z nich ma swoje miejsce w historii Krakowa. 

Z kolei z wieży, zwanej Hejnalicą, o każdej pełnej godzinie usłyszeć można hejnał. Wieża dostępna jest również do zwiedzania – dla tych, którym nie kręci się w głowie na stromych schodach. Ten kościół i jego wnętrze to temat na osobną historię – lubimy zaglądać do niego ,,przy okazji” i zawsze znajdować coś, czego nie wypatrzyliśmy poprzednim razem.

Charakterystyczny kadr spod arkad Sukiennic.

Sukiennice

Cóż, tłumacząc rzecz na współczesne realia, Sukiennice to… taka galeria handlowa, wzniesiona przez Kazimierza Wielkiego. Nazwa Sukiennic wzięła się oczywiście od sukna, sprowadzanego najczęściej z Niemiec i Flandrii, którym handlowano w budynku. Dziś bryła Sukiennic prezentuje się nader elegancko, ale musicie sobie wyobrazić, że do końca XIX wieku do murowanego budynku przylegały również drewniane jatki, w których handlowano wszystkim, również jedzeniem i zwierzętami… Wyobraźcie sobie te zapachy, kurz, brud i resztki towarów walających się po całym rynku… To już chyba wolimy stoiska z bursztynem 🙂

Na piętrze swoją siedzibę ma Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku, gdzie podziwiać można między innymi słynny ,,Hołd Pruski” Jana Matejki. Po sąsiedzku mieści się kawiarnia Szał, która ze swojego tarasu oferuje jeden z najlepszych widoków na Rynek i Kościół Mariacki.

Sukiennice, czyli średniowieczna galeria handlowa 🙂

Wieża Ratuszowa

Jeśli szukacie na Rynku ratusza miejskiego, podobnego do tych, jakie być może widzieliście we Wrocławiu, Poznaniu, Lublinie lub pobliskim Tarnowie, musimy Was zasmucić – takiego budynku tu nie znajdziecie. Kraków miał kiedyś swój ratusz, zawarty w obrębie płyty Rynku Głównego, niestety w wyniku źle przeprowadzonego remontu konstrukcja uległa osłabieniu i w 1820 roku zdecydowano o rozbiórce. Jedyną pamiątką po tej budowli jest 70-metrowa Wieża Ratuszowa, w której obecnie mieści się oddział Muzeum Miasta Krakowa z pamiątkami. Dla wielu najciekawszą atrakcją będzie wejście na jej szczyt, by spojrzeć na Rynek z perspektywy… krakowskiego gołębia ;). 

Kościół św. Wojciecha 

Nieduży kościół na krakowskim rynku jest jednym z najstarszych w Krakowie i wybudowany został w miejscu, gdzie według legendy mszę przed wyruszeniem do Prus odprawił biskup praski Wojciech. Rzeczywiście badania archeologiczne wykazały istnienie fundamentów z przełomu X i XI wieku. Obecny kościół powstał w XI wieku w stylu romańskim, a w XVII przebudowany został w stylu barokowym.

Często spotykamy się ze stwierdzeniem, że to również najmniejszy kościół w Krakowie, ale na oko podgórski Kościół św. Benedykta wydaje się dużo mniejszy. 

Tu życie tętni prawie całą dobę…

Uliczki i zakamarki Starego Miasta

Choć na Rynku Głównym panuje największy tłok i tam znajdują się najważniejsze zabytki Krakowa, to jednak uliczki Starego Miasta nie tylko mają swój klimat, ale również skrywają wiele cennych zakątków – chociażby Collegium Maius, Kamienicę Szołayskich z wystawą o Szymborskiej, Zaułek Niewiernego Tomasza, Muzeum Archidiecezjalne i Archeologiczne. Jest co zwiedzać! I najważniejsze, że jest też gdzie zjeść, bo w bocznych uliczkach chowają się liczne knajpki, puby, bary i kawiarnie. Każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno pod kątem preferencji smakowych i ceny.

Galeria obrazów przy Bramie Floriańskiej

Barbakan, Brama Floriańska i resztki murów miejskich z basztami

Trudno w to uwierzyć, ale determinacji jednego człowieka zawdzięczamy to, że po dziś dzień możemy podziwiać tak słynne budowle jak Barbakan i Brama Floriańska, wraz z resztką okalających ją murów miejskich i trzema basztami. Obecnie ciężko wyobrazić sobie krakowski krajobraz bez tych budowli, ale gdyby nie postawa Feliksa Radwańskiego, XIX-wiecznego architekta i profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, mielibyśmy tam teraz rabatki i chodniki. Niewątpliwie ten fragment obwarowań podzieliłby los pozostałych murów miejskich, rozebranych w XIX wieku. 

Dzięki jego działaniom przynajmniej tyle zostało z okalających miasto podwójnych murów miejskich z kilkudziesięcioma basztami i bramami. Obecnie zachowane elementy systemu obronnego Krakowa wchodzą w skład oddziału ,,Mury Obronne” Muzeum Miasta Krakowa. Śladów nieistniejących murów miejskich (wzmocnionych 39 basztami, 8 bramami i otoczonych fosą) szukajcie na Plantach- patrzcie uważnie pod nogi :)!

Zimą najlepiej widać pozostałości murów miejskich i baszty.

Planty Krakowskie

Spacer krakowskimi uliczkami dopełni przechadzka po najstarszym krakowskim parku – Plantach, które powstały na miejscu dawnych miejskich murów. Gdy rozebrano mury, teren po nich i po fosie przemieniono w publicznie dostępny park – był to dość nowatorski, jak na tamte czasy, koncept. Zielony pierścień wokół Starego Miasta powstał w XIX wieku a współtwórcą projektu był Florian Straszewski, na którego cześć nazwano równoległą do Plant ulicę od strony Wawelu. 

W obwodzie Planty mają około 4 kilometrów, tak więc można się trochę przejść, po drodze mijając m.in. neogotyckie seminarium duchowne, do którego uczęszczał Karol Wojtyła, Muzeum Archeologiczne z ,,sekretnym” ogrodem, klasztor Karmelitów czy liczne rzeźby przedstawiające zasłużonych naukowców, królewskie pary i ludzi sztuki. Nie zabraknie też dwóch bardzo estetycznych placów zabaw – jeden znajduje się koło Muzeum Archeologicznego, drugi od ul. Św. Gertrudy. 

Spacerując wzdłuż Plant, nie sposób przegapić pozostałości po systemie umocnieniem okalających kiedyś miasto. W miejscu dawnych baszt postawiono pamiątkowe płyty z nazwami cechów opiekujących się poszczególnymi basztami, a w wielu miejscach wzniesiono także wysoki na pół metra murek, który wskazuje dawny przebieg miejskich murów. 

A jeśli lubicie spacerować po miejskiej zieleni, polecamy nasz wpis o tajemniczych ogrodach Krakowa!

Planty najbardziej lubimy późną wiosną- co roku dajemy się zaskoczyć różnymi kompozycjami rabatkowymi.

Wzgórze Wawelskie

Wawel to wapienne wzgórze górujące nad Starym Miastem, które od tysiąca lat jest świadkiem wzlotów i upadków Państwa Polskiego. Na jego szczycie wzniesiono jedne z najważniejszych budowli dla historii Polski i polskiego kościoła rzymskokatolickiego- Zamek Królewski oraz bazylikę archikatedralną św. Stanisława i św. Wacława, czyli Katedrę Wawelską. Tych miejsc nie trzeba nikomu przedstawiać, całość na dobre wpisała się w krajobraz miasta. Wiosną przychodzimy tu szukać śladów wiosny, której symbolem są dla nas kwitnące magnolie, natomiast podczas letnich nocy dziedziniec zamkowy rozbrzmiewa muzyką w ramach festiwalu ,,Wawel po zmierzchu”. 

Niezależnie od pory roku po prostu warto zajrzeć tu podczas spaceru po Krakowie, stanąć na tarasie widokowym wznoszącym się nad Wisłą lub przespacerować się w cieniu historycznych budowli. Polecamy też udać się na druga stronę Wisły by podziwiać jedną z piękniejszych panoram na Wawel, np. z letniego ogródka kawiarni Cafe Manggha.

Na dokładny opis narodowej perełki się nawet nie porywamy – tu po prostu trzeba przyjść i już! Najprościej jest podejść od ul. Grodzkiej, mijając mur z ,,wawelskimi cegiełkami”. Kiedy bowiem Austriacy zdecydowali się oddać Wawel, używany przez nich jako wojskowe koszary, z powrotem w polskie ręce, obiekt trzeba było poddać gruntownej renowacji. Wtedy z resztą dokonano wielu ciekawych badań historycznych i archeologicznych, ale o tym może innym razem… Wysiłkiem całego narodu pozyskiwano fundusze na renowację Wawelu i o tym przypominają właśnie te cegiełki.

Wzgórze Wawelskie w pełnej krasie- widok z Cafe Manggha

Zamek Królewski

Zamek Królewski na Wawelu to siedziba królów polskich od czasów Kazimierza Odnowiciela, który po czeskim najeździe i zniszczeniu kraju, wybrał Kraków na stolicę Polski. Kraków pozostał nią do momentu przeniesienia przez Zygmunta III Wazę do Warszawy, a formalnie do Sejmu Wielkiego, który oficjalnie ustanowił Warszawę stolicą Polski. Nawet po utracie statusu królewskiej siedziby miejsce to było symbolem potęgi militarnej i kulturalnej Rzeczpospolitej. 

Zarówno w przypadku Katedry, jak i Zamku Królewskiego rzecz miała się podobnie- dopóki korona rezydowała w Krakowie, każdy władca próbował zaznaczyć jakoś swoją obecność na Wzgórzu Wawelskim i wielu z nich fundowało temu kompleksowi spore metamorfozy. Szczególnie chętnie w Wawel inwestowali Jagiellonowie, którzy szczycili się opinią mecenasów sztuki i kultury. Niestety zamek mocno ucierpiał w czasie potopu szwedzkiego- mówi się, że Szwedzi wywozili z Krakowa nawet elementy zdobień elewacji, które do dziś znajdowane są w Wiśle, np. na wysokości Warszawy… W 1702 na zamku wybuchł pożar, a z kolei 100 lat później obiekt przeszedł w austriackie ręce i zaborcy urządzili na Wawelu koszary. Przebudowy trwały tu ciągle, a w czasie  II wojny światowej zawiadywał nimi Hans Frank, główny gubernator i niechlubny rezydent Wawelu. Los więc nie oszczędzał Wzgórza Wawelskiego, a mimo to jest to ciągle jeden z najcenniejszych kompleksów architektonicznych w kraju.

Nim udacie się na zwiedzanie komnat Zamku Królewskiego, przyjrzyjcie mu się od strony ulicy Grodzkiej. Na pewno dostrzeżecie Kurzą Stopkę czy wieżę Duńską. Zachęcamy do spaceru wzdłuż zamkowych murów i ostałych się do dziś baszt i bram. Wejście na dziedziniec zamkowy też jest darmowe, więc warto skorzystać.

Ciepły wrzesień u stóp wawelskich murów

Katedra Wawelska

Katedra Wawelska to w sumie jeden z najważniejszych kościołów w całym kraju – głównie ze względu na znaczenie historyczne. Przyjęło się mówić, że pierwsze zabudowania na Wawelu powstały już w X wieku, być może z fundacji Bolesława Chrobrego, jednak więcej wiemy o fundacjach Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego. Wielu władców chciało dołożyć swoją ,,cegiełkę” do tej świątyni, dlatego właśnie obserwujemy tyle różnych stylów i dobudówek. Gotyckiej formy nabrała katedra za panowania Kazimierza Wielkiego, którego litera ,,K” widnieje po dziś dzień na wejściowych drzwiach do katedry i przyjęła się jako jeden z symboli całego miasta- w końcu co za różnica czy to ,,K” jak ,,Kazimierz” czy jak ,,Kraków” ;). Do dziś jest to najważniejsza nekropolia królewska w kraju- pochowano tu znakomitą większość królów Polski. Od czasów Łokietka, który zapoczątkował ten zwyczaj, nie spoczęło na Wawelu tylko trzech królów- Aleksander Jagiellończyk, August III Sas i Stanisław August Poniatowski.

Wartością katedry jest nagromadzenie pod jednym dachem niesamowitej wręcz liczby pamiątek narodowych, pomników, symboli, sarkofagów i grobowców najwybitniejszych Polaków. Trumny królewskie, relikwie patronów kraju i świętych, grobowce narodowych wieszczów czy największych militarnych przywódców i symbole militarnych zwycięstw – Katedra przepełniona jest patriotyczno-religijnymi symbolami.

Do tego bogato zdobione kaplice – w tym najsłynniejsze, czyli Kaplica Zygmuntowska i Kaplica Świętokrzyska z witrażami Mehoffera. W Katedrze spokojnie można spędzić sporo czasu, poszukując historycznych i kulturowych ,,tropów”.

No i przyznajcie, jak tu nie wracać co wiosnę na Wawel dla tego widoku…?

Kazimierz – miasto na pograniczu kultur

Kazimierz założony został w XIV wieku przez króla Kazimierza Wielkiego jako niezależne miasto. Ze względu na prawo pozwalające na osiedlanie się Żydów, miasto stało się z czasem ważnym ośrodkiem miejskich dla tej mniejszości w Polsce. Na przełomie XVIII i XIX wieku zapadła decyzja o przyłączeniu Kazimierza do Krakowa jako nowej dzielnicy. Rozwój Kazimierza zahamowały tragiczne wydarzenie II wojny światowej. Niemcy wysiedlili polską ludność na wschód, a Żydów do podgórskiego getta, skąd później trafiali do obozów śmierci. To był smutny koniec wielowiekowej i wielokulturowej tradycji Kazimierza, Krakowa i Polski.

Przez lata ta dzielnica, choć leżąca o rzut kamieniem od Starego Miasta, pozostawała nieco zapomniana i zaniedbana. Dziś to jedna z głównych atrakcji Krakowa, gdzie ponownie odkrywa się żydowskie dziedzictwo tego miejsca (i nie tylko!). Na turystów czekają cenne zabytki oraz godne polecenia restauracje, kawiarnie, food trucki i puby.  

Ulica Szeroka- tu co weekend biesiadują turyści i posłuchać można muzyki klezmerskiej

Kościół Na Skałce

Kościół na Skałce to powszechnie używana, poza po prostu Skałką, nazwa dla Bazyliki św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Ta ważna krakowska świątynia związana jest z historią Polski od początków państwowości i kultem biskupa krakowskiego Stanisława, który za zdradę skazany został przez króla Polski Bolesława Szczodrego na karę śmierci. Niestety dla króla skończyło się to źle, a zdrajca został świętym i patronem kraju – cóż,  tak działa polityka, ale to temat na osobną rozprawkę… 🙂

W późniejszych wiekach kościół stał się panteonem narodowym, w którym pochowano wielu wybitnych Polaków: m.in. Karola Szymanowskiego, Stanisława Wyspiańskiego i Czesława Miłosza. 

Koniecznie zajrzycie tu w okresie wiosennym – wtedy na bulwarach wiślanych przed kościołem kwitną różnobarwne krokusy.

Krokusy pod Skałką to dla nas zawsze symbol budzącej się po zimie przyrody!

Stary cmentarz żydowski

Ten cmentarz zwany jest też cmentarzem Remuh (lub Remu) od przydomka spoczywającego tu słynnego XVI-wiecznego rabina i filizofa. Kirkut ten jest najstarszym w Krakowie i trzecim najstarszym, po wrocławskim i lubelskim w Polsce. Można zwiedzać zarówno nekropolię, jak i przylegającą do niego synagogę. 

Cmentarz Remu przyciąga co roku wielu Żydów pielgrzymujących do tego ważnego dla nich miejsca.

Nowy cmentarz żydowski

Ten ogromny cmentarz znajduje się na obrzeżach Kazimierza, na ulicy Miodowej. Miejsce pochówku wielu zasłużonych dla miasta postaci, w tym Maurycego Gottlieba – utalentowanego ucznia Jana Matejki. Pamiętajcie, że to wciąż działający kirkut, więc mężczyźni powinni przekraczać bramę cmentarza w nakryciu głowy. Jakim cudem przetrwał w tak dobrym stanie II wojnę światową? Jeśli znacie odpowiedź na to nurtujące nas pytanie, dajcie znać.

Synagogi

Do naszych czasów z kilkudziesięciu synagog i domów modlitw zachowało się tylko 7 synagog, z czego tylko w synagodze Remuh odbywają się regularne nabożeństwa. Pozostałe budynki można okazjonalnie zwiedzać. Zdecydowana większość synagog i bożnic uległa jednak dewastacji jeszcze za niemieckiej okupacj- niektórei zamieniono w mieszkania. Spacerując po ulicach Kazimierza, być może mijamy dawny budynek żydowskiej świątyni. 

Jedna z bardziej współczesnych w kształcie synagog- XIX-wieczna synagoga Tempel na Miodowej.

Podgórze – konkurent Krakowa

Naprzeciw Kazimierza, po drugiej stronie Wisły, roztacza się zabudowa Podgórza – kolejnej niezwykle ciekawej dzielnicy Krakowa, która ponad 100 lat temu była niezależnym i prężnie rozwijającym się miastem.

Prawa miejskie Podgórze uzyskało w 1784 z rąk austro-węgierskiego cesarza Józefa II, a nowa lokalizacja na austriacką modłę miała stanowić konkurencję dla polskiego Krakowa. Miasto dynamicznie rozwijało się gospodarczo przez kolejne lata, więc kiedy w 1915 roku doszło do połączenia Podgórza z Krakowem, był to akt unifikacji równych sobie miast. Wielu ówczesnych komentatorów twierdziło nawet, że to zamożne Podgórze weszło w mezalians z biednym gospodarczo, ale bogatym w tradycję i kulturę Krakowem. 

Jeśli interesuje Was ten temat, zapraszamy do zapoznania się z naszym wpisem o fascynującej przeszłości Podgórza: Krakowskie Podgórze – historia galicyjskiej Ameryki.

Kładka Ojca Bernatka

Zwiedzanie Podgórza zaczynamy od Kładki Bernatki, bo dla wielu osób to tu otwiera się przygoda z Podgórzem. Zdania na temat wyglądu kładki są podzielone, nie zmienia to faktu, że stała się już jednym z symboli miasta i ważnym łącznikiem między dwoma światami. Budowa kładki w tym miejscu spowodowała naturalne przedłużenie spaceru kazimierską ul. Mostową na drugą stronę rzeki i w ciągu kilku lat diametralnie zmieniła charakter obu brzegów Wisły. Dzięki tej inwestycji zarówno na Kazimierzu jak i Podgórzu powstały liczne kawiarnie, restauracje i puby.

Nam najbardziej podoba się w nocnej iluminacji, kiedy zyskuje na romantyczności – czego najlepszym dowodem są liczne kłódki przypięte do barierek przez zakochanych. 

Jako ciekawostkę dodamy, że obietnica wybudowania nowego mostu między oboma brzegami Wisły zapadła jeszcze przy zawartej na początku XX wieku umowie łączącej oba miasta, ale na wybudowanie jej trzeba było zaczekać kilkadziesiąt lat.

Kładka Bernatka w ciepły letni wieczór. Na zacumowanych w jej sąsiedztwie barkach można napić się drinka.

Rynek Podgórski

Rynek Podgórski to niewątpliwe serce Podgórza, ale również ciekawe architektonicznie miejsce. Plac wytyczono na polu trapezu, z krótszym bokiem trochę powyżej długiego. Dzięki temu zachodzi zjawisko iluzji optycznej, która powoduje, że strzelisty kościół św. Józefa wydaje się być większy niż w rzeczywistości. Rynek przeszedł ostatnio gruntowną renowację, stając się miejscem odpoczynku i spacerów. Na planszach ustawionych wokół placu można zobaczyć, jak to miejsce zmieniło się na przestrzeni dziejów. 

Rynek Podgórski lubimy szczególnie w wersji świątecznej

Kościół św. Józefa

Ten kościół to chyba najbardziej okazała historyczna budowla Podgórza, która dominuje nad okolicą. Warto zwrócić uwagę na wieżę kościelną, do złudzenia przypominającą Hejnalicę z Kościoła Mariackiego. Kościół wykonano według planu Jana Sasa Zubrzyckiego – plan ten był przygotowany z myślą o warszawskim placu Zbawiciela, ale ostatecznie budowla ,,znalazła się” w Krakowie. 

Wiosna, ach to ty!

Kopiec Krakusa – najlepszy na zachód słońca

Jeśli zapytalibyście się nas o ulubiony punkt widokowy w Krakowie, wskazalibyśmy Kopiec Krakusa. Z tego miejsca roztacza się doskonała panorama na Podgórze, Kazimierz i górujące nad okolicą Wzgórze Wawelskie, ale prawdziwa magia dzieje się tu o zachodzie słońca, które latem zachodzi gdzieś za Lasem Wolskim, tworząc piękną poświatę nad całym miastem. Na polanie wokół Kopca Kraka panuje niemal piknikowa atmosfera, więc zabierzcie ze sobą kocyk i prowiant;) 

Sam Kopiec Krakusa to jedna z najstarszych zachowanych budowli w Krakowie. Przyjmuje się, że powstał gdzieś między VI a VIII wiekiem, ale i to nie jest pewne, gdyż dokładne określenie wieku budowli utrudniają odnalezione w jego wnętrzu podczas badań achitektonicznych przedmioty datowane na różne okresy historyczne.

To jeden z czterech krakowskich kopców i według nas najciekawszy z całej czwórki. Po pierwsze, stanowi niezły i darmowy punkt widokowy, z którego roztacza się piękna panorama na historyczny i współczesny Kraków, a przy dobrej widoczności widać nawet Tatry, które w lini prostej leżą około 90 kilometrów od kopca. Po drugie, poza walorami natury widokowej, to doskonałe miejsce na romantyczną randkę przy zachodzie słońca czy spotkanie ze znajomymi przy oranżadzie ;).

Chyba nie dziwicie się, że to jeden z naszych ulubionych punktów widokowych w mieście?

Fort Benedykt

Już na pierwszy rzut oka widać, że to niezwykła budowla i w rzeczy samej! Takiego drugiego fortu artyleryjskiego w Krakowie nie znajdziecie, a i na europejską skalę jest to unikat – powstał jako część konceptu Twierdzy Kraków. Nazwę zawdzięcza stojącemu nieopodal kościołowi św. Benedykta. Niestety zabytek ten do dziś nie doczekał się pomysłu na siebie, więc trzeba ograniczyć się do podziwiania go z zewnątrz. 

Fort Benedykt to tylko jeden z kilkudziesięciu fortów wchodzących w skład Twierdzy Kraków. Zainteresowani? Zapraszamy na wycieczkę po krakowskich fortach, które doczekały się drugiego życia.

Fort Benedykt to unikat na skalę europejską, część zabudowań Twierdzy Kraków.

Kościół św. Benedykta

Ten przycupnięty na krawędzi wzgórza obiekt to najmniejszy z krakowskich kościołów, którego początki datuje się na X – XI wiek. Kościół przez większość roku zamknięty jest dla zwiedzających, którzy mogą zobaczyć jego wnętrza tylko dwa razy w roku – w dniu św. Benedykta (21 marca) oraz w czasie święta Rękawki, które przypada w pierwszy wtorek po Wielkanocy. Ponoć dzięki staraniom miłośników Podgórza kościół św. Benedykta niebawem można będzie zwiedzać częściej – szczególnie to ciekawe, bo ostatnio zakończyły się wykopaliska archeologiczne w tym miejscu, odsłaniające nowe informacje o kulcie w tej lokalizacji.

Tak wyobrażamy sobie pierwsze kościółki na polskich ziemiach…

Fabryka Emalia Oskara Schindlera

Fabryka Schindlera to miejsce, które przyciąga dziś rekordowe liczby turystów z Polski i świata, doskonale znane jest wśród odwiedzających Kraków turystów za sprawą filmu Stevena Spielberga ,,Lista Schindlera”. Nie jest to jednak muzeum poświęcone tylko życiu i działalności Oskara Schindlera. Jego sylwetka to raptem pretekst do opowiedzenia o życiu w Krakowie w czasie drugiej wojny światowej, zarówno w krakowskim getcie, jak i poza nim. Ta przejmująca historia przedstawiona jest w sposób nowoczesny i zmuszający do refleksji. Według nas Fabryka Schindlera to jedno z najlepszych muzeów w Polsce i takie, które trzeba zobaczyć podczas wizyty w Krakowie. 

Plac Bohaterów Getta

Do czasu II wojny światowej ten plac był zwykłym dworcem autobusowym, łączącym Kraków z okolicznymi miejscowościami. Jednak w czasie wojny teren ten stał się świadkiem tragicznych wydarzeń, o czym doskonale opowiada książka ,,Apteka w getcie krakowskim”.  Z tego placu wywożono Żydów z krakowskiego getta do obozów zagłady, a sama załoga tytułowej apteki tworzyła centrum oporu przeciwko polityce nazistów. Dziś o tragicznej historii wywózek przypomina tylko niezwykły pomnik w formie rzędów krzeseł, upamiętniający mieszkańców, którzy nigdy nie wrócili do swoich domów… 

Apteka Pod Orłem

W tym historycznym budynku podczas drugiej wojny światowej mieściła się jedyna w getcie krakowskim apteka. Obecnie w budynku przy Placu Bohaterów Getta znajdziecie muzeum poświęcone działalności apteki i jej pracowników, którzy z narażeniem życia pomagali zamieszkującym getto Żydom. Zainteresowanych tematem odsyłamy do książki ,,Apteka w getcie krakowskim” autorstwa Tadeusza Pankiewicza, ówczesnego kierownika Apteki pod Orłem.

Zapraszamy do naszego wpisu o historii getta w Krakowie i Aptece po Orłem.

Załoga podgórskiej apteki została wyróżniona tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów

Park Bednarskiego

Choć Park Bednarskiego na krakowskim Podgórzu nie należy do największych obszarowo parków Krakowa, bez wątpienia jest jednym z naszych ulubionych zielonych zakątków miasta. Położony z dala od turystycznych szlaków, doskonale nadaje się na krótką przerwę podczas spaceru po Podgórzu. Koniecznie zabierzcie ze sobą orzeszki dla miejscowych wiewiórek :). Przyzwyczajone do ludzi, właściwie jedzą z ręki.

Ciekawostkę stanowi fakt, że Park Bednarskiego powstał na terenie dawnej kopalni wapienia, dzięki czemu charakteryzuje się urozmaiconą rzeźbą terenu. Sama rewitalizacja dawnych terenów przemysłowych i zamienienie ich na park była w swoim czasie zupełnie nowatorskim pomysłem. Ogromną rolę w tym projekcie odegrał podgórski społecznik, Wojciech Bednarski, który częściowo z własnych pieniędzy sfinansował prace. Nic dziwnego, że do dziś jest upamiętniony w nazwie terenu. 

Wysokie wapienne ściany i wijące się po niewielkich wzniesieniach ścieżki wyróżniają to miejsce na tle innych parków w mieście. Z południowego stoku parku roztacza się panorama na Kraków, szczególnie dobra w okresie jesieni i zimy kiedy drzewa zrzucają liście i nie zasłaniają widoku. Z Parku jest już o rzut kamieniem do Kościółka św Benedykta, Fortu Benedykt i Kopca Krakusa.

Nowa Huta

Nowa Huta powstała jako zupełnie nowe miasto i łączyć miała w sobie nowoczesne koncepcje urbanistyczne: socjalistycznego ,,miasta idealnego” oraz miasta-ogrodu, a jednocześnie zapewniać zaplecze kadrowe dla nowo budowanej huty, jednej z największych w ówczesnej Polsce. 

Najcenniejsza pod względem architektonicznym jest tzw. Stara Huta wraz z Placem Centralnym i Aleją Róż. Trzeba jednak pamiętać, że Nowa Huta nie powstała w próżni, tylko na terenie istniejących tu wcześniej wsi, dzięki czemu mimo budowy nowych osiedli i zakładów przemysłowych, zachowały się jeszcze gdzieniegdzie stare dworki, pałacyki, drewniane kościoły oraz forty Twierdzy Kraków.

Ta najbardziej wysunięta na wschód i największa dzielnica przez lata nie była traktowana jako atrakcja turystyczna Krakowa. Po latach ,,słusznie minionego systemu” nie postrzegano oryginalnej, socrealistycznej architektury jako wartościowej. Dopiero w ostatnich latach zaczęto dostrzegać walory historyczne, architektoniczne i edukacyjne, co przekłada się na rosnące zainteresowanie ze strony turystów.

Nim na blogu pojawi się specjalny wpis poświęcony tej części Krakowa, zapraszamy do zapoznania się z naszą propozycją rowerowej wycieczki po Nowej Hucie i jej najważniejszych atrakcjach. [link]

Widok na Łąki Nowohuckie- wbrew pozorom Nowa Huta to jedna z najbardziej zielonych dzielnic Krakowa
Wbrew pozorom architektura socjalistyczna czasami nawiązywała do tradycyjnych elementów.

Inne ciekawe miejsca w Krakowie

Wyżej opisane dzielnice to podstawowe obszary zainteresowania większości turystów. Jeśli jednak lubicie zejść z utartych szlaków i interesują was mniej oczywiste miejscówki w Krakowie, nie moglibyśmy nie podsunąć Wam naszych ulubionych zakątków poza ścisłym centrum.

Zalew Zakrzówek

Jeśli szukacie czegoś naprawdę wyjątkowego pod względem przyrodniczo-krajobrazowym, czegoś, czego nie mają inne miasta w Polsce, musicie koniecznie zobaczyć Zalew Zakrzówek. Nie jest to naturalny twór przyrody, gdyż powstał na terenie nieużywanego kamieniołomu wapienia, nie zmienia to jednak faktu, że przyroda szybko upomniała się o swoje i obecnie okolice zalewu to dzika oaza w środku miasta. Miejsce to ma niezwykły urok- przy pięknej słonecznej pogodzie woda mieni się odcieniami turkusu, który pięknie kontrastuje z białymi wapiennymi skałami. Całość z kolei skrywa się wśród zieleni… Zakrzówek jest bardzo popularny wśród mieszkańców Krakowa, którzy chętnie szukają tu ucieczki przed skwarem podczas upalnych, letnich dni. Na terenie Zalewu działają strzeżone kąpieliska. 

Uwaga – obecnie Zakrzówek poddawany jest rewitalizacji – akwen raczej nie będzie dostępny w 2021 roku.

zalew zakrzówek to przyrodnicza atrakcja krakowa i jedno z najpięknieszych miejsc w mieście
Sami chętnie przychodzimy wykąpać się na Zakrzówku

Kopiec Kościuszki

Szukacie kolejnego punktu widokowego? Zapraszamy na Kopiec Kościuszki – usypany w 1823 roku dla upamiętnienia przywódcy insurekcji, dziś stanowi dogodny punkt widokowy na Kraków i okolice. Wejście na szczyt kopca jest płatne, ale panoramę miasta podziwiać można też z kawiarni na terenie fortu Kościuszko (również nocą).

Kaplica św. Bronisławy i sylweta Kopca Kościuszki

Klasztor Kamedułów na Bielanach

Wzniesiony na Srebrnej Górze kościół wraz z eremem kamedułów góruje nad doliną Wisły. Najpiękniej według nas prezentuje się z trasy rowerowej prowadzącej do Klasztoru w Tyńcu, choć widoczny jest z wielu innych miejsc Krakowa. Warto wspomnieć, że o ile mężczyźni mogą zwiedzać obiekt przez cały rok, kobietom ze względu na klasztorne obostrzenia wolno przekroczyć bramy klasztoru tylko 12 razy w roku – pamiętajcie więc by dobrze zaplanować zwiedzanie. 

Kościół Kamedułów wyróżnia się na tle zieleni Lasu Wolskiego

Klasztor Benedyktynów w Tyńcu

Tak, tak, to wciąż Kraków, gdyż Tyniec włączony został w obręb miasta w 1973 roku. Ten prawie tysiącletni i malowniczo położony nad Wisłą klasztor stanowi jedną z większych atrakcji turystycznych Krakowa, a prowadząca wałem rzeki ścieżka rowerowa to zdecydowanie ulubione miejsce aktywnego wypoczynku mieszkańców miasta, w tym nasze. Zainteresowanych zapraszamy po więcej szczegółów do wpisu o Klasztorze w Tyńcu – opisujemy, jak łatwo i przyjemnie dojechać do niego z centrum Krakowa rowerem lub autobusem.

Tynieckie opactwo liczy prawie tysiąc lat!

Kraków aktywnie

Chcecie sobie zrobić przerwę od podziwiania zabytkowych budowli i zwiedzania muzeów, a może macie wyrzuty sumienia i czujecie potrzebę spalenia nadmiarowych kalorii po intensywnym zwiedzaniu krakowskich restauracji i kawiarni? Mamy na to sposób! Zachęcamy do aktywnego zwiedzania Krakowa.

Rowery

Rowerami poruszamy się po Krakowie tak długo, jak tylko pozwala pogoda. Infrastruktura rowerowa rozwija się w mieście na bieżąco i mimo wciąż wielu niedogodności, jazda rowerem po Krakowie jest według nas przyjemna, bezpieczna i daje dużo radości – a przynajmniej po tych trasach, po których my poruszamy się najczęściej. Z okolic Rynku przyjemnie jest przejechać się wiślanymi bulwarami, wpaść na Błonia, dojechać na Podgórze i Zabłocie, odwiedzić Klasztor w Tyńcu, a nawet podjechać rowerem pod same krakowskie kopce. 

Co bardziej ambitni mogą wybrać się na dalsze rowerowe wyprawy po najbliższych okolicach Krakowa w kierunku Ojcowskiego Parku Narodowego czy Dolinek Krakowskich, o czym piszemy w dalszej części tego wpisu.

Szukacie pomysłów na rowerowy wypad? Sprawdźcie nasz tekst o trasach rowerowych w Krakowie i okolicach.

Droga do zalewu Zakrzówek

Kajaki

Z sezonu na sezon obserwujemy coraz większe wykorzystanie Wisły pod względem rekreacyjnym. To już nie tylko stateczki przewożące turystów między Wawelem a Tyńcem. Coraz częściej można na wodzie zobaczyć kajaki i SUPy, czyli deski, na których wiosłuje się, stojąc w pionie lub klęcząc. Na zakolu koło Wawelu Wisła płynie wolno i nie jest trudną technicznie rzeką, dlatego bezpiecznie mogą spławiać się nią nawet średnio doświadczeni kajakarze.

My również korzystaliśmy z takiej rozrywki, wypożyczając kajaki koło Kolejowego Klubu Wodnego 1929 przy Moście Zwierzynieckim (koszt wypożyczenia kajaku dwuosobowego na 2 godziny to 25 złotych).

Jeśli lubicie bardziej kameralne klimaty, możecie spróbować swoich sił w spływie po Dłubni, rzeczce która przepływa przez Nową Hutę i wpływa do Wisły. Wbrew pozorom to dość dzika i otoczona zielenią rzeka.

A po pracy, szybki kajaczek nad Wawel i z powrotem. Bo czemu nie?

Co warto zobaczyć w okolicy Krakowa

Przez atrakcję w okolicach Krakowa rozumiemy miejsca, które można odwiedzić w ciągu jednego dnia- przy pomocy samochodu, pociągu, autobusy i roweru.

Ojcowski Park Narodowy

Najmniejszy park narodowy w Polsce leży 20 kilometrów na północ od Krakowa i stanowi doskonały kierunek na jednodniową wycieczkę poza Kraków – my praktykujemy takie wypady dość regularnie. Piękne wapienne skałki, zamki na Szlaku Orlich Gniazd, mroczne jaskinie, niezwykłe historie i lokalne smaki sprawią że wizyta w Ojcowskim Parku Narodowym to punkt obowiązkowy przy wizycie w Krakowie i Małopolsce.

Przewodnik po atrakcjach Ojcowskiego Parku Narodowego

Lekko jesienny Ojców z widokiem na piastowski zamek.

Dolinki Krakowskie

Jeśli byliście już w Ojcowskim Parku Narodowym i szukacie podobnych miejsc, polecamy wizytę w jednej z dolinek krakowskich, leżących na zachód od Ojcowa. Powstały w ten sam sposób co Dolina Prądnika i są przyrodniczą atrakcją okolic Krakowa, która nie jest aż tak bardzo oblegana przez turystów- to miejsce częściej przyciąga mieszkańców Krakowa i okolic. 

Może szybki spacer przez taką skalną bramę?

Lanckorona i Kalwaria Zebrzydowska

Lanckorona to klimatyczna wieś o charakterze miejskim (kiedyś miasto) słynąca z zabytkowej architektury, ruin zamku, rękodzieła oraz klimatycznych restauracji i kawiarenek. Jeśli dodać do tego pobliskie sanktuarium pasyjno-maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej, wpisane na listę UNESCO, można spędzić tam cały dzień.

Przewodnik po ciekawych miejscach w Lackoronie

Urok Lanckorony to przede wszystkim klimatyczne kawiarenki w zabytkowych obiektach

Niepołomice

Niepołomice leżą kilkadziesiąt kilometrów za Krakowem i warto udać się tam przede wszystkim dla Zamku Królewskiego, który stanowił dodatkową rezydencję dla rodziny królewskiej i bazę wypadową do polowań w pobliskiej Puszczy Niepołomickiej. Dawne bezkresne lasy należące do polskich królów i służące im do polowań zostały zdegradowane podczas zaborów do roli uprawnych lasów sosnowych i taką funkcję pełnią do dziś- o czym świadczą rzędy równo wytyczonych i przecinających się pod kątem prostym leśnych dróg. Mimo to jest spory kompleks leśny z licznymi rezerwatami, który świetnie nadaje się na spacery i jazdę rowerem.

Kilka pomysłów na wycieczkę do Niepołomic

Niepołomicki zamek widziany z lotu ptaka

Tarnów

Tarnów to drugie pod względem wielkości miasto Małopolski i mamy wrażenie, że nadal niedoceniany turystycznie kierunek. Miasto Tarnowskich pochwalić może się rynkiem z zabytkowymi kamienicami i pięknym renesansowym ratuszem, który jest jednym najcenniejszych w Polsce. Urocze, drewniane kościoły, zabytki po żydowskiej społeczności miasta czy miejsce pochówku słynnego generała Józefa Bema. Zainteresowaliśmy?

Sprawdźcie nasz przewodnik po atrakcjach Tarnowa.

Bardzo charakterystyczny tarnowski ratusz

Tatry, Gorce i inne góry

Kraków dzięki bliskości gór jest świetną bazą wypadową na jednodniowe górskie wycieczki bez dodatkowego noclegu. Jeśli nie straszna Wam wczesna pobudka, możecie w ciągu jednego dnia zobaczyć Morskie Oko lub wejść na Kasprowy Wierch, zdobyć Turbacz w Gorcach, Mogielicę w Beskidzie Wyspowym a nawet Sokolicę w Pieninach- i na noc wrócić do Krakowa. My praktykujemy takie jednodniowe wypady od kilku lat i zapewniamy, że jest to do ogarnięcia :). 

Pomysły na górski wypad w Tatry – alpejski klimat

Szlaki Beskidu Wyspowego – czyli najbliżej Krakowa

Propozycje szlaków w Gorcach – z widokiem na Tatry

Przy dobrej pogodzie z Krakowa i okolicznych wzgórz widać nawet Tatry!

Zaintrygowaliśmy? Niebawem zaprosimy Was do naszego tekstu o atrakcjach w okolicy Krakowa, w którym podzielimy się nie tylko wskazówkami na temat dojazdu, ale podrzucimy też kilka dodatkowych, ciekawych propozycji na wypad poza miasto.

Gdzie zjeść w Krakowie?

Podczas zwiedzania tych wszystkich krakowskich atrakcji na pewno prędzej czy później dosięgnie Was głód. I tu mamy doskonałą wiadomość! Kraków może pochwalić się niezwykle rozbudowaną i zróżnicowaną bazą gastronomiczną, co zostało docenione w 2019 roku, kiedy miasto dzierżyło tytuł Europejskiej Stolicy Kultury Gastronomicznej. 

W Grodzie Kraka każdy znajdzie coś dla siebie, bez względu na preferowaną kuchnię, dietę i cenę. Od barów mlecznych, gdzie można zjeść smacznie i tanio, przez foodtrucki, po wykwintne restauracje, nawet takie z gwiazdką Michelin. I co najważniejsze, krakowska gastronomia  rozwija się w różnych zakamarkach miasta,  więc bez względu na to, dokąd poniosą Was nogi, zawsze znajdziecie coś pysznego do jedzenia. 

W tym przewodniku nie będziemy udzielać rozbudowanej odpowiedzi na pytanie ,,gdzie dobrze zjeść w Krakowie”, tylko skierujemy Was  do kilku naszych zestawień, które mogą pomóc w podjęciu tej jakże kluczowej decyzji :). W międzyczasie pracujemy nad kilkoma kolejnym kulinarnymi postami, z których dowiecie się, gdzie zjeść tanio, po polsku czy na świeżym powietrzu

Kulinarne eksploracje Krakowa to niewątpliwie jedna z naszych ulubionych ,,rozrywek”.

Gdzie spać w Krakowie?

Baza noclegowa w Krakowie jest spora, będziecie mieć więc w czym wybierać – od bardzo centralnych miejsc, po takie, z których z łatwością dotrzecie do centrum miasta np. tramwajem. Historyczna część Krakowa nie jest na tyle rozległa, żeby konieczne było mieszkanie na Kazimierzu czy Starym Mieście, więc jeśli budżet nie pozwala Wam na takie lokalizacje, warto pomyśleć o dalszych miejscach noclegowych 

Jeśli planujecie odwiedzić Kraków, nasz przewodnik po Krakowie przydał Wam się w planowaniu pobytu, a w zwyczaju macie rezerwować noclegi przy użyciu Booking.com- zachęcamy do skorzystania z naszego linku afiliacyjnego! Dla Was cena pozostanie bez zmian, a Booking podzieli się z nami swoją marżą. Dla Was bez różnicy, a nam realnie pomaga to rozwijać bloga i pisać kolejne przewodniki dla Was – dziękujemy!

8 komentarzy do wpisu „Co zobaczyć w Krakowie, czyli z wizytą u Smoka Wawelskiego”

  1. Wow – obszerny materiał. Trudno się nie zgodzić, Kraków i okolice to arcybogaty zakątek świata.

    A swoją drogą że ta marina przy „Zwierzynieckim” to Kolejowy Klub Wodniacki nie wiedziałem, zawsze myślałem że to jedna z sekcji KS.Wisły… Ale z drugiej strony wtedy byłem zainteresowany wszystkim poza historią… a zwłaszcza Krakowiankami które dość licznie przychodziły pooglądać młodych, opalonych, muskularnych harcerzy, którzy dopiero co przypłynęli gdzieś z „gór”…

    Odpowiedz
  2. A piwem gardzicie? 😉
    Np krafty z „Brokreacji” albo czeskie piwa z hospudki u nas.
    A streetfood?
    Zatoko foodtraków przy zajezdni tramwajowej?
    Kraków to niesamowite miejsce dla takich jak ja – czyli gastroturystów 😀.
    A opis super i zrozumiałe, że nie da się opisać Krakowa kompletnie.
    Pozdrawiam 👍

    Odpowiedz
    • Na blogu jest kilka naszych tekstów o jedzeniu w Krakowie, bo jak napisałeś, jest w czym wybierać:) Nie brakuje pomysłów i materiałów na kolejne wpisy np. o foodtruckach, szkic już nawet jest, ale pandemia i plany zagospodarowania wymusiły aktualizację np. likwidacja Bezogródek:(.

      Dzięki za pomysł z piwem, ale tu muszę potestować sam, bo Kasia tylko wodę i wino pija:) Kryterium dla piwiarni to minimum 15 dobrych rzemieślniczych piw w ofercie;)

      Odpowiedz
  3. „Celem nadrzędnym wynikającym z ochrony dziedzictwa kulturowego jest utrzymanie na Zabłociu klimatu dawnej dzielnicy przemysłowej” ..napisano w zapisie Lokalnego Programu Rewitalizacji dla Zabłocia.
    Dla mnie „co zobaczyć w Krakowie” od ul.Zabłocie 27, lata temu rozpoczynałem.

    Tego domu już nie ma. Zostało tylko wielkie drzewo z przydomowego ogrodu.My jako dzieci bawiliśmy się wokół niego. W Muzeum Podgórza belka stropowa z wyrytą datą się zachowała i obraz przedstawiający drzwi wejściowe tego domu pozostał.
    Mam wiarę, że chociaż to drzewo przetrwa nierówną walkę z wszechobecnymi apartamentowcami.

    https://podgorze.pl/pozegnanie-z-zablociem/
    https://podgorze.pl/zablocie-jesze-tylko-trzy-dni/

    Ech…

    Odpowiedz
      • Rewitalizację tej kamienicy uważam za plus.Czy będzie ona miała coś wspólnego z bryłą tej dawnej willi, to już pewny nie jestem. Raczej nie będzie i tutaj szkoda mi czegoś co znów tracimy.
        Schindler’s House, Schindler’s Offis to nazwy jakoś nie w mym guście.
        Z tego co się nasłuchałem od dziadków, to dla mnie willą Eugeniusza Kwiatkowskiego pozostanie. Wicepremiera, ministra przemysłu i handlu, ministra skarbu II Rzeczypospolitej.

        Odpowiedz
        • Tu wygrywa marketing. Willa z „Schindlerem” w nazwie lepiej sprzeda się w folderach reklamowych. Ponoć wcale tam nie mieszkał, może zatrzymał się na krótki pobyt przed zakupem fabryki.
          PS Wiemy że w Tarnowie jest willa Eugeniusza Kwiatkowskiego, ale o Krakowie nie słyszeliśmy.

          Odpowiedz

Dodaj komentarz