
Zastanawiacie się, co warto zobaczyć w Krakowie przy pierwszej wizycie? A może jest to już Wasz kolejny pobyt w Grodzie Kraka i tym razem szukacie mniej oczywistych atrakcji turystycznych? Liczycie, ile dni potrzeba na zwiedzania miasta i gdzie smacznie zjeść pomiędzy oglądaniem atrakcji Krakowa?
Lepiej trafić nie mogliście, bo w Krakowie nie jesteśmy przejezdnymi turystami. Mieszkamy tu od ponad 8 lat i tym wpisem chcemy Wam pomóc zorganizować niezapomniany urlop w Krakowie!
Z naszego tekstu o atrakcjach Krakowa dowiecie się:
- o tych dobrze znanych miejscach, które każdy powinien zobaczyć przy okazji wizyty w Krakowie
- o mniej znanych atrakcjach miasta, o których pewnie wiele osób nie słyszało
- o najsmaczniejszych adresach w mieście – czyli gdzie smacznie zjeść i wypić dobrą kawę
- na końcu czeka na Was darmowa mapa z zaznaczonymi atrakcjami Krakowa

Największe atrakcje Krakowa
Zwiedzanie Krakowa proponujemy zacząć od Starego Miasta, a następnie kierować się na południe w stronę Wawelu, Kazimierza i Podgórza.

I. Wokół Starego Miasta
Stare Miasto w Krakowie
Można silić się na kreatywność i oryginalność, ale w naszej opinii listę miejsc, które trzeba zobaczyć w Krakowie, otwiera Stare Miasto. Tę najstarszą i najsłynniejszą część miasta wpisano w 1978 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO – i to już w pierwszym wpisie! W turystycznym centrum Krakowa ,,dzieje się” niemal całą dobę, choć o każdej porze dnia i roku obserwujemy trochę inną dynamikę.


Stare Miasto, gwarne i tłoczne w sezonie letnim, gdy życie skupia się w restauracyjnych i kawiarnianych ogródkach Rynku Głównego i odchodzących od niego uliczek, wycisza się wraz z nadejściem zimowych chłodów i rosnącą popularnością wiekowych krakowskich piwnic, pamiętających czasy Jana Długosza i Wita Stwosza.
To właśnie od spacerów wokół Rynku zaczęliśmy odkrywanie atrakcji Krakowa i również w tym miejscu Waszą przygodę z grodem Kraka proponujemy rozpocząć. A jest co odkrywać… I pamiętajcie, szczególnie Warszawiacy, że w Krakowie na ma Starówki – jest tylko Stare Miasto;)

Rynek Główny w Krakowie
Jeśli Stare Miasto to centrum Krakowa, to Rynek jest jego sercem. Krakowski Rynek jest największym w Polsce i jednym z najpiękniejszych w Europie. Pełen turystów z Polski i zagranicy, których rozmowy przeplatają się z muzyką różnej maści grajków, stukotem kopyt koni ciągnących dorożki i odgłosem hejnału odgrywanego za dnia o każdej pełnej godzinie. Do tego mimowie, dzieci biegające za mydlanymi bańkami i wszędobylskie gołębie.
Dla wielu zbyt gwarno i głośno, dla innych – miejsce pełne życia. Jeśli należycie do tej pierwszej grupy – spokojnie, często wystarczy wejść w boczną uliczkę by uciec od zgiełku.
Granice Rynku wytyczają zdobne pierzeje zabytkowych kamienic, z których każda mogłaby opowiedzieć fascynującą historię. Przestrzeń Rynku wypełniają jedne z najważniejszych polskich zabytków. Jeśli macie ochotę na spacer wokół Rynku, już niebawem zaprosimy Was do tekstu o Starym Mieście.

Kościół Mariacki w Krakowie
Najsłynniejszy kościół Krakowa, czyli Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie, skrywa w swoich wnętrzach arcydzieło średniowiecznej sztuki sakralnej – ołtarz Wita Stwosza. Z początkiem 2021 roku dobiegła końca renowacja ołtarza – jedna z najpoważniejszych w jego wielowiekowej historii. Sklepienie kościoła zostało ozdobione przez mistrzów polskiego malarstwa – Jana Matejkę, Józefa Mehoffera i Stanisława Wyspiańskiego – każdy z nich ma swoje miejsce w historii Krakowa. Ciekawostką jest też, że to w tym kościele miał miejsce ślub Lucjana Rydla z Jadwigą Mikołajczykówną, opisany następnie w słynnym ,,Weselu” Wyspiańskiego.

Wiecie, że ołtarz Stwosza zamyka się i otwiera? Polecamy zajrzeć do kościoła właśnie wtedy, bo to wyjątkowa okazja, żeby zobaczyć niewidoczne na co dzień skrzydła ołtarza. Godziny otwierania i zamykania ołtarza dostępne są na stronie bazyliki.
Z kolei z wieży, zwanej Hejnalicą, o każdej pełnej godzinie usłyszeć można hejnał. Wieża dostępna jest również do zwiedzania – dla tych, którym nie kręci się w głowie na stromych schodach. Ten kościół i jego wnętrze to temat na osobną historię – lubimy zaglądać do niego ,,przy okazji” i zawsze znajdować coś, czego nie wypatrzyliśmy poprzednim razem.


Sukiennice w Krakowie
Cóż, tłumacząc rzecz na współczesne realia, Sukiennice to… taka galeria handlowa, wzniesiona przez Kazimierza Wielkiego. Nazwa Sukiennic wzięła się oczywiście od sukna, sprowadzanego najczęściej z Niemiec i Flandrii, którym handlowano w budynku.
Dziś bryła Sukiennic prezentuje się nader elegancko, ale musicie sobie wyobrazić, że do końca XIX wieku do murowanego budynku przylegały również drewniane jatki, w których handlowano wszystkim, również jedzeniem i zwierzętami… Wyobraźcie sobie te zapachy, kurz, brud i resztki towarów walających się po całym rynku… To już chyba wolimy stoiska z bursztynem 🙂

Na piętrze swoją siedzibę ma Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku, gdzie podziwiać można między innymi słynny „Hołd Pruski” Jana Matejki. Po sąsiedzku mieści się kawiarnia Szał, która ze swojego tarasu oferuje jeden z najlepszych widoków na Rynek i Kościół Mariacki.
Czy wiecie, że w Sukiennicach wisi nóż…? Miał przypominać o tym, że za kradzież grozi kara obcięcia uszu lub ręki… Wypatrzycie go zawieszonego przy sklepieniu?

Wieża Ratuszowa w Krakowie
Jeśli szukacie na Rynku ratusza miejskiego, podobnego do tych, jakie być może widzieliście we Wrocławiu, Poznaniu, Lublinie lub pobliskim Tarnowie, musimy Was zasmucić – takiego budynku tu nie znajdziecie. Kraków miał kiedyś swój ratusz, zawarty w obrębie płyty Rynku Głównego, niestety w wyniku źle przeprowadzonego remontu konstrukcja uległa osłabieniu i w 1820 roku zdecydowano o rozbiórce.


Jedyną pamiątką po tej budowli jest 70-metrowa Wieża Ratuszowa, w której obecnie mieści się oddział Muzeum Krakowa z ciekawymi eksponatami. Dla wielu najciekawszą atrakcją będzie wejście na jej szczyt, by spojrzeć na Rynek z perspektywy… krakowskiego gołębia ;). Uprzedzamy – wejście jest dość strome, nierówne i ciasne, więc to raczej opcja dla sprawnych osób, bez klaustrofobii.

Kościół św. Wojciecha
Nieduży kościół na krakowskim rynku jest jednym z najstarszych w Krakowie i wybudowany został w miejscu, gdzie według legendy mszę przed wyruszeniem do Prus odprawił biskup praski Wojciech. Rzeczywiście badania archeologiczne wykazały istnienie fundamentów z przełomu X i XI wieku. Obecny kościół powstał w XI wieku w stylu romańskim, a w XVII przebudowany został w stylu barokowym.
Często spotykamy się ze stwierdzeniem, że to również najmniejszy kościół w Krakowie, ale na oko podgórski Kościół św. Benedykta wydaje się dużo mniejszy.

Podziemia Rynku w Krakowie
W czasie ostatnich poważniejszych prac remontowych płytu rynku natknięto się na wiele arcyciekawych pamiątkach po kilkuset letniej historii tego miejsca. Ciekawym może być dla Was to, że poziom rynku był niegdyś o wiele niżej, a uniósł się na skutek nawarstwiania się osadów, odpadów i kolejnych warstw budulca. Najciekawsze odkrycia wykopane na Rynku prezentowane są w wyjątkowym podziemnym muzeum – Podziemiach Rynku.

Pomnik Adama Mickiewicza
Zacznijmy nasz spacer przy ,,Adasiu” – tak pomnik narodowego wieszcza nazywają Krakowianie, co nie było dla nas takie oczywiste w pierwszym roku naszego pobytu w mieście. Sylweta Adama Mickiewicza to jeden z najsłynniejszych krakowskich monumentów i doskonały punkt orientacyjny. Nie powinno, więc dziwić, że mieszkańcy Krakowa lubią spotkać się ,,pod Adasiem” ( a gołębie na Adasiu ;)).
Pomnik od końca XIX wieku był świadkiem historii, ale i jej ofiarą. Adam w towarzystwie uosobień Narodu, Nauki, Poezji i Patriotyzmu okazał się zbyt polski dla Niemców, którzy zniszczyli go w 1940 roku. Stojący obecnie na Rynku monument to rekonstrukcja z wykorzystaniem oryginalnych elementów, których fragmenty znaleziono m.in. w Hamburgu.

Uliczki i zakamarki Starego Miasta
Choć na Rynku Głównym panuje największy tłok i tam znajdują się najważniejsze zabytki Krakowa, to jednak uliczki Starego Miasta nie tylko mają swój klimat, ale również skrywają wiele cennych zakątków – chociażby Collegium Maius, Kamienicę Szołayskich z wystawą o Szymborskiej, Zaułek Niewiernego Tomasza, Muzeum Archidiecezjalne i Archeologiczne. Jest co zwiedzać!

I najważniejsze, że jest też gdzie zjeść, bo w bocznych uliczkach chowają się liczne knajpki, puby, bary i kawiarnie. Każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno pod kątem preferencji smakowych i ceny.

Collegium Maius w Krakowie
Uniwersytet Jagielloński to najstarsza uczelnia wyższa w Polsce, a jej pierwsza porządna siedziba znajdowała się właśnie w Collegium Maius – uczelnia rezyduje tu od 1400 roku. Historyczny dziedziniec pozwala wyobrazić sobie, jak wyglądała uczelnia przed setkami lat – polecamy zajrzeć tu szczególnie, gdy uniwersytecki zegar gra pieśń ,,Gaudeamus Igitur”, a oczom widzów ukazują się figury postaci zasłużonych dla uniwersytetu: króla Jagiełły oraz królowej Jadwigą, św. Jana z Kęt, Stanisława ze Skalbmierza i Hugona Kołłątaja. Warto także znaleźć czas na Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego, by w trakcie wizyty zobaczyć wnętrza kompleksu.


Barbakan, Brama Floriańska i resztki murów miejskich z basztami
Trudno w to uwierzyć, ale determinacji jednego człowieka zawdzięczamy to, że po dziś dzień możemy podziwiać tak słynne budowle jak Barbakan i Brama Floriańska, wraz z resztką okalających ją murów miejskich i trzema basztami. Obecnie ciężko wyobrazić sobie krakowski krajobraz bez tych budowli, ale gdyby nie postawa Feliksa Radwańskiego, XIX-wiecznego architekta i profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, mielibyśmy tam teraz rabatki i chodniki. Niewątpliwie ten fragment obwarowań podzieliłby los pozostałych murów miejskich, rozebranych w XIX wieku.

Dzięki jego działaniom przynajmniej tyle zostało z okalających miasto podwójnych murów miejskich z kilkudziesięcioma basztami i bramami. Obecnie zachowane elementy systemu obronnego Krakowa wchodzą w skład oddziału ,,Mury Obronne” Muzeum Krakowa. Śladów nieistniejących murów miejskich (wzmocnionych 39 basztami, 8 bramami i otoczonych fosą) szukajcie na Plantach – patrzcie uważnie pod nogi :)!

Planty Krakowskie
Spacer krakowskimi uliczkami dopełni przechadzka po najstarszym krakowskim parku – Plantach, które powstały na miejscu dawnych miejskich murów. Gdy rozebrano mury, teren po nich i po fosie przemieniono w publicznie dostępny park – był to dość nowatorski, jak na tamte czasy, koncept. Zielony pierścień wokół Starego Miasta powstał w XIX wieku a współtwórcą projektu był Florian Straszewski, na którego cześć nazwano równoległą do Plant ulicę od strony Wawelu.

W obwodzie Planty mają około 4 kilometrów, tak więc można się trochę przejść, po drodze mijając m.in. neogotyckie seminarium duchowne, do którego uczęszczał Karol Wojtyła, Muzeum Archeologiczne z ,,sekretnym” ogrodem, klasztor Karmelitów czy liczne rzeźby przedstawiające zasłużonych naukowców, królewskie pary i ludzi sztuki. Nie zabraknie też dwóch bardzo estetycznych placów zabaw – jeden znajduje się koło Muzeum Archeologicznego, drugi od ul. Św. Gertrudy 16.
Spacerując wzdłuż Plant, nie sposób przegapić pozostałości po systemie umocnienień okalających kiedyś miasto. W miejscu dawnych baszt postawiono pamiątkowe płyty z nazwami cechów opiekujących się poszczególnymi basztami, a w wielu miejscach wzniesiono także wysoki na pół metra murek, który wskazuje dawny przebieg miejskich murów.
A jeśli lubicie spacerować po zielonym, polecamy nasz wpis o tajemniczych ogrodach Krakowa!

II. Wzgórze Wawelskie
Wawel to wapienne wzgórze górujące nad Starym Miastem, które od tysiąca lat jest świadkiem wzlotów i upadków państwa polskiego. Na jego szczycie wzniesiono jedne z najważniejszych budowli dla historii Polski i polskiego kościoła rzymskokatolickiego – Zamek Królewski oraz bazylikę archikatedralną św. Stanisława i św. Wacława, czyli Katedrę Wawelską.
Tych miejsc nie trzeba nikomu przedstawiać, całość na dobre wpisała się w krajobraz miasta. W kwietniu i maju przychodzimy tu szukać śladów wiosny, której symbolem są dla nas kwitnące magnolie, natomiast podczas letnich nocy dziedziniec zamkowy rozbrzmiewa muzyką w ramach festiwalu ,,Wawel po zmierzchu”.


Niezależnie od pory roku po prostu warto zajrzeć tu podczas spaceru po Krakowie, stanąć na tarasie widokowym wznoszącym się nad Wisłą lub przespacerować się w cieniu historycznych budowli. Polecamy też udać się na druga stronę Wisły by podziwiać jedną z piękniejszych panoram na Wawel, np. z letniego ogródka kawiarni Cafe Manggha.
Na dokładny opis narodowej perełki się nawet nie porywamy – tu po prostu trzeba przyjść i już! Najprościej jest podejść od ul. Grodzkiej, mijając mur z ,,wawelskimi cegiełkami”. Kiedy bowiem Austriacy zdecydowali się oddać Wawel, używany przez nich jako wojskowe koszary, z powrotem w polskie ręce, obiekt trzeba było poddać gruntownej renowacji. Wtedy z resztą dokonano wielu ciekawych badań historycznych i archeologicznych, ale o tym może innym razem… (Choć jeśli Was to interesuje, polecamy wystawę ,,Wawel Odzyskany”). Wysiłkiem całego narodu pozyskiwano fundusze na renowację Wawelu i o tym przypominają właśnie te cegiełki.

Zamek Królewski w Krakowie
Zamek Królewski na Wawelu to siedziba królów polskich od czasów Kazimierza Odnowiciela, który po czeskim najeździe i zniszczeniu kraju, wybrał Kraków na stolicę Polski. Kraków pozostał nią do momentu przeniesienia przez Zygmunta III Wazę do Warszawy, a formalnie do Sejmu Wielkiego, który oficjalnie ustanowił Warszawę stolicą Polski. Nawet po utracie statusu królewskiej siedziby miejsce to było symbolem potęgi militarnej i kulturalnej Rzeczpospolitej, a dziś jest jedną z największych atrakcji Krakowa.

Zarówno w przypadku Katedry, jak i Zamku Królewskiego rzecz miała się podobnie – dopóki korona rezydowała w Krakowie, każdy władca próbował zaznaczyć jakoś swoją obecność na Wzgórzu Wawelskim i wielu z nich fundowało temu kompleksowi spore metamorfozy.
Szczególnie chętnie w Wawel inwestowali Jagiellonowie, którzy szczycili się opinią mecenasów sztuki i kultury. Niestety zamek mocno ucierpiał w czasie potopu szwedzkiego – mówi się, że Szwedzi wywozili z Krakowa nawet elementy zdobień elewacji, które do dziś znajdowane są w Wiśle, np. na wysokości Warszawy… W 1702 na zamku wybuchł pożar, a z kolei 100 lat później obiekt przeszedł w austriackie ręce i zaborcy urządzili na Wawelu koszary. Przebudowy trwały tu ciągle, a w czasie II wojny światowej zawiadywał nimi sam Hans Frank, główny gubernator i niechlubny rezydent Wawelu. Los więc nie oszczędzał Wzgórza Wawelskiego, a mimo to jest to ciągle jeden z najcenniejszych kompleksów architektonicznych w kraju.
Nim udacie się na zwiedzanie komnat Zamku Królewskiego, przyjrzyjcie mu się od strony ulicy Grodzkiej. Na pewno dostrzeżecie Kurzą Stopę czy Wieżę Duńską. Zachęcamy do spaceru wzdłuż zamkowych murów i ostałych się do dziś baszt i bram. Wejście na dziedziniec zamkowy też jest darmowe, więc warto skorzystać. Szczegóły na temat wystaw, cen biletów i godzin otwarcia znajdziecie na stronie Zamku Królewskiego na Wawelu w Krakowie.
