Roztocze Wschodnie – kraina na końcu… Polski

Roztocze Wschodnie – tę frazę wrzuciliśmy w wyszukiwarkę przed naszym czerwcowym urlopem, próbując zaplanować trasę kolejnej wycieczki. Wyniki wyszukiwania? Marne. Owszem, sporo informacji dało się znaleźć o lubelskiej części Roztocza, którą my również odkrywaliśmy jakiś czas temu , ale naprawdę niewiele o tej bliższej Ukrainie – podkarpackiej. Podobnie z mapami – zaledwie jedno dostępne wydawnictwo … Czytaj dalej

Najciekawsze miejsca okolic Magurskiego Parku Narodowego

Zeszłoroczny wyjazd w Beskid Niski okazał się zdecydowanym faworytem sezonu. Czuliśmy się nie tylko rowerowo wyjeżdżeni, ale również nasyceni obcowaniem z dziką naturą i zaintrygowani kulturalno-historycznymi losami tej ziemi, które stopniowo odkrywaliśmy po drodze. Nasze wrażenia opisaliśmy dość gruntownie we wpisie o Małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej. Czyżby? Ano nie od końca ;). W tekście uwzględniliśmy … Czytaj dalej

Przemyśl – Verdun wschodniego frontu

Panorama Przemyśla ze wzgórza zamkowego

Wiedzieliście, że Przemyśl to jedno z najstarszych polskich miast? Pierwsze wzmianki o mieście pochodzą z 981 roku, kiedy na Lachach (Polakach) zdobywa je Ruś Kijowska. Przez kolejne stulecia miasto zmieniało wielokrotnie swoich gospodarzy, by ostatecznie zostać przyłączone do Królestwa Polskiego w 1340 roku przez Kazimierza Wielkiego. Przez kolejne stulecia Przemyśl rozwijał się na pograniczu świata … Czytaj dalej

Międzynarodowe Dni Wina w Jaśle – Pociąg do Wina

Jasło. Co mówi Wam to miejsce? Jakie macie skojarzenia? Jeśli jedyne to to z piosenką Kabaretu Starszych Panów (kto zgadnie tytuł?), to czytajcie dalej. Jest to bowiem niezwykle (nie)winny adres – a wszystko za sprawą Międzynarodowych Dni Wina. Co to za impreza? I czemu nasza podróż do Jasła była chyba jedną z najbardziej nietypowych w … Czytaj dalej

Zamek w Łańcucie- najsłynniejsza podkarpacka rezydencja

Zamek w Łańcucie przeszedł ostatnio renowację

Pomysł na szybki, jednodniowy wypad z Krakowa? Szukaliśmy czegoś ciekawego z łatwym dojazdem z grodu Kraka, wertowaliśmy rozkłady kolejowe i przewodniki i nagle… eureka! Nie byliśmy jeszcze nigdy w Łańcucie, a przecież linia kolejowa Kraków-Rzeszów łączy te dwa miasta w ledwie dwie godziny podróży! Niewiele myśląc, wsiedliśmy w mocno poranny pociąg i ruszyliśmy w stronę … Czytaj dalej

Dziko, cicho i zielono. Rowerem przez Pogórze Przemyskie.

Ruch na świeżym powietrzu, kontemplowanie widoków i odrobina fizycznego wyzwania- to głównie z tych względów upodobaliśmy sobie ostatnio podziwianie Polski z rowerowego siodełka. Jednak nie jeździmy tylko dla sportu- przede wszystkim chcemy poznać i zrozumieć okolicę. Te dwa kryteria są dla nas kluczowe przy wytyczaniu trasy każdej rowerowej wycieczki, a Pogórze Przemyskie spełnia je doskonale. … Czytaj dalej

Zamek w Krasiczynie – perła renesansu na Podkarpaciu

Jeżeli zawitacie do Przemyśla, warto zadać sobie niewielki trud i wybrać się, najlepiej rowerem, do położonego raptem 10 kilometrów od miasta Krasiczyna. To tu, za zieloną ścianą ogrodów, skrywa się przepiękny XVI-wieczny zamek, jeden z niewielu przykładów architektury włoskiego renesansu i manieryzmu na polskich ziemiach. Witajcie w krasickich włościach! Zamek wybudowano na przełomie XVI i … Czytaj dalej

Stary kirkut i synagoga w Lesku

kirkut w Lesku czyli cmentarz żydowski

To właśnie w Lesku zaczęliśmy naszą bieszczadzką wyprawę. O tym miasteczku wiedzieliśmy niewiele, może poza jakimś wspomnieniem o tym, że jest tu jakiś ciekawy cmentarz. Poza tym przed tą wyprawą nie bylibyśmy pewnie w stanie wskazać Leska na mapie, ale właśnie po to się podróżuje, żeby te białe plamy wypełniać wspomnieniami, obserwacjami i historiami. Na … Czytaj dalej

Skansen w Sanoku

skansen w Sanoku

Wizyta w skansenie w Sanoku była zwieńczeniem naszych czerwcowych podkarpackich eksploracji. Dla zrównoważenia wysiłku fizycznego postanowiliśmy zanurzyć się w odrobinie kultury i poznać dawne dzieje przewędrowanych okolic. Nieraz na szlaku mijaliśmy zaniedbane cmentarze czy opuszczone ludzkie siedliska, co pobudzało naszą wyobraźnię i kazało zastanawiać się, jak wyglądał ten region przed erą (nie)dzielnych turystów czy solińskich amatorów sportów … Czytaj dalej

Bieszczady. Przystanek Polańczyk i jezioro Solińskie

Nasza bieszczadzka wyprawa znalazła swój finał nad Jeziorem Solińskim, zwanym czasem ”bieszczadzkim morzem”… Na miejsce odpoczynku i noclegu wybraliśmy Polańczyk, który stanowi spokojniejszą  alternatywę dla Soliny, tłocznej i cokolwiek jarmarcznej głównej miejscowości turystycznej regionu. Polańczyk jako ośrodek uzdrowiskowy zapewnia możliwość niezmąconego wypoczynku i relaksu, a tego właśnie potrzebowaliśmy po kilku dniach pieszej tułaczki – momentami … Czytaj dalej