Atrakcje Lublina – 28 miejsc, które warto zobaczyć

Lublin to jedno z większych polskich miast, z kilkusetletnią historią i wieloma cennymi zabytkami. Klimatyczne uliczki, które z powodzeniem mogłyby zagrać w niejednym filmie, wielokulturowe ślady, spotykane zarówno na spacerze, jak i na talerzu, a do tego magiczna aura sztukmistrzów i ,,widzących”.

Wracamy do Lublina co jakiś czas i za każdym razem odkrywamy kolejne oblicza tego miasta. Miasto może poszczycić się tyloma ciekawymi miejscami, że nawet dwa pełne weekendy nie wystarczą, aby poznać wszystkie atrakcje Lublina. Jednak w tym czasie można zobaczyć naprawdę niemało, a z naszym przewodnikiem zaplanowanie wyjazdu do Lublina powinno dużo łatwiejsze. Lublin krok po kroku? Tylko z nami :)! 

Atrakcje Lublina, które warto zobaczyć. Widok na Krakowskie Przedmieście, Bramę Krakowską i Ratusz z Wieży Trynitarskiej
Widok na Krakowskie Przedmieście, Bramę Krakowską i Ratusz z Wieży Trynitarskiej

Atrakcje Lublina – wokół Starego Miasta

Stare Miasto

Przygodę z Lublinem proponujemy zacząć od Starego Miasta, które jest jednym z najpiękniejszych i najlepiej zachowanych starych miast w Polsce. Spora jego część (ok. 70%) to oryginalna zabudowa z licznymi zabytkami, takimi jak: Trybunał Koronny, dwie bramy i baszta, (pamiątkami po nieistniejących murach miejskich), Plac po Farze, Wieża Trynitarska lub Archikatedra.

Uwielbiamy zagubić się w uliczkach Starego Miasta, odkrywając zarówno te ,,odpicowane”, jak i nadal mniej zadbane zakątki. Lublin potrafi zaskoczyć niespodziewaną instalacją artystyczną, intrygującą fasadą w koty, zaułkiem z poezją Zuzanny Ginczanki czy podwórkiem, w którym czas zatrzymał się w miejscu. Stare Miasto ewidentnie przechodzi stopniową przemianę i daleko mu do idealnie do stanu ,,spod igły”, jednak podążanie za tą zmianą, ale i poznawanie ,,surowych” jeszcze miejsc, sprawia nam wiele radości. Pamiętajcie, żeby na Stare Miasto wrócić także po zmroku – w delikatnym świetle latarni serce Lublina sprawia zupełnie inne wrażenie…

Rynek i Trybunał Koronny

Serce Starego Miasta to wytyczony przy okazji lokacji miasta w 1317 roku Rynek – jego linie oparto na zarysie dawnych wałów, dlatego pierzeje nie są względem siebie idealnie prostopadłe. W jego centralnej części znajduje się Stary Ratusz, który od 1578 roku pełnił funkcję siedziby Trybunału Koronnego – najwyższego sądu apelacyjnego dla szlachciców z Małopolski. Obecną bryłę zaprojektował sam Dominik Merlini, nadworny architekt króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, autor projektu m.in. królewskich Łazienek w Warszawie. 

Trybunał Koronny na Rynku atrakcją Lublina którą warto zobaczyć
Trybunał Koronny na Rynku
Kamienice na Rynku Starego Miasta i Brama Krakowska - to warto zobaczyć w Lublinie
Rynek Starego Miasta

Z kolei wokół Rynku stoją zabytkowe, często wzbogacone o sgraffito, kolorowe kamieniczki – obecny styl zabudowy to efekt odbudowy miasta po wielkim pożarze z roku 1575 (tych pożarów było w Lublinie kilka) i następujących w kolejnych stuleciach przebudów poszczególnych ,,adresów”. Jeśli intrygują Was te fasady, koniecznie poczytajcie o poszczególnych kamienicach. W ich historiach przewijają się nazwiska możnych rodów (np. Lubomelskich, Konopniców) czy ludzi kultury (takich jak Wieniawski, Kochanowski, Pol). Nie wszystkie odzyskały jeszcze swój blask, często ze względu na spory własnościowe, ale nawet w tych mniej zadbanych można dopatrzeć się czegoś ciekawego. 

Piwnica pod Fortuną z cennymi XVII wiecznymi polichromiami to atrakcja i warte zobaczenia miejsce w Lublinie
Piwnica pod Fortuną z cennymi XVII wiecznymi polichromiami

Lubimy czasem niespiesznie kręcić się wokół nich i odczytywać przedstawione na malowidłach postaci lub sentencje. Wokół Rynku znajdziecie kilka przytulnych knajpek, z naszą ulubioną żydowską Mandragorą na czele. 

W jednej z kamienic w czasie remontu w 2010 roku znaleziono szklane negatywy. Zachowane zdjęcia umieszczono w oknach budynku, a Lublinianie rozpoznawali w nich swoich przodków. To, co początkowo miało być jedynie miłą estetycznie formą, zaowocowało filmem i książką łączącymi przeszłość z teraźniejszością. 

Plac Po Farze

W miejscu dzisiejszego Placu po Farze stał niegdyś, wzniesiony w XIII wieku, kościół św. Michała Archanioła. Ze względu na stan techniczny budowli rozebrano ją w 1857 roku. Choć po świątyni nie ma już śladu, dzięki pozostałościom fundamentów oraz niewielkiej makiecie kościoła można wyobrazić sobie, jak wyglądało to miejsce ze świątynią w jego centralnej części. 

Z Placu po Farze roztacza się ładna panorama na Zamek Lubelski, widać nawet donżon i górną część kaplicy Trójcy Świętej. 

Plac Po Farze z wizualizacją nieistniejącej świątyni
Plac Po Farze z wizualizacją nieistniejącej świątyni

Ulica Ku Farze i Plac Rybny

Tuż przy Placu Po Farze znajduje się niepozorna, wąska uliczka pokryta kostką brukową- chyba ulubione miejsce do zdjęć. W czasie naszego pobytu w Lublinie natknęliśmy się tu na instalację przypominającą tragiczną śmierć Zuzanny Ginczanki… 

Ulica Ku Farze to wąska i brukowana uliczka - mało znana i ciekawa atrakcja Lublina
Ulica Ku Farze to klimatyczny zakątek Starego Miasta

Brama Grodzka

Brama Grodzka powstała w XIV wieku, ale w przeciwieństwie do Bramy Krakowskiej została mocno przebudowana w XVIII wieku, zatracając tym samym swój średniowieczny wygląd oraz cechy obronne. O sponsorze i roku przebudowy przypomina rzymska liczba MDCCLXXXV (1785) i skrót  SAR – czyli Stanislaus Augustus Rex (Stanisław August Król). Brama łączy Stare Miasto i Zamek Lubelski, a dawniej nazywano ją Bramą Żydowską, gdyż za nią rozciągała się dzielnica żydowska – brama była więc pewnego rodzaju pomostem między tymi dwoma światami i kulturami. W czasie II wojny światowej na terenie tej dzielnicy utworzono getto i wtedy właśnie ta brama łączyła getto z aryjskim Lublinem.

Zmierzając przez Bramę w stronę zamku, warto zatrzymać się na wystawie Ośrodka ,,Brama Grodzka-Teatr NN” zatytułowanej ,,Lublin. Pamięć Miejsca”, która edukuje o brutalnie wyrwanej z kronik żydowskiej karcie w historii miasta. To miejsce robi fenomenalną robotę, zbierając informacje o ponad 40 tysiącach żydowskich mieszkańcach Lublina. Odnalezienie ponad 2700 przedwojennych zdjęć żydowskich fotografów pozwoliło uratować od zapomnienia twarze ludzi. Ośrodek ,,Brama Grodzka-Teatr NN” próbuje przywrócić im tożsamość. 

Na stronie ośrodka dostępne są także ciekawe (i bezpłatne) przewodniki po mieście – polecamy do nich zajrzeć, jeśli chcecie pogłębić swoją relację z Lublinem.

Archikatedra Lubelska

Archikatedra św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty to najważniejszy i jeden z największych kościołów w Lublinie. Potężną katedrę wzniesiono w 1604 roku w stylu barokowym, dla przybyłych do miasta jezuitów. Po pożarze w XVIII wieku pokryto ją freskami, które możemy podziwiać do dziś. W środku imponują zarówno potężne organy, jak i zdobne malowidła – słowem, będziecie zadzierać glowę 🙂 

Wejście do kościoła jest darmowe, ale po zakupie biletu (6 zł bilet normalny) można zwiedzić jeszcze dodatkowe pomieszczenia:

  • Zakrystię Akustyczną, w której, dzięki odpowiednio zaprojektowanym sklepieniu głos fantastycznie niesie się po całym pomieszczeniu
  • Skarbiec z cennymi przedmiotami liturgicznymi, znajdujący się obok Zakrystii
  • Krypty z grobami biskupów lubelskich 
Wnętrze Archikatedry w Lublinie to miejsce warte zobaczenia w Lublinie
Wnętrze Archikatedry

Wieża Trynitarska

Tuż przy Archikatedrze Lubelskiej stoi Wieża Trynitarska, która, pełniąc funkcję dzwonnicy katedry, stanowi doskonały punkt widokowy na Stare Miasto w Lublinie. Zdecydowanie polecamy  udać się na jej szczyt aby podziwiać panoramę miasta- w końcu to najwyższy punkt zabudowy lubelskiego Starego Miasta. Sama nazwa wieży pochodzi od zakonu trynitarzy, którzy byli właścicielami katedry, do której przylega wieża. Przebudowano ją w XIX wieku i obecnie poza funkcją widokową pełni też rolę Muzeum Archidiecezjalnego Sztuki Religijnej. 

Widok na Rynek z Wieży Trynitarskiej

Bazylika Dominikanów

To jedna z najstarszych świątyń w mieście, która niedawno obchodziła swoje 750-lecie. Dominikanie pojawili się w Lublinie już w XIII wieku 

W kościele znajdowały się kiedyś relikwie Krzyża Świętego, jednak w 1991 roku zostały skradzione – do dziś nie udało się ich odzyskać.  Zewnętrze kościoła to przykład tzw. ,,renesansu lubelskiego”, który znać możecie m.in. z Kazimierza nad Wisłą. Nawę główną otacza 11 kaplic – każda z nich to osobna historia. Polecamy zwrócić szczególną uwagę w kaplicy Szaniawskich – to tam wymalowano słynne przedstawienie pożaru w Lublinie w roku 1719, do którego nawiązuje Lubelska Trasa Podziemna. Malunek nawiązuje do legendy, według której to dzięki modłom dominikanów do relikwii Krzyża Świętego pożar udało się opanować. 

Ostatnio wnętrza kościoła przeszły gruntowną rewitalizację, tak więc podziwiać możemy wnętrza świątyni w jej pełnym blasku.

Brama Krakowska, Muzeum Historii Miasta Lublina i Baszta Gotycka

Brama Krakowska to jeden z najcenniejszych zabytków Lublina i jego symbol. Wybudowana została w XIV wieku jako element okalających Stare Miasto murów miejskich, jednak w przeciwieństwie do Bramy Grodzkiej (drugiej lubelskiej bramy miejskiej), mimo licznych przebudów w późniejszych wiekach utrzymała swój średniowieczny wygląd.

W Bramie Krakowskiej znajdziecie Muzeum Historii Miasta Lublina, gdzie na pięciu kondygnacjach przedstawiono dzieje od czasów wczesnego osadnictwa do II wojny światowej. Dodatkowo na najwyższym piętrze czeka nagroda za zwiedzenie muzeum 😉 – taras widokowy.

Jeśli idziecie od strony Rynku, skręćcie w lewo w ulicę Szambelańską, ostatnią uliczkę przed Bramą Krakowską, a dojdziecie do Baszty Gotyckiej, ze względu na przekrój zwanej także Basztą Półokrągłą. Ta zrekonstruowana w latach 80-tych XX wieku baszta to jedyna taka budowla w Lublinie. Obok niej znajdziecie mural z XVII-wieczną panoramą Lublina. Może foteczkę na tle dawnego Lublina :)?

Lubelska Trasa Podziemna 

Dopełnieniem wizyty w Lublinie i dobrym sposobem na usystematyzowanie wiedzy o historii miasta może być przejście Lubelską Trasą Podziemną. Spacer po labiryncie staromiejskich piwnic, używanych do przechowywania towarów na handel, uprzyjemniają makiety miasta, ukazujące etapy rozwoju Lublina. Najbardziej w pamięć zapada makieta ukazująca wielki pożar miasta z 1719 roku.

Zamek Lubelski

Gdy wychodzi się ze Starego Miasta przez Bramę Grodzką, wzrok od razu przykuwa Zamek Lubelski z charakterystyczną ceglaną wieża (donżonem), zwieńczoną białymi blankami. Naszym zdaniem ta budowla to, obok Starego Miasta, drugi symbol Lublina- i to nie tylko ze względu na charakterystyczną i dominującą nad okolicą sylwetkę.

Początki obronne lubelskiego zamku sięgają XII wieku, kiedy na tym miejscu wzniesiono siedzibę kasztelanii lubelskiej, do której z czasem dobudowano obronny donżon. Po najeździe Tatarów w 1341 roku Kazimierz Wielki nakazał wzniesienie murowanego zamku, a szczyt świetności tego obiektu przypadł na XVI wiek. Zamek przebudowano wtedy na królewską rezydencję w stylu renesansowym, a kilkadziesiąt lat później na jego terenie obradował sejm proklamujący Unię Lubelską. Tu też kolejny władca lennego Księstwa Pruskiego składał hołd lenny ostatniemu Jagiellonowi – Zygmuntowi Augustowi.

W XVII wieku przez Polskę przetoczyły się katastrofalne dla kraju wojny. W ich wyniku kolejne obce armie raz po raz niszczyły zamek. Od czasu potopu szwedzkiego popadał w ruinę, a w latach 20-tych XIX wieku zdecydowano o utworzeniu na terenie zamku więzienia dla Królestwa Kongresowego. To, co zostało z zamku, przebudowano w stylu neogotyku angielskiego – porównajcie Zamek Lubelski z Zamkiem w Kórniku – widzicie podobieństwa?

Z historycznego punktu najcenniejsze na terenie Zamku Lubelskiego są dwie budowle: donżon i Kaplica Trójcy Świętej. Ponadto zamek służy za siedzibę Muzeum Narodowego, m.in. z Galerią Malarstwa Polskiego. To tu zobaczycie np. znany z podręczników i jakże ,,na miejscu” obraz Jana Matejki ,,Unia Lubelska”. 

Widok na Stare Miasto z zamku

Donżon na Zamku Lubelskim

Jeśli szukacie punktów widokowych w Lublinie, koniecznie musicie wejść na szczyt zamkowego donżonu, czyli wieży pełniącej jednocześnie funkcję obronną i mieszkalną. Wieżę wzniesiono prawdopodobnie w XIII wieku i dziś pozostaje niezwykle cennym przykładem sztuki romańskiej, nie tylko w Lublinie, ale i w całym regionie. 

Wieża początkowo odgrywała rolę obronną, aby z czasem stać się więzieniem dla szlachty, o czym świadczą wyryte w cegłach napisy. Tę samą funkcję pełniła podczas zaboru rosyjskiego (powstania narodowe), okupacji niemieckiej i komunistycznego terroru do 1954 roku. Z tego względu jej dolna kondygnacja poświęcona jest pamięci więźniów. Z samej góry roztacza się widok na zamek i Stare Miasto i centrum Lublina.

Kaplica Trójcy Świętej

Podczas naszej pierwszej wizyty w Lublinie spore wrażenie zrobiło na nas wnętrze Kaplicy Trójcy Świętej. Może dlatego, że nie wiedzieliśmy czego się spodziewać, a może dlatego, że freski w jej wnętrzu były tak odmienne od tego, co widywaliśmy do tej pory w kościołach na terenie Polski. 

Kaplicę wybudował Kazimierz Wielki, ale malowidła w stylu bizantyjsko-ruskim ufundował Władysław Jagiełło, w którego rodzinie wschodnie obrządki odgrywały istotną rolę- chrzest rzymskokatolicki przyjął dopiero później. Tego ambitnego artystycznego zadania podjęli się artyści z Rusi, którzy ukończyli swoje dzieło w 1418 roku. Specjaliści dopatrują się w malowidłach wpływów nowogrodzkich, twerskich a nawet bałkańskich.

O Kaplicy Trójcy Świętej mówi się, że to spotkanie sztuki wschodu z architekturą zachodu. Wyzwaniem dla malarzy ze wschodu musiało być zaadaptowanie typowo bizantyjskich schematów malarskich do wnętrza świątyni o klasycznie łacińskiej bryle. Tradycyjnie w  prawosławnej świątyni, niebo i Bóg są umieszczani w kopule – a tu artyści musieli mierzyć się z wyzwaniami wszechobecnych gotyckich łuków …. A z resztą, zobaczcie sami!

Równie ciekawa jest historia fresków, które w XIX wieku otynkowano- w tym czasie kaplica pełniła funkcję więziennego miejsca modlitw. Cenne freski ponownie odkryto dopiero na pocz. XX wieku,  a konserwację zakończono w 1997 roku. Efekt robi wrażenie- to jeden z cenniejszych zabytków sztuki średniowiecznej w Europie. 

Co warto zobaczyć poza Starym Miastem

Krakowskie Przedmieście i Aleje Racławickie

Wychodząc ze Starego Miasta Bramą Krakowską, mija się na Plac Władysława Łokietka, który przechodzi dalej w Krakowskie Przedmieście – jedną z najważniejszych ulic Lublina. Obecnie na sporym odcinku zamieniona została w deptak i stanowi centrum gastronomiczno-handlowe miasta. Złapiecie tu trochę oddechu i zobaczycie, jak i gdzie wolny czas spędzają mieszkańcy Lublina.

Patrząc od strony Bramy Krakowskiej, deptak otwiera (Nowy) Ratusz z 1828 roku. Wzniesiono go w miejscu dawnego klasztoru karmelitów, który spłonął i nie został odbudowany. Do dziś pełni siedzibę władz miejskich Lublina, a codziennie o 12.00 usłyszycie hejnał, wygrywany z balkonu ratusza. 

Tuż obok budynku znajduje się Kościół św Ducha, jeden z najstarszych obiektów przy Krakowskim Przedmieściu- wybudowany w XV wieku, a po pożarach odbudowany w 1608 roku.

W tym miejscu proponujemy niespieszny spacer ul. Krakowskie Przedmieście w stronę Placu Litewskiego. Po obu stronach tego deptaka usadowiło się mnóstwo punktów gastronomicznych, od lodów i fast foodów po restauracje, więc każdy znajdzie ofertę dopasowaną do swoich potrzeb. 

Plac Litewski

Naturalnym przedłużeniem Krakowskiego Przedmieścia i kolejnym miejscem wartym zobaczenia jest Plac Litewski. Powstał on w XIX wieku i nosił początkowo nazwę Placu Musztry, od urządzanych na nim parad wojskowych. Według tradycji to tu obradowała szlachta Polski i Litwy przed zatwierdzeniem traktatu, stąd też współczesna nazwa placu. 

Ciekawostką jest, że w drugiej połowie XIX wieku zaborca rosyjski wybudował na placu sobór prawosławny. Takie budowle powstawały w wielu polskich miastach pod carskim zaborem- m.in. w Warszawie i Częstochowie. Pełniły nie tylko rolę świątyni dla prawosławnych urzędników, ale również stanowiły symbol władzy carskiej. Po odzyskaniu niepodległości sobór został rozebrany.

Mimo panujących obecnie betonowych trendów, na placu zachowano trochę zieleni, można więc przysiąść na ławeczce w cieniu i odpocząć. W centralnej części placu znajduje się multimedialna fontanna, a wokół niej kilka pomników, między innymi obelisk upamiętniający podpisanie unii polsko-litewskiej w 1569 r roku. 

Za Placem Litewskim kończy się deptak i Krakowskie Przedmieście przechodzi w zwykłą ulicę z ruchem samochodowym.  

Ogród Saski

Ogród Saski to najbardziej reprezentacyjny park miejski Lublina, nazwą nawiązujący do słynnego ogrodu w Warszawie, na Osi Saskiej. Poza swoją wartością przyrodniczą-rekreacyjną to także obiekt historyczny. Powstał w 1837 roku i od początku cieszył się popularnością wśród mieszkańców Lublina. Nasadzono tu aż 300 różnych gatunków roślin, a projekt nadzorował ogrodnik rodziny Czartoryskich – Piotr Vernier. Park Saski najbardziej ucierpiał w okresie PRL-u kiedy wybudowano w nim dom partii i muszlę koncertową oraz zaniedbano prace porządkowe. 

Na szczęście po ostatniej dużej rewitalizacji park robi bardzo dobre wrażenie i chętnie po nim spacerowaliśmy, w ramach przerwy pomiędzy kolejnymi atrakcjami Lublina. Znajdziecie tu zarówno przyjemne dla oka, dostojne białe pawie, jak i klimaty lekko ponure – nasyp, który według legend służył za zbiorową mogiłę ofiar zarazy oraz miejsce odbywania ostatniej posługi dla skazanych na powieszenie na pobliskiej szubienicy. 

Centrum Spotkania Kultur 

Naprzeciwko Ogrodu Saskiego ujrzycie nowoczesną, intrygującą bryłę. Zainteresowani bardziej współczesną architekturą i kulturą koniecznie muszą udać się w to miejsce – do Centrum Spotkania Kultur. Wielkość, bryła i architektura budynku wyróżniają go na tle pozostałych, nie tylko z zewnątrz, ale i w środku. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie- od wystaw sztuki i spektakli teatralnych po koncerty i seanse filmowe. Nam w oko wpadła też ciekawa księgarnia z fantastycznymi tytułami dla dorosłych i dla dzieci. Szczególnie polecamy udać się na zielony dach Centrum Spotkania Kultur, z którego roztacza się piękny widok na okolicę. Czas na ,,tarasie Lublina” umilicie sobie, pijąc kawę w funkcjonującej na górze kawiarni lub dowiadując się co nieco o miejskim ekosystemie i jego ochronie. Rozczuliły nas owocujące poziomki i miejskie łąki kwietne, którymi wysiany jest taras. Udało nam się też trafić na ogólnodostępny festiwal kulturalny odbywający się przed Centrum- sprawdźcie, czy akurat w czasie Waszego pobytu nie dzieje się tam coś ciekawego.

Swoją drogą historia wznoszenia tego gmachu była bardzo burzliwa – koncept powstał w latach 70-tych i miał być częścią nowej, socjalistycznej dzielnicy Lublina, z siedzibą KC PZPR i komunistycznym Łukiem Triumfalnym. Długo nie starczało funduszy na ukończenie prac, a do miejsca przylgnęło określenie ,,Teatr w budowie”. Choć w latach 80-tych oddano jedną salę koncertową, dopiero w ostatnich latach ośrodek wykończono i oddano do pełnienia wszystkich funkcji. 

Regionalne Muzeum Cebularza

Myśląc o symbolach Lublina, większość osób wskaże prawdopodobnie kozła, widniejącego w herbie, lub… słynną markę piwa :). Jeśli mowa o kulinarnych symbolach miasta i Lubelszczyzny, powinien być nim cebularz, czyli pszenny placek z dodatkiem cebuli i maku. Receptura sięga XIX wieku i początkowo wypiekany był przez lubelskich Żydów. Dziś cebularz jest oficjalnym produktem regionalnym, chronionym prawem Unii Europejskiej (Chronione Oznaczenie Geograficzne) podobnie jak oscypek. Ciekawostką jest, że w związku z unijną ochroną, istnieje rozporządzenie Komisji Europejskiej, które jasno precyzuje wygląd tego wypieku, również z informacją, że cebularz powinien mieć ,,złocistą barwę oraz zapach i smak swoisty dla pieczonej cebuli” :).

Skoro są muzea rogali świętomarcińskich i krakowskich obwarzanków powstało też Regionalne Muzeum Cebularza, do którego wybraliśmy się by lepiej poznać historię tego lokalnego smakołyku i zobaczyć jak opowieść o cebularzu prezentuje się na tle podobnych muzeów w Polsce. 

Siedzibę muzeum znajdziecie nieopodal Starego Miasta, na ulicy Szewskiej. Koncept nie różni się niczym od innych ,,żywych” muzeów w Polsce. Spodziewajcie się dawki historii, trochę humoru i możliwości wyrobienia własnego cebularze na miejscu. To na pewno fajna atrakcja dla dzieci, ale i dorośli będą dobrze się bawić. Dobrze zarezerwować sobie miejsce na seansie z wyprzedzeniem- szczególnie w dobie restrykcji ciężej w weekend dostać się na wybraną godzinę. 

Kino Perła

Brathanki śpiewały kiedyś ,,W kinie, w Lublinie – kochaj mnie”, więc wybraliśmy się do kina w Lublinie, a co! Letnią porą idealnie podpasowało nam plenerowe Kino Perła na terenie Browaru Perła na Bernardyńskiej. Leżaki, seanse filmowe, lokalne piwo i coś na ząb- tu po całym dniu spędzonym na zwiedzeniu atrakcji Lublina doskonale odpoczniecie.

Ogrody na dachu Tarasów Zamkowych

Niech nie zmyli Was ta nazwa – ,,Tarasy zamkowe” to ,,tylko” galeria handlowa. Jednak na jej dachu skrywa się ciekawostka- zielone dachy, z których podziwiać można panoramę na lubelskie Stare Miasto. `Pomysłem architektów było odtworzenie na dachu terenu zielonego, na którym zbudowano obiekt- takie kreatywne ,,offsetowanie” inwestycji. 

Lubelskie murale 

A jeśli lubicie sztukę street-artową, w Lublinie znajdziecie wiele ciekawych murali. Na razie nigdy nie podążaliśmy ich śladem, ale parę spotkaliśmy się po drodze. Przy kolejnej wizycie w Lublinie chętnie ułożymy sobie spacer właśnie w duchu street art’u. Do tej pory w oko wpadła nam  Panorama Lublina przy Bramie Gotyckiej, przedstawiająca miasto na przełomie XVI i XVII wieku, czyli u szczytu rozwoju i bogactwa. Widok który zainspirował artystę muralu pochodzi z dzieła Brauna i Hogenberga pt. ,,Civitates orbis terrarum” z 1618 roku. Z kolei mural na ulicy Zamojskiej 47 przedstawia panoramę Lublina z XIX wieku a dokładniej „Wjazd generała Zajączka do Lublina”.

Więcej murali znajdziecie na stronie Lublin Travel.

Dom Słów

Dom Słów to potencjalnie ciekawe muzeum poświęcone drukarstwu i słowu pisanemu – niestety pandemia uniemożliwiła nam zwiedzenia wnętrza. W starej drukarni zobaczycie wystawę o sztuce drukarstwa czy znaczeniu wolnego słowa. Zainteresowanych tematem skusi oferta warsztatowa, w ramach której można np. stworzyć własny notatnik.

A nawet jeśli te tematy nie do końca Was interesują, warto zajrzeć nawet na samo podwórko przy Królewskiej 17, naprzeciwko Archikatedry. Ściany budynków, mury, a nawet schody wymalowano w motyw z jakiejś książki, którą pewnie znacie z dzieciństwa – co jakiś czas dekoracja się zmienia. Podczas naszego pobytu motywem przewodnim był Kubuś Puchatek i Stumilowy Las, a wiele z cytatów poruszyło nasze serduszka. To podwórko udowadnia, że nawet zapuszczone i nieciekawe miejsce (za to bardzo lubiane przez okolicznych żuli) można zamienić w inspirującą przestrzeń. Choć słyszeliśmy głosy, że należałoby je ,,uporządkować” (no bo rzeczywiście, elegancko to tu nie jest), to jednak taka offowość fajnie pasuje nam do takiego projektu. Jak sztuka uliczna, to uliczna, prawda?

Lublin Żydowski

Latarnia Pamięci Lublin i dawna Dzielnica Żydowska

Między Zamkiem Lubelskim i Podzamczem znajdowała się kiedyś dzielnica żydowska. Podobnie jak w innych miejscach w kraju, Żydom aż do XIX wieku nie pozwalano osiedlać się w obrębie miejskich murów- kupcy chrześcijańscy obawiali się konkurencji ze strony żydowskich przedsiębiorców. Ten stan rzeczy zmieniły dopiero zarządzenia rosyjskiego rozbiorcy w XIX wieku. 

Powstała w średniowieczu dzięki przywilejowi wydanemu przez króla Kazimierza Wielkiego dzielnica została zniszczona w trakcie II wojny światowej, w czasie której, na rozkaz okupanta niemieckiego, zburzono całą siatkę ulic. Po uliczkach, domach i synagodze pozostał wielki betonowy plac, a gdzieniegdzie fundamenty po dawnej zabudowie. By uczcić pamięć po żydowskich mieszkańcach, którzy przez kilka stuleci współtworzyli i rozwijali Lublin swoją pracą, w 2004 roku  zapalono latarnię, która świeci nieprzerwanie od kilkunastu lat- zarówno w dzień, jak i w nocy.

Pamiętajcie też o wspomnianej wyżej wystawie o żydowskim Lublinie w Ośrodku ,,Brama Grodzka – Teatr NN” – dostarczy Wam wielu ciekawych informacji o ludziach, którzy stanowili ⅓ mieszkańców Lublina. 

Jeszywas Chachmej Lublin i synagoga

Tego na pewno nie wiedzieliście! Jeszywas Chachmej Lublin (Lubelska Szkoła Mędrców) był kiedyś największą i najbardziej prestiżową szkołą rabiniczną na świecie. Wybudowana została w 1930 roku dzięki rabinowi Majerowi Szapira, który zbierał fundusze, objeżdżając Europę, Stany Zjednoczone i Kanadę. Dzięki tym środkom udało mu się wybudować duży szeciokodygnacyjny gmach, w skład którego wchodziły biblioteka, sale wykładowe, bożnica i interna dla studentów. W pierwszym rok działalności szkoły przyjęto aż 200 studentów.

Skąd takie miejsce w Lublinie właśnie? Już od XVI wieku Lublin stawał się ważnym ośrodkiem religijnym i naukowym dla diaspory żydowskiej. Niektórzy ortodksyjni Żydzi wierzyli nawet, że to w Lublinie ukaże się Mesjasz. W Lublinie studiowano Torę i Talmud, a miasto nazywano czasem ,,żydowskim Oksfordem”. Na początku XX wieku zdecydowano, że czas wznieść nauczanie na wyższy poziom, tak, żeby kształcone w Lublinie elity mogły wchodzić w dialog z chrześcijanami i budować porozumienie między obiema grupami.

Podczas okupacji niemieckiej doszło do dewastacji budynku oraz zniszczenia bogatego księgozbioru. Kadra szkoły została zgładzona w obozie w Bełżcu. Po wojnie budynek przejęła Akademia Medyczna, a w 2003 roku odzyskała go gmina żydowska w Polsce, która rozpoczęła prace remontowe. W 2007 roku otwarto synagogę znajdującą się na drugim i trzecim piętrze oraz wystawę poświęconą szkole i jej założycielowi. Dodatkowo w budynku funkcjonuje Hotel Ilan. Synagogę i wystawę można bezpłatnie zwiedzić – wejścia do niej szukajcie po prawej stronie budynku. 

Kirkuty (cmentarze żydowskie)

Jeśli interesuje Was tematyka żydowskiego Lublina, warto zobaczyć także Stary i Nowy Kirkut w Lublinie. Stary kirkut zawiera kilka bardzo cennych nagrobków np. słynnego Widzącego z Lublina oraz najstarszą w Polsce macewę, nieprzerwanie stojąca w oryginalnym miejscu, z 1541 roku.

Atrakcje Lublina – co zobaczyć dalej od centrum

Muzeum Wsi Lubelskiej

Kilka kilometrów na północ od Starego Miasta znajduje się Muzeum Wsi Lubelskiej. Mamy słabość do zapachu starego drewna i dawnej wiejskiej zabudowy wkomponowanej w zieleń, więc wizyty w lubelskim skansenie nie mogliśmy sobie odpuścić. Po reakcjach na naszym Instagramie domyślamy się, że dzielicie z nami te zainteresowania ;). Na miejscu czeka na Was wiele zabytkowych obiektów- od chłopskich chałup, wiatraków, kuźni i spichlerzy, po kościółki i szlacheckie dwory. 

Powstały w latach 70-tych skansen podzielono na siedem sektorów. Trzy to znajomo brzmiące krainy: Roztocze, Podlasie i Wyżyna Lubelska, a poza tym poznacie Nadbuże, Powiśle Lubelskie oraz sektor dworski i mieszczański. 

Lubimy, kiedy skanseny ,,żyją” – i nie mamy tu na myśli tylko fantastycznych wydarzeń, ale przede wszystkim dodających autentyzmu i uroku zwierzęcych mieszkańców muzeum. W Lublinie zwierząt nie brakuje, co naprawdę pobudza wyobraźnię i przenosi nas w czasie oraz przestrzeni. Od koni, kóz czy ozdobnych kur po… bociana! Tak, tak, na stałe mieszka tu jeden gagatek-nielot, który idealnie wpisuje się w idylliczny obraz polskiej wsi. 

Ciekawym sektorem jest rekonstrukcja prowincjonalnego miasteczka Europy Środkowej, odtwarzającego układ miejscowości sprzed II wojny światowej z ratuszem, szkołą i budynkami mieszkalnymi, w których usługi prowadzili krawiec, szewc lub fryzjer.

A po spacerze – mamy dla Was super wskazówkę! Zajrzyjcie koniecznie na pizzę do Pizzerii Mozza. Z niejednego pieca jedliśmy już w życiu pizzę, ale ta naprawdę była arcypyszna!

Z kolei jjeśli interesuje Was, jak lubelski skansen wypada w porównaniu z innymi takimi miejscami, zajrzyjcie do naszego wpisu o najpięknieszych polskich skansenach

Praktycznie: Do Skansenu Muzeum Wsi Lubelskiej pojechaliśmy autobusem np. linią numer 18 spod Zamku Lubelskiego, zajmuje to 20 min. Oczywiście są też inne, łączone opcje- do sprawdzenia np. w aplikacji Jak Dojadę.

Ogród Botaniczny i Dwór Kościuszków

Jeśli już jesteście w tej części Lublina, warto pomyśleć o wizycie w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Powstał w 1965 roku częściowo na terenie dawnego folwarku, którego jednym z elementów jest Dwór Kościuszków – mieszkał tu stryj Tadeusza. 

Ulokowanie ogrodu na lekko pagórkowatym terenie pozwoliło na ciekawą aranżację skalniaków i zieleni. Naturalne lessowe wąwozy z 40-metrową różnicą wysokości, ok. 7 000 gatunków roślin i kompozycje roślin ciekawych o różnych porach roku sprawiają, że lubelski ogród botaniczny pozwoli odpocząć w czasie zwiedzania miasta. Klimatu miejscu nadaje też staw z mostkiem, kładką i ścieżką spacerową wokół wody. 

Ogród Botaniczny zwiedza się od wiosny do jesieni, a zimą można wpaść podziwiać świetlne iluminacje. 

Państwowe Muzeum na Majdanku

Choć Holocaust to bardzo trudny temat, nie należy od niego uciekać. Będąc w Lublinie, ma się unikatową okazję zobaczyć najstarsze w Polsce muzeum poświęcone tej tematyce- obóz koncentracyjny działał w tym miejscu do lipca 1944 roku, a już w listopadzie tego samego roku otwarto placówkę badawczo-dydaktyczną, która na początku przede wszystkim skupiała się na konserwacji i uporządkowaniu zastanych w Majdanku obiektów i dokumentów. To miejsce planujemy zobaczyć przy kolejnej okazji – więcej o naszych wrażeniach wtedy.

Gdzie zjeść w Lublinie?

Miejsc, w których można smacznie zjeść, w Lublinie nie brakuje – zarówno na Starym Mieście, Krakowskim Przedmieściu jak i innych częściach miasta. Podrzucamy Wam kilka inspiracji, które podpasowały naszym kubkom smakowym.

Mandragora – jeśli szukacie kuchni żydowskiej, koniecznie musicie wpaść do Mandragory na Starym Mieście. Polecamy zarówno na śniadania i ciasta z kawą, jak i na kolację. Kuchnia żydowska i bliskowschodnia, a w sekcji kawiarniano-piekarniowej menu śniadaniowe, serwowane od 8 :). 

Jezuicka 16 Ogród – jeśli lubicie smacznie zjeść w pięknie zaaranżowanym ogrodzie, w cieniu drzew i otoczeni kwiatami, proponujemy Jezuicka 16 Ogród. Kuchnia roślinna, ryby i owoce morza.

Pizzeria MOZZA to opcja dla zwiedzających skansen, po drugiej stronie ulicy w przydomowym ogródku znajduje się przyjemna pizzeria z naprawdę świetnymi plackami. Smak pizzy, jaki pamiętamy z naszych podróży w Dolomity…

Lublin Atrakcje – interaktywna mapa Google z zaznaczonymi miejscami

Na mapie „Lublin Atrakcje” znajdziecie opisane w przewodniku miejsca co na pewno może w zwiedzaniu Lublina.

Co warto zobaczyć poza Lublinem?

Lublin jest doskonałym celem podróży, ale można go też potraktować jako ,,bramę” do całego regionu. Lubelszczyzna to idealny kierunek na letnie i jesienne eskapady w plenerze, a i miłośnicy kultury i historii znajdą w tym województwie coś dla siebie. 

Polecamy więc Waszej uwadze inne teksty z Lubelszczyzny:

1 komentarz do “Atrakcje Lublina – 28 miejsc, które warto zobaczyć”

  1. Zdjęcie z przesmyku farnym zaje…ste!
    W sumie to po Lublinie można się plątać miesiącami i stale coś ciekawego odkrywać.
    Tak samo Kazimierz, a Roztocze to i rok nieustannego zwiedzania może być mało.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz