Kamizelka kuloodporna, wymyślona przez Jana Szczepanika, uratowała życie hiszpańskiego króla Alfreda XIII, który osobiście wręczył najwyższe odznaczenie państwowe ,,polskiemu Edisonowi”.

Biblioteka Jana Tarnowskiego wzbudzała podziw w całej Europie, a jego szerokie humanistyczne horyzonty, imponowały jemu współczesnym równie mocno co godność Hetmana Królewskiego.

Za konduktem żałobnym Józefa Bema powiewały trzy flagi – polska, węgierska i turecka, a jego mauzoleum do dziś odwiedzane jest przez zagraniczne delegacje.

Co łączy te trzy osoby?

Tarnów. 

Odkryjcie te i wiele innych historii. Poznajcie 5(0) twarzy Tarnowa!

Która kamienica podoba Wam się najbardziej?

Tarnów – przywita Was ciepło

To jaki jest w sumie ten Tarnów, jakby nie patrzeć drugie pod względem wielkości miasto Małopolski? Niestety mamy wrażenie, że ciągle jest miejscem niedocenianym, pozostającym w cieniu Krakowa i innych małopolskich atrakcji. Jednodniowe wypady z Krakowa koncentrują się na Wieliczce i Bochni, Oświęcimiu, Ojcowie i Zakopanem. Może czas spróbować czegoś nowego…?

Po pierwsze ciekawe jest, że w tak niedużym mieście można znaleźć ślady po bardzo różnych społecznościach. Tarnów historycznie znajdował się na przecięciu dwóch ważnych średniowiecznych szlaków handlowych – prowadzącego na południe szlaku węgierskiego oraz trasy na wschodnie rubieże kraju. Od zawsze było to więc miejsce postoju kupców i ich karawan, miejskich jarmarków i rzemiosła. W związku z tym w Tarnowie usłyszeć można było różne języki- osiedlali się tu Niemcy, Czesi, Żydzi a nawet Szkoci i Romowie. Poszukiwanie tych wielokulturowych śladów to wciągające zajęcie!

Wałowa- jest glamour!

Ponadto, Tarnów szczyci się tytułem ,,polskiego biegunie ciepła”. Jeśli szukacie statystycznie najcieplejszego i najczęściej słonecznego miasta w Polsce, Tarnów powinien sprostać tym oczekiwaniom. Bowiem według naukowców najcieplejsze miejsce w całej Polsce znajduje się w Pałacu Sanguszków, w tarnowskiej dzielnicy Gumniska. Przekłada się to na najwyższą średnią temperaturę w Polsce z termicznym latem (średnia temperatura dobowa wynosi pow. 15 C) trwającym około 115 dni. To prawie ⅓  roku! nieźle prawda? A co ,, w praktyce” wynika z tych rekordów? A no na przykład to, że w regionie tarnowskim prężnie rozwijają się kolejne winnice, ale o tym za chwilę…

Nie samymi murami miasto stoi. W Tarnowie mieszkały również inspirujące postacie, takie jak wspomniani już  Jan Tarnowski – Hetman Wielki Koronny i jedna z najważniejszych person ówczesnej Polski, odkrywca-wizjoner, Jan Szczepanik, czy wybitny dowódca Józef Bem, bohater narodowy nie tylko Polski, ale również Węgier. Przy okazji wizyty w Tarnowie można zanurzyć się w wielu fascynujących ludzkich historiach, które pogłębiają każdą podróż ponad to, co widać gołym okiem.

Zaintrygowani? Zapraszamy do spaceru po najważniejszych tarnowskich atrakcjach. Pogrupowaliśmy je (bardzo umownie) według,,pochodzenia” – w Tarnowie przewiajało się wiele różnych kultur i grup wpływów, każda z nich pozostawiła jakąś cząstkę siebie w tkance miasta. Zapraszamy w tę barwną podróż!

Jeden z pierwszych zabytków Tarnowa, jaki dostrzega się po wjeździe do miasta od strony dworca.

Tarnów polski

Góra św. Marcina i ruiny zamku Tarnowskich

Można powiedzieć, że to tu narodził się Tarnów – właśnie na górze św. Marcina powstał już w IX wieku pierwszy gród, praprzodek dzisiejszego Tarnowa. Miasto lokował wojewoda krakowski, Spycimir herbu Leliwa (akt lokacji przetrwał do dziś, znajduje się w Krakowie), a pozwolenie na założenie miasta otrzymał od samego króla Łokietka. Potomkowie Spycimira, którzy na górze św. Marcina wznieśli w 1330 roku zamek, przyjęli nazwisko Tarnowskich. W 1330 roku wzniesiono na górze pierwszy zamek, a w następnych wiekach Tarnów odgrywał ważną rolę jako ośrodek kupiecki i handlowy.

Jednym z najwybitniejszych przedstawicieli rodu Tarnowskich był Jan Amor Tarnowski- wielce zasłużony nie tylko dla miasta, ale również dla kraju. Jan Amor Tarnowski, wybitny wódz, hetman (czyli druga osoba po królu), a przy tym humanista, korespondował z ówczesnymi ,,sławami”- Rejem i Kochanowskim. Zasłużył się licznymi nadaniami, jarmarkami, zwolnieniami z ceł- słowem, rozwijał miasto.  

Ruiny zamku Tarnowskich na Górze św. Marcina to jedna z atrakcji miasta
Góra św. Marcina to nie tylko ruiny zamku, ale i doskonały punkt widokowy.

Rynek w Tarnowie

Tarnowski rynek zaliczany jest do najpiękniejszych w Polsce. Piękny gotycko-renesansowy ratusz otoczony jest zabytkowymi, kolorowymi kamieniczkami, a jego kształt pozostaje niezmienny od 1330 roku, kiedy przy lokacji miasta wytyczono jego bieg. W sumie czyni to go jedynie troszkę młodszym od słynnego krakowskiego rynku…  W ciepły letni dzień, po całym dniu zwiedzania miasta, można odprężyć się w jednym z kameralnych ogródków- choć nocą Tarnów nie szaleje jak większe miasta, wokół rynku można znaleźć lokale z przyjemną atmosferę i piwem na ochłodę.

Kto nie ma drona, może po prostu wdrapać się na wieżę zegarową
Obecnie rynek przechodzi renowację- jesteśmy ciekawi jego nowej odsłony!

Ratusz w Tarnowie

Gdy Jan Tarnowski nabył miasto, postanowił przekształcić je w godne siedziby jego rodu. Można powiedzieć, że hetman Jan Tarnowski ,,zastał Tarnów drewniany” i przemienił go w iście ,,hetmańskie” miasto . Choć ratusz w Tarnowie stał już prawdopodobnie od XV wieku, Tarnowscy przekształcili budowlę w bryłę, którą możemy podziwiać do dziś. Przyznajcie, że to naprawdę miły oku budynek- nam kojarzy się trochę z Sandomierzem, a trochę z Sukiennicami. Istnieją teorie, że budynek przeprojektował sam Jan Maria Padovano. Kiedyś we wnękach umieszczone były portrety członków rodu Tarnowskich, do dziś ostały się jedynie maszkarony w liczbie czternastu- w dość złośliwy sposób korespondującej z liczbą członków rady miasta…

Obecnie tarnowski ratusz pełni funkcję muzeum oraz doskonałego punktu widokowego- koniecznie wejdźcie na wieżę ratuszową, jeśli będzie tylko taka możliwość Z kolei entuzjastów starej techniki ucieszy możliwość obejrzenia z bliska najstarszego ręcznie nakręcanego zegara ratuszowego w Polsce. System zainstalowany został w wieży ratuszowej w XVI wieku i wciąż działa, niesamowite! A spacerując wokół ratusza spróbujcie znaleźć ,,dół złoczyńców”- przeszklony dziś dół, głęboki na kilka metrów, w którym umieszczano łotrów skazanych na odbycie kary.

Ratusz miejski to miejsce, któretrzeba zobaczyć w Tarnowie
Ratusz w Tanowie mieści w swoich wnętrzach miejskie muzeum.
Atrakcje Tarnowa ratusz miejski i jego wnętrza
Wnętrze ratusza.
Mechanizm zegara w wieży ratuszowej.

Bazylika Katedralna Najświętszej Maryi Panny

Choć z zewnątrz budynek robi wrażenie i z pewnością dominuje nad tą częścią miasta, sama bryła nie rzuciła nas na kolana. Jednak prawdziwy skarb skrywają katedralne wnętrza, gdzie znajdziecie renesansowe nagrobki Tarnowskich i barokowy Ostrogskich. Oba zrobiły nas nas ogromne wrażenie swoją wielkością i kunsztem wykonania, będąc dobitnym symbolem bogactwa dawnych właścicieli Tarnowa- wszak tylko nieliczni mogli pozwolić sobie na taką upamiętnienie po śmierci. Nie dziwi więc, że tarnowska bazylika uważana jest za jeden z najznamienitszych zabytków miasta, a pomnik nagrobny Tarnowskich uchodzi za europejskiej klasy przykład renesansowej sztuki sepulkralnej. Postacie z nagrobków są tak realistyczne, że zdają się tylko chwilowo przysypiać, a motywy wanitatywne dookoła figur powodują lekki dreszczyk… Polecamy zwrócić uwagę również na zabytkowy portal do katedry z 1511 roku, przepiękny nagrobek Barbary Tarnowskiej (pomniki kobiet wykonane tak dobrze to jednak rzadkość!) i zabytkowe sklepienie.

Przy katedrze uwagę przykuwa pomnik Jana Pawła II- choć takich figur z pewnością w naszym kraju nie brakuje, ta jest jednak jedną z najstarszych w Polsce. O wartości artystycznej możemy debatować, natomiast palma pierwszeństwa należy się właśnie Tarnowowi.

Tak zwany ,,Pomnik Janów"
Surowa z zewnątrz katedra, w środku skrywa prawdziwe cudeńka!
Taka oto ,,bitewka" na grobowcu Tarnowskich

Muzeum Diecezjalne

Tuż obok bazyliki znajdziecie Muzeum Diecezjalne założone w 1888 roku. Co ciekawe jest to najstarsza placówka tego typu w Polsce! Znajdziecie tu głównie gotycką sztukę drewnianą z okolicy całej Małopolski. Wiele najcenniejszych tego typu zabytków przeniesiono właśnie do Tarnowa, gdzie były ciut bezpieczniejsze niż w małych wiejskich kościółkach. Nierzadko są to wysokiej klasy dzieła, jak choćby ołtarz z kościoła w Lipnicy Murowanej – pięknego obiektu wpisanego na listę UNESCO.

Tu czas się zatrzymał...

Ten zakątek jest też ciekawy ze względu na swoją oryginalną architekturę, m.in. Domu Mikołajowskiego z 1524 r. To miejsce spokojnie mogłoby grać w niejednym filmie…

Widok na Katedrę z wieży ratuszowej.

Wokół tarnowskiego rynku

Proponujemy pospacerować dookoła rynku i zejść w stronę targowiska tzw. ,,wielkimi schodami”. Podobno niegdyś na rynku dokonywano publicznych egzekucji, a przez lekką pochyłość tarnowskiego rynku, krew spływała właśnie po stopniach Wielkich Schodów…

Zmierzając w stronę kościółka Matki Boskiej Szkalperznej, warto zatrzymać się na targowisku miejskim Burek, które jest niezmiennie w tym samym miejscu od stuleci. Środek placu zdobi figura kataryniarza, którego popisy muzyczne trwale zapisały się w pamięci mieszkańców. Gdy podejdzie się bliżej, słychać jeszcze zaklętą w posągu melodyjkę…

Przepływający koło Burka potok Wątok otoczony jest dziś całkiem przyjemnie wyglądającymi  niedługimi bulwarami. Warto sobie jednak uświadomić, że w przeszłości potok wyglądał zupełnie inaczej-  regularnie wylewał, uprzykrzając życie mieszkańcom, a wzdłuż cieku ulokowane były młyny i garbarnie.

Taki tam street-art

Drewniane kościółki Tarnowa

Po wizycie w potężnej katedrze, polecamy udać się do dwóch przepięknych drewnianych kościółków ostałych się na terenie miasta. Najłatwiej będzie dotrzeć do kościoła Matki Bożej Szkaplerznej, usytuowanego nieopodal Starego Cmentarza, nad rzeczką Wątłok. Prosta drewniana konstrukcja datowana jest na koniec XV wieku! Ciut dalej trzeba przejść do  kościoła Trójcy Przenajświętszej, czyli tak zwanej Terlikówki. Ten kościół miał w swoim życiorysie wiele szczęścia, a najwięcej gdy Austriacy budowali kolej w Tarnowie – ale o szczegóły zapytajcie panią przewodnik- byliśmy pod wrażeniem jej opowieści.

Jeśli zaintrygował Was temat pięknych drewnianych świątyń zapraszamy do naszego wpisu o Szlaku Architektury Drewnianej w Małopolsce. Obiekty w Tarnowie można oglądać również w ramach Szlaku Architektury Drewnianej.

Kościoł Matki Bożej Szkaplerznej.
Kościoł Trójcy Przenajświętszej, tzw. Terlikówka.

Stary Cmentarz w Tarnowie

Chętnie zwiedzamy stare cmentarze najróżniejszych wyznań, gdyż mają w sobie coś magicznego, a przy okazji z ich nagrobków dużo można wyczytać o lokalnej historii i ludziach niegdyś tam żyjących. Na Starym Cmentarzu w Tarnowie znajdziemy nie tylko galicyjskie smaczki, w postaci różnych ważnych ,,C-K osobistości”, ale również potęźna kaplica rodów Sanguszków, dawnych właścicieli Tarnowa. Ciekawostką jest fakt, że to nekropolia starsza niż Cmentarz Rakowicki czy warszawskie Powązki. 

Czy tylko my lubimy czasem posnuć się po cmentarzach...?

Ulica Wałowa

Jak można się domyśleć, ulica Wałowa przebiega w miejscu niegdysiejszych miejskich murów, będąc dziś poprowadzoną delikatnie po łuku przyjemną promenadą. Przy Wałowej znajduje się potężny pomnik króla Łokietka, który lokował Tarnów. Co ciekawe układ przestrzenny serca Tarnowa niewiele zmienił się od pierwszych dni miasta. Nie ma już może murów, które rozebrali Austriacy, ale układ uliczek odchodzących od rynku pozostał nienaruszony. Za każdym razem, kiedy przechodzimy Wałową, rozczula nas Ławeczka Poetów- kogo rozpoznacie?

Jedna z najpiękniejszych kamienic na ulicy Wałowej.
A gdyby tak przysiąść koło Agnieszki Osieckiej...

Pomnik Jana Szczepanika

Jan Szczepanik to taki ,,polski Edison”- działający na przełomie XIX i XX wieku odkrywca był właścicielem kilkudziesięciu patentów, a jego prace przyczyniły się m.in. do wypracowania modelu kamizelki kuloodpornej, która uratowała życie hiszpańskiego króla, Alfonsa XIII. Zainteresowania Szczepanika są imponujące – wymyślił wynalazki z zakresu przemysłu włókienniczego, filmowego, interesował się przesyłaniem dźwięku i fonii na odległość, a do tego wszystkiego był w tych dziedzinach samoukiem… Sporo podróżował po Europie, aby nadążyć za trendami w nauce. Podobno opracowane przez niego dokumenty Niemcy spalili z premedytacją… ,,Galicyjski geniusz”- tytuł filmu o Szczepaniku mówi sam za siebie. Pomnik Jana Szczepanika znajdziecie na pl. Szczepanika, a na ul. Szopena 11- jego dom rodzinny.

Mościce – powiew nowoczesności

Zwiedzanie ,,polskiej” części Tarnowa można zakończyć na okolicach starego miasta, ale ciekawa może być również wycieczka do Mościc, nowa dzielnicy miasta. Mościce, czyli wielkie zakłady azotowe, zostały wybudowane po I wojnie światowej, a dzielnicę nazwano na część Ignacego Mościckiego. Zaprojektowane od zera, z myślą o byciu ,,miastem ogrodów” i potężnym centrum produkcyjnym jednocześnie. Dla odradzającej się po zaborach Rzeczypospolitej był to ,,projekt flagowy”, taka trochę Gdynia Małopolski. Już przy projektowaniu dzielnicy myślano o tym, żeby dużą ilością zieleni zminimalizować negatywne skutki produkcji przemysłowej, była więc to dość innowacyjna jak na tamtejsze czasy inwestycja.

Tarnów żydowski

Niestety, druga wojna światowa przyniosła kres ich bytności w mieście- w 1942 roku Żydów mordowano zarówno w samym centrum miasta (np. w czerwcu 1942 na ulicach miasta zastrzelono ok. 3000 osób), jak i na jego uboczu (w lesie w Zbylitowskiej Górze zamordowano kolejnych 7000 osób). Pozostałych przy życiu wywieziono do Bełżca lub do Auschwitz. Choć historia tarnowskich Żydów nie różni się wiele od dziejów tego narodu w innych miejscach w kraju, w Tarnowie dość wyraźnie widać jeszcze ślady po tamtym świecie.

W przededniu wybuchu drugiej wojny światowej, Tarnów liczył ok. 56 000 mieszkańców, z czego ok. 45% z nich była Żydami, którzy zarówno współtworzyli elity miasta, piastując stanowiska adwokatów, przedsiębiorców i lekarzy, jak i stanowili najniższe warstwy społeczne, stłoczone w ciasnych oficynach. W Tarnowie funkcjonowało kilka synagog, małych domów modlitwy i szkół, drukarni czy towarzystw, czyniąc Tarnów ważnym ośrodkiem intelektualnego i religijnego życia małopolskich Żydów. Choć początkowo Żydzi osiedlali się na uboczu miasta, z biegiem czasu zajęli również bardziej centralne obszary miasta, o czym świadczą nazwy ulic- np. ul. Żydowskiej czy Wekslarskiej. W Muzeum Okręgowym zachowało się wiele pamiątek po Żydach, m.in. najstarszy zachowany przywilej pergaminowy z 1667 roku.

Tarnowskie synagogi

Przy Żydowskiej upamiętniono miejsce, w którym niegdyś stała tarnowska synagoga. Niestety, na początku wojny została spalona i rozebrana. Ciekawe i dość poruszające jest to, że w tym wszystkim ostała się bima- właściwie najważniejsze miejsce każdej synagogi. To równie symboliczne, jak sytuacja, w której ze zburzonego kościoła zachowałby się ołtarz albo tabernakulum…  Na ścianie sąsiedniej kamienicy wymalowano mural z ptakami- całość można interpretować wedle uznania, nasze myśli zmierzają w stronę słynnej maksymy non omnis moriar.  Po Nowej Synagodze, umiejscowionej przy ul. Nowej, nie został nawet ślad. Podobny los spotkał synagogę chasydzką ulokowaną przy dzisiejszym pl. Bohaterów Getta. To właśnie na tym terenie stłoczono w trakcie wojny 15 tys Żydów z okolic Tarnowa i garstkę tych mieszkańców miasta, którzy przeżyli poprzednie pogromy. Ostateczna likwidacja getta odbyła się w 1943, a po wojnie zabudowano teren nowymi blokami, zatracając tym samym oryginalny układ przestrzenny żydowskiej dzielnicy.

Bima. Tyle ostało się ze Starej Synagogi.

Mykwa- żydowska łaźnia

Nieopodal tarnowskiej synagogi znajduje się budynek dawnej mykwy- czyli publicznej łaźni. Mykwy stanowiły ważny element religijnego obrządku Żydów, umożliwiając rytualną kąpiel i oczyszczenie ciała przez modlitwą. Tarnowska łaźnia żydowska została wybudowana na początku XX wieku i nawiązywała wyglądem do stylu mauretańskiego. Jakimś cudem udało się temu budynkowi przetrwać drugą wojnę światową i dziś funkcjonuje w nim wiele różnych dziwnych biur i miejsc. Reklamy i pstrokate szyldy tak bardzo szpecą obiekt że pewnie przeszlibyśmy koło niego obojętnie, gdyby nie ciekawość związana z restauracją Stara Łaźnia, znajdująca się na piętrze mykwy. O tym dlaczego polecamy to miejsce już trochę pisaliśmy – to nasza ulubiona knajpa  w Tarnowie, z pomysłem i lokalnym kolorytem. Vis-a-vis mykwy znajdziecie smutny pomnik w kształcie budki telefonicznej, upamiętniający pierwszy w Polsce transport do Auschwitz, który miał miejsce 14 czerwca 1940. Z tego transportu, liczącego 728 więźniów, aż 200 przeżyło wojnę…

Gdyby tak ktoś kiedyś ,,ogarnął" tę bryłę...
,,Budka telefoniczna" upamiętniająca pierwszy transport do Auschwitz

Ulica Goldhammera

Przy ul.Goldhammera, nazwanej tak na cześć żydowskiego wiceburmistrza Tarnowa, dumnie prezentują się potężne kamienice wzniesione przez zamożnych Żydów- to prawdziwe architektoniczne perełki! Pod nr 1 do 1993 roku funkcjonował mały dom modlitwy, którego podwoje zamknęły się wraz ze śmiercią ostatniego kustosza. Polecamy spacer wzdłuż tej ulicy oraz, w miarę możliwości, zajrzenie do klatek – często można w nich znaleźć przepiękne posadzki. Z kolei pod nr 6 dostrzec można jeszcze oryginalne napisy w jidisz i polskim, reklamujące nieistniejącą już dziś restaurację. Na skrzyżowaniu Goldhammera z Wałową znajdziecie z kolei pomnik żydowskiego literata, Romana Brandstaettera

Stary cmentarz żydowski

Tarnowski cmentarz żydowski to niewątpliwie jeden z ciekawszych takich obiektów w Małopolsce. Na ogromnej przestrzeni ponad 3 ha doliczono się kilku tysięcy nagrobków, z których najstarsze datuje się na koniec XVII wieku. Podczas II wojny światowej na cmentarzu śmierć w masowych egzekucjach poniosło wielu Żydów, o czym przypomina poruszający pomnik- fragment kolumny ze zniszczonej Synagogi Jubileuszowej z napisem ,,A słońce świeciło i nie wstydziło się”… Ciekawostką jest również to, że oryginalna brama do tarnowskiego cmentarza znajduje się w  Holocaust Memorial Museum w Washingtonie- najważniejszej placówce poświęconej Zagładzie. 

Na terenie kirkutu znajdują się też mogiły żołnierzy armii austro-węgierskich, którzy polegli w czasie działań wojennych w latach 1914-1915. Uwaga- obiekt na co dzień jest zamknięty, można wypożyczyć kluczyk do furtki w informacji turystycznej.

Jakim cudem uchował się w Tarnowie aż tak ogromny żydowski cmentarz? Musimy kiedyś poszukać odpowiedzi...
,,Przez krew moja, która spływa na tę ziemię, nabywam do niej wieczne prawo..." – legionista Samuel Reich. Polecamy o nim poczytać, fascynująca postać!

Tarnów węgierski

Co ma Tarnów wspólnego z Węgrami? Jak każda dobra historia, i ta zaczęła się od… wina. Od średniowiecza Tarnów stanowił istotny punkt na trakcie handlowym z Węgrami. Jednak chyba najbardziej znanym ,,łącznikiem” między tymi dwoma miejscami jest postać Józefa Bema.

Mauzoleum Bema

,,Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki”. Przysłowie te znane jest zarówno w Polsce jak i na Węgrzech. Bez wchodzenia w jego genezę powiemy tylko, że właśnie w Tarnowie urodził się i został pochowany wspólny bohater (,,bratanek” ;)) obu narodów – Józef Bem – weteran wojen napoleońskich, powstania listopadowego, rewolucji wiedeńskiej oraz powstania węgierskiego, a nawet obronny tureckiej twierdzy Aleppo w imieniu sułtana osmańskiego. Był to człowiek nietuzinkowy, którego życiową misją stało się wyzwolenie Polski spod zaborów.

Nie dziwi więc fakt, że po uzyskaniu niepodległości przez Polskę rozpoczęły się starania by ściągnąć szczątki Józefa Bema do Polski, do Tarnowa w którym się urodził. Generał spoczął w 1929 roku w mauzoleum w Parku Strzeleckim. Co ciekawe, jego ciało umieszczono na środku stawu, w specjalnie zaprojektowanym pomniku. Intencją projektantów było podwyższenie ciała Bema na poziom, na którym znajduje się wspomniany Stary Cmentarz- najbardziej reprezentacyjna nekropolia w mieście. Czemu więc po prostu nie pochowano na niej dzielnego woja? Ze względu na jego wiarę- pod koniec życia przeszedł na islam, w związku z czym nie mógł być pochowany na katolickim cmentarzu. Psst! Spacerując Wałową, z pewnością natraficie na ogromny mural z Józefem Bemem w roli głównej.

Mauzoleum gen. Józefa Bema w Parku Strzeleckim.

Brama Seklerska

Innym węgierskim akcentem w mieście jest Brama Seklerska przy ul. Krakowskiej. Bramę wykonano w tradycyjny sposób, a nietuzinkowa ornamentyka oddaje styl Seklerów. Brama jest otwarta, co symbolizuje gościnność- w tym przypadku ciekawie wpasowuje się w historię handlowej otwartości Tarnowa. Psst, bardzo podobną bramę znajdziecie w Starym Sączu, mieście św. Kingi, która przecież była węgierską księżniczką. Przypadek? 😉

Śladów Bema w Tarnowie nie brakuje.

Tarnów romski

Tarnów to bodaj jedyne miasto w Polsce, w którym znajdziecie wystawę o historii Romów- po informacje dotyczące tej ciekawej, acz stygmatyzowanej grupy, znajdziecie w Muzeum Etnograficznym na ul. Krakowskiej (obecnie w remoncie). Ciekawy jest sam budynek muzeum- dawny zajazd podmiejski to dziś raptem rzut kamieniem od rynku. Mamy nadzieję, że po remoncie wystawa wróci w odświeżonym formacie, bo, choć rzeczywiście trąciła trochę myszką, dobrze przybliżała kulturę Romów i obalała kilka funkcjonujących ,,w obiegu” mitów. Kiedyś z Tarnowa co roku wyruszał Tabor Pamięci- przemarsz Romów szlakiem męczeństwa do wsi Szczurowa. Niestety ostatnio z powodu braku funduszy impreza jest zawieszona…

Ciekawy romski mural koło Wątłoka

Romskim akcentem jest też mural na budynku przy ul. Narutowicza, od strony potoku Wątok. Przedstawia on obiekty asocjowane z Romami- np. konie, podkowy, tabor i ognisko. Ciekawostką jest, że powstał w ramach wystawy Tajsa, upamiętniającą kulturę romską w 50-lecie zakazu wędrowania i koczowania w Polsce. Tytuł wystawy nas zaintrygował- słowo tajsa  w języku romani znaczy zarówno ,,wczoraj”, jak i ,,jutro”, co w ciekawy sposób symbolizuje stosunek Romów do teraźniejszości. 

Sam budynek muzeum ma wartość historyczną.
Tak wyglądała romska ekspozycja przed remontem- ciekawe, co czeka nas po ponownym otwarciu muzeum.

Tarnów austriacki

Austriacy rezydowali w Tarnowie ponad 100 lat, nic dziwnego, że i oni pozostawili po sobie wiele architektonicznych śladów. W okolicy żydowskiego cmentarza znajdziecie zabudowania wojskowe, które wznieśli Austriacy. Również za ich czasów zbudowano piękny secesyjny dworzec, który wita nas przy każdej wizycie. Ciekawostką jest, że w 2019 roku dworzec został przez internautów okrzyknięty mianem najpiękniejszego! Pod zaborami powstał również monumentalny ceglany kościół św. Rodziny, znajdujący się nieopodal dworca. Aha, witraże w kościele projektował brat Jana Matejki- Stefan.

Spacerując po Tarnowie, natkniecie się z pewnością na wiele mniej i bardziej spektakularnych miejsc, które są pamiątką po Austriakach. Galicyjskość Tarnowa widać do dziś i warto jej poszukać- a jeśli zachce się Wam odpoczynku, czemu nie usiąść w Cafe Tramwaj- wszak linia tramwajowa, założona w 1911, to również ,,sprawka” z czasów zaborów- a dziś charakterystyczny wagonik to ulubiony ,,cel” każdego instagramera ;).

To Austriacy wybudowali linię tramwajową w Tarnowie.

Atrakcje w okolicy Tarnowa

Jeśli już zwiedziliście Tarnów i macie trochę wolnego czasu, może warto wykorzystać go na zwiedzenie kilku ciekawych miejsc w okolicy Tarnowa? W naszej opinii Tarnów doskonale nadaje się jako punkt wypadowy do wycieczek po okolicy Pogórza Ciężkowicko-Rożnowskiego- zdecydowanie niedocenianej krainy.

Zalipie

Czemu do niewielkiej wioski pod Tarnowem co roku przyjeżdżają autokary z zagranicznymi turystami? Czy Zalipie to najbardziej instagramowa wieś w całym kraju? Sprawdźcie, co pisaliśmy o Zalipiu i zdecydujcie sami, czy warto tam pojechać.

Nasza relacja: Zalipie – malowana wieś

Zalipie- najbardziej kolorowa wieś w Polsce?

Dąbrowa Tarnowska

W drodze do Zalipia trzeba zatrzymać się w Dąbrowie Tarnowskiej by odwiedzić tamtejszą synagogę, która jest największą, zachowaną tego typu budowlą w województwie małopolskim. Przez kilkadziesiąt lat po wojnie obiekt niszczał i groził zawaleniem. Na szczęście miasto przejęło zrujnowany obiekt od państwa. Synagoga została odrestaurowana i dziś można podziwiać, zarówno piękne elewacja budynku, ale i jej bogato zdobione wnętrza. Obecnie budynek synagogi pełni funkcję Ośrodka Spotkania Kultur, a w pobliżu znajdują się pozostałości po cmentarzu żydowskim.

Akurat niezbyt pięknie nam obanerowali tę synagogę

Pogórze Ciężkowickie

Polecamy spacer po rezerwacie przyrody Skamieniałe Miasto, odwiedzenie dworku Ignacego Jana Paderewskiego czy wizytę w Ciężkowicach, znanych z charakterystycznej dla Małopolski zabudowy małomiasteczkowej.  Skamieniałe Miasto w Ciężkowicach to magiczny skalny labirynt, w którym wyobraźnia nie przestaje pracować! Kto dojrzy zaklętą w kamieniu czarownicę, a kto będzie miał na tyle odwagi (i proporcjonalnie mniej nadwagi) by przecisnąć się przez wąskie przesmyki między skałami?

Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego w Lusławicach

Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego w Lusławicach to światowej klasy centrum muzyczne umiejscowione pośrodku ,,niczego” pokazuje, że Wielka Kultura może mieć miejsce również poza dużymi ośrodkami miejskimi. W Lusławicach regularnie odbywają się światowej klasy koncerty, warsztaty i kursy muzyczne. Poza działalnością artystyczną, centrum w Lusławicach warto odwiedzić również żeby przyjrzeć się niecodziennej bryle obiektu.

Bobowa

W drodze na Grybów warto zatrzymać się na chwilę w Bobowej, która słynie zarówno z zabytków kultury żydowskiej (zobaczycie tu m.in. jedną z najcenniejszych synagog w Polsce), jak i koronki klockowej, której Bobowa stanowi swoiste centrum.

Szlak Architektury Drewnianej w Tarnowie i okolicach

W drodze na Grybów warto zatrzymać się na chwilę w Bobowej, która słynie zarówno z zabytków kultury żydowskiej (zobaczycie tu m.in. jedną z najcenniejszych synagog w Polsce), jak i koronki klockowej, której Bobowa stanowi swoiste centrum. W samym Tarnowie znajdują się dwa zabytkowe drewniane kościoły, ale w pobliżu miasta znajdziecie dużo więcej cennych obiektów wchodzących w skład Szlaku Architektury Drewnianej w Małopolsce: Zawada, Skrzyszów czy Dąbrowa Tarnowska. Poza tym w niedużej odległości od miasta do zobaczenia są dwa kościoły wpisane na listę UNESCO

Wnętrze Terlikówki. Drewniane kościółki to prawdziwe perełeczki.

W drodze na Grybów warto zatrzymać się na chwilę w Bobowej, która słynie zarówno z zabytków kultury żydowskiej (zobaczycie tu m.in. jedną z najcenniejszych synagog w Polsce), jak i koronki klockowej, której Bobowa stanowi swoiste centrum. W samym Tarnowie znajdują się dwa zabytkowe drewniane kościoły, ale w pobliżu miasta znajdziecie dużo więcej cennych obiektów wchodzących w skład Szlaku Architektury Drewnianej w Małopolsce: Zawada, Skrzyszów czy Dąbrowa Tarnowska. Poza tym w niedużej odległości od miasta do zobaczenia są dwa kościoły wpisane na listę UNESCO

Raptem 50 kilometrów od Tarnowa znajduje się Lipnica Murowana, którą z pewnością kojarzycie z hucznych obchodów święta Niedzieli Palmowej i znanego w całym kraju konkursu na najwyższą palmę. Oprócz tej, jakby nie patrzeć, sezonowej atrakcji, w Lipnicy czeka również drewniany kościółek św. Leonarda.

Drugi kościół mieści w Binarowej, około 40 kilometrów za Tarnowem w kierunku Biecza. Jest prawdopodobnie najcenniejszy z kościół na szlaku skrywający przepiękne wnętrza. 

Region tarnowski: świat polskiego wina

Dzięki delikatnym pofałdowaniom, okolice Tarnowa doskonale nadają się do uprawy wina. Wokół miasta powstają nowe winnice, a okolica słynie z kilku winnych festiwali. Po szczegóły odsyłamy do naszej osobnej relacji!

Winnica Rodzinny Steców w Tuchowie.

Rowerowy Tarnów

Okolice Tarnowa dzięki urozmaiconej rzeźbie terenu oraz wielu ciekawym miejscom wartym zobaczenia, świetnie nadają się do aktywnego wypoczynku na rowerach, zależnie od Waszych preferencji i kondycji. W samym Tarnowie zaczyna się kilka tras rowerowych i każdy znajdzie coś dla siebie od niemal płaskich szlaków rowerowych w kierunku Dąbrowy Tarnowskiej, Zalipia lub wzdłuż VeloDunajec po bardziej wymagające kondycyjnie szlaki na Brzankę i inne pasma górskie Pogórza. Po aktualne mapy sugerujemy udać się do informacji turystycznej na tarnowskim rynku – są bardzo dobrze na tą okoliczność przygotowani.

Bezdroża wokół Tarnowa doskonale nadają się do rowerowania
Wiosenny relaks na dwóch kółkach
Na rowery, marsz!
Cmentarz z I wojny światowej przy trasie rowerowej Velo Dunajec.

Praktyczne Informacje

Gdzie zjeść w Tarnowie?

Kawiarnia Sofa

Zaczynamy od naszego pewniaka czyli od kawiarni Sofa. Miejsce to odwiedzamy podczas każdej naszej wizyty w Tarnowie by wrzucić coś na ząb. Sofa ma klimat i ciekawe menu. Znajdziecie tu pyszne i zdrowe dania, smaczną kawę i spory wybór smakowitych deserów.

W Sofie zawsze dostajemy oczopląsu... Do wyboru zdrowe i bardzo niezdrowe pyszności 🙂

Tramwaj Cafe

Szukacie dobrej kawy? Wpadnijcie do charakterystycznej kawiarni Tramwaj Cafe, mieszczącej się w replice wagonu tramwajowego jeżdżącego dawniej po Tarnowie. Miejsce to stało się jedną z wizytówek Tarnowa i pamiątką po dawnej linii tramwajowej, którą zlikwidowali w czasie II wojny światowej Niemcy.

Tu można wypić kawę ,,na gapę"!

Restauracja Stara Łaźnia

Do restauracji udaliśmy się ze względu na kuchnię żydowską oraz budynek w którym się znajduje, czyli żydowskiej łaźni rytualnej zwanej mykwą. Wracamy tam regularnie na dania kuchni żydowskiej, między innymi przepyszną paschę.

Wnętrze restauracji przenosi nas w czasy dawnego, nieistniejącego już Tarnowa.
Sezamowe pyszności- w sam raz po jakimś rowerku

Gdzie spać?

W Tarnowie można znaleźć zarówno konkurencyjne cenowo pokoje w siedzibie informacji turystycznej, jak i apartamenty czy hotele. Choć baza noclegowa nie jest przesadnie rozbudowana, bez problemu znajdzie się miejsce z różnych półek cenowych. Jeśli zarezerwujecie hotel przez nasz bookingowy baner, bardzo pomożecie nam dalej rozwijać bloga. Dla Was cena pozostaje bez zmian, a Booking od tego nie zbiednieje;)

Przydatne strony

  • Kiedy już zwiedzicie Tarnów, zapraszamy do naszego zestawienia najciekawszych miejsc w Małopolsce.
  • Jeśli wciąż potrzebujecie dodatkowych informacji na temat Tarnowa, zajrzycie na stronę IT Tarnów
  • Staraliśmy się, jak umieliśmy, przybliżyć Wam Tarnów jakim go widzimy. Jest jednak w polskiej blogosferze niekwestionowany ekspert od tego regionu, który z pewnością wyłapie w tym tekście garść nieścisłości. Po informacje o każdym jednym kamieniu w Tarnowie i jego najbliższej okolicy, zapraszamy do BeskidNicka.

Uff! Tyle od nas- a co Wy dodalibyście do tej listy? Jakie inne ,,twarze” Tarnowa znacie? Podzielcie się w komentarzach!

6 komentarzy

  1. Na pierwszym zdjęciu Kościół O.O. Misjonarzy pod wezwaniem Świętej Rodziny – stosunkowo młoty „zabyteczek” bo zaledwie 124 letni – ale o bogatej historii gdyż był kościołem garnizonowym oraz kapelnią dla kolejarzy, zatem przewinęło się przezeń mnóstwo ciekawych osób.

    Katedra – gros swego wyglądu „zawdzięcza” zniszczeniom z czasów I Wojny Światowej, gdy była ostrzeliwana przez Austriaków jako punkt obserwacyjny. ponieważ ostrzał odbywał się z odległości wielu kilometrów (front stał na Dunajcu) przeto nosił bardziej znamiona totalnej demolki a nie precyzyjnego niszczenia punktów o znaczeniu strategicznym.

    M.B „Szkaplerzna” czyli „na Burku” – to najstarszy kościół w Tarnowie – stał na miejscu dzisiejszej katedry i w czasach gdy miasto się bogaciło – został przeniesiony na przedmieście.

    Terlikówka to nazwa całej dzielnicy nie jednego kościółka, obecnie buractwo radnych – ograniczyło stosowanie nazwy Terlikówka do wąskiego pasa ziemi między Tuchowską a Wątokiem – resztę zwąc Zabłociem – co jest błędem historycznym – gdyż Zabłocie to były tereny między Terlikówką a Burkiem zwane tak z racji błota które często nanosił Wątok.

    Na waszym zdjęciu jest tzw. zamek wysoki – średniowieczny, najstarszy a ściślej część mieszkalna tego zamku (relikty) – na lewo mieliśmy zamek gospodarczy, a na prawo położony w zagłębieniu tereny – zamek renesansowy, będący jednocześnie potężną fortalicją typu bastionowego.

    Wielkie Schody to była reprezentacyjna część miasta – tu nie wykonywano wyroków śmierci – natomiast Niemcy podczas okupacji dokonali zbrodni na ludności żydowskiej miasta (mieszkającej przy wschodniej pierzei Rynku) i wtedy faktycznie krew płynęła ale ulicami Żydowską i Wekslarską.

    Nasz „Stary” jest jednym z najstarszych cmentarzy w Europie. Bije Paryż, Warszawę, Kraków, Lwów, Wilno, Berlin i Wiedeń! A wszystko to za sprawą edyktu cesarza Józefa II który zakazał pochówków przykościelnych. Gdzie indziej usiłowano jeszcze kombinować – ale Tarnów już miał przepełnione cmentarze więc „łapczywie” skorzystano z okazji, przy okazji „winę” zrzucając na Cesarza.

    Szczepanik – nie tyle „rodzinny” – co jego własny, ale jeszcze fajniejszy jest dom teściów Szczepanika przy Sowińskiego.

    Z Żydami było trochę inaczej – od samego początku zajmowali wschodnią pierzeję Rynku i cały ten klin stanowił ich dzielnicę sięgającą także kilka domów w pierzeję południową (na jednej z bram zachował się ślad po mezuzie) – dopiero potem dzielnica ta rozrastała się poza mury miejskie – tak że praktycznie cała Góra Lwowskiej i tereny sięgające od niej na północ i południe były żydowskie. Doskonale to widać po układzie architektonicznym.

    A tak a’propos zdjęcia Tramwaju… ten budynek za nim to dawny hotel – na przeciwko mieściło się C.K Starostwo – a młodzi oficerowie zakwaterowani w tymże hotelu, mieli zwyczaj podrywać przechadzające się panny… strzelając im pod nogi z rewolwerów! Żeby nie było nieporozumień – pannom to nie przeszkadzało… za to urzędnikom ze starostwa,owszem… i oficerowie zostali wykwaterowani aż do Krzyża… A panny? Jeden głupi urzędniczy dekret i tyle nieszczęść! 😉

    No dobra daję obie siana, bo mógł bym tak jeszcze przez kilka dni komentować.

  2. Tarnow – w tym miescie moi rodzice po repatriacji z kresow „wyladowali”, w tym miescie sie urodzilam i mieszkalam przez 33 lata. Znam i pamietam to piekne miasto bardzo dobrze. Z wielkim sentymentem zawsze tam wracam – do moich bliskich krewnych i przyjaciol. Mimo wielu zmian chyba nigdy bym sie w tym miescie nie zgubila, choc to juz 35 lat minelo odkad je opuscilam. Kazde odwiedziny to nowy zachwyt i bagaz wspomnien. I znow tam zawitam wkrotce. Piekne zdjecia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz