Słyszeliście kiedyś o tak zwanych skalnych miastach? Mamy na myśli szlaki prowadzące często wąskimi skalnymi korytarzami, w otoczeniu najróżniejszych kamiennych form, które swoim kształtem przypominają grzyby, baszty, wieże, postacie ludzkie, zwierzęta, a nawet…potwory.

Najsłynniejsze i robiące największe wrażenie na turystach skalne miasta w Polsce zobaczycie w Górach Stołowych – Błędne Skały i Szczeliniec. W ogóle, mogłoby się zdawać, że Dolny Śląsk ma niemal monopol na takie atrakcje – warto wspomnieć jeszcze o Szwajcarii Lwóweckiej i Starościńskich Skałach. Patrząc ciut dalej, region polsko-czesko-niemieckiego pogranicza w Sudetach może pochwalić się prawdziwymi perełkami, takimi jak np. czeskie Adrszpaskie Skalne Miasto.

Jeśli chodzi o Polskę, jest jedno miejsce, które rzuca Dolnemu Śląskowi rękawicę – Rezerwat Przyrody Skamieniałe Miasto w Ciężkowicach, pod Tarnowem, w Małopolsce.

Skałki na szlaku Skalnego Miasta w Ciężkowicach

Jest tam kto?

Czym są i skąd biorą się skalne miasta?

Aby zrozumieć genezę skałek ciężkowickich trzeba cofnąć się o kilkadziesiąt milionów lat, kiedy tereny te pokrywało morze, na którego dno stopniowo opadały różne osady. Proces ten był nierównomierny i tam, gdzie nagromadziło się więcej osadów, powstały bardziej zwięzłe formy – otoczone przez mniej zbity materiał. Miliony lat później ruchy górotwórcze wyniosły materiał z dna morza na powierzchnię, gdzie poddany został działaniu wiatrów i wody, które rzeźbiły w nim fantazyjne formy- usuwając mniej związane ze sobą materiały. Tak właśnie powstały piaskowce ciężkowickie, ale nie myślcie, że to już koniec historii… Proces erozji wciąż trwa, więc kto wie, jakie kształty przybiorą skałki za tysiące lat.

Orzeł może!

Historia rezerwatu Skamieniałe Miasto w Ciężkowicach

Dziś trudno w to uwierzyć, ale teren na którym znajdują się głazy pełnił rolę pastwiska, a ciężkowickie skałki były odsłonięte. Świadczy to o dużej presji człowieka i ryzyku zniszczenia tych unikalnych obiektów. W okresie międzywojennym ustanowiono je pomnikiem przyrody, a w latach 70-tych XX-wieku na terenie skałek utworzono rezerwat.

Co nas czeka na szlaku Skamieniałego Miasta w Ciężkowicach?

Samochód zaparkowaliśmy przy dogodnym parkingu przy drodze nr 977 i zaczęliśmy wspinać się po delikatnym zboczu. Pierwsze fantazyjne skałki pokazały nam się po raptem kilku minutach marszu – co ciekawe, na niektórych z nich, odczytać można historyczne już dziś ,,akty wandalizmu” z II połowy XIX wieku… Prosimy – nie idźcie w te ślady ;)…

Szlak prowadzi przez porośnięte lasami zbocze, na którym co rusz podziwialiśmy przeróżne formy skalne. Wszystkie one doczekały się własnych nazw, na podstawie tego, co przypominały ówczesnym. Przyglądajcie się uważnie poszczególnym skałom, aby rozpoznać grzyba, borsuka, Cygankę, piramidę czy orła. Nazwy niektórych głazów zmieniano by uczcić ważne wydarzenia i osoby- takie jak 500-tną rocznicę bitwy pod Grunwaldem (skała Grunwald) czy mieszkającego niegdyś w okolicach Ciężkowic Ignacego Paderewskiego.

Tu był Stanisław. 1863.

Dla dorosłych to miła i niewątpliwie ciekawa przechadzka, ale szczególnie polecamy wędrówkę z dziećmi- możliwości przeciskania się, ganiania wokół skałek i wdrapywania się na niektóre kamienie jest co niemiara. Pierwszy raz odwiedziliśmy Ciężkowice w ramach nocnego zwiedzania, kiedy tajemnicze skałki oświetlały jedynie snopki światła z latarek- to dopiero była przygoda!

Wędrowaliśmy tak aż do Skałki z Krzyżem, od której odbiliśmy w stronę wodospadu. Z kolei wracaliśmy nie pieszym szlakiem, a alternatywą- oznaczoną wizerunkiem  nietoperza (pewnie to słynny, chroniony podkowiec!), który doprowadził nas przez mostek nad drogą. Tam znajduje się najsłynniejsza chyba skałka Skamieniałego Miasta w Ciężkowicach – Czarownica oraz sąsiednia – Ratusz. Ostry nos wiedźmy i spiczasty podbródek rzeczywiście poruszają wyobraźnię 🙂 i klasyfikują to miejsce w czołówce naszych ulubionych.

Hyc przez kolejne głazy – Piramidy.

Przyjemne w tej wycieczce są również widoki po drodze- i nie, nie mamy na myśli uroczego stadka owiec, które napotkaliśmy na swojej ścieżce. Mniej więcej w połowie trasy przechodzi się przez polanę, z której odsłania się pyszny widok na Pogórze Ciężkowicko-Rożnowskie – no może przy trochę lepszej pogodzie niż ta, na która nam się przytrafiła.

Zostawić go tu czy nie?

Wąwóz Ciężkowicki i Wodospad Czarownic

Rezerwat Skamieniałe Miasto kończy się na wspomnianej Skałce z Krzyżem. Jeśli jednak zdecydujecie się na kontynuację spaceru szlakiem niebieskim, dotrzecie do asfaltowej drogi, a następnie skręcając w prawo dojdziecie do Wąwozu Ciężkowickiego i Wodospadu Czarownic. Tak, to dodatkowa wędrówka, ale wiedzcie jedno- naprawdę warto. Oba miejsca to naszym zdaniem punkt obowiązkowy podczas wizyty w Ciężkowicach.

Wąwóz Czarownic ma swoją atmosferę!

Wysokie ściany Wąwózu Ciężkowickiego przy Wodospadzie Czarownic

Dobre buty i idziemy…!

Mała wiedźma w Wąwozie Czarownic 😉

Wąwóz nie jest może długi, bo ma raptem 45 metrów długości, ale robi wrażenie ze względu na wysokie na kilkanaście metrów ściany, dość wąskie przejście, płynący po środku strumyk i roślinność porastająca skały. Jest trochę mroczno, trochę zielono, a człowiek czuje się taki jakiś mały w obliczu sił natury. Przyroda ożywiona doskonale komponuje się z tą nieożywioną, potęgując aurę tajemniczości. Nie dziwi nas więc, że dawniej ludzie wyobrażali sobie, że miejsce to służyło sabatom wiedźm i stąd właśnie druga nazwa tego miejsca – Wąwóz Czarownic. Takich legend znajdziecie w Ciężkowicach niemało- jeśli interesuje Was magiczny świat opowieści, poszeprajcie w sklepiku na parkingu :).

Skalne Miasto w Ciężkowicach praktycznie

  • Trasa od parkingu do Wodospadu Czarownic i z powrotem to 4 kilometry z kilkoma mniejszymi podejściami.
  • Parking znajduje się zarówno przy wejściu do Skamieniałego Miasta jak i przy zejściu do Wąwozu Ciężkowickiego. Przy czym pierwszy z nich jest płatny, a opłatę uiszcza się przy zakupie biletu. My płaciliśmy 5 zł (maj 2020).
  • Wejście za symboliczną opłatą 3 zł (maj 2020) od osoby dorosłej, ale oczywiście kasa działa w określonych godzinach, a park otwarty jest cały rok, więc miłośnicy porannych wycieczek zaoszczędzą na… pączka?
  • Do Ciężkowic można dojechać pociągiem z Tarnowa- najbliższa stacja do Bogoniowice-Ciężowice.

Widok na Ciężkowice z trasy

Co zobaczyć w najbliższej okolicy?

Jeśli przekonaliśmy Was do odwiedzenia Skamieniałego Miasta w Ciężkowicach, sprawdźcie co jeszcze warto zobaczyć w najbliższej okolicy rezerwatu.

Ciężkowice

To na terenie tego miasteczka leży rezerwat, więc nie trzeba się daleko ruszać by wpaść na miejscowy rynek i poznać trochę historii. Ciężkowice mogą pochwalić się zabytkowym układem rynku z charakterystycznymi dla małopolskiego miasteczka podcieniami.

Rynek w Ciężkowicach- nocą.

Typowe dla Ciężkowic są podcienie w zabudowie rynkowej.

Okolica początkowo należała do opactwa w Tyńcu, ale król Kazimierz Wielki zdecydował się odebrać te ziemie benedyktynom i przywrócił do swojego majątku – o czym można przeczytać na tablicach wokół ciężkowickiego rynku. W XIV wieku Ciężkowice otrzymały prawa miejskie, a położenie na słynnym węgierskim szlaku gwarantowało rozwój miasta. Nic dziwnego, że w XVII wieku Cieżkowice stanowiły ważny ośrodek w okolicy, z prawem do organizowania jarmarków i ugruntowaną renomą w handlu. Niestety, za sprawą najpierw najazdu szwedzkiego i epidemii, a później zaborów, rozwój Ciężkowic został wstrzymany. I choć kilka inwestycji Austriaków, takich jak budowa kolei, rozruszało ekonomię Ciężkowic, miasteczko popadało w letarg, a w międzywojniu odebrano mu prawa miejskie. Te odzyskano pod koniec lat 90-tych XX wieku, a Ciężkowice powoli zyskują zainteresowanie jako miejsce przyjazne turyście. Widzimy, że władze inwestują w park zdrojowy, którego budowę widzieliśmy, zmierzając do wodospadu. Co ciekawe, pomysł utworzenia uzdrowiska na terenie Ciężkowic nie jest nowy- liczy dobrze ponad sto lat. Ciekawostką jest, że choć w Ciężkowicach prowadzono odwierty w poszukiwaniu ropy natknięto się… na wysokiej jakości wody mineralne. Może więc jest to ciekawa opcja na nowe otwarcie w historii miasta?

Dworek Ignacego Paderewskiego

Dworek Ignacego Paderewskiego w Kąśnej Dolnej to kolejna atrakcja w bliskim sąsiedztwie rezerwatu, dosłownie po drugiej stronie rzeczki Biała. Dworek należał do wielkiego kompozytora, który jednak był jego właścicielem krótki czas i przybywał tu tylko okresowo. Nie zmienia to faktu, że jest to jedyna zachowana posiadłość Paderewskiego w kraju. Obecnie znajduje się tu Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej, odbywają się koncerty muzyki poważnej, a sale mają charakter muzealny. Można zobaczyć fortepian, na którym artysta tworzył i grał. Poza tym dworek otacza duży park, doskonałym na spacer wśród lipowych alejek.

Tu mieszkał Paderewski – dwór w Kasinie.

Wieża widokowa w Bruśniku

Wieża wybudowana została na wzniesieniu Stryki, które wnosi się 420 m n.p.m, a jeśli dodać do tego 23 metry samej konstrukcji- mamy całkiem niezłe widoki na okolicę! I tak jest w rzeczy samej. Ze szczytu bruśnickiej wieży roztacza się piękny widok na Pogórze Ciężkowickie, Pogórze Rożnowskie i Beskid Niski. A przy dobrej pogodzie, widać ponoć Tatry! Na miejsce dojechać można samochodem jak i rowerem.

Takie widoki tylko z wieży widokowej w Bruśniku!

Tuchów i Małopolski Szlak Winny

Pogórze Ciężkowickie winem stoi! Okolice Tarnowa to mało znane, ale bardzo dynamicznie rozwijające się zagłębie winiarzy. W najbliższej okolicy Skamieniałego Miasta w Ciężkowicach, znajdziecie kilka winnic zrzeszonych w ramach Małopolskiego Szlaku Winnego.

Zainteresowaliśmy Was? Sprawdźcie nasz tekst o Małopolskim Szlaku Winnym.

Pogórze Ciężkowickie to łagodne pofałdowania, które można zdobywać pieszo, rowerem lub autem

Takie tam ,,pamiąteczki” z Tuchowa…

Żniwa w Paryi

To cykliczne wydarzenie to zdecydowanie propozycja na lato. Jeśli chcecie cofnąć się w czasie i zobaczyć jak wyglądały żniwa w dawnych czasach udajcie do Gospodarstwa Agroturystycznego ,,Paryja”.

Szczegóły znajdziecie na ich Facebooku, a my zapraszamy do naszej relacji ze żniw w Paryi. Sprawdźcie, czy lubicie takie klimaty.

Brzanka

Pasmo Brzanki to najwyższe wzniesienia w okolicy – udało nam się podjechać pod nie rowerem, więc może i Wy skusicie się na takie wyzwanie?

Tarnów

Jeśli planujecie odwiedzić miasto sprawdźcie nasz przewodnik po atrakcjach Tarnowa i okolic. Tam znajdziecie wszystko, co udało nam się odkryć w tym zdecydowanie niedocenianym mieście Małopolski.

Kto nie ma drona, może po prostu wdrapać się na wieżę zegarową

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz