Szukasz pomysłu na romantyczną scenerię? Chcesz odpocząć od zgiełku miasta, ale jednocześnie z niego nie wyjeżdżać? Potrzebujesz chwili spokoju, wśród zieleni i z ulubioną książką? Ten wpis jest właśnie dla Ciebie! Prezentujemy cztery ,,tajemnicze” ogrody Krakowa, w których na spokojnie poobcujesz z przyrodą i zapomnisz o tym, że jesteś w mieście! 

Ogród Botaniczny Uniwersytetu Jagielońskiego w Krakowie

Ogród Botaniczny w Krakowie to prawie 250 lat historii miłości do przyrody! Może ciężko w to uwierzyć, ale to najstarszy taki ogród w całym kraju- powstał w 1783 roku. Choć w ogrodzie trzeba liczyć się z innymi miłośnikami przyrody, rano potrafi być tam naprawdę kameralnie. W ogrodzie ciekawie jest właściwie od wczesnej wiosny do później jesieni- co miesiąc kwitną inne sektory, a prezentowane rośliny pochodzą z najróżniejszych stron świata. Zdecydowanie do polecenia miłośnikom zieleni, którzy poszukują nietypowych przyrodniczych doznań! Aha, polujcie na nocne zwiedzanie Ogrodu Botanicznego w Noc Muzeów- podświetlone lampionami zielone korytarze robią wrażenie.

Adres: Mikołaja Kopernika 27

ogród botaniczny w Krakowie
Ogród botaniczny koniecznie trzeba odwiedzić jesienią.

Ogród przy Muzeum Archeologicznym

Choć ogród przy Muzeum Archeologicznym znajduje się w samym sercu miasta, po sąsiedzku z Plantami, mało osób wie o jego istnieniu. A szkoda, bo za wysokimi murami znajdują się alejki z różami i przepięknym widokiem na wieże Katedry Wawelskiej. Wystarczy wejść do Muzeum Archeologicznego i zapłacić dwa złote aby ,,przeskoczyć” charakterystyczny ceglany mur i zajrzeć do tego zielonego zakątka. Choć teren nie jest duży, spokojnie można znaleźć miejsce na jakiejś zacienionej ławeczce i cieszyć się spokojem dosłownie sto metrów od zatłoczonej ul.Grodzkiej i tłumów na Wawelu.

Adres: wejście od ulicy Poselskiej

Ogród Muzeum Archeologicznego z widokiem na Wawel
Z ogrodu Muzeum Archeologicznego widać nawet Wawel

Ogród w Muzeum Mehoffera

Malarstwo Mehoffera nierozłącznie związane jest z motywami roślinnymi- chociażby słynny obraz ,,Dziwny ogród”. Cóż, miał skąd Mehoffer czerpać inspiracje, bo tuż za jego domem skryty był przepiękny ogród. Dziś w domu działa muzeum, które oprócz opieki nad zabytkowymi wnętrzami i pamiątkami po artyście, pielęgnuje również jego miłość do ogrodów. To czyni z resztą tę placówkę jedną z najfajniejszych w całym mieście- takie połączenie miłego z pożytecznym to my lubimy. W ogrodzie na tyłach muzeum działa kawiarnia MehoCafe, w której można zamówić proste przekąski i napoje. A potem wystarczy zasiąść przy stoliku i czekać na artystyczne natchnienie…

Adres: Krupnicza 26

brama prowadząca do ogrodu Meho Cafe w Krakowie na Krupniczej
Za bramą znajdziecie zielony ogród. Jest też miejsce na rowery.
ogród Meho Cafe na Krupniczej
W gorące letnie dni miło jest schować się w cieniu i schłodzić zimną lemoniadą.
Róże na tle ściany pokrytej zielonym bluszczem
Róże na tle ściany pokrytej zielonym bluszczem.
goście przy stolikach i ukwiecony ogród Meho Cafe
Przyjemnie prawda?

Ogród w Mercatino, dawniej ,,Słonecznym Kredensie”

To zdecydowanie nasz ,,numer 1” na liście krakowskich ogrodów, dlatego też, jako tą ,,wisienkę na torcie”, zostawiamy go na koniec wpisu. Zawsze jest to samo- kiedy przyprowadzamy gości do Mercartino po raz pierwszy, dziwią się na widok sklepo-baru. Kiedy prowadzimy ich labiryntem korytarzy w stronę podwórka, nie rozumieją, o co to ,,halo”. A gdy już w końcu usadowimy ich wśród bzów, rododendronów i wisterii, trzymając w dłoni lampkę schłodzonego rose, natychmiast zakochują się w tym miejscu. Naprawdę, po prostu nie znajdziecie lepszego miejsca na spokojne pogaduszki przy winie i desce sera lub leniwy chill na leżaku z kawałkiem sernika. Zaufajcie nam i odwiedźcie Mercartino- a potem podziękujcie, rzecz jasna 😉

Adres: Karmelicka 27

ukwiecony ogród i mur porośnięty zielonym bluszczem
Czy to na pewno centrum Krakowa?
żółte i pomarańczowe kwiaty w ogrodzie na Karmelickiej
Kwiatów nie brakuje tu przez cąły rok. Niczym w ogrodzie botanicznym.
Trudno uwierzyć, że to przy Karmelickiej.
W nocy latarnie nadają klimatu,a przy upale schować można się pod zielonym baldachimem.

7 komentarzy

  1. Bardzo ciekawy artykuł. Kraków za pewne znam od tej zewnętrznej strony. Jestem zaskoczony, że znajdują się tam takie piękne miejsca i to tak blisko mnie. Z chęcią teraz tam powrócę i odnajdę te urokliwe zakątki. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz