Nowa Huta to jedna z naszych ulubionych części Krakowa. Przed pierwszą wizytą (dobrze ponad dekadę temu) na Placu Centralnym im. Reagana, obiło się nam o uszy, że tam ponoć niebezpiecznie, szaro, betonowo, siermiężnie.
Prawdę mówiąc, nigdy takiej Nowej Huty nie doświadczyliśmy, a wręcz przeciwnie – widzimy, jak przez tych ponad 10 lat zmieniła się ta część Krakowa, jak przybywa w niej terenów z pomysłem, miejsc kultury i gastronomii. Może po prostu „spóźniliśmy się” na Nową Hutę rodem z tych nieprzychylnych miejskich legend, a może to tylko takie krakowskie przytyki?
Warto tu przyjechać i przekonać się, którą twarz Nowej Huty widzicie – bo my coraz częściej właśnie tę zieloną, przestrzenną, przyjazną rowerom, nieźle skomunikowaną i z coraz ciekawszą sceną kulturalną!

Skąd wzięła się Nowa Huta?
Nowa Huta wybudowana została z myślą o robotnikach pracujących dla potężnego kombinatu metalurgicznego im. Lenina. O lokalizacji tego strategicznego obiektu zadecydowało dobre połączenie kolejowe ze Śląskiem (węgiel) i ZSRR (ruda żelaza). Istotna okazała się też bliskość Wisły jako źródła wody potrzebnej do procesów produkcyjnych, ale także jako potencjalna opcja transportu rzecznego. Jednocześnie terenom tym nie zagrażała powódź.

Atutem nowego miasta miało być także sąsiedztwo z Krakowem – potencjalnym (choć w oczach komunistów zdegenerowanym) zapleczem kadry średniego i wyższego szczebla oraz ważnym ośrodkiem kultury.
Miasto idealne w duchu socrealistycznym powstało na terenach rolniczych i wchłonęło kilka okolicznych wsi, np. Mogiłę i Krzesławice. Części terenów rolniczych nie objęto planami budowlanymi i zachowały swój pierwotny, bardziej wiejski charakter po dziś – co stanowi naprawdę ciekawy kontrast. Jeśli dobrze poszukacie, znajdziecie tam nadal sporo drewnianych chat, które spokojnie można by przenieść do jakiegoś skansenu.

Nowa Huta miałą być ikoną socrealizmu i nawet obecnie jej ład robi wrażenie – szczególnie w kontraście do współczesnej, często chaotycznej i ścieśnionej zabudowy, bez pomysłu i ograniczonym miejscu na zieleń, przestrzeń wspólną czy porządną infrastrukturę transportową.
O Nowej Hucie pisaliśmy już nieco w cieszącym się dużą popularnością, blogowym przewodniku po atrakcjach Krakowa. Niestety nie udało się tam opisać każdej wartej wzmianki atrakcji tej dzielnicy. W tym wpisie znajdziecie więc dużo więcej inspiracji, a na jego końcu praktyczną mapę atrakcji Nowej Huty.
W 2023 r. Nowa Huta została uznana Pomnikiem Historii, co np. otwiera drzwi do wpisania na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Co warto zobaczyć w Nowej Hucie?
1. Plac Centralny im. Reagana
Najstarszą i najbardziej reprezentacyjną częścią Nowej Huty jest Plac Centralny im. Reagana wraz z otaczającymi go budynkami. Odchodzi od niego promieniście pięć alei, prowadzących między innymi do Krakowa i do kombinatu.

Środkowa aleja to słynna Aleja Róż, która nazwę zawdzięcza rosnącym wzdłuż niej kwiatom, co w latach 60-tych i 70-tych musiało robić wrażenie. Gdy w czasie pierwszej wizyty w Nowej Hucie szukaliśmy tych róż z nazwy ulicy, nasze wysiłki spełzły na niczym. Po latach zaniedbań udało się częściowo przywrócić alei jej rekreacyjny charakter – i, co najlepsze, róże wróciły!

Przy placu znajdziecie jeszcze trochę biznesów „z poprzedniej epoki” (choć i to się zmienia), w tym np. kultowy sklep Cepelii, prowadzony już ponad 70 lat.

2. Zalew Nowohucki
Zalew Nowohucki to sztuczny zbiornik zasilany wodami płynącej w pobliżu Dłubni. Po ostatniej rewitalizacji Zalew zyskał drugie życie. Doszły pomosty, tężnia solankowa, piaszczysta plaża, a dla głodnych sekcja z foodtruckami i kilka gastro miejsc chwilkę spacerem od wody.

Akwen otacza park z ławeczkami i placem zabaw – polecanym przez nasze dzieci. Zalew to świetne miejsce do odpoczynku, nie tylko dla mieszkańców Nowej Huty, ale i turystów coraz chętniej odwiedzających tę część Krakowa.



3. Opactwo i Muzeum Cystersów w Mogile
W skład cysterskiego opactwa wchodzą kościół oraz klasztor. Tutejsi zakonnicy zostali sprowadzeni do Mogiły (nazwa wywodzi się od pobliskiego „kurhanu” czyli Kopca Wandy) w XIII wieku ze słynnego do dziś klasztoru w Lubiążu na Dolnym Śląsku.

Kościół był wielokrotnie przebudowany- czy to z powodu pożarów czy trendów w architekturze. Ostatnie starania konserwatorskie przywróciły mu bardziej pierwotny gotycko-romański wystrój. Warto zwrócić na polichromie w nawie głównej autorstwa Jana Bukowskiego, ucznia Jana Matejki. Z kolei w prezbiterium i krużgankach odsłonięto i zrekonstruowano polichromie z motywami roślinnymi Stanisława Samostrzelnika z początku XVI wieku!

Poza zwiedzaniem kościoła polecamy też udać się do Muzeum Cystersów, nowoczesnego i multimedialnego muzeum w murach klasztornych. Ciekawa wystawa przybliży Wam historię i działalność krakowskich cystersów oraz pozwoli obejrzeć wystawiane starodruki i rękopisy.

Musimy przyznać, że 10 zł za bilet to nie dużo za tak ciekawy obiekt. Jeśli interesują Was inne krakowskie muzea, koniecznie sprawdźcie nasze zestawienie ponad 50 różnych muzeów w Krakowie – od tych najsłynniejszych po mniejsze prywatne inicjatywy.




4. Kościół św. Bartłomieja
Kościół św. Bartłomieja to najstarsza drewniana świątynia w Krakowie. Datuje się, że kościół wybudowano w 1466 roku, o czym świadczyć ma napis na dębowym portalu, oryginalnie głównym wejściu do kościoła.

Poza tym, że to najstarszy krakowski kościół, to również najstarszy kościół drewniany w Polsce o trzech nawach. Jako ciekawostkę dodamy, że największy gotycki znajdziecie w Haczowie. Z kolei najstarszą drewnianą świątynię w Polsce – w wielkopolskim Domachowie.

Ten cenny drewniany zabytek dodano do Szlaku Architektury Drewnianej w Małopolsce, dzięki czemu w okresie wakacyjnym możliwe jest zwiedzanie jej z przewodnikiem, który opowie wiele ciekawych historii. Wtedy da się także zajrzeć do południowej kruchty z dębowymi drzwiami.

5. Dworek Jana Matejki w Krzesławicach
Jeśli interesuje Was życie Jana Matejki i odwiedziliście już jego dom na Starym Mieście w Krakowie, koniecznie udajcie się także do jego dworku w Krzesławicach. Choć obecnie ta część Krakowa to osobna Dzielnica XVII Wzgórza Krzesławickie, to do 1990 roku należała administracyjnie do Nowej Huty.

Obecny dworek wybudowali w 1826 roku Kirchmayerowie, ród krakowskich bankierów o austriackich korzeniach, posiadający kamienice w mieście oraz ziemię wokół Krakowa. Dworek w 1876 roku kupił Jan Matejko, po czym dodał do niego ganek i pracownię malarską. Artysta namalował tu wiele ze swoich obrazów i prowadził bogate życie towarzyskie.

Syn Matejki stracił dworek z powodu długów. Po latach budynek trafił w ręce Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, które otworzyło muzeum poświęcone Janowi Matejce. Znajduje się tam też izba poświęcona Hugo Kołłątajowi, który mieszkał nieopodal w nieisniejacym już, wcześniejszej wybudowanym dworku.

6. Kościół św. Jana Chrzciciela i Matki Boskiej Szkaplerznej w Krzesławicach
W sąsiedztwie Dworku Jana Matejki znajduje się zabytkowy drewniany kościół z I połowy XVII wieku. Co ciekawe świątynia ta wybudowana została we wsi Jawornik, ale przeniesiono ja w 1986 roku z myślą o stworzeniu skansenu przy dworku Matejki (spoiler alert: skansen nie powstał, ale do dziś mówi się o potrzebie zorganizowanego takowego w najbliższej okolicy Krakowa).
We wnętrzu zachowało się barokowe elementy wyposażenia, a nawet fragmenty polichromii z XVII wieku.

7. Kopiec Wandy
Kopiec Wandy to mało znany i rzadko odwiedzany krakowski kopiec. I choć widoki z jego szczytu dechu w piersiach nie zapierają, to jednak jest to kawał historii, gdyż datuje się go na VII-VIII wiek. Kopiec nie jest wysoki, liczy zaledwie 14 metrów. Jego pierwotna funkcja nie jest znana, ale mógł to być celtycki kalendarz astronomiczny lub kopiec obrzędowy. Co ciekawe, w przeciwieństwie do Kopca Kraka, nigdy nie został przebadany przez archeologów.

Z pomocą przychodzą legendy, według jednej z nich w miejscu tym pochowano córkę Kraka, Wandę – tą, co niby Niemca nie chciała i do Wisły się rzuciła. Od końca XIX wieku jego szczyt zwieńczony jest cokołem z marmurową rzeźbą orła projektu Jana Matejki.

Ze Starego Miasta nie ma bezpośrednich tramwajów na Kopiec Wandy, ale wystarczy dojechać na Plac Centralny, tam złapać tramwaj numer 21 lub 22 i wysiąść na przystanku… Kopiec Wandy.
Zapraszamy też do naszego wpisu poświęconego wszystkim krakowskim kopcom. Z tekstu dowiesz się ile kopców jest w Krakowie i gdzie ich szukać.

8. Kombinat – Budynek „Z” i schron pod Budynkiem „S”
Jadąc w stronę Kopca Wandy, warto wysiąść na przystanku „Kombinat” by przyjrzeć się Centrum Administracyjnemu Kombinatu, zwanego „Pałacem Dożów” lub „Watykanem”. Od razu widać, że budynki, choć socrealistyczne, nawiązują do renesansu poprzez elementy takie, jak np. attyki wieńczące budynki.

Kombinat to niegdysiejsze serce Nowej Huty, które w chwilach świetności zatrudniało ok. 35 000 osób. Dziś teren dawnej Huty im. Lenina przemianowano na Hutę im. Sendzimira – nazwanego na cześć genialnego wynalazcy z zakresu metalurgii, zwanego czasem „Edisonem metalurgii”. Dziś na terenie huty nadal działają zakłady, choć na nieporównywalnie mniejszą skalę. Teren przemysłowy udostępniany jest niezwykle rzadko, zwiedzać można natomiast budynek „Z” (dla zarządu) i częściowo „S” (społeczny).
Budynek „Z” jest zaskakująco estetyczny, dobitnie udowadniając, że w komunizmie byli „równi i równiejsi”, a architekturą nawiązuje do renesansu. W sali konferencyjnej znajdziecie sufit podobny do tego na Wawelu, spiralna klatka schodowa robi wrażenie, a poziom detalu i materiały wykończenia odbiegają od tego, do czego przyzwyczaił nas późniejszy komunizm :).

Ciekawie było też zejść do schronu pod budynkiem „S” – o dziwo, przeznaczonego dla zarządu, a nie dla „szaraczków” (schron pod „S” zrobiono później niż pod „Z”, dzięki czemu udało się tam zastosować więcej poprawek. A jak lepsza jakość, to wiadomo – dla zarządu ;)).
Systemy łączności, które dziś może wywołują lekki uśmiech na twarzy, ale kilkadziesiąt lat temu i w obliczu ryzyka zakłócenia łączności pewnie zdałyby egzamin. We wnętrzach zachowano sporo oryginalnych elementów wyposażenia, dzięki czemu wizyta w tym miejscu to prawdziwa podróż w czasie.
Praktycznie. Te miejsca zwiedzaliśmy w ramach wycieczki prowadzonej przez Fundację Promocja Nowej Huty – daty wycieczek po polsku i po angielsku udostępniane są na ich stronie.

9. Łąki Nowohuckie
Łąki Nowohuckie to jeden z najcenniejszych przyrodniczo terenów w Krakowie. Łąki powstały w miejscu starorzecza rzeki Wisły. Kiedyś był tu duży zbiornik, który przez dziesięciolecia zmniejszał powierzchnie. Dziś ostał się niewielki staw.

Cały obszar, ze względu na występujące tam zróżnicowane zbiorowiska roślinne, chroniony jest jako użytek ekologiczny. To, co rośnie w konkretnej części Łąk, zależy od poziomu wód gruntowych. Znajdziecie więc tam zarówno ukwiecone łąki, jak mokradła czy trzcinowiska. Dzięki tej bioróżnorodności na Łąkach Nowohuckich żyją liczne gatunki ptaków, owadów i płazów.

10. Forty Twierdzy Kraków
W XIX wieku na wschód od Krakowa Austriacy intensywnie rozwijali sieć fortów i umocnień wchodzących w skład Twierdzy Kraków. Na terenie Nowej Huty zachowało się do dziś kilka ciekawych obiektów.

Tuż przy Kopcu Wandy znajduje się pięknie odremontowany, choć dostępny tylko z zewnątrz, Fort Mogiła. W północnej części obejrzeć można kolejny odnowiony obiekt, Fort Grębałów, a także czekające jeszcze na swój moment Forty Dłubnia i Batowice.
Zainteresowanych tematem fortyfikacji zapraszamy do naszego wpisu o Twierdzy Kraków, gdzie opisujemy kilka ciekawych obiektów na terenie Krakowa oraz ich współczesne losy.

11. Kościół Matki Bożej Królowej Polski (Arka Pana) w Nowej Hucie
Budowa kościoła bezpośrednio związana jest z wydarzeniami w Nowej Hucie w roku 1960. Podczas tzw. „Obrony Krzyża Nowohuckiego” mieszkańcy dzielnicy walczyli z władzami komunistycznymi o zachowanie krzyża, stojącego w miejscu, gdzie planowano wybudować pierwszy od podstaw kościół w Nowej Hucie. Władze nie wyraziły jednak zgody na taką inwestycję.
Na miejscu doszło do zamieszek z udziałem dużej liczby prostujących i sił bezpieczeństwa ściągniętych z całego Krakowa i okolic. W wyniku determinacji protestujących krzyż pozostawiono, jednak wbrew pierwotnym planom kościół wybudowano w innej lokalizacji.
Potoczna nazwa „Arka Pana” wynika z podobieństwa do biblijnego statku Nowego. Natomiast architektonicznie świątynia wzorowała się na kaplicy w Ronchamp we Francji, uznawanej za wybitny przykład moderstnistycznej architektury sakralnej. Bardzo ciekawa jest też rzeźba Jezusa autorstwa Bronisława Chromego (to ten od „Smoka Wawelskiego” ziejącego ogniem u stóp Wawelu) – Chrystus zdaje się odlatywać w stronę niebios.

12. Pomnik czołgu IS-2 w Nowej Hucie
Czołg IS-2 to jeden z symboli Nowej Huty, a na pewno jest symbolem dla tych, którzy się w niej wychowali. Radziecki czołg ciężki IS-2 ustawiono przy ul. Ignacego Mościckiego w 1969 roku.

W czasie drugiej wojny światowej służył w 5. Pułku Czołgów Ciężkich 2. Armii Wojska Polskiego. Pojazd brał czynny udział w walkach z Niemcami i zniszczył 4 samochody pancerne, 3 działa oraz 2 czołgi. Wizyta na Nowej Hucie to świetna okazja by z bliska przyjrzeć się jednemu z najlepszych czołgów II wojny światowej.

13. Kopiec Lutrów
Kopiec Lutrów (zwany również Kopcem Arian) znajduje się na zabytkowym cmentarzu ewangelickim na terenie Łuczanowic (dawniej wieś, a od 1973 część Krakowa). To kolejny z krakowskich kopców, mało znany i liczący zaledwie 5 metrów wysokości. Usypany został w 1787 roku z fundacji rodziny Żeleńskich, która chowała w nim członków swojej rodziny. Poza kopcem, zwieńczonym kamienną kolumną, przetrwało też kilka nagrobków.

A skąd nazwa kopca? Żeleńscy byli wyznawcami arianizmu/kalwinizmu, a ich dwór był ważnym ośrodkiem religijnym.

14. Kąpielisko Przylasek Rusiecki
Przylasek Rusiecki to duży, zielony teren z 14 zbiornikami wodnymi, które powstały w wyniku wydobycia żwiru pod budowę Nowej Huty. Żwir z kolei jest pozostałością po dawnym zakolu Wisły.

Największy zbiornik z numerem 1 przeszedł rewitalizację i z dzikiego kąpieliska, stał się przyjaznym miejscem rekreacji z piaszczystą plażą, pomostami, sanitariatami i zapleczem gastronomicznym.
Jak tam dojechać? Z Krakowa Głównego odjeżdżają pociągi Polregio, które w 30 minut zawiozą Was na stację „Kraków Przylasek” a stamtąd już tylko kilka minut spacerem dzieli Was od plaży!


15. Muzeum Nowej Huty w dawnym kinie Światowid
Muzeum i znajdujący się w jego podziemiach schron to doskonałe uzupełnienie wiedzy na temat historii dzielnicy. Obiekt obecnie jest remontowany i w nowej formie wróci w 2028 roku – wtedy napiszemy o nim coś więcej.


16. Neony i murale
Nowa Huta to nie tylko historia, architektura i „zabytki”. To także doskonałe miejsce na spacery tematyczne, np. szlakami neonów czy murali. Bo wbrew obiegowej opinii po Nowej Hucie można (i należy!) chodzić także po zmroku – zachowało się tu bowiem sporo pięknych neonów, spośród których najbardziej znanym jest „Markiza” na Pl. Reagana. Istnieje nawet przewodnik po nowohuckich neonach wydany przez Ośrodek Kultury im. Norwida.
Jeśli zaś chodzi o murale, polecamy mapę muralową, na której zaznaczono także te nowohuckie – ich tropienie to fajny pomysł na tematyczny spacer :).

17. Nowohucka kultura
Nowa Huta może poszczycić się ciekawymi miejscami kultury, z których szczególnie polecić możemy Nowhuckie Centrum Kultury (koncerty, spektakle, wystawa Beksińskiego, a w zimie lodowisko) oraz Teatr Łaźnia Nowa (współczesne i społecznie zaangażowane spektakle). Dobrze wspominamy też wizytę w Teatrze Ludowym na Osiedlu Teatralnym – także skoro już „wyprawiacie się” aż do Nowej Huty, możecie chcieć sprawdzić, co akurat na afiszu.
18. Rzeka Dłubnia
Choć może spływ kajakowy przez Nową Hutę brzmi jak niecodzienny dowcip, taka opcja na zwiedzanie dzielnicy wcale żartem nie jest! Rzeka Dłubnia to bowiem jedna z najbardziej dzikich rzek płynących w okolicy Krakowa, a na dodatek spławna – choć to opcja dla bardziej doświadczonych, którym niestraszne mierzenie się z dość wartkim nurtem Dłubni oraz powalonymi drzewami. My jeszcze nie próbowaliśmy takiej rozrywki, ale kto wie…

Gdzie zjeść w Nowej Hucie?
Przez lata Nowa Huta odstawała swoją ofertą od centrum miasta, ale ostatnio sytuacja dynamicznie się zmienia – natomiast nie wydaje się to szkodzić „nowohuckim klasykom”, czyli adresom, które z dzielnicą związane są od dekad.

Uwadze polecamy:
- kurczaki z rożna na al. Andersa – miejsce kultowe w niepozornej budzie
- zapiekanki na pl. Bieńczyckim – kolejny „nieśmiertelny” gastrokoncept
- Lodowa Huta – adres, do którego jesteśmy gotowi przedzierać się przez całe miasto
- Cafe NOWA – kultowa księgarnio-kawiarnia, kulturalne serce Nowej Huty
- Cukiernia Jerzy Bieniak Lidia Serafin – pyszna i klasyczna cukiernia, obłędne ptysie
- Kiki bar – nowa kawiarnia specialty, z miejscem do pracy, tak „po nowoczesnemu”
- Bezpieczną i wygodną opcją (choć niekoniecznie zawsze najpyszniejszą, to zależy) będą food trucki ustawione przed Nowohuckim Centrum Kultury.

Interaktywna mapa ciekawych miejsc, zabytków i atrakcji Nowej Huty
Jak najlepiej zwiedzać Nowa Hutę?
Z centrum Krakowa na Nową Hutę najłatwiej pojechać tramwajem i tam zależnie od celu wycieczki zwiedzać pieszo i wspomóc się transportem publicznym do dalszych atrakcji Nowej Huty np. Kopca Wandy.Jako mieszkańcy Krakowa preferujemy podjechać na Nową Hutę rowerem, korzystając z fajnych ścieżek rowerowych wytyczonych od centrum Krakowa. Na miejscu też nie ma problemu z poruszaniem się rowerem, gdyż ścieżek rowerowych nie brakuje. Opcji zwiedzania jest sporo, a w ramach inspiracji podrzucamy Wam trasę jednej z naszych rowerowych wycieczek przez Nową Hutę, która pozwoli Wam zobaczyć sporo z opisanych w tekście atrakcji.
A ile czasu warto spędzić na Nowej Hucie? Zależnie od planu i sposobu zwiedzania bez problemu można na Nowej Hucie spędzić cały dzień.

Trafnie pokazane 👍