
Tykocin to nieduże podlaskie miasteczko leżące nad rzeką Narew. Miejsce to szybko zdobyło nasze serca i trafiło na listę ulubionych, małych, ale klimatycznych miejscowości – takich jak, np. Supraśl, lubelski Kazimierz lub małopolska Lanckorona. To wszystko za sprawą pięknych zabytków i ciekawej historii, a jeśli dodamy, że można tu naprawdę smacznie zjeść, to przepis na kolejny udany dzień na Podlasiu gotowy!
Choć na zwiedzenie wszystkich atrakcji Tykocina w zupełności wystarczy jeden dzień, to miasteczko może posłużyć za świetną bazą wypadową do odkrywania okolicznych atrakcji, o których też wspominany w dalszej części naszego tykocińskiego przewodnika.
Znane i mniej znane atrakcje Tykocina
Rynek w Tykocinie
Zwiedzanie proponujemy zacząć od klimatycznego Rynku, centralnego punktu miasteczka, wzdłuż którego położonych jest kilka atrakcji Tykocina oraz restauracji.
Na rynku zachowało się kilka drewnianych domów, a we wnętrzu jednego z nich, przy Placu Czarnieckiego 10, urządzono niewielką wystawę na temat śladów tykocińskiej architektury drewnianej.
Pośrodku rynku stoi pomnik Stefana Czarnieckiego, któremu Tykocin i okoliczne ziemie zostały nadane za zasługi w wojnie z Szwedami. Ponoć zabytek ten jest drugim po Kolumnie Zygmunta w Warszawie, najstarszym świeckim pomnikiem w Polsce. Fundatorem pomnika był prawnuk słynnego hetmana, Jan Klemens Branicki.
Kościół Trójcy Przenajświętszej w Tykocinie
Nad Rynkiem dominuje barokowy kościół pod wezwaniem św. Trójcy, który podobnie jak Pomnik Czarnieckiego, ufundował hetman Jan Klemens Branicki. Świątynia wyróżnia się charakterystyczną frontową fasadą, nazywaną fachowo ,,parawanową”. W środku znajdują się jedne z najcenniejszych organów w województwie podlaskim, które po dziś dzień wykorzystywane są w trakcie koncertów.



Alumnat w Tykocinie
Kolejną wyróżniającą się przy Rynku budową jest stojący przy kościele Alumnat – Zakład Dla Inwalidów Wojennych. To niezwykle ciekawy i jedyny taki budynek, który dotrwał do naszych czasów. Pierwotnie przeznaczony był do opieki nad weteranami z domów szlacheckich. Obecnego kształtu nabrał za czasów wspomnianego już Branickiego, który przebudował budynek w stylu barokowym. Dziś w historycznych wnętrzach Alumnatu mieści się restauracja oraz hotel.

Zespół Klasztorny Bernardynów w Tykocinie
Poza centrum Tykocina znajduje się wybudowany w XVIII wieku klasztor, do którego przeniesiono bernardynów z kilka stuleci starszego, ale podmywanego przez wody Narwi, obiektu. Dziś historyczne zabudowania służą jako Dom Pomocy Społecznej.

Kaczorowo – dawna żydowska dzielnica w Tykocinie
Żydzi mieszkali w dzielnicy Kaczorowo, która swoją nazwę wzięła od niewielkiego cieku wodnego zwanego ,,kaczym rowem” przepływającym przez ten teren. Aby wyobrazić sobie jak wyglądał żydowski sztetl Tiktin (sztetl Kaczorowo), wystarczy powłóczyć się w okolicach dzisiejszych ulic Piłsudskiego, Kozią czy Kaczorowską.
Żydzi cieszyli się licznymi wolnościami nadanymi w 1552 roku, a tykociński kahał (gmina) był uznawany za drugi po krakowskim Kazimierzu najważniejszy ośrodek żydowski w Polsce. Rozbiory Rzeczpospolitej oraz przemysłowy rozwój Białegostoku zdegradował Tykocin do roli peryferyjnego miasteczka. To zapoczątkowo emigrację Żydów m.in. do Stanów Zjednoczonych, a los społeczności przypieczętowali Niemcy w 1941 roku. II wojnę światową przeżyło zaledwie 21 tykocińskich Żydów.

Synagoga Wielka w Tykocinie
Synagoga w Tykocinie to jedna z najpiękniejszych synagog, jakie do tej pory widzieliśmy w Polsce – przyzwyczailiśmy się już niestety, że stan synagog na terenie Polski jest raczej opłakany. W Tykocinie zdecydowanie jest inaczej, a świątynia to prawdziwa architektoniczna perełka.
W dużej sali odnajdziemy wszystkie elementy wyposażenia synagogi, jak i misterne malowidła ścienne z fragmentami najważniejszych modlitw oraz przedstawieniami zwierząt. Do synagogi przylega również wieża, która służyła jako żydowskie więzienie.

Do sali modlitewnej schodzi się po schodkach, co miało przypominać wiernym, żeby okazać trochę pokory w stosunku do Boga i nawiązywać do cytatu z Pisma ,,z głębokości wołam do Ciebie, Panie”. Duża, bogato zdobiona przestrzeń, służyła jako miejsce modlitwy mężczyzn, dookoła zaś była otoczona sekcją damską, a więc babińcem.


Dom Talmudyczny i muzeum Tykocina
Przy Synagodze Wielkiej znajduje się Dom Talmudyczny, którego wnętrze zostało zniszczone w trakcie drugiej wojny światowej. Dziś mieści się tam muzeum poświęcone historii Tykocina na przestrzeni wieków – od Jagiellonów po czasy współczesne, w tym tragiczny los tykocińskich Żydów podczas II wojny światowej. Dysponując biletem do Synagogi Wielkiej, można zwiedzić i tą wystawę.
Kirkut w Tykocinie
Chcących zagłębić się w temat żydowskiej przeszłości Tykocina kierujemy do kirkutu przy ulicy Holendry. Mieścił się tam niegdyś spory cmentarz, niestety do dziś pozostał po nim właściwie tylko pusty teren z kilkoma raptem macewami. Niemcy doszczętnie go zniszczyli i przemienili na pastwisko.



Zamek w Tykocinie
Ciekawy jest też tykociński zamek, znajdujący się po drugiej stronie rzeki. Obecną w tym miejscu warownię podniesiono w XV wieku do rangi zamku królewskiego i przez kilka stuleci odgrywał rolę w wielu politycznych wydarzeniach, takich jak np, potop szwedzki czy spotkania na wysokim szczeblu. To w tym zamku w roku 1705 król August II Mocny ustanowił najważniejsze odznaczenie w kraju – Order Orła Białego. Niestety zamek w 1734 uległ pożarowi, następnie rozebrano większość murów, używając budulca do innych inwestycji. Zniszczenia dopełnili w trakcie I wojny światowej Niemcy, którzy z resztek zamku usypali drogę.
W latach 90-tych teren zamku przeszedł w prywatne ręce, a właściciel zaczął kosztowny i długotrwały proces odbudowy obiektu. Już dziś można nocować w ukończonym skrzydle, wziąć udział w corocznych inscenizacjach historycznych czy skosztować obiadu w zamkowej restauracji. Skoro jednak o jedzeniu mowa, nasuwa się pewne pytanie…

Co warto zobaczyć w pobliżu Tykocina?
Województwo podlaskie to jeden z naszych ulubionych regionów Polski, a lista atrakcji Podlasia jest bardzo długa, więc w tym przewodniku ograniczamy się do kilku miejsc, do których można dojechać z Tykocina w około 30 minut:
Pentowo – bociani raj
Zaledwie kilka minut jazdy samochodem od Tykocina znajduje się pokochana przez bociany podlaska wieś Pentowo, a dokładniej zabudowania wokół miejscowego dworu. Ze względu na dużą liczbę gniazdujących tam bocianich par, Pentowo uzyskało tytuł Europejskiej Wsi Bocianiej. Jeśli zależy Wam na zobaczeniu ptaków, udajcie się do Pentowa między wiosną (przyloty) a sierpniem (odloty).

Jarmark w Kiermusach
Jeśli jesteś miłośnikiem antyków, staroci lub rękodzieła, koniecznie musisz udać się do Kiermusów na odbywający się w każdy pierwszy weekend miesiąca jarmark. Jak to bywa z takimi miejscami, znajdziecie tam ,,mydło i powidło”, ale wytrwałe osoby pewnie dopatrzą się, tego czego szukają.
Biebrzański Park Narodowy
Ten największy park narodowy w Polsce przyciąga co roku tysiące ptaków, które albo zatrzymują się w nim na drodze albo wybierają go na cel swojej wędrówki. Nic dziwnego – nieuregulowana rzeka tworzy wyjątkowe rozlewiska i moczary, w których rozwijać może się delikatny wodny ekosystem. To także dom dla licznej populacji łosi – najłatwiej spotkać je w chłodniejsze miesiące, kiedy nie muszą chować się przed upałami. Dostojny ssak brodzący po biebrzańskich akwenach to naprawdę piękny widok.

Narwiański Park Narodowy
Narew nazywana jest czasami ,,polską Amazonką” i choć to oczywiście przesadnie poetyckie określenie, z Królową Rzek ma wspólne to, jak meandruje i rozdziela się na mniejsze odnogi – tu już (niestety) unikat na skalę kraju. O kładkach i poznawaniu Narwi z wody dowiecie się z osobnego wpisu na ten temat.

Twierdza Osowiec
Jedna z najnowocześniejszych twierdz początku XX wieku, która podczas I wojny światowej zasłynęła ponad sześciomiesięczną obroną i faktem, że nie została zdobyta. Dziś jest to obiekt Wojska Polskiego, ale z możliwością ograniczonego zwiedzania w ramach organizowanych po forcie wycieczek. Część fortecznych zabudowań, a raczej tego co po nich pozostało, można oglądać bez wchodzenia na teren głównej twierdzy, np. podążając ścieżką dydaktyczną.

Obrona Wizny i bunkry na Górze Strękowej
Wizna to miejsce, które zasłynęło bohaterską obroną podczas kampanii wrześniowej w 1939 roku. To tu, na dominującej nad Narwią Górze Strękowej, znajdowały się bunkry broniące ważnego przejścia przez rozległe narwiańskie bagna. Niewielki garnizon pod dowództwem kapitana Raginisa przez kilka dni stawiał opór dużo liczniejszym siłom niemieckim. Obrona Wizny nazywana jest polskimi Termopilami.

Gdzie warto zjeść w Tykocinie?
Tykocin, jak na tak małe miasteczko, zaskoczył nas pozytywnie liczbą punktów gastronomicznych. I trzeba jasno powiedzieć, że to nie budki z kebabami, ale ładne i klimatyczne restauracje. Prezentujemy efekty naszych kulinarnych ,,podbojów”. Oczywiście lista nie jest pełna, mimo najszczerszych chęci nie udało się nam zawitać do wszystkich tykocińskich restauracji, poniższe jednak z czystym sumieniem możemy zarekomendować:
Opowieści z Narwi
Na pierwszy ogień poszedł ,,konkret”, czyli pozycje obiadowe w Opowieściach z Narwi. Fajna nazwa, prawda? (Szukaliśmy starej szafy, ale niestety, nie tym razem…) Mamy dobrą wiadomość: jedzenie jeszcze fajniejsze. W trakcie całej naszej podróży przez Suwalszczyznę i Podlasie chodziła za nami porządna ryba- nie taka naprędce usmażona w wątpliwej jakości panierce, ale przyrządzona z pomysłem i oczywiście smakiem.
Skusiliśmy się na szczupaka ze szpinakiem i lokalnym serem korycińskim oraz sandacza w sosie miętowym – oba dania zagryźliśmy świeżą surówką i pajdą domowego razowca. Może już naprawdę byliśmy głodni, ale jej, jakie to było pyszne! Takich dań nie powstydziłaby się knajpa w dużym mieście, a tu taka przyjemność w niewielkim Tykocinie. Do tego łyk Pigwoniady, podlaskiego napoju z owocu pigwowca, produkowanego w okolicach Goniądza, i pierwszy głód został w pełni zaspokojony.

Pierogarnia Tykocińska
Gdy przyszedł już czas na drugi głód, wybraliśmy sąsiednią z Opowieściami… Pierogarnię Tykocińską. Miejsce dostać tam w porze obiadowej niełatwo, co tylko potwierdza rekomendacje zasłyszane u znajomych. W pierogarni zjedliśmy pierogi słodkie i wytrawne, popijając przykładowo kwasem chlebowym.
My poszliśmy w jagodowe szaleństwo i rzeczywiście podane nam danie w zupełności nas zaspokoiło. Po takim ,,pit-stopie” mogliśmy jechać dalej w kierunku Narwiańskiego Parku Narodowego.
Restauracja Tejsza
Na kolejne dania obiadowe nie mieliśmy już siły, jednak zjedliśmy w Tejszy całkiem przyjemny deser. Choć piwnica restauracji wygląda jakby czas się tam trochę zatrzymał jest to jedno z ciekawszych miejsc na obiad w okolicy. Tejsza podtrzymuje bogatą żydowską tradycję kulinarną, pozwalając spróbować takich dań jak cymes, kugel czy deserowe hamantasze (pieczone trójkąty ze śliwką i makiem). W lato warto odpocząć w restauracyjnym ogródku i przyjrzeć się otaczającej go historycznej architekturze.

Inne warte polecenia restauracje w Tykocinie
W gwoli ścisłości musimy dodać, że miejsc, gdzie można smacznie zjeść w Tykocinie, jest więcej, ale czasu i miejsca brakowało na wszystkie te opcje, podrzucamy więc trzy restauracje, które wpadły nam w oko albo o których słyszeliśmy dobre opinie od znajomych i rodziny:
- Restauracja Alumnat
- Villa Regent
- Restauracja na zamku
Mapa zabytków, ciekawych miejsc, restauracji i atrakcji Tykocina
Historia Tykocina dla ciekawskich
Z Tykocinem związanych jest kilka dość dobrze znanych nazwisk: poczynając od króla Zygmunta Augusta (którego chyba przedstawiać nie trzeba), przez Stefana Czarnieckiego (pogromcę Szwedów), na doskonale znanym w Białymstoku Janie Klemensie Branickim (wielki hetman koronny) kończąc – choć to pewnie i tak niekompletna lista.
O początkach Tykocina wiadomo niewiele – prawdopodobnie już w XI wieku istniał w tej okolicy gród warowny wzniesiony przez książąt mazowieckich. Mimo tak długiej historii ośrodek na dobre rozwinął się dopiero w czasach wymiany handlowej między Królestwem Polskim a Księstwem Litewskim około XIV i XV wieku. Niestety w połowie XVI wieku na skutek konfliktu między szlacheckimi rodzinami Tykocin został najechany i spalony. Wtedy też, w ramach odbudowy miejscowości, sprowadzono do Tykocina pierwszą grupę Żydów, którzy osiedlili się w dzielnicy Kaczorowo.









