Śniardwy, Mamry, Wigry… O tych jeziorach niewątpliwie uczyliśmy się w szkole. Ale czy pani od geografii wspominała coś o Jezioraku? Nie? A szkoda, bo to również jedno z „tych” jezior, które naprawdę warto poznać. W Jezioraku wyjątkowe jest nie tylko to, że to najdłuższe jezioro w kraju, mierzące ponad 27 kilometrów, ale również fakt, że połączone jest z morzem! Tak, dzięki Kanałowi Elbląskiemu można z Jezioraka dopłynąć prosto do Bałtyku… Nie żebyśmy próbowali, ale z nami to w sumie nigdy nie wiadomo. 🙂 Zanim jednak porwiemy się na taki szalony projekt, postanowiliśmy zrobić mały rekonesans i rozejrzeć się po okolicach Iławy – niekwestionowanej stolicy Pojezierza Iławskiego.

Konkurs: wygraj weekend nad jeziorem, morzem lub w górach!

Nabraliście ochoty na weekend nad jeziorem? Wraz z Kinder Country Polska zachęcamy do udziału w konkursie „Góry, jeziora, może morze”, w którym można wygrać m.in. weekendowy voucher! Sprawa jest prosta: wystarczy zrobić zdjęcie z batonikiem Kinder Country z górami, jeziorem lub morzem w tle i umieścić pod tym postem konkursowym na FB. Kto wie, może to Wy zgarniecie voucher na weekend w najpiękniejszych zakątkach kraju? Uwaga: konkurs trwa tylko do 06 października!

Iława – (s)portowa kraina

Iława to przede wszystkim doskonała baza dla wszystkich lubujących się w aktywnej turystyce. Za wiele tu nie zwiedzicie, bo w wyniku wojny zabytkowa część miasta w większości uległa zniszczeniu, ale jako baza dla wypoczynku na świeżym powietrzu Iława nada się doskonale. Iława to przede wszystkim sporo kameralnych portów i przystani, w których można wypożyczyć chyba każdy dostępny na rynku sprzęt sportowy – od nowoczesnych jachtów i motorówek, przez rowerki wodne, kajaki czy klasyczne wiosłówki, na jakże modnych ostatnio SUP-ach kończąc. Stukanie want w jachtowe maszty to zdaniem Kasi ulubiona melodia szkolnych wakacji, w czasie których nieśmiało stawiała swoje pierwsze kroki jako pokładowy majtek. Nawet jeśli żeglowanie to nie Wasza para kaloszy, trzeba przyznać, że takie portowe obrazki to kwintesencja nadwodnego życia. Ciekawostką jest, że jezioro Jeziorak wcale takie proste do żeglowania nie jest – ze względu na wiele wysp i zatoczek wiatr lubi tu płatać figle i niespodziewanie zmieniać swój kierunek. Kto nauczy się z nim obchodzić na Jezioraku, ten poradzi sobie na większości akwenów.

Choć za żeglarstwem i windsurfingiem bardzo nam tęskno, tym razem postawiliśmy na leniwe kajaczki, które lepiej sprawdziły się w równie zmienną co wiatr pogodę. Do tej pory od pływania kajakiem po jeziorze woleliśmy spływy meandrującymi leśnymi rzeczkami, ale krótkie wyjście na wodę przekonało nas, że kajaki na otwartym akwenie też są przyjemne. Na Jezioraku znajdziecie bowiem kilkanaście wysepek, między którymi można wytyczyć przyjemną kajakową trasę. Jakoś milej wiosłowało się nam, kiedy mogliśmy z wody podglądać przyrodę na największej wyspie – Wielkiej Żuławie – czy ścigać się po przesmyku między stałym lądem a wyspą. 🙂 Polecamy więc i taką formę poznawania jeziorakowej przyrody.

Mimo już lekko jesiennej pogody Kasia nie mogła oprzeć się pokusie i popływała na iławskim kąpielisku. Oj, chyba za rok wrócimy do Iławy na jakieś dłuższe pływanie…

Jeśli jeziorem wolicie cieszyć się z lądu – żaden problem. Wzdłuż linii brzegowej poprowadzone są bulwary z ławeczkami czy siłownią na świeżym powietrzu – można poczytać albo potrenować w pięknej scenerii.

A może trochę lasu?

Musicie wiedzieć, że okolice Iławy to nie tylko świetna opcja dla miłośników wody, ale również ciekawostka dla pasjonatów dwóch kółek. Od lat chodzi nam po głowie pomysł rowerowej pętli wokół Jezioraka i choć tym razem nie mieliśmy czasu na porządną trasę, to już krótka przejażdżka po okolicznych lasach zaostrzyła nasz apetyt. Gęsty liściasty las to doskonałe otoczenie na rowery – również po sezonie, kiedy korony drzew zaczynają mienić się barwami jesieni.

Okolica Jezioraka i kilkunastu wysp to naturalne środowisko dla różnych gatunków ptaków, które niepodzielnie rządzą iławskimi przestworzami. I znów, obserwowanie ptaków to dobra opcja również poza sezonem, kiedy ptactwo staje się najbardziej aktywne. Choć godło parku krajobrazowego zajmuje dobrze znana czapla siwa, prawdziwą gratkę dla miłośników przyrody stanowią gniazdujące w okolicy orliki białe – nasz narodowy symbol. My nie mieliśmy szczęścia zobaczyć tych dostojnych ptaków w locie, ale może Wam się uda?

Nieznane zakątki Jezioraka nieopodal Iławy

Iława poza sezonem jawiła nam się jako miasto raczej spokojne i sprzyjające niespiesznemu wypoczynkowi. Bulwary, plaża, niewielkie przystanie to niewątpliwie miejsca, w których miło się odpoczywa. Jeśli jednak poszukujecie trochę bardziej dzikiej okolicy, polecamy udać się poniżej Jerzwałdu, nad Jezioro Płaskie – część jeziora Jeziorak. Między drzewami i sitowiem skrywają się kładka i niewysoka platforma widokowa, z których w ciszy i spokoju podziwialiśmy nadwodny krajobraz. Delikatnie pluskanie w wodzie, szum traw na wietrze i zabawne łyski, uroczo rozpędzające się nieproporcjonalnie dużymi płetwami po tafli wody – takie obrazki z tego spaceru zatrzymamy w pamięci.

Pełna sielanka, prawda? Cóż, nie do końca… Tablice przypominały nam, że pod niezmąconą taflą jeziora skrywa się… aż 7 metrów mułu. Śmiałek, który chciałby popluskać w tej urokliwej zatoczce, marnie by skończył… Przyznajcie, że to doskonałe miejsce na jakiś intrygujący fragment powieści, prawda? Jeśli tak, to dodajmy, że raptem kilka kilometrów dalej mieszkał Zbigniew Nienacki, autor kultowych opowieści o Panu Samochodziku (oraz, o czym mało osób wie, również kilku pikantniejszych tytułów „dla dorosłych”) – stąd można wyruszyć tropem jego bohaterów!

Aha, jeśli szukacie dobrego miejsca do zdjęć, zatrzymajcie się przy wieży widokowej w Siemianach. Z wysokości doskonale widać małe wysepki na Jezioraku, szczególnie jeśli trafi się Wam lepsza pogoda niż nam. 😉

To jak, gotowi na Iławę i Jeziorak poza sezonem?

Zachęcamy Was do jeziornej przygody, również poza sezonem! My już kombinujemy, kiedy wrócić nad Jeziorak i spędzić trochę więcej czasu w okolicach Pojezierza Iławskiego. Coś czujemy, że może spotkać nas tu niejedna fajna przygoda. Jak pisał wspomniany już Zbigniew Nienacki: „(…) przygody nie trzeba szukać. Ona zjawia się sama. Przychodzi w najbardziej nieprzewidzianych momentach i w nieoczekiwanej postaci, najczęściej, gdy nie spodziewamy się jej, nie pragniemy jej, gdy nie jest nam ona potrzebna. Najpierw daje nam znak – że oto jest, przyszła po ciebie, chce cię ogarnąć i wciągnąć w swą grę. Musisz od razu wiedzieć, że to właśnie jej znak, musisz go rozpoznać wśród tysiąca innych znaków. Nie wolno ci zlekceważyć jej wezwania ani odłożyć go na później” (Z. Nienacki, „Wyspa Złoczyńców”). I takiej przygody, szczególnie nad Jeziorakiem, Wam życzymy! Może wygracie ją w konkursie? 😉

Iława praktycznie: jak dojechać, gdzie nocować i gdzie jeść w Iławie?

Dojazd do Iławy? Nic prostszego! Przez Iławę przebiega linia kolejowa na Gdańsk, co oznacza, że do miasta można dojechać regularnymi połączeniami PKP na trasie Warszawa-Gdańsk.  O tym, jak zabrać do pociągu rower i jak nie przepłacić za bilety, pisaliśmy w tym artykule – sprawdźcie!

Z noclegiem też nie powinno być problemu – w Iławie w przystępnej cenie znajdziecie tak wygodne apartamenty nad jeziorem, jak i pięciogwiazdkowe hotele ze SPA. Wzdłuż jeziora nie brakuje campingów, agroturystyk i portów, w których można zacumować wypożyczoną łódkę.

W Iławie jest kilka niezłych restauracji, serwujących zarówno klasyczne dania kuchni polskiej, jak i wyborne ryby, mule, a nawet sushi!

Wpis powstał we współpracy z marką Kinder Country Polska. Dzięki tej współpracy mogliśmy zabrać Was nad jezioro Jeziorak i przetestować opisane atrakcje!

7 komentarzy

  1. Witam.
    To cudowne, wręcz urokliwe jezioro.
    Warto poszukać wyspy z 2-ma grobami. /Nie pamiętam genezy./
    Jest też wyspa z cudownymi, pokręconymi sosnami.
    Na pewno wskazane odwiedzić Siemiany na golonkę, czy węgorza wędzonego.
    Z pewnością Jeziorak godny jest polecenia.
    Oby nie został zepsuty przez nowobogatych szaleńców. Straci swój urok. Urok licznych zatoczek, ciszy.
    Pozdrawiam
    Slawek

  2. Hmmm, nie obraźcie się tylko. Naprawdę bardzo lubię Waszego bloga i często z niego korzystam przy planowaniu własnych wycieczek. Ale przy ostatnich dwóch wpisach ciężko się oprzeć wrażeniu że powstały na zamówienie i wyłącznie pod kątem konkursu Kinder. Brak szczegółów, opisów, historyjek i smaczków które zazwyczaj można było znaleźć w Waszych wpisach. Trochę tak: podjechać, cyknąć fotki, wrócić, wrzucić na bloga, odbębnione. A szkoda. Mam nadzieję że takie „komercyjne” wpisy nie zdominują tego miejsca, bo naprawdę dotąd trzymało poziom 🙂 Pozdrawiam

    • Nie obrażamy się, nawet bardzo nam miło, gdyż Twój komentarz jest w pozytywnym kontekście – troski o wysoki poziom bloga:)
      Zgadza się, oba wpisy tematu nie wyczerpują, ale nie taki był cel. Wilczki i Jeziorak były odkryciem nie tylko dla nas, więc na pewno wrócimy tam na dłużej i rozwiniemy temat. Pozdrawiamy:)

  3. Raj dla kajakarza. Tym bardziej iż brzegi.ma stosunkowo niskie i w zasadzie zawsze można przybić w interesującym (lub jego pobliżu) miejscu, co nie zawsze da się zrobić na rzeczkach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz