Jedlina-Zdrój – co warto zobaczyć

Do Jedliny-Zdroju trafiliśmy podczas naszej letniej wycieczki po Aglomeracji Wałbrzyskiej, w trakcie której to liczące 300 lat uzdrowisko stało się na parę dni naszą bazą wypadową. To właśnie ta niepozorna miejscowość, o której pewnie wielu z Was nawet nie słyszało, służyła za punkt startowy wędrówek po pobliskich górach i miejsce odpoczynku po zwiedzeniu zabytków i odkrywaniu tajemnic projektu Riese. W tej roli spełniła nam się doskonale, zwłaszcza jeśli szukać spokojnego i cichego miejsca. Jak to, niegdyś szeroko znane, uzdrowisko nagle opustoszało i czemu może jeszcze rozwinąć swój potencjał? Przeczytajcie!

Opuszczone sanatorium – czyli krótka historia Jedliny-Zdroju

Położona raptem 10 kilometrów od Wałbrzycha Jedlina-Zdrój  stała się w XVIII wieku uzdrowiskiem, którego największy rozkwit przypadł na przełom XIX i XX wieku. Obecnie status uzdrowiska i działających tam sanatoriów zdaje się zagrożony (tyle przynajmniej wyczytaliśmy w lokalnej prasie), ale będąc na miejscu nie trudno oprzeć się wrażeniu, że nikt już tam się nie leczy. Obiekty sanatoryjne pozostawało zamknięte, a w centrum uzdrowiska ciężko było spotkać żywą duszę. Choć sanatoryjna część miasta wyglądała na praktycznie opuszczoną, pokusiliśmy się jednak o krótki spacer po dawnym sercu Jedliny-Zdroju, szukając śladów sanatoryjnej historii w jedlińskiej architekturze.

Atrakcje Jedliny-Zdrój

Plac Zdrojowy, Dom Zdrojowy i Pijalnia Wód

Zaczęliśmy od Placu Zdrojowego, który jest historycznym centrum i najbardziej reprezentacyjną częścią Jedliny-Zdroju. Na placu wzrok przyciąga Dom Zdrojowy, wybudowany w II połowie XVIII wieku przez rodzinę von Seherr-Thoss – właścicieli uzdrowiska. Obecnie w zabytkowym budynku mieści się sanatorium.

Przed budynkiem znajduje się rzeźba kobiety siedzącej na ławeczce. To Charlotta Maximiliana, z domu von Pückler, skoligacona z samymi Habsburgami. Była żoną austriackiego feldmarszałka Hansa Christopha von Seherr-Thoss. On koncentrował się na rozwijaniu wydobycia węgla kamiennego, którego w okolicy Wałbrzycha nie brakowało, a z kolei z inicjatywy Charlotty powstało uzdrowisko, które na jej cześć nazwano Charlottenbrunn.

Naprzeciwko Domu Zdrojowego znajduje się pijalnia wód mineralnych Charlotta- bez zaskoczeń ;), ponownie właśnie na cześć właścicielki uzdrowiska nazwano pierwsze odkryte źródło z leczniczą wodą. 

Zabytkowa zabudowa Jedliny-Zdroju

Spacerując po miasteczku, dostrzec można trochę zabytkowej zabudowy z przełomu XIX i XX wieku. Kilka ciekawych willi, goszczących dawniej gości uzdrowiska, zobaczycie na ulicy Warszawskiej np. Hotel Charlotta (Villa Schachtel) lub budynek numer 4 (Villa Johanna). Są tam też budynki użyteczności publicznej jak siedziba poczty z 1889 roku, z elementami neorenesansowym i neobarokowym, oraz drewniana remiza strażacka z 1886 roku. Oczywiście podobna architekturę znajduje się także poza ścisłym centrum. My spędziliśmy w Jedlinie parę nocy w klimatycznym pensjonacie Kwiaty Polskie. To także zabytkowy obiekt, który widać na starych pocztówkach z I połowy XX wieku jako Haus Elfriede

Za budynkiem poczty znajduje się droga prowadząca do niewielkiego Parku Północnego, ciągnącego się wzdłuż ulicy Warszawskiej. Miejsce nie zachwycało, ale podczas spaceru widzieliśmy prace rewitalizacyjne, więc jest szansa, że park w przyszłości zyska nowe oblicze i będzie miłym miejscem do odpoczynku [aktualizacja od Iwony (komentarze): plac budowy z 2021 roku znikł i można już podziwiać piękną multimedialną fontannę, a w weekendy dodatkowo z muzyką].

Z kolei nad okolicą dominuje wysoka, 45 metrowa, wieża dawnego kościoła ewangelickiego wybudowanego z XIX wieku, między innymi z fundacji Carla Kristera- o nim w dalszej części tego mini przewodnika po ciekawych miejscach i atrakcjach Jedliny-Zdrój.

Pałac Jedlinka

Pałac w Jedlince to obiekt, który wzbudził nasze największe zainteresowanie. Budynek, jak i cały kompleks parkowo-pałacowy, jest obecnie w rękach prywatnych i stopniowo odzyskuje swój dawny wygląd. Wyzwanie to niełatwe, bo po 1945 roku rezydencja stała się częścią miejscowego gospodarstwa rolnego i służyła między innymi za magazyn na słomę.

Pałacowe wnętrza udostępnia się do zwiedzania z przewodnikiem, który opowiada historię tego niezwykłego miejsca. W XVIII wieku właścicielem Pałacu w Jedlince został austriacki feldmarszałek Hans Christoph von Seherr-Thoss, potentat w wydobyciu węgla kamiennego. Z kolei jego żona założyła i zarządzała uzdrowiskiem – Charlottenbrunn. 

W XIX wieku w dziejach Pałacu w Jedlince pojawiła się kolejna wielka postać. Tym razem pałac został zakupiony i przebudowany na polecenie bogatego wałbrzyskiego przemysłowca, Carla Franza Kristera – właściciel zakładu porcelany funkcjonującego dziś pod szyldem ,,Kristoff”/,,Krzysztof”. Jeśli interesuje Was temat ,,białego złota”, zapraszamy do naszego tekst o atrakcjach Wałbrzycha [link], tam poczytacie więcej o porcelanie i poświęconej jej muzeum.

Z kolei w latach 1944-1945 pałac został siedzibą Organizacji Todt, odpowiedzialnej między innymi za budowę kompleksu Riese. Podobno to z pałacu zawiadywano realizacją tego do dziś tajemniczego projektu, a świadkowie wspominają wielkie palenie dokumentów, dokonane przez wycofujących się w maju 1945 roku nazistów.

Przy pałacu znajduje się replika wagonu sztabowego pociągu „Amerika”, którym podróżowali najwyżsi członkowie dowództwa III Rzeszy i podejmowali w nim najważniejsze decyzje odnośnie działań na frontach II wojny światowej. Oprowadzanie z przewodnikiem oraz krótki film trwają około 30 minut. Polecamy wszystkim miłośnikom historii II wojny światowej, tym bardziej, że można kupić bilet łączony ze zwiedzaniem pałacu.

Poza tym na terenie kompleksu znajduje się hotel, hostel oraz własny browar, z którego piwo będzie doskonałą nagrodą za aktywny dzień spędzony na rowerze (polecamy też zakupić na wynos, jako pamiątkę!). Warto  bowiem wspomnieć, że na miejscu znajduje się wypożyczalnia rowerów, a tuż przy pałacu przebiega kilka tras ,,Rowerowej 500-ki”. Koło browaru w lato można też przekąsić coś prostego, ale smacznego.

Trasy rowerowe – ,,Rowerowa 500”

Wokół miasteczka wytyczono osiem tras rowerowych oferujących sporo kombinacji na rowerowe wycieczki w pięknym górskim krajobrazie. Według nas to jedna z większych atrakcji Jedliny-Zdrój. Jeśli dodać do tego trasy rowerowe sąsiednich gmin, Walim i Głuszycy, razem daje to 500 kilometrów rowerowej przygody. Po szczegóły zapraszamy do naszej relacji z testowania szlaków rowerowych Jedliny Zdrój w ramach ,,Rowerowej 500-ki”

Górskie wycieczki

Jedlina-Zdrój otoczona jest górami, więc można ją potraktować jako bazę wypadową dla pieszych wycieczek. Najwyższym szczytem dominujących nad miastem Gór Wałbrzyskich jest Borowa, z wieżą widokową. Kolejny cel to platforma widokowa na Jałowcu. Oba szczyty można przejść w ramach jednej wycieczki lub osobno, zaczynając zarówno w centrum Jedliny (dłużej, żółty szlak), jak i od przystanku kolejowego Jedlina-Zdrój (krócej, niebieski szlak) 

Jedlina-Zdrój aktywnie: Czarodziejska Góra i Active Jedlina

Jedlina-Zdrój może poszczycić się przyjemnymi kompleksami sportowymi, otwartymi również na przyjezdnych. Ciekawym miejscem jest Czarodziejska Góra, w której pobliżu mieliśmy okazję mieszkać. Gdybyśmy tylko mieli więcej czasu, chętnie spróbowalibyśmy swoich sił na porządnie wyglądającym parku linowym ze ścieżkami o różnych poziomach trudności – ten najbardziej skomplikowany naprawdę wymagał sporo sprawności! Na tej samej górze znajdziecie także tor pontonowy i niewielki stok narciarski oraz wysoką ściankę wspinaczkową. 

Rodziców dzieci, których nie da się zmęczyć, może zainteresować kompleks Active Jedlina z boiskami, placem zabaw, bezpieczną ścieżką rolkowo-rowerową i skate parkiem. Nic dziwnego, że w Jedlinie-Zdroju odbywają się regularne imprezy sportowe, takie jak chociażby Półmaraton Górski.

Active Jedlina

Kompleks Riese – Osówka

Choć kompleks Riese zasługuje na osobny wpis, warto nadmienić, że do centrum turystycznego w Głuszycy z Jedliny-Zdrój dzieli Was raptem 12 kilometrów. Właśnie z Jedliny wybraliśmy się na pierwsze poranne zwiedzanie, które było miłą przerwą od dni spędzonych na szlaku. 

Podsumowanie

Jedlina-Zdrój zdecydowanie nie jest tak popularna jak np. pobliskie Szczawno-Zdrój. To dużo mniejsza i spokojniejsza miejscowość, nie ma tu szerokiego wyboru restauracji czy kawiarni, ale jeśli szukacie cichego miejsca i bazy wypadowej do odkrywania tej części Dolnego Śląska, może przypaść Wam do gustu. Jedlina-Zdrój ma potencjał na przyciąganie szczególnie tych gości, którzy lubią aktywny wypoczynek i wakacje na sportowo, w czasie których skorzystają z licznych tras rowerowych, biegowych czy nordic walking. Co powiecie na taki ,,fit-urlop” :)?

Część budynków w zabytkowej części Jedliny-Zdrój wymaga remontu

5 komentarzy do “Jedlina-Zdrój – co warto zobaczyć”

  1. A obecnie Park Zdrojowy wygląda przepięknie wraz z fontanna multimedialną, której pokazy są prezentowane w każdy weekend tzw. tańczące fontanny. Zapraszamy na pokazy

    Odpowiedz

Dodaj komentarz