Nieraz zdarzyło nam się odpowiadać na pytanie o nasze wakacjne plany i obserwować dziwną minę pytającego. Kierunek fajny, ale czemu rowerem? Przecież samochodem zobaczylibyście jeszcze kilka kolejnych miejscowości, moglibyście wziąć więcej bagażu, no i generalnie- po co tak się męczyć?

Cóż- kiedy turystyka rowerowa jest taka fajna :)! Na naszej liście każdy znajdzie powód, który go zmotywuje. Nie ma wymówek, wskakujcie na siodełka! Przed Wami 9 i pół powodów, dla których uwielbiamy turystykę rowerową!

  1. Widzisz więcej- ani za wolno, ani za szybko

Tempo rowerowe jest naszym zdaniem naprawdę idealne do spokojnego oglądania nowych miejsc. Na dwóch kółkach można pokonać nawet do 100 kilometrów dziennie, jednak jadąc spokojnie- dzięki czemu nic nie umyka naszej uwadze. Poruszanie się lokalnymi drogami pozwala zajrzeć za płot, przyjrzeć się ludziom, zawiesić oko na jakimś architektonicznym detalu lub zatrzymać się przy fajnym widoczku. Dzięki rowerowi zobaczysz to, czego nie widać z drogi ekspresowej i zza ekranów akustycznych.

Nieraz zdarzało nam się rozmawiać ze znajomymi, którzy samochodem objeżdżali ten sam region co my rowerem- odczucia i spostrzeżenia mieliśmy całkowicie rozbieżne! Warto czasem odbić z głównej drogi i podróżować powoli :). Poza tym pamiętajcie, że rowerem wiedziecie w miejsca niedostępne dla aut…

  1. Testujesz nowe szlaki

W Polsce nastąpiło w końcu prawdziwe rowerowe przebudzenie- coraz więcej organizacji turystycznych zdaje sobie sprawę, że pięknych i ciekawych terenów do turystyki rowerowej nie brakuje, ale braki, owszem, pojawiają się w infrastrukturze, zabezpieczeniu czy oznakowaniu tras. Szczęśliwie z roku na rok przybywa nowoczesnych rowerowych propozycji, o których słysząc, przebieramy niecierpliwie nogami! Kaszubska marszruta, doskonale znane już chyba wszystkim Green Velo, megaprojekt szlaków VeloMałopolska czy Szlak rowerowy wokół Tatr- to tylko kilka pomysłów, które mieliśmy okazję przetestować lub które mamy w planach na najbliższy rok.

Na trasach pojawiają się miejsca do odpoczynku czy drobnych napraw rowerowych, agroturystyki otwierają się na cyklistów, a nowe składy pociągów są profesjonalnie przystosowane do przewozu bicykli. Słowem, planowanie rowerowej wycieczki staje się coraz prostsze, właściwie można jechać ,,na gotowe”.

  1. Jesteś ,,gościem na dzielni”. Szacun miast i wioseczek.

Kojarzycie typ ławkowych kontemplatorów rzeczywistości? Założymy się, że tak, w końcu nietrudno spotkać ich zarówno w mieście, jak i wzdłuż wiejskich dróżek. Przysiadają na ławeczce lub pod sklepem, opierają się o furtkę lub miarkują wykonywanie robót porządkowych, w rzeczywistości wyglądając sąsiadów i uważnie obserwując dobrze znane otoczenie. Cisza, spokój, nic się nie dzieje, a wnet siuuuuu, przejeżdża rowerzysta z sakwami. Wygląda profesjonalnie! Ile on tego wiezie?

Ciężki chyba taki rower, co? To musi być męczące! I nagle siuuuu, jak to?, za nim jedzie dziewczyna? I też pedałuje? Z sakwami i plecakiem? Pod górkę? I to przez naszą wieś? Nieźle! Tak sobie mniej więcej wyobrażamy ten widok oczami ,,lokalsów”, a słowa podziwu lub zachęty, które słyszymy czasem po drodze, zdają się potwierdzać nasze odczucia. Tak więc jeśli chcesz wzbudzić szacunek lokalnej ludności, zapedałuj na niego :)!

  1. Koła w ruch, para buch!

A teraz dydaktyczny smętek: ostatnio pojawiają się głosy, że według najnowszych ustaleń siedzący tryb życia może być nawet bardziej niebezpieczny dla naszego zdrowia niż używki czy objadanie się ptasim mleczkiem. Wielu z nas w ciągu dnia siedzi więcej niż śpi, mówimy spokojnie o 9-10 godzinach siedzenia dziennie. Dla zdrowia i dobrego samopoczucia warto więc chociaż w dni wolne wybrać aktywną formę spędzania czasu. 

Rower nadaje się do tego idealnie, a połączenie sportu z wycieczką to doskonała motywacja do pedałowania. Wskoczyć na dwa kółka może prawie każdy- jeżdżenie na rowerze nie obciąża kolan, nie jest przesadnie ciężkie fizycznie i doskonale sprawdzi się również jako opcja dla osób z nadwagą lub gorszą kondycją. Pedałowanie wzmacnia mięśnie nóg i pleców oraz nasze najdroższe serce, ponadto dotlenia skórę (młodość!). Dodatkowo ruch na świeżym powietrzu hartuje, dzięki czemu wzrasta odporność na infekcje i bakterie- czyli rzadsze L4 i więcej sił do robienia fajnych rzeczy!

  1. Jesteś ,,fit”- all you can eat!

Czy wiesz, że już jedna godzina intensywnej jazdy na rowerze to nawet 500 spalonych kalorii?! A co dopiero cały dzień w ruchu… Taką dużą stratę energetyczną czym prędzej należy zbilansować 🙂 -na przykład bezkarnie próbując lokalnych specjałów. Chodzi za Wami regionalny ser?

Znaleźliście klimatyczną kawiarnię z wypiekami, których nie powstydziłaby się Wasza mamusia? Kusi szyld ze zdjęciem smażonych na maśle rydzów? Wycieczka rowerowa to dla nas czas totalnej dyspensy. Oczywiście wiemy, że żeby odbudować siły, musimy zjeść coś pożywnego, ale pozwalamy sobie na małe grzeszki i odkrywanie lokalnych smaków. A i smak po całym dniu jazdy jakoś tak się wyostrza… 🙂

  1. Obcujesz z przyrodą- odpoczynek w kolorze zielonym

Jechanie rowerem wzdłuż ruchliwej wylotówki to żadna przyjemność, a wręcz kosmiczna katorga. Klimaty szosowe w ogóle nas nie kręcą, a i przy polskiej kulturze jazdy nie są przesadnie bezpiecznym pomysłem na spędzanie wolnego czasu. Chciał nie chciał, poruszamy się więc lokalnymi, mało ruchliwymi drogami, a na nasze wycieczki wybieramy raczej mało zurbanizowane tereny. Dzięki temu możemy cieszyć się wysiłkiem na łonie natury, której w Polsce naprawdę (jeszcze) nie brakuje- co więcej, którą uważamy za jeden z większych turystycznych atutów.

Ponadto w parkach krajobrazowych i narodowych można trafić na niezwykle malownicze ścieżki rowerowe, po których jazda to czysta przyjemność. Badania amerykańskich naukowców (a jakżeby inaczej) wykazują, że spędzanie wolnego czasu w otoczeniu zieleni pogłębia uczucie relaksu i odpoczynku. Do tego świeże powietrze, odgłosy przyrody, zapachy, nowe krajobrazy- wszystko to pozwala nam doskonale się odprężyć.

  1. Jesteś eko- brawo Ty!

Może i termin ,,eko” jest ostatnio ciut eksploatowany warto jednak czasami pomyśleć, jak nasze działania wpływają na środowisko. Cieszymy się, że nasze rowerowe podróże nie wpływają negatywnie na środowisko.Spaliny to jedno, ale gdy mija nas szalony motocyklista czy stuningowany polonez, denerwujemy się niepotrzebnym hałasem, od którego przecież próbujemy odpocząć. Na rowerze poruszamy się prawie bezgłośnie (okej, zwierzęta i tak często słyszą nas lepiej niż my je), a kilka razy mieliśmy okazję gonić zająca na leśnej ścieżce lub przyczajać się na stado saren.

Gdy zaintryguje nas ruch w krzakach czy nieznany zaśpiew ptaka, szybciutko zatrzymujemy się i przyczajamy. Mamy nawet kilka gestów, którymi w takich sytuacjach komunikujemy się bez słów :).

  1. Rzuć sobie wyzwanie – poznaj samego siebie

Nikt nie mówił, że zawsze będzie miło i kolorowo. Na trasie może zaskoczyć deszcz, siodełko obetrze co bardziej delikatne partie ciała, niespodziewany podjazd zaskoczy zmęczone już nogi, a szlak nagle urwie się w najmniej oczekiwanym momencie. Takie przygody wpisane są w rowerowe wycieczki i naturalnie powodują pewnien dyskomfort. Jednocześnie to doskonały test dla samego siebie. Jak poradzę sobie z problemem?

Czy uda się zacisnąć zęby i dojechać do celu? A może te nogi nie są aż tak zmęczone, jak mogłoby się wydawać? Pedałowaliśmy w deszczu, pokonywaliśmy mordercze podjazdy, wnosiliśmy rower pod górę i masowaliśmy obolałe części ciała. Choć czasem nie jest łatwo, pokonanie takich przeszkód naprawdę dodaje sił- następnym razem przy podobnej sytuacji będziemy pamiętać, że ,,da się przeżyć”.

  1. Spędźcie czas razem- rodzinna przygoda czy integracja ze znajomymi?

Turystyka rowerowa to doskonały sposób na na wspólne spędzanie czasu. Długie trasy sprzyjają rozmowie na wszelkie tematy, a wymienianie się spostrzeżeniami i obserwacjami generuje kolejne. W miejscach, gdzie trudno o zasięg, łatwiej o prawdziwe kontakty i głębszą rozmowę. Masa nowych wrażeń, uczucie satysfakcji ze sprostania wyzwaniu czy nawet mniej wesołe przygody na trasie- przeżywane wspólnie integrują i pomagają stworzyć piękne wspomnienia.

Rowerowa eskapada to okazja żeby sprawdzić się w nietypowych warunkach i przeżyć razem coś innego. Mijane przez nas na trasie rodziny opowiadają jaką przygodą jest dla dzieci rozbicie wieczorem namiotu lub przejechanie całego szlaku. Z własnego doświadczenia wiemy z kolei, ile dowiedzieliśmy się o sobie nawzajem w trakcie takich wycieczek.

9. i pół 🙂 Inspirujmy się nawzajem!

Na koniec takie małe ,,pół powodu”- zachęcamy do turystyki rowerowej po Polsce i dzielenia się Waszymi spostrzeżeniami. Czekamy na rekomendacje od Was i odwrotnie, zachęcamy do inspirowania się sprawdzonymi przez nas trasami. Jest co oglądać, stwórzmy więc najfajniejszą w całym internecie społeczność rowerowych podróżników 🙂

A co Wy dodalibyście do tej listy?

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Post comment