Kiedy myślicie ,,wodospady”, jakie kierunki przychodzą Wam do głowy?  Pewnie na tej liście nie ma Polski, która niekoniecznie kojarzy się z wodospadami, prawda? Tym razem trochę Was zaskoczymy, bo pod lupę zdecydowaliśmy się wziąć właśnie ten temat. Jeśli byliście w Tatrach, mieliście być może okazję przyjrzeć się Siklawie, największemu polskiemu wodospadowi. Z kolei w Karkonoszach skryty jest ,,numer dwa”, czyli Kamieńczyk koło Szklarskiej Poręby. Te dwa miejsca, położone w bardzo turystycznych miejscach, to zdecydowanie polskie ,,bestsellery” wśród wodospadów. Mało kto jednak słyszał o trzecim najwyższym wodospadzie w Polsce – wodospadzie Wilczki. Dziś zabieramy Was właśnie tam!

Wodospad Wilczki znajdziecie koło miejscowości Międzygórze, w Sudetach, koło Bystrzycy Kłodzkiej. To taki nie do końca odkryty kawałek Polski, który sami znamy bardzo pobieżnie. Dzięki współpracy z Kinder Country Polska mieliśmy okazję wpaść tam z weekendową wizytą.

Konkurs: wygraj weekend nad jeziorem, morzem lub w górach!

Wraz z Kinder Country Polska zachęcamy do udziału w konkursie ,,Góry, jeziora może morze”, w którym można wygrać m.in. weekendowy voucher! Obejrzyjcie film, w którym opowiadamy o szczegółach, i weźcie udział w zabawie!

Wodospad Wilczki – perełka Sudetów

Wodospad Wilczki umiejscowiony jest praktycznie w centrum niewielkiej miejscowości wypoczynkowej,  Międzygórza. Sprawia to, iż jest to łatwy cel wycieczki, można więc zajrzeć do niego o każdej porze roku. Szczęśliwie nie znaczy to, że jest tam tłoczno – na początku września mieliśmy przestrzeń na spokojne podziwianie potęgi wodnego żywiołu.

Jest czemu się przyglądać, bo mierzący 22 metry wysokości Wodospad Wilczki to trzeci najwyższy wodospad w Polsce. Co ciekawe, do niedawna dzierżył drugą pozycję w tej klasyfikacji, zaraz po tatrzańskiej Siklawie. Cóż takiego się stało? Otóż w 1997, na skutek ,,powodzi stulecia”, pod naporem ogromnych ilości wody, osunął się dobudowany przez człowieka próg skalny, dodający kilka metrów do wysokości wodospadu. Do tamtej pory nikt nie wiedział, że Wodospad Wilczki został ,,stuningowany”, a jego naturalna wysokość sztuczne podniesiona ludzką ręką. 

Siła natury...
Uśmiech, prosimy! Z wodospadem w tle 🙂
Weź udział w konkursie i zgarnij weekendowe vouchery na wypoczynek!

Rewitalizacja? Rewelacja!

Dookoła wodospadu poprowadzono eleganckie ścieżki, z ławeczkami, tablicami informacyjnymi i urokliwym mostkiem. Widać, że to efekt jakiejś ostatniej rewitalizacji, bo całość prezentuje się jeszcze świeżo. Dzięki tej infrastrukturze można odpocząć przy szumie wody i poczytać o przyrodniczych ciekawostkach. Całość bardzo estetycznie prezentuje się zarówno za dnia, jak i pod wieczór, gdy światło latarni delikatnie oświetla skałki i zieleń. Proponujemy spacer na punkt widokowy, od którego odchodzą kolejne leśnie ścieżki. Okolice Wodospadu Wilczki objęte są ochroną rezerwatu – zwiedzając to miejsce, pamiętajmy o środowisku!

I choć nowymi ścieżkami chodzi się bardzo przyjemnie, najmilej zaskoczyła nas trochę zarośnięta, tajemnicza droga prowadząca nad sam brzeg rzeki Wilczka. To przejście wciąż chyba czeka na remont. Starymi schodkami zeszliśmy bowiem aż do dna doliny, zaraz do samej rzeki. Przy lustrze wody byliśmy zupełnie sami, ciesząc się intensywną jeszcze zielenią, szumem wody i pełnym spokojem. W to miejsce chyba wielu turystów się nie zapuszcza, a szkoda, bo na kamieniach nad Wilczką można by przedumać cały dzień! Radzimy więc zajrzeć i tam!

W Międzygórzu naprawdę jest pięknie...
Zapatrzona...
Warto zejść do doliny rzeki Wilczki- mało osób wie o tym zejściu...

Marianna robi porządki

Z Wodospadem Wilczki ściśle związana jest postać Marianny Orańskiej- córki króla Niderlandów Wilhelma I Orańskiego i żony Albrechta Pruskiego- najmłodszego syna króla pruskiego. Co to była za kobieta! Nie dość, że nieźle zamotała na zachodnioeuropejskich dworach, rozwodząc się z pruskim księciem i wychowując nieślubnego syna, to jej działania odcisnęły wyraźne piętno również lokalnie, na Dolnym Śląsku.

Księżna odziedziczyła po matce majątek w Kamieńcu Ząbkowickim, co skłoniło ją do regularnych wizyt w okolicach Sudetów. Uznaje się, że to właśnie Marianna zauroczyła się Wodospadem Wilczki i zdecydowała rozwinąć jego okolice turystycznie. Jej pomysłem była budowa infrastruktury wokół wodospadu, sprzyjającej pieszym przechadzkom i wpisującej się w romantyczną estetykę tamtych czasów.

Marianna inwestowała również w rozwój Międzygórza, dyktując m.in. spójny styl architektoniczny miejsca – na modłę tyrolsko-szwajcarską. Ciekawostką jest, że przy takich projektach zwykła zatrudniać lokalnych specjalistów, co przyczyniło się do rozwoju gospodarczego okolic. W Międzygórzu pojawiły się pensjonaty, a przewodnicy chętnie prowadzili spragnione wrażeń elity na szczyt pobliskiego Śnieżnika. Na pamiątkę działalności tej nietuzinkowej kobiety dookoła wodospadu poprowadzono szlak Marianny Orańskiej, który przybliża jej zasługi dla okolicy.

Przyznajcie, że jest klimat...
Gdzie strumień płynie z wolna... Tfu! Wodospad!
Romantyczny spacer po mostku? Czemu nie!

Zwolnij w Międzygórzu

Międzygórze to w porównaniu z wymienionymi wcześniej miejscowościami, Zakopanem czy Szklarską Porębą, miejsce niezwykle spokojne i klimatyczne. Stare pensjonaty, z ozdobną snycerką w stylu tyrolskim i szwajcarskim nadają miejscu niepowtarzalnego klimatu. Chlubą miejscowości jest ulica Sanatoryjna a nam w oczy wpadły trochę zaniedbane, ale jednak wciąż imponujące budynki pamiętające jeszcze czasy księżnej Marianny – stary zajazd i młyn.

W Międzygórzu bez problemu zjecie smaczny obiad i dogodzicie sobie kawą z ciastem. Bardzo pozytywnie zaskoczyła nas Galeria Kotlina w której można dostać nie tylko lokalne rękodzieło w postaci ceramiki, pamiątkowych koszulek czy ciekawych grafik, ale również złapać namiar na zajęcia jogi. W takim mikroklimacie praktyka asan musi mieć podwójnie relaksujące działanie.

willa w miedzygorzu
Willa w Międzygórzu.
kosciół w Międzygórzu
Kościółek w Międzygórzu.
Dawny ośrodek FWP, który pamięta jeszcze odleglejsze historie...
Może ten dom pamięta księżną Mariannę?

Co zobaczyć przy okazji wizyty w  Wodospadzie Wilczki?

Wodospad Wilczki położony jest w Sudetach, 30 kilometrów od Kłodzka. Ta okolica oferuje wiele różnych atrakcji turystycznych, gwarantujących naprawdę ciekawy weekend. Z Międzygórza czerwonym szlakiem w 3.5 godziny dojdziecie na Śnieżnik, najwyższy masyw pasma i jeden ze szczytów Korony Gór Polski. Jeśli lubicie górskie wędrówki, ciekawe mogą być również inne szczyty, np. Trójmorski Wierch czy Czarna Góra. Czterdzieści kilometrów dalej znajdziecie Góry Stołowe, ze słynnym Szczelińcem na czele.

Polska ciekawe miejsca. Widok ze szczytu Szczelińca Wielkiego
Przepiękny widok z puntku widokowego na Szczelińcu Wielkim

Okolice Masywu Śnieżnika słyną również z uzdrowisk- najpopularniejszy jest chyba Lądek Zdrój, ale może zainteresują Was również miejsca takiej jak Długopole Zdrój czy Bystrzyca Kłodzka.

Miłośnicy historii i militariów koniecznie powinni zajrzeć do pobliskiego Kłodzka i odwiedzić potężną pruską twierdzę. Niedaleko jest również do zamku w Kamieńcu- związanego z postacią wspomnianej już księżnej Marianny Orańskiej

Widok z Twierdzy Kłodzko na miasto i Sudety.
Widok z Twierdzy Kłodzko na miasto i Sudety.

Wpis powstał we współpracy z marką Kinder Country. Dzięki tej współpracy mogliśmy odwiedzić i opisać dla Was tę niezwykłą sudecką perełkę!

8 komentarzy

  1. Na liście okolicznych atrakcji nie może zabraknąć przepięknej Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie.
    A jak już Koroną Gór Polskich to niedaleko (okolice Bielic) znajdują się Kowadło i Rudawiec. Pierwszy to najwyższy szczyt Gór Złotych drugi jest najwyższym szczytem Gór Bialskich.

    Pozdrawiam 🙂

    • Dziękujemy za dodatkowe pomysły.
      Jaskinia Niedźwiedzią robi wrażenie, ale niestety widzieliśmy ją tylko na zdjęciach i czeka na swój dzień:)
      W Kotlinie, poza wspomnianymi szczytami, została nam jeszcze Jagodna i Kłodzka Góra, więc mamy zamiar zdobyć wszystkie szczyty przy jednym wyjeździe:D

  2. O to świetnie 🙂 życzę powodzenia . 🙂
    Mi wszystkie szczyty (8) z Korony , które są w obrębie Ziemi Kłodzkiej udało się zaliczyć w 3 dni .
    A co do jaskini to to poza opcją standardową polecam zwiedzanie ekstremalne . Można się zdrowo spocić i zmęczyć ale satysfakcja gwarantowana !!!
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz