Wielkopolska: wielka historia małych miast

Jeśli poza zwiedzaniem dużych miast i głośnych atrakcji lubicie też zboczyć z drogi i posłuchać mniej znanych opowieści, zapraszamy Was w podróż po ciekawych zakątkach Wielkopolski, o których… pewnie nie słyszeliście. Przyznamy się, że my również nie – dopóki nie trafiliśmy na Wielkopolskie Questy. To właśnie zabawa w zwiedzanie z questami doprowadziła nas do niepozornych miejscowości, w których skrywają się intrygujące historie i ciekawe zabytki. Znajdź swoją historię i ruszaj w Wielkopolskę!

Zapraszamy w podróż po mniej znanych zakątkach Wielkopolski!

Żerków – co ma wspólnego z mickiewiczowskim zamkiem Horeszków

Naszą wielkopolską objazdówkę po Wielkiej Historii Małych Miast zaczęliśmy od wizyty w Żerkowie, niewielkiej miejscowości 60 kilometrów od Poznania.

Żerków jest jednym z 12 (kto zgadnie czemu taka cyfra) punktów na szlaku ,,Podróże z Panem Tadeuszem”, na którym oznaczone są miejsca związane z wizytą Adama Mickiewicza w Wielkopolsce w latach 1831-1832. Wieszcz zabawił w tej okolicy w drodze na powstanie listopadowe, na które… nigdy nie dotarł. Jednak podróż po Wielkopolsce zaowocowała masą inspiracji i obserwacji wynikających z obcowania z codziennością ówczesnych wielkopolskich elit. Ta gościnność, zwyczaje, opisy ciekawych miejsc znalazły potem odzwierciedlenie w świecie przedstawionym w ,,Panu Tadeuszu”. Tak właśnie było i z Żerkowem – podobno ruiny pałacu Radomickich, pozostałość po pożarze z 1831 roku, zainspirowały Mickiewicza do opisania w naszej narodowej epopei ruin zamku Horeszków.

Z kompleksu pałacowego ostała się tylko brama…

Niestety po pałacu nie ma już prawie śladu, został bowiem rozebrany w czasie II wojny światowej, a o świetności założenia świadczą jedynie brama wjazdowa, budynek stróżówki i dziczejący nieco park. Tu dodatkową gratką będzie z pewnością wizyta w odkrytych basenach w Żerkowie, do których doprowadził nas żerkowski quest. Och, jak bardzo kusiło nas, żeby w nie wskoczyć, kiedy 30-stopniowy upał od rana dawał się we znaki…! Tym bardziej, że choć baseny są historyczne (wybudowano je w czasach okupacji), wyglądają na ostatnio odświeżone i ładnie utrzymane. Jeśli więc macie ochotę na przerwę w podróży, radzimy zabrać ze sobą jakiś strój kąpielowy. A jeśli wolicie kontynuować literackie tropy, podążajmy dalej szlakiem ,,Podróży z Panem Tadeuszem, do pałacu w Śmiełowie…

Śmiełów – jak życie wielkopolskiej szlachty zainspirowało Mickiewicza

Bo w pałacu w Śmiełowie czeka prawdziwa gratka dla miłośników twórczości Mickiewicza. To tu Wieszcz Adam bawił na zaproszenie rodziny Gorzeńskich, a złośliwi dodają, że choć miał to być tylko krótki przystanek w drodze do powstania listopadowego, wizyta cokolwiek się przedłużyła ze względu na fascynację Konstancją Łubieńską. Byłaby to nie lada ploteczka, zważywszy, że Konstancja, matka pięciorga dzieci, była od 12 lat w związku małżeńskim. Kto wie, czy Telimena nie ma jej rysów twarzy… Literaturoznawcy doszukują się w pobycie w Śmiełowie kolejnych inspiracji dla świata przedstawionego w ,,Panu Tadeuszu”. Podobno to tu podpatrzył tak pięknie opisany rytuał parzenia kawy, a widok ,,tych pól malowanych zbożem rozmaitem / wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem” to właśnie pejzaż dookoła śmiełowskiego pałacu.

To tu bawił wieszcz Adam- nie dziwmy się, że mu się podobało.
Detale pałacu w Śmiełowie

Rozglądając się po okolicy – można by rzeczywiście rozważyć taką tezę. Śmiełowski pałac otaczają pola uprawne, a krajobraz najlepiej oglądać z niewielkiego punktu widokowego między Żerkowem a Śmiełowem. Ciekawostką jest, że ten region nazywa się Szwajcarią Żerkowską – właśnie ze względu na pagórkowaty teren, pamiątkę po lodowcu.

Róg i cymbały- z czym Wam się kojarzą?

Sama bryła pałacu przyciąga uwagę półokrągłym planem i ozdobnymi galeriami, a wnętrze skrywa wyposażenie dworu i oryginalne freski oraz wystawę poświęconą Adamowi Mickiewiczowi właśnie – ze szczególnym uwzględnieniem  wielkopolskiego epizodu w jego biografii. Wśród obiektów prezentowanych na wystawie sprawne oko z pewnością wypatrzy charakterystyczne cymbały i róg myśliwski – czyżby kolejne literackie tropy…? Na koniec wizyty warto również zajrzeć do ukwieconego ,,Ogródka Zosi” i przypomnieć sobie uroczą scenę z filmu z Zosią spłoszoną przez Tadeusza. Tu zostawiamy Pana Tadeusza – Wy możecie rozważyć wycieczkę po całym jego szlaku.

Ogródek Zosi… Pamiętacie tę scenę z filmu?

Wydmy w Wielkopolsce?

A jak najbardziej! Po drodze między Śmiełowem a Lądem, naszym kolejnym punktem wycieczki, nie mogliśmy nie zboczyć na chwilę aby zobaczyć wydmy śródlądowe we Wrąbczynku. To niewątpliwie znak, że Nadwarciański Park Krajobrazowy już blisko!

Ląd – w świecie mnichów i przyrody

I dobrze, bo to właśnie Nadwarciański Park Krajobrazowy był tematem przewodnim kolejnego Wielkopolskiego Questu – ,,Z czajką po nadwarciańskim Lądzie”. O tym, że powinniśmy zajrzeć do słynnego lądeckiego opactwa – wiedzieliśmy. Ale o tym, że znajdowaliśmy się właśnie o krok od pradoliny Warty, która słynie z unikatowej przyrody objętej ochroną parku, byśmy nie pomyśleli. Tego dowiedzieliśmy się rozwiązując quest, który poprowadził nas od opactwa do ośrodka edukacji przyrodniczej, mieszczącego się w zabytkowej willi. Za ośrodkiem rzeczywiście rozciągał się piękny nizinny widok, a wokół obiektu podczytaliśmy trochę ciekawostek o lokalnej przyrodzie. Fajnie!

Piękne miejsce sobie ci Cystersi wybrali, prawda?
Czasem aż ciężko skupić się na detalu, podziwiając ogół wystroju.

Opactwo Cystersów w Lądzie

Ale oczywiście trzeba było zajrzeć i do samego opactwa – wszak to kawał historii. Cystersi osiedlili się w Lądzie w XII wieku, wznosząc najpierw niewielkie opactwo, które z czasem nabrało zachwycającego, barokowego kostiumu. Jest to jeden z najstarszych ośrodków cysterskich w Polsce. Koniecznie zajrzyjcie do oratorium św. Jakuba- w niskim pomieszczeniu z łukowymi sklepieniami można poczuć skupienie średniowiecznych modlitw i narad. Ciekawostką jest też ołtarz boczny w świątyni z przegródkami na relikwie – a w każdej inne kostki… Ogromne wrażenie robi także ogromna kopuła kościoła z pięknymi freskami i organy wykorzystywane do koncertów. Z informacji praktycznych – klasztor w Lądzie zwiedza się z przewodnikiem, o konkretnych godzinach, warto więc ,,wstrzelić się” z wizytą o właściwej porze.

Nadwarciański Park Krajobrazowy otacza kompleks klasztorny w Lądzie
Po sąsiedzku z barokiem znajdziemy też trochę gotyku.
Przepiękna kopuła lądzkiego kościoła

Wielka Pętla Wielkopolska

Jeśli szukacie chwili odpoczynku z widokiem na wodę – polecamy lemoniadę w Marinie Ląd. Stąd najlepiej podpatrywać pokonujących Wielką Pętlę Wielkopolską wodniaków wszelkiej maści – żeglarzy, kajakarzy czy miłośników motorówek. Choć z wodą Wielkopolska się może nie każdemu kojarzy, to zdecydowanie wodą stoi! Wielka Pętla Wielkopolska pozwala pokonać prawie 700 kilometrów wodnej trasy, tym samym pozwalając na organizację spławnych objazdówek. Może pokonanie choćby kawałka szlaku to ciekawy pomysł na kolejną wycieczkę do Wielkopolski?

Nadwarciański Szlak Rowerowy

Odwiedzając Ląd, zaintrygowaliśmy się również Nadwarciańskim Szlakiem Rowerowym, 370-kilometrową trasą, która biegnie wzdłuż rzeki Warty. Zostawimy Was z tą inspiracją, ale jesteśmy ciekawi, czy ktoś może testował już tę opcję? Ostatnią lądzką propozycją może być wizyta przy okazji corocznego Festiwalu Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej w Lądzie.

Pyzdry –  kilka słów o czwartym największym mieście średniowiecznej Wielkopolski

Po drodze zatrzymaliśmy się w niepozornych dziś Pyzdrach. O świetności tego miasteczka najlepiej świadczy spory mural na tyłach szkoły, przedstawiający burzliwą historię Pyzdr. Choć akt lokacyjny nie zachował się do naszych czasów, mówi się, że Pyzdry mogły być  jednym z najstarszych miast lokacyjnych. Z pewnością w średniowieczu wyglądało bardziej imponująco niż dziś, do tego stopnia, że okazały się łakomym kąskiem dla krzyżaków, którzy dotkliwe miasto złupili. Za króla Kazimierza Pyzdry otoczono potężnymi murami oraz wzniesiono w mieście zamek. Dziś śladów tej historii trzeba uważnie poszukiwać- np. z udostępnionym już wkrótce questem ,,Pyzdry Kazimierza warte”.

Ogromny mural w Pyzdrach streszcza najciekawsze fragmenty historii miasta.

Oprócz obejrzenia kilku podcieniowych budynków przy rynku i zabytkowego kościoła, radzimy udać się do rzeki, w której miło zmoczyliśmy nogi. Przez Pyzdry przepływa dobrze znana nam już z wcześniejszej części wycieczki Warta, która na tym odcinku wygląda dość niepozornie, co skwapliwie wykorzystują kajakarze. Teren nadbrzeżny doskonale nadaje się do pikniku lub krótkiego odpoczynku – sami chętnie odpoczęliśmy na niewielkiej plaży.

Przez Pyzdry przepływa Warta, popularna wśród kajakarzy

Nie pędź, bo historia stoi przy drodze…

Po krótkiej przerwie ruszyliśmy w stronę Miłosławia, zaciekawieni kolejnym Wielkopolskim Questem. Jednak radzimy spuścić nogę z gazu i nie jechać za szybko, czekają tu bowiem dwa interesujące miejsca. Po pierwsze, zaraz za Pyzdrami naszą uwagę przykuł pałac w Ciążeniu – dziś dom pracy twórczej Uniwersytetu Adama Mickiewicza.

Taka oto niespodzianka po drodze…
Halo, halo, czy ktoś tu patroluje granicę?

Do tego znaleźliśmy się w zagłebiu sadownictwa, żal więc byłoby odmówić drobnej słodkiej przekąski, sprzedawanej w kilkunastu przydrożnych punktach. Jeśli jednak owoce ,,prosto z drzewa” nie są dla Was atrakcją, mimo wszystko na wysokości sadów powinniście zwolnić, żeby nie przeoczyć rekonstrukcji dawnej prusko-rosyjskiej granicy w Borzykowie. Choć dziś to jedynie ,,niewidzialny” podział, kiedyś przebiegała tu granica między Rosją a Prusami. Możecie poczytać o tym miejscu w ciekawie zaaranżowanym punkcie informacyjnym.

Miłosław – co łączy go z Wrześnią i i Słowackim?

Miłosław to kolejny ciekawy przystanek w tej podróży i nie, nie chodzi nam o słynne miłosławskie piwo, które regularnie towarzyszyło naszym wielkopolskim wieczorom :). W Miłosławiu miał miejsce strajk dzieci, które nie chciały poddać się germanizacji- podobnie jak we Wrześni. Z kolei właściciele miłosławskiego pałacu zasłynęli inauguracją pierwszego na ziemiach polskich pomnika Juliusza Słowackiego, co okazało się głośną manifestacją polityczno-patriotyczną.

Miłosławski pałac skrywa ciekawą historię!

Tak więc znajdziecie w Miłosławiu kilka ciekawych historii, które najłatwiej poznać z questem ,,Miłosław zawsze polski” . Trasa zagadek prowadzi od wspomnianej szkoły, przez miłosławski pałac i kompleks ogrodowy. Uwagę zwracają potężne dęby w przypałacowym parku i nietuzinkowa historia odbudowanego po wojennych zniszczeniach pałacu. Czemu komuniści, tak niechętni arystokratycznym symbolom, zdecydowali się podnieść z ruiny miłosławski pałac? Przyjedźcie do Miłosławia i sprawdźcie!

A oto sprawca zamieszania- Juliusz we własnej osobie!

Owińska – czym jest Park Orientacji Przestrzennej?

Po odpowiedź musicie udać się do Owińsk. Tam znajdziecie kompleks klasztorno-kościelny Cysterek, miejsce o bogatej historii i barokowym wnętrzu, po którym spacerowaliśmy z kolejnym questem. Dziś to szkoła dla niewidomych dzieci, którą otacza bardzo ciekawy Park Orientacji Przestrzennej. Częściowo to plac zabaw, z którego korzystają również niedowidzące dzieci, a częściowo spory ogród, w którym uczniowie mogą poznawać teksturę różnych roślin czy dotykać hodowanych w grządkach warzyw. Podobno to największy taki park w Europie!

Dla nas to może zwykły, przyklasztorny ogród- dla dzieciaków z Owińsk wrota do poznawania świata.

Szamotuły – historia biednej Halszki

Spisków i knowań  znajdziecie w tej historii co niemiara, ale kroplę przelała próba podwójnego wydania Halszki za mąż przez jej matkę. Zaślubiona z Łukaszem Górką córka została ponownie przysięgała przed ołtarzem, co pierwszego (a po prawdzie drugiego) męża doprowadziło do zrozumiałej furii – tym bardziej, że małżeństwa postrzegano głównie jako podstawę transakcji finansowych. Według legendy, gdy Górka odbił już żonę, więził ją w szamotulskiej baszcie, której wnętrza można dziś zwiedzać.

Ciekawa bryła, prawda?
Zamek Górków w Szamotułach- dziś można zwiedzać jako muzeum

Do Szamotuł przygnała nas historia biednej Halszki, którą według legend mąż więził w żelaznej masce na twarzy w zamkowej wieży. Czym więc zawiniła ta nieszczęsna Halszka? W sumie niczym… Miała nieszczęście urodzić się jedną z najbogatszych dziewczynek XVI-wiecznej Rzeczypospolitej, ale, żeby nie było zbyt wesoło, urodzić się dość intryganckiej matce.

A według legend to w tej baszcie była więziona Halszka…

Znajdziecie ją na terenie Muzeum Zamku Górków, a w samym zamku z kolei czeka ekspozycja zamkowych wnętrz oraz wystawa ikon odebranych z przemytu. A przed drogą polecamy odpocząć w jednej z kawiarni przy miłym, szamotulskim rynku. Jeśli zdecydujecie się na poznawanie historii Halszki z questem ,,Śladami Czarnej Halszki”, dojdziecie również do pomnika Wacława z Szamotuł- trochę dziś zapomnianego, ale wybitnego muzyka, według wielu najbardziej utalentowanego przed Chopinem. Ciekawi, gdzie go szukać? Sprawdźcie w queście!

W Szamotułach warto zwiedzić wnętrza zamku Górków.

Czarnków – o kronikarzu Janku i konflikcie dynastycznym

Na koniec zostawiliśmy sobie wizytę w Czarnkowie, który obeszliśmy z questem ,,Czarnków- perłą nad Notecią”. Przy eleganckim rynku naszą uwagę przykuła postać, która skojarzyła nam się z matejkowskim stańczykiem. To Janko z Czarnkowa, wybitny polityk i kronikarz średniowiecznej Polski, który zasłynął tym, że na znak protestu przeciwko przekazaniu polskiego tronu Andegawenom, wykradł polskie regalia z królewskiego sarkofagu na Wawelu. Zbrodnia to dość śmiała, ale dzięki swoim koneksjom oraz umiejętnościom prawnym, Janko z Czarnkowa uniknął  najsurowszej kary.

Ach ten Janko to namieszał!
Zabytkowy kościół w Czarnkowie

W Czarnkowie warto wejść na miejskie wzgórze, z którego roztacza się panorama na miasto i rzekę Noteć. Dla tych, którzy mają ochotę na bliższy kontakt z wodą, polecamy spacer do przystani wodnej, obsługującej również krótkie rejsy wycieczkowe. A na koniec zwiedzania Wielkopolski nie pozostaje nic innego niż relaks przy czarnkowskim piwie z XIX-wiecznego browaru. Toast za Wielkie Wielkopolskie Historie!

Widok na Czarnków i rozciągające się za miastem połacie zieleni
A może rejs Notecią na koniec wycieczki?

Czy zwiedzanie z Wielkopolskimi Questami jest fajne?

Nie oszukujmy się, gdyby nie questy, pewnie nie wpadlibyśmy na to, żeby zatrzymać się w tych miejscowościach, a co za tym idzie nie poznalibyśmy ich ciekawostek i smaczków. A nawet gdyby przypadkiem rzuciło nas w te strony, musielibyśmy dobrze poszperać, żeby wyłuskać historie, które w questach serwowane nam są na tacy i to w łatwy w odbiorze sposób. 

W wielu z odwiedzanych miejsc nie znaleźliśmy żadnych tablic informacyjnych i tak naprawdę zabawa z questem zastępowała nam przewodnik turystyczny. Do tego to naprawdę proste i bezpłatne- wystarczy ściągnąć wybrany quest ze strony internetowej, wydrukować go na kartce papieru i już możemy ruszać w teren.

Zwiedzanie z questami to naprawdę wartościowe uzupełnienie podróźy- może poniekąd zastąpić przewodnik.

Dla cierpliwych i skrupulatnych przewidziano nagrodę – możliwość przybicia na karcie pieczątki, schowanej w tajnej skrytce, do której drogę wskazuje hasło questa, oraz zdobycia specjalnej odznaki. Możecie się śmiać, ale kilkoro naszych czytelników również miało podobne odczucia, co my- zaczynało zabawę z questami żeby zachęcić do podróży dzieci, ale na końcu sami dorośli totalnie wkręcali się w poszukiwania schowanych na terenie obiektów. No bo kto nie lubi poczuć się przez chwilę jak mały odkrywca :). Do tego, co dla nas bardzo ważne, nad warstwą merytoryczną projektu czuwa Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, co gwarantuje jakość treści. Jeśli więc szukacie informacji o odwiedzanym miejscu, motywacji do tego, żeby poznawać kolejne i jesteście gotowi na trochę intelektualnego wysiłku- polecamy zwiedzanie z Wielkopolskimi Questami.

Wizyta po Małych Wielkich Miastach Wielkopolski to część naszej podróży po Wielkopolsce, którą odbywaliśmy na zaproszenie Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu oraz Wielkopolskiej Organizacji Turystycznej. Wszystkie Wielkopolskie Questy dostępne na  tej stronie. Pozostałe relacje z tej wycieczki już wkrótce!

Jak w przypadku każdej naszej współpracy – wszystkie opinie są tylko i wyłącznie nasze i w pełni obiektywne.

Zasmakowaliście w wielkopolskich historiach? Zapraszamy na nasz film!

Zapraszamy na film o opisanych przez nas miejscach.

1 komentarz do wpisu “Wielkopolska: wielka historia małych miast”

Dodaj komentarz