Polska Praktycznie: Jak szukać noclegów na wyjazd w Polsce?

Wakacje czas zacząć! Lipiec już za rogiem, walizki powinny być dawno spakowane, a rzesze turystów przemierzać właśnie polskie drogi. Jednak dochodzą nas głosy, że wielu z Was jeszcze nie zaplanowało urlopu. Nadal pytacie: dokąd się udać, jak szukać fajnego noclegu w Polsce i jak najlepiej spędzić to, jakby nie patrzeć, nietypowe lato. Wszystko rozumiemy, więc spieszymy z podpowiedziami! Jeszcze zdążycie – tym bardziej, że sezon letni to również zaskakująco ciepłe ostatnimi laty wrześnie i październiki, więc nic straconego. Na naszym blogu znajdziecie setki propozycji dotyczących kierunków, a dziś kilka praktycznych podpowiedzi: jak szukać noclegów w Polsce?

Światowej klasy hotele czy kameralne agroturystyki? Jak ich szukać?

Temat niby prosty – no bo gdzie? W internecie! Ale… Ale w tym roku sporo się zmieniło, co widać wyraźnie w trendach turystycznych – również tych dotyczących poszukiwań w sieci. Szukacie miejsc poza dużymi kurortami, rzadziej w ,,znanych i lubianych” lokalizacjach, częściej gdzieś na uboczu. Szukacie miejsc bezpiecznych – tak żeby móc spokojnie odpocząć, bez pilnowania każdego kroku. Szukacie miejsc… częściej – bo więcej z Was zdecydowało się w tym roku na urlop w kraju. Wiele ,,pewniaków” jest już wyprzedanych, a dynamiczna sytuacja oznacza bardziej spontaniczne decyzje. Tak więc skoro szukać noclegów w internecie – to gdzie konkretnie?

Urlop nad wodą czy w górach?

Jak szukać noclegów w Polsce?

Międzynarodowe portale rezerwacyjne

Booking.com – chyba każdy słyszał o tym portalu. Niewątpliwym plusem jest tu łatwość wyboru – intuicyjna wyszukiwarka, ustandaryzowana zawartość oferty, sporo opinii użytkowników i przejrzysta mapa, dzięki której łatwo zlokalizujecie dany obiekt. Rezerwacja przebiega szybko, można rezerwować na dowolną ilość nocy, a w razie problemów Booking gwarantuje zwrot pieniędzy lub alternatywne miejsce do nocowania – mieliśmy kiedyś takie doświadczenie i pomoc przyszła do nas bardzo sprawnie. Ale ta elastyczność miewa też i wady – jeśli planujecie dłuższy urlop, może być ciężko znaleźć pokój dostępny przez kilka dni z rzędu, bo ktoś przed Wami zarezerwował go tylko na weekend. Alternatywą dla Bookingu, w podobnym trybie rezerwacji, są portale takie jak kayak.pl lub trivago.pl.

Szukając dużych hoteli, zawsze jesteśmy ciekawi tych, które otwarto w historycznych budynkach.

P.s. Czytajcie dokładnie oferty – w sezonie wakacyjnym nad morzem czasami pobierana jest opłata za sprzątanie pokoju – szczególnie odczuwalna przy krótkim urlopie. Z kolei w miejscowościach uzdrowiskowych dopłacicie niewielką (2-5 zł od osoby) opłatę klimatyczną – obu tych pozycji nie zobaczycie w cenie rezerwacji. Trzeba je doliczyć do tej kwoty.

Kto nie chciałby choć raz poczuć się jak księżniczka i zamieszkać w najprawdziwszym pałacu?

Jeśli celujecie w niewielkie miejsca (zazwyczaj z równie niewielkim budżetem do promocji), nie znajdziecie ich na międzynarodowych portalach rezerwacyjnych. Pamiętajmy, że te duże strony działają na zasadzie prowizji, na które mniejsze miejsca po prostu nie stać. Lepszym tropem będą adresy specjalizujące się właśnie w ofertach pensjonatów, agroturystyk i kwater – np.: nocowanie.pl, meteor-turystyka.pl i noclegi.pl. My używamy tej opcji, gdy jedziemy w mniej popularne turystycznie  miejsca, bez rozbudowanej bazy noclegowej lub gdy nie zależy nam na dużym ośrodku. W tych wypadkach oferta takich stron zdecydowanie przebija największe portale, wypełniając ich ,,białe plamy”. Zauważyliśmy, że takie portale stają się ostatnio coraz bardziej przejrzyste, a ich oferty czytelne, co pozwala lepiej zrozumieć, o jakim noclegu mowa. W niektórych z nich można łatwo śledzić swoją ,,skrzynkę odbiorczą” i monitorować, które obiekty odpisały – co przydaje się, jeśli na raz prowadzicie rozmowy z różnymi miejscami.

,,Agroturystyka” to najczęściej wyszukiwane hasło podróżnicze w 2020 roku. Jednak nie dla każdego będzie to dobra opcja.

Różnica między tymi agregatorami a stronami typu Booking jest jednak spora – nie zobaczycie tu w czasie realnym dostępności w tych miejscach i nie zarezerwujecie noclegu ,,od ręki”. Traktujcie je bardziej jako zbiór różnych ofert, umożliwiający komunikację z właścicielami. Jednak nadal musicie poczekać, aż właściciel potwierdzi rezerwację w danym terminie.  W zasadzie to podobnie jak wysłać mejla, z tym, że nie trzeba po całym internecie szukać właściwego adresu. Z praktyki wiemy też, że w sezonie milej widziane są długie rezerwacje – możecie mieć trudność zarezerwować pokój np. tylko na jedną noc.

Oferta biur turystycznych

Duże biura turystyczne kojarzą się bardziej z all-inclusive na Malediwach niż wakacjami na Podlasiu? Błąd! W tym roku dobrze znani gracze zdecydowanie wzmocnili swoje krajowe oferty, stawiając na atrakcyjne pakiety w kilkudziesięciu lokalizacjach. Przykładowo dobrze znana Itaka otworzyła wiele ciekawych kierunków w Polsce – zarówno na pobyty ,,w  naturze” – górach, jeziorach czy poza miastem, jak i w miastach. Na plus zapisujemy wachlarz terminów – od krótkich, czterodniowych, przez pełen tygodniowy ,,turnus”. W ofercie pojawiły się hotele, które dobrze znamy z naszych poprzednich wypadów – np. nowiutki Hotel Szczawnica Park Resort w Szczawnicy czy Hotel Białowieski w sercu Puszczy, jak również parę propozycji, które chętnie byśmy przetestowali.

Oferta biur podróży to gwarancja konkretnego, dobrze opisanego standardu.

Zauważyliśmy, że te większe obiekty bardzo dbają o przestrzeganie nowych przepisów sanitarnych i często posiadają dodatkowe certyfikaty poświadczająco bezpieczeństwo lokalu. Jak to wygląda cenowo? Porównywaliśmy wyrywkowo kilkanaście terminów i za nocleg ze śniadaniem można było zaoszczędzić kilka procent ceny- w sam raz na pamiątkową ciupagę  czy gofry ;). Dobrze przy tym wybierać oferty dużych, znanych biur – są one bardziej doświadczone i chronione funduszami – nie trzeba się o nic martwić, wystarczy tylko wybrać termin. Ten ostatni to chyba największy minus takiej oferty – podobnie jak z wycieczkami zagranicznymi, musicie zdecydować się na konkretny przedział czasowy.

Nasza ulubiona część spania w hotelach- gotowe śniadanie!

AirBnB

To oferta głównie dla miłośników wypadów do miast, czyli tzw. ,,city trips”. AirBnB to nic innego jak agregat mieszkań do wynajęcia – urządzonych i wyposażonych tak, jak to w domu (lub przynajmniej choć trochę podobnie :)). W dużym mieście może to być alternatywa dla hotelowego pokoju – mieszkając w wynajmowanym apartamencie, macie dostęp do aneksu kuchennego i często większego metrażu. Przesypiacie hotelowe śniadania? Ta opcja może być wygodniejsza dla ludzi ceniących elastyczność lub rodzin z dziećmi, dla których jeden hotelowy pokój to mało. Trzeba jednak uważnie sprawdzać oferty – niestety i tu pojawiają się oszuści i słyszeliśmy o kilku przypadkach, w których oferta rozmyła się z rzeczywistością. Po obu stronach stoją często osoby prywatne, więc ryzyko jest trochę większe, dlatego warto sugerować się zamieszczonymi tam opiniami.

Wnętrza klasyczne czy współczesne LOFTy?

Lokalne Organizacje Turystyczne i Grupy na FB

Ciekawym i dość niszowym źródłem informacji o mniejszych agroturystykach i pensjonatach mogą być lokalne organizacje turystyczne. Istnieje ich sporo, ale pomocna będzie lista tzw. Lokalnych Organizacji Turystycznych (LOT), stowarzyszonych pod egidą Polskiej Organizacji Turystycznej. Namiary na te LOTy znajdziecie na dole tej strony. LOTy prowadzą często swoje strony www lub na FB, na których udostępniają informacje o zrzeszonych obiektach noclegowych. Takie namiary mogą się przydać szczególnie w sytuacji podbramkowej, kiedy wszystkie reklamujące się na portalach miejscówki są już zarezerwowane. Przedstawiciele LOTów mogą dysponować szeroką siecią kontaktów, ale korzystajmy z tej opcji ostrożnie – udzielanie odpowiedzi na takie zapytania pewnie nie jest ich główną działalnością.

Niecodzienne noclegi? Ten w dawnym eremie kamedułów z pewnością się do takich zalicza!

Podobnie można wykorzystać grupy pasjonatów danego regionu na FB. Nierzadko zrzeszają setki, jeśli nie tysiące miłośników danej okolicy, którzy (o ile pozwala na to regulamin grupy), dzielą się swoją imponującą wiedzą. W takich miejscach można też podpytać o propozycje, choć w przypadku bardziej popularnych zbiorowości trzeba liczyć się z tym, że nasz post może zagubić się wśród innej treści.

Czy w hotelu, czy w pensjonacie, czy w kwaterze- udanych wakacji!

Na co zwracać uwagę przy szukaniu noclegu w Polsce?

Takie pytanie zadali nam w zeszłym roku redaktorzy DzieńDobryTVN (jeśli chcecie zobaczyć, jak profesjonalnie jąkamy się w telewizji, LINK tutaj). Krótka odpowiedź? Przede wszystkim pytać! Zadawajcie pytania do czytanej oferty, niczego nie zakładajcie, jeśli nie jesteście pewni, a jeśli coś Wam nie pasuje – poinformujcie obsługę (grzecznie), zamiast smarować komentarze w internecie :). Słuchając czasem narzekań klientów, dochodzimy do wniosku, że spokojnie można było uniknąć nerwów, gdyby obie strony… po prostu ze sobą porozmawiały – zarówno przed rezerwacją, jak i, ewentualnie, na miejscu.

Obejrzyjcie w internecie nie tylko sam obiekt, ale również jego okolicę.

Ale jeśli lubicie sprawdzać w innych źródłach – zajrzyjcie na Google Street View i obejrzyjcie okolice Waszego apartamentu. Jeśli na parterze jest ogródek piwny, a za rogiem klub – cóż, raczej nie będzie cicho. Na mapie zobaczycie też, czy ,,bliskość do morza” to to samo co ,,bliskość do zejścia nad morze” lub czy fajna sauna dostępna jest nieodpłatnie dla hotelowych gości – diabeł tkwi w szczegółach ;). Poczytajcie opinie o hotelu, a nie tylko patrzcie na gwiazdki – często z tych głosów można dowiedzieć się, czy np. dany hotel oferuje dziecięce menu na śniadanie lub wypożyczalnie sprzętu sportowego. Sprawdźcie też opinie na blogach, napisane z imienia i nazwiska- pokazują często zdjęcia robione przez samych autorów, a nie obrobione przez agencję marketingową.

A może nocleg na… tratwie?

A Wy? Jakie są Wasze metody na szukanie idealnego miejsca na wakacyjny wypoczynek? A może co roku jeździcie w to samo, ulubione miejsce? Dajcie znać w komentarzach!

Wpis powstał we współpracy z biurem podróży ITAKA, jednak partner nie ingerował w treść tekstu – wszystkie opinie są w pełni nasze. Dzięki takim współpracom możemy realizować kolejne projekty na naszym blogu i pokazywać Wam najciekawsze miejsca w całej Polsce!

24 komentarze do wpisu „Polska Praktycznie: Jak szukać noclegów na wyjazd w Polsce?”

  1. Bardzo konkretny tekst, potwierdzający wszystko co spotykam na drodze do zarezerwowania swego miejsca noclegowego na wypoczynek w Polsce.
    👍👍👍

    Odpowiedz
  2. Bardzo „podoba” – mi – się tekst właścicieli kwater:
    „na 2 noce to mi się nie opłaca. Pościel trza 🙂 prać, posprzątać…. Na dłużej to tak!Zapraszam.”

    Pozdrawiam😊

    Odpowiedz
    • Z życia wzięta:) Oczywiście czasem są wyjątki, ale tak jak piszesz, to częsta odpowiedź. I rozumiemy, że gospodarze wolą kogoś na 2 tygodnie, ale czemu nie dać wyższych cen na takie jedno czy dwudniowe pobyty by pokryć koszt prania i sprzątania;)?

      Odpowiedz
  3. W czasach COVID-19 w czasie rezerwacji spotkałem się z takim oto pytanioodpowiedzią.
    „A państwo skąd?
    Skąd?Ze śląska???
    A to NIE. Nie mamy wolnych miejsc.

    Tekst o noclegach super.

    Odpowiedz
    • To już według nas podchodzi pod dyskryminację klienta, być może nawet niezgodną z prawem, gdyż nie było w Polsce oficjalnej blokady sanitarnej miejscowości czy regionów. Łatwiej jednak podziękować i poszukać czegoś innego;) Pozdrawiamy.

      Odpowiedz
  4. Cześć, raz jeszcze.
    Myśl taką mam, że o noclegi OLX.pl warto wspomnieć.
    2 czy 3razy mój weekendowy wyjazd tą rezerwacja został uratowany. Szczególnie ogłoszenia ' z dzisiaj ' wydają się być świeżutkie i do złapania.
    Mam wrażenie, że właściciele noclegu w tym miejscu próbują uratować zwolnione lub wolne miejsca noclegowe.
    Tak jak wspomniałem te moje kilka razy z OLX mile wspominam…. szczególnie Szczebrzeszyn i Karmanowice 🙂

    Odpowiedz
    • O tym OLX nie wiedzieliśmy i rzeczywiście mają tam ofertę noclegów. I masz rację, że to czasem wrzutki w celu wypełniena wolnych miejsc. Np. widzę ogłoszenie z okolic gdzie się wybieramy, wysłane 30.06 z tytułem wolne od 1.07 do 04.07;) Dziękujemy i pozdrawiamy.

      Odpowiedz
      • Chyba najlepsze są rezerwacje bezpośrednie ze strony danego miejsca. Licząc z czego obiekty mają większe zyski, bez płacenia prowizji, my zyskujemy możliwość negocjacji ceny za nocleg.

        Odpowiedz
        • Pewnie coś w tym jest, choć trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że wiele miejsc nie ma porządnych stron rezerwacyjnych albo osoby, które podane są za kontaktowe nie będą w stanie podjąć decyzji o przyznaniu zniżki (np. recepcjonistki). Ciężko może być też z negocjacją pobytów w dużych hotelach – tu np. zniżka za rezerwacje kilkunastu pokoi przez biuro podróży będzie pewnie ciężka do przebicia. Ale przyznamy szczerze, że nigdy nie próbowaliśmy negocjować bezpośrednio z hotelem.

          Odpowiedz
    • Stosuję metodę z mapy Google.
      Szukam na trasie opisanych noclegów, czytam opinie i dzwonię.
      Pierwsze co mówię, to że jestem rowerem i że nocleg na jedną co najwyżej dwie noce i że dla jednej osoby ( jeżdżę sam).
      Tylko raz z powyższych powodów odmówiono mi noclegu…
      Mam że sobą zawsze śpiwór i czasem dzięki temu udaje się obniżyć koszty wynajmu o pościeli 😁

      Odpowiedz
  5. Lubię agroturystyki i jeżdżę w miejsca, gdzie turystów nie ma zbyt dużo. Stąd trudności ze znalezieniem kwater. Najczęściej zaczynam od nocowania.pl i lokalnych organizacji agroturystycznych, a kończę na stronach gmin lub powiatów. Niekiedy na gminnej stronie można trafić świetne oferty, niewidoczne gdzie indziej. Całkiem niezła opcja, to szukanie lokali wynajmowanych pracownikom. W moim wypadku biura i booking absolutnie się nie sprawdzają

    Odpowiedz
    • Booking ma czasem w ofercie nieduże pensjonaty, ale wiadomo, im mniejsza miejscowość, tym o takie trudniej. Strony gmin i powiatów są rzeczywiście fajnym źródłem, choć my lubimy sobie popatrzeć chociaż na jakieś obrazki… Żeby wiedzieć, czy będziemy mieszkać w pokoju po ,,wyfruniętym z gniazda” dziecku czy może w czymś porządniejszym 🙂

      Odpowiedz
  6. cześć, jest jedna rzecz której nie widzę na liście a której używamy z żoną. My z zasady nie nocujemy w miejscach brzydkich albo takich sobie, interesują nas noclegi które wyglądają inspirująco i dają też „wizualnie” odpocząć.

    Więc jeśli jeździcie na Dolnym Śląsku lub w podobnie naturalnych okolicach – jest taki portal (w sumie agregator) slowhop.pl – jest genialnym sposobem na szybkie znalezienie noclegu jeśli interesuje Was estetyka miejsca i wystroju wnętrza, naturalność albo jedzenie w stylu slow (np. klimatyczne agroturystyki w zabytkowych budynkach i śniadaniem z ogródka). Szukanie czegoś takiego na portalu typu booking.com to strata wielu godzin!

    może ktoś poleci podobny agregator tego typu?

    Odpowiedz
    • Rzeczywiście to świetny pomysł na znalezienie klimatycznego miejsca na terenie całej Polski. Do tej pory nie mieliśmy okazji skorzystać (nigdy po drodze i jakoś jesteśmy zawsze w ruchu), ale wpadła nam kiedyś publikacja tej firmy na temat takich miejscówek na Warmii i Mazurach („Odtechnij od miasta”?) i chętnie byśmy spędzili weekend w wielu z zaproponowanych tam miejsc.

      Na Booking też są podbne miejsca, ale trudno wyszukać wśród tysięcy standardowych ofert;)

      Odpowiedz
  7. Mi w zeszlym roku odmwiono tak noclegw doslownie wszedzie, gdzie zadzwonilam.
    W tym roku mam inne plany a w przyszlym znow sprobuje „zaatakowac” R-10

    Blog wspanialy, pelen praktycznych wskazowek, gratuluje i czytam z przyjemnoscia

    Anna

    Odpowiedz
  8. My osobiście lubimy agroturystykę i jeszcze nie zdarzyło się tak aby ktoś nam odmówił.Artykuł ciekawy,a swoją drogą kto ze sobą nosi to się nie prosi,tzw namiot zawsze przydatny.

    Odpowiedz
  9. Jest dokładnie jak w tekście i komentarzach. Na jedna noc nie opłaca się prac pościeli. Żaden gospodarz nie odpowiedział na moje zapytanie, czy to wysłane przez portal czy przez jego stronę. A przez to, ze od kilkunastu lat spędzam wakacje zagranicą i szukanie noclegu w Polce to mój pierwszy raz, jestem bardzo rozczarowana. Wręcz jestem w szoku. Będę za jakiś czas szukała kolejnego noclegu na dłużej – zobaczymy czy pójdzie lepiej.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz