Każdy uczniak na którymś etapie swojego życia wkuwa o królu Kazimierzu Wielkim, że „zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną”. O prawdziwości tego stwierdzenia najlepiej przekonać się na Szlaku Orlich Gniazd, przebiegającym przez Jurę Krakowsko-Częstochowską. O kilku zamkach słyszało się już tu i ówdzie, ale dopiero przemierzenie trasy Szlakiem- pieszo lub rowerem- pozwala uzmysłowić sobie skalę kazimierzowego przedsięwzięcia.

Szukając orlich gniazd…

Nawet po przeszło 600 latach widać wyraźnie zamysł króla- w lokalnych zagajnikach i na skałkach doszukać się można ruin baszt i strażnic, a z każdego zamku widać wyraźnie kolejny punkt orientacyjny lub chociaż wzniesienie, na którym stawiano niegdyś drewnianą wieżę. Pod czujnym okiem dostojnych piaskowych budowli wiedzie trasa od Krakowa aż po Częstochowę. Oprócz jaśniejących w słońcu ruin uwagę przykuwa też całą gama niedbale rozrzuconych po krajobrazie figur skalnych, które od czasów jurajskich uległy fantazyjnym procesom korozyjnym. Ta mieszanka przyrodniczo-historyczna gwarantuje wszystkim wyjątkowe wrażenia, pokazując jak od czasów średniowiecza próbowano okiełznać charakterystyczną przyrodę i użyć jej na swoją korzyść. Jako że region ten od zawsze stanowił istotny szlak handlowy, człowiek zmuszony był go chronić- a za swoje warownie obierał niedostępne wzgórza, których skały stanowiły naturalną barierę ochronną. Stąd też i „orle gniazda” Jury.

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5743

Idealna trasa na rower

Przemierzanie Szlaku Orlich Gniazd to przyjemność ze względu na jego bardzo dobry stan. Rowerowy oznaczony jest wyraźnie i często, prowadząc zarówno przez nielicznie uczęszczane lokalne asfaltowe drogi, specjalnie wytyczone „rowerostrady” wiodące wzdłuż pól, jak i ścieżki leśne, wymagające skupienia na zjazdach z pagórków. Również na pieszej trasie ciężko się zgubić, szczególnie jeśli przy planowaniu  użyjemy bardzo estetycznie zaprojektowanej strony internetowej Szlaku Orlich Gniazd. Uczciwe trzeba zaznaczyć, że teren jest dość pofałdowany, tak więc polecamy dokładnie studiowanie mapy i wytyczenie trasy zgodnie z możliwościami fizycznymi. Zbaczanie z głównego Szlaku Orlich Gniazd nie jest problemem, bo na terenie Jury znajdziemy kilkanaście innych szlaków, np. Maryjny czy śladami Krasińskiego, które mogą posłużyć za miłą alternatywę. Rowerzyści mogą też korzystać z tras pieszych, choć te potrafią być bardziej wymagające (np. mocno piaszczyste) niż rowerowe. My z chęcią na Jurę Krakowsko-Częstochowską wrócimy, bo dróg do pokonania jest tam co niemiara, można je dowolnie łączyć i cieszyć się różnorodnością regionu. Na naszej liście figuruje jeszcze Jaskina Głęboka, kilka ostańców skalnych, Złoty Potok, zamek Olsztyn koło Częstochowy… Inspiracji starczy na niejedną wyprawę!

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5651

Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską zaczyna się w Częstochowie i prowadzi aż do Krakowa, kończąc się na Wawelu. My z racji ograniczonego czasu zdecydowaliśmy się na pokonanie krótszego etapu, żeby spokojnie mieć czas na oglądanie, doczytanie, obserwowanie i nasze ulubione dyskusje. Tak zaplanowana trasa zajęła nam niecałe 2.5 dnia– letnie, więc ciut dłuższe.
Szlak Orlich Gniazd-5647

Dzień 1: Zamki w Bydlinie i Smoleniu.

Z Krakowa podjechaliśmy po południu pociągiem do Zarzecza, z którego ruszyliśmy w kierunku Bydlina. Zaraz za Zarzeczem minęliśmy tajemniczą kamienną wieżę, stojącą samotnie w polu.

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5478

Mimo prób znalezienia o niej jakichkolwiek informacji, do dziś nie wiemy czym  była – chętnie ufundujemy nagrody trunkowe dla tego, kto nas oświeci. W Bydlinie pozostało niewiele, ale i tak masywne mury pozwalają uzmysłowić sobie wysiłek włożony w budowę relatywnie niewielkiego zameczku.

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5486

Trasa do Smolenia wydłużyła nam się o kilka ponadprogramowych górek, ale udało nam się tam dotrzeć zaraz przed zmierzchem. W Smoleniu zamek teoretycznie jest w trakcie remontu, ale da się podejść do niego ciut bliżej (nie wiecie tego od nas…).

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5509

Najlepiej jednak wygląda z oddali, majestatycznie dominując nad panoramą okolicznych pól. I to właśnie te złociste lipcowe pola, gdzieniegdzie przetykane letnimi kwiatami, to jedno z naszych najsilniejszych wspomnień ze Szlaku Orlich Gniazd.

Szlak Orlich Gniazd - Jura Krakowsko Częstochowska (2)

Pusta droga, słońce i zboże- jakie drobnostki potrafią ucieszyć biurowych mieszczuchów. Trasa zajęła ok. 4 godzin i prowadziła głównie mało uczęszczanymi drogami lokalnymi.

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5495

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5506

Dzień 2: Zamek w Ogrodzieńcu. Najsłynniejsze ruiny na Śląsku?

Po noclegu u przemiłej pani sołtys w Złożeńcu koło Pilicy (pozdrawiamy!), ruszyliśmy na zwiedzanie Pilicy, która szczyci się całkiem przyjemnie odnowionym renesansowym ryneczkiem, kościołem, malowniczym klasztorem położonym na uboczu oraz zapomnianym kirkutem. Najwięcej uwagi poświęciliśmy jednak pałacowi w Pilicy, który okazał się być niesamowitą niespodzianką na trasie. Miasteczku jak i pałacowi w Pilicy poświeciliśmy osobny wpis.

Szlak Orlich Gniazd-5527

Mijając strażnicę w Ryczowie, skrywającą się na wapiennej skałce w lesie tuż przy drodze, dotarliśmy piękną trasą wiodącą wzdłuż pól aż do samego Zamku Ogrodzieniec.

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5655

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5604

Już z oddali było widać zamkowe mury pięknie wkomponowane w najwyższe wzniesienie na Jurze – Górę Zamkową, strzeżone przez skałę przypominającą z oddali smoka.

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5605

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5613

Jak na symbol regionu oraz całego Szlaku Orlich Gniazd, obiekt ten wyróżnia się na tle pozostałych zamków rozwiniętą infrastrukturą turystyczną. Przechadzając się główną aleją prowadzącą na zamek, tęskniliśmy trochę za skrytymi w głuszy lasów romantycznymi ruinami.

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5618

Wszechobecne stoiska z włoskimi świderkami, frytkami, niebieskimi granulowanymi lodami, drewnianymi tarczkami, typowymi dla Jury rogami Wikingów, gumowymi gniotkami oraz okropnie miauczącymi pluszowymi kotkami (wytłumaczenie sprzedawcy: „Na zamku mieszkały też i kotki”) niepotrzebnie odwracały uwagę od przepięknie zachowanej budowli.

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5607

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5629

Urzekły nas finezyjne skałki dookoła zamku i płynna granica między nimi a murami warowni. Ogrodzieniec jest zdecydowanie najbardziej rozpoznawalną lokalizacją na Jurze, więc radzimy przyjechać wcześniej, aby uniknąć tłumów.

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5631

Zwiedziwszy jego wszystkie zakątki, schłodziliśmy się na uboczu piwem Jurajskie z nutką pomarańczy, które w tych okolicznościach krajobrazowo-pogodowych smakowało tak, że gotowi byliśmy stanąć o nie w szranki z każdym roszczącym sobie doń prawa rycerzem.

Żałujemy, że nie mieliśmy czasu rzucić okiem na rekonstrukcję grodu na przeciwległym od Ogrodzieńca wzgórzu, jednak trzeba było dzielnie pedałować w stronę kolejnej warowni- w Morsku.

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5653

Z tego obiektu zachowało się niewiele, a to co jest, pozostaje zamknięte i bardziej sprawia wrażenie miłej ozdoby ośrodka wczasowego w Morsku. Co ciekawe w Morsku funkcjonuje nieduży orczyk- nawet nie wiedzieliśmy, że na Jurze można również pozjeżdżać na nartach. Rzuciliśmy okiem ze wzgórza na okolicę i już z powrotem siedzieliśmy na rowerach.

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5577

Zmierzch nad Bobolicami

Ten ostatni odcinek, do Bobolic, był chyba najciekawszy pod względem rowerowym. Pruliśmy ile sił w nogach po piaszczystych ścieżkach i leśnych duktach, zatrzymując się tylko przelotnie przy jagodowych krzaczkach. Wiatr rozwiewał czupryny, mijana pielgrzymka serdecznie pozdrawiała, a lokalni bywalcy wiejskich sklepów nie mogli się nadziwić, że nam się cokolwiek może chcieć w taki upał. Cóż, nie ukrywamy, częściowo motywowały nas odgłosy burzy, które towarzyszyły nam już od samego Krakowa, ale szczerze mówiąc to niewiele trzeba, żeby poczuć na Jurze radość z jazdy. Szlaki są urozmaicone, ciekawe poznawczo i fajne rowerowo – czego chcieć więcej?

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5645

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5676

Mijaliśmy więc kolejne niewzruszone potężne skały, łany zbóż i widząc już chylące się ku zachodowi słońce, pędziliśmy do naszego ostatniego celu- Bobolic. Choć z miłą chęcią sypiamy w skromnych warunkach, bo i rzadko potrzeba nam czegokolwiek więcej niż ciepłego prysznica i łóżka, tym razem postanowiliśmy przenocować w Hotelu Zamek Bobolice, zaraz obok właściwego zamku w Bobolicach.

Szlak Orlich Gniazd Jura Krakowsko Częstochowska-5687

Dotarliśmy tam już o zmroku, zaparkowaliśmy nasze ubłocone rowery przy wypasionych furach i chwilę wahaliśmy się, czy wypada nam wejść tak zakurzonymi i fioletowymi od jagód. Szczęśliwie miła pani recepcjonistka rzuciła tylko lekki jagodowy żarcik, a i później okazało się, że wśród gości sporo było tych aktywnych, więc od razu poczuliśmy się komfortowo. W nagrodę za intensywny dzień zafundowaliśmy sobie deskę regionalnych serów, lokalne piwo i miejscówkę z widokiem na podświetlony zamek. Aż szkoda było kłaść się spać, lecz pocieszała nas  myśl, że w tych samych pięknych okolicznościach skonsumujemy również i śniadanie.

CZĘŚĆ DALSZA JUŻ TUTAJ….

Podobał Wam się wpis? Zainspirowaliśmy? A może macie inne opinie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne!

Wskakujemy na siodełka i jedziemy dalej przez Jurę Krakowsko-Częstochowską, a dokładniej rowerowym Szlakiem Orlich Gniazd, kontynuując tym samym naszą wcześniejszą opowieść. Kolejny dzień zaczęliśmy z pięknym porannym widokiem na zamek w Bobolicach, racząc się śniadaniem na przyhotelowym tarasiku.

Zamek w Bobolicach. Pierwsza taka rekonstrukcja w Polsce.

Z rana niespiesznie skonsumowaliśmy ciasto drożdżowe z bobolickimi konfiturami, ręcznie robionymi na potrzeby hotelowej restauracji (polecamy truskawkę z rabarbarem-mhmh…), aby nabrać energii przed porannym zwiedzaniem zamku. Bobolice są fascynującym przykładem podniesienia tak zaniedbanego obiektu z ruiny.

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską zamek Bobolice

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską zamek Bobolice

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską zamek Bobolice

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską zamek Bobolice

Rodzina Laseckich ponad 12 lat próbowała zabezpieczyć mury i przywrócić im ich świetność, a tablice informacyjne pozwalają zrozumieć i docenić ogrom przedsięwzięcia.

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską zamek Bobolice

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską zamek Bobolice

Zamek podupadał już od czasów potopu szwedzkiego, choć zamieszkiwany był jeszcze do XVIII wieku. Gdy w XIX wieku ktoś natrafił na skarb schowany w podziemiach zamku, teren został kompletnie splądrowany, po wojnie natomiast podbierano stamtąd kamień i wykorzystywano do budowy drogi. Właściciel podjął się ogromnego wysiłku ratując obiekt, przecierając biurokratyczne szlaki i stawiając czoła krytykom, którzy najchętniej pozostawiliby na miejscu kolejną, niszczejącą romantyczną ruinę.

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską zamek Bobolice

Choć wnętrze zamku jest dość skromne, cieszyła nas możliwość wyobrażenia sobie, jak mógł wyglądać przed najazdem Szwedów. Na Jurze ruin zamków nie brakuje, a nie każdemu łatwo sobie na ich podstawie zwizualizować skalę  przedsięwzięcia Kazimierza Wielkiego. Tak więc dobrze, że chociaż w Bobolicach można przysiąść przy drewnianym stole obrad, zbadać widnokrąg przez wąskie zamkowe okno czy też posłuchać opowieści o zaginionym tunelu łączącym Bobolice z Mirowem.rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską zamek Bobolice

Może nie przez tunel, a rowerami, ale to właśnie do zamku w Mirowie oddalonego zaledwie o kilkanaście minut drogi, udaliśmy się w następnej kolejności. Zeszliśmy z rowerów i wybraliśmy się na niedługi spacer dookoła zamku i po okolicznych jurajskich skałkach. W oddali widniały dumne mury zamku w  Bobolicach.

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską zamek Mirów

Ruiny w Mirowie również należą do rodziny Laseckich. Obecnie trwają prace konserwatorskie zabezpieczające obiekt przed dalszym zniszczeniem- docelowo ma on zostać udostępniony turystom, ale nam dane było go podziwiać  jedynie z zewnątrz.

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską

Naszym następnym celem były Żarki, choć w sumie można górnolotnie stwierdzić, że sama droga była tym celem- znów, piękne pejzaże, delikatne pagórki i malownicze pola.

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską

Niestety tego dnia upały dawały się we znaki i po południu musieliśmy zarzucić nasze ambitne plany dojechania dalej niż Żarki. Co nas zaprowadziło do tego miejsca? Myślcie sobie, co chcecie, ale … kompleks zabytkowych stodół. Gdy tylko to hasło rzuciło nam się w oczy na mapie, już wiedzieliśmy że chcemy sprawdzić, o co może chodzić.

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską Żarki zabytkowe stodoły

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską Żarki zabytkowe stodoły

Stodoły wybudowano na obrzeżach miasta, bo wąska zabudowa Żarek nie pozwalała okolicznym rolnikom efektywnie składować swoich towarów. Dzięki temu posunięciu w miejscowości rozkwitł handel, co widoczne jest do dziś na największym w okolicy targowisku. Imponuje liczba tych stodół, choć nawet my nie zabawiliśmy przy nich za długo, głównie ze względu na temperaturę.

Udało nam się jeszcze zobaczyć dawną synagogę i kirkut w Żarkach. W  mieście były swojego czasu aż trzy cmentarze żydowskie, ale do dziś ostał się tylko najnowszy. Sam kirkut jest ciągle w bardzo dobrym stanie i należy do jednych z najlepiej zachowanych na Jurze.

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską kirkut w Żarkach

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską kirkut w Żarkach

Niektóre nagrobki mają ozdobne płaskorzeźby lub inskrypcje w języku polskim, wystarczy się uważnie przyjrzeć, by je odszukać. Z kolei dawna synagoga pełni obecnie funkcje lokalnego ośrodka kultury. Cały budynek, w tym zabytkowe fasady, został niedawno gruntownie odnowiony.

rowerowy Szlak Orlich Gniazd przez Jurę Krakowsko Częstochowską synagoga w Żarkach

Cieszy fakt, że mieszkańcy Żarek pielęgnują pamięć o swoich dawnych mieszkańcach, nie tylko remontując i dbając o dawne obiekty, ale również tworząc specjalny szlak tematyczny poświęcony miejscowej ludności żydowskiej. Na tle wielu polskich miast wypadają w tym aspekcie bardzo korzystnie.

Po Żarkach wyruszyliśmy do Myszkowa (tu niestety nieprzyjemny kawałek trasy drogą wojewódzką), aby spokojnie odpocząć od skwaru, oczekując na pociąg powrotny do Krakowa. Powietrze było gorące i parne, lecz szczęśliwe burza złapała nas dopiero w Krakowie. Na następny raz muszą więc poczekać okolice Częstochowy i kolejne zamki…

Dodatkowe informacje

  • Jeśli przypadkiem ciągle kogoś nie przekonaliśmy, polecamy małą „wersję demo”: https://www.youtube.com/watch?v=CQDx7yvI0IY& (no i „czytała Krystyna Czubówna”, więc tym milszy filmik).
  • Noclegów na Jurze można szukać na oficjalnej stronie Szlaku : http://www.orlegniazda.pl/, jak i zwyczajnie na google maps (szczególnie mniejsze prywatne kwatery). Ceny zaczynają się od 30-40 złotych za osobę w pokoju dwuosobowym. Za jedną noc często trzeba dopłacić.
  • Rowery w pociągu można przewieźć za dodatkową opłatą i przy rezerwacji.
  • Opłata za wstęp obowiązuje jedynie na Zamku w Ogrodzieńcu i w Bobolicach.

Nasz rowerowy Szlak Orlich Gniazd na mapie

Podobał Wam się wpis? Zainspirowaliśmy? A może macie inne opinie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne!

14 komentarzy

    • Witam mam pytanie a w jaki sposób trasa Orlich gniazd jest oznakowana. Chcemy ze znajomymi przejechać z Krakowa do Częstochowy i zastanawiam się czy możne jest jakaś mapa albo oznakowanie na trasie.

      • Zarówno piesza, jak i rowerowa wersja Szlaku Orlich Gniazd oznaczona jest kolorem czerwonym. My z sukcesem używaliśmy mapy Jura Krakowsko-Częstochowska firmy comfort map – podzielona na północ i południe. Skala 1:52000. Compass też ma Jurę w skali 1:50000. Pierwsza opcja jest dużo droższa, gdyż kupić trzeba 2 sztuki, ale laminowane i składane. Compass jest dużo tańszy, ale to zwykła mapa papierowa.

    • Sprawdziliśmy- wygląda na to, że geograficznie Zagłębie jest rzeczywiście jeszcze małopolskie (jako kraina), choć na samym pograniczu, jednak zarówno ośrodek Ogrodzieniec, jak i zamek leżą w województwie śląskim (w zrozumieniu samorządowej). Dobrze rozumujemy?

    • Zgadza się i dziękujemy za komentarz:) Udało się nam odkryć prawdę przy okazji odkrycia podobnej budowli koło Czajowic przy Ojcowskim Parku Narodowym. Ponoć piece tego typu zwą się wapiennikami. Ciekawe czy jest ich więcej na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej?

  1. Fantastyczna relacja i zdjęcia!

    Ja przejechałem Szlak Orlich Gniazd podczas 3-dniowej wyprawy rowerowej (Mysłowice – Częstochowa – Kraków – Mysłowice). Szlak zachwyca, mnóstwo pięknych miejsc na trasie: zamki w Olsztynie, Mirowie, Babolicach czy Ogrodzieńcu, a potem Ojców! Rewelacja! Obowiązkowy punkt na mapie każdego rowerzysty 🙂

    Dla zainteresowanych zapraszam do relacji i zdjęć: http://roweremposlasku.pl/wyprawa-rowerowa/

  2. Właśnie wróciłam z wycieczki i dla wszystkich którzy by chcieli się wybrać to gorąco polecam. Piękne tereny, ruiny zamków, droga nie taka trudna jednak odradzam rowery na cieńkich oponach, przyczepki z dziećmi. Trasa zdecydowanie dla młodzieży i dorosłych. Piękna!!!. Jednak jest ale, oznakowanie fatalne, ścieżki zaniedbane, nie mówię że na całej długości ale jednak wiele miejsc jest koszmarnie zaniedbanych z brakiem oznakowania. Jeżeli chcesz pozwiedzać wszystkie ruiny zamków i nacieszyć się urokami przyrody polecam rozlożyć sobie trasę po 40 km dziennie.

    • 40 kilometrów to idealne tempo na taką krajoznawczą wycieczkę! Z oznakowaniem bywa różnie- chyba musimy pojechać tam jeszcze raz i zobaczyć, czy się nie pogorszyło. Choć my i tak najczęściej i tak jeździmy z mapa 🙂

    • Trasa ciekawa i bliżej jej do szlaku pieszego niż rowerowego. I tak najlepiej przejechać oba:)
      Osobiście z Krakowa jechałbym do Ojcowa przez Pękowice-Giebułtów by ominąć 794, ale to zależy od roweru i preferencji. Mam crossowy i nie lubię dużego ruchu samochodowego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz