Raczej nie kryjemy się z tym, że uwielbiamy spędzać na siodełku tyle czasu, na ile pozwala pogoda w Polsce, z czego nasi stali czytelnicy doskonale sobie zdają sprawę. Natomiast mało kto wie, że rower to również nasz podstawowy środek komunikacji po mieście. W ciepłe miesiące przesiadamy się na rower, również dojeżdżając do pracy, a co więcej agitujemy za tym rozwiązaniem wśród kolegów i koleżanek z pracy :).

Dojazd do pracy rowerem pozwala zwiedzić miasto o poranku

Kiedy w drodze do pracy codziennie mijasz najpiękniejszy zamek w Polsce…

Polsce jeszcze sporo brakuje do krajów Europy Zachodniej takich jak Holandia czy Dania, słynnych zarówno z doskonałej infrastruktury rowerowej, jak i dużo łaskawszej w okresie zimowym pogody. Jednak i u nas w kraju sytuacja zmienia się na lepsze. Wiele polskich miast inwestuje w ścieżki rowerowe i systemy rowerowe. Korzyści z dojazdu rowerem dostrzegają zarówno instytucje państwowe jak i prywatne firmy, coraz częściej motywując pracowników, również finansowo, do dojeżdżania na dwóch kółkach. W takiej np. Francji państwo płaci za każdy rowerowy kilometr 0,5 Euro, a w Polsce słyszeliśmy o 50 gr za kilometr wypłacanych w niektórych firmach. Fortuny się na tym nie zbije, ale miło dorobić na zdrowym i przyjemnym, prawda? A jakie korzyści związane z dojeżdżaniem do pracy rowerem zauważyliśmy w naszym wypadku?

Parkingi rowerowe przy biurach stają się coraz bardziej zatłoczone.

W lato parkingi rowerowe przy biurach zapełniają się jednośladami.

Nasze dotychczasowe doświadczenia i przemyślenia ujęliśmy więc w tym krótkim wpisie o tym, czemu warto dojeżdżać do pracy rowerem i jak zabrać się do tematu!

Czemu się trudzić, czyli 10 powodów, dla których lubimy dojeżdżać do pracy rowerem

  • 30 minut ruchu dziennie dla zdrowia- Pewnie słyszeliście o plusach codziennego ruchu, a dojazd do pracy to świetna okazja aby tę zasadę wdrażać w życie. Poza tym dzięki regularnej jeździe do pracy rowerem codziennie ćwiczymy formę, która zdecydowanie przydaje się w trakcie naszych rowerowych wycieczek po Polsce. Wzmacnianie nóg i zwiększenie wydolności to jest to! Bywa, że w zabieganym dniu nie mamy czasu na inne, dodatkowe treningi, ale dzięki regularnym dojazdom do pracy na rowerze póki co uchodzi to nam na sucho ;).
Bezpieczne ścieżki rowerowe są kluczowe przy dojeżdżaniu do pracy rowerem

I trening z głowy, a raczej z nóg!

  • Ruch = endorfiny-  Przyjeżdżamy do pracy szczęśliwsi, gdyż poranny rozruch to prawdziwy wystrzał endorfin! Dzięki lekkiemu wysiłkowi głowa jest dotleniona i gotowa na wyzwania nowego dnia. Od rana dopisuje nam dobry humor i o poranku nie wyglądamy przy biurku jak zombi…
    Dojeżdzanie do pracy rowerem pomaga dotlenić głowę i zrelaksować umysł

    Poranne dojazdy rowerem pomagają dotlenić głowę przed dniem w pracy!

  • Poranny leń pokonany! Z naszego własnego doświadczenia wynika, że człowiek zaskakująco często szuka wymówek. Bo za zimno, za gorąco, za mokro…  Wątpliwości czy rower to dobry wybór znikają, gdy już na nim usiądziemy 🙂 Naprawdę czujemy satysfakcję z tego, że danego ranka, zamiast wybrać wygodniejsze opcje, wskoczyliśmy na rower i pokonaliśmy wczesnoporannego lenia, z którym niestety przychodzi nam się zmagać przy wstawaniu z łóżka.
    Trzeba się uśmiechać!

    Może i jest rano, może się trochę nie chce, ale jak już człowiek zacznie się ruszać, to od razu robi się weselej!

  • Poznajemy swoje miasto z innej perspektywy – podróżowanie to nasze drugie imię, ale czy można podróżować po swoim własnym mieście? W pewnym sensie tak! Jeżdżąc rowerem, przypadkiem odkrywamy jakieś boczne uliczki, zauważamy nowe kawiarnie czy dostrzegamy jak zmienia się miasto wiosną lub jesienią. Kraków o poranku to zupełnie inne miejsce – bez tłumu turystów, ciche i spokojne.
Jak zacząć dojeżdżać do pracy rowerem? Po prostu spróbować!

Ulica Grodzka o poranku to zupełnie inna Grodzka niż za dnia.

  • Jesteśmy w pracy szybciej – to nie żart, gdy już rozgrzejemy się w sezonie, notujemy lepsze ,,osiągi” niż tramwaj czy autobus. Skracamy sobie drogę przez parki i miejsca zielone, mkniemy przez pusty krakowski rynek i naciskamy na pedały na szerokich ścieżkach rowerowych. Jest moc!
Dojazdy do pracy rowerem potrafią być szybsze niż samochodem!

Sprytne skróty przez tereny zielone pozwalają zaoszczędzić czas na dojazdach do pracy!

  • Nie mamy problemów z parkowaniem – w naszych firmach walki o miejsca parkingowe to standardowy pomysł na poranne pobudzenie. Kiedy słuchamy o zakorkowanych wjazdach do biur, krążeniu po garażach i niezbyt kulturalnych zagrywkach, chichoczemy cichutko pod nosem i raz-dwa zapinamy rower do stojaka. Zaoszczędzone nerwy na pewno przydadzą się jeszcze w ciągu dnia ;). A z kolei wracając z pracy, możemy szybko podjechać coś przekąsić, np. na Kazimierz czy w okolice Rynku, gdzie dojazd samochodem jest mocno utrudniony.
  • Oszczędzamy pieniądze – zarówno na kosztach eksploatacji samochodu, jak i na bilecie miesięcznym. Zaoszczędzone monety oczywiście częściowo wydajemy na serwisowanie sprzętu, ale i tak całkiem sporo zostaje w kieszeni
    Wkręć się w dojeżdżanie do pracy!

    Po prostu spróbuj pojechać rowerem do pracy i przekonaj się, ile innych osób też się ,,wkręciło”!

  • Korzystamy z coraz lepszej infrastruktury rowerowej – miasta w końcu dostrzegły zapotrzebowanie i na inwestują w nowe ścieżki rowerowe – hurra! Miasta inwestują grube miliony w nowe ścieżki, a kierunek ten potwierdzają np. projekty zgłaszane przez mieszkańców do budżetów partycypacyjnych- coraz więcej z nich to postulaty związane z rowerową infrastrukturą właśnie. Do naszej pracy jedziemy właściwie głównie ścieżkami rowerowymi, przecinając cały Kraków. Można? Można! Z pewnością i Waszą drogę do pracy można poprowadzić w bezpieczny i przyjemny sposób, wystarczy trochę pokombinować.
Rowerowa dwupasmówka

Rowerowa dwupasmówka wiedzie nas rano do biura!

  • Dorzucamy małą cegiełkę do czystszych miast – Wiadomo, Matka Ziemia nie ma z ludźmi lekko, a i my, jak każdy, mamy swoje za uszami. Chociaż tyle możemy zrobić, że przy poruszaniu się po mieście, nie generujemy spalin i nie kontrybujemy do korków.
  • Promujemy dojazdy rowerem wśród kolegów i koleżanek z pracy- coraz więcej osób, wiedząc że dojeżdżamy do pracy rowerem, pyta nas o porady, rekomendacje bezpiecznych tras czy poniekąd inspiruje się do spróbowania takich dojazdów samemu. Mamy nadzieję, że czytają również i ten tekst – pozdrawiamy!

 

Kawa i śniadanie na rowerze

A może szybkie śniadanko w drodze do pracy? W Krakowie to musi być obwarzanek, prawda ;)?

A jakie są Wasze powody?  A może właśnie Was przekonaliśmy, żeby przesiąść się na siodełko? Oto jak się do tego zabrać:

Dojazd do pracy rowerem: jak się przygotować?

  1. Zaplanuj sobie bezpieczną i przyjemną trasę do pracy. Wybieraj ścieżki rowerowe, trasy przez obszary zielone i bezpieczne skrzyżowania. Dojazd do pracy radzimy przetestować na spokojnie w weekend – unikniesz sporo stresu!
  2. Dowiedz się, jaki rower wybrać i jak o niego dbać aby służył jak najdłużej. Sprawdź, czego rzeczywiście potrzebujesz aby zacząć jeździć rowerem do pracy, a co jest ,,gadżetem” bez którego na początku spokojnie się obędziesz. Polecamy przewodnik ,,Rowerem do pracy” przygotowany przez rowerowy ekspertów z bikester.pl – profesjonalistów, którzy na co dzień doradzają miejskim rowerzystom i doskonale wiedzą, co ich trapi. W przewodniku znajdziesz najważniejsze informacje o dojeżdżaniu do pracy rowerem przedstawione w bardzo przystępny sposób.
  3. Zapoznaj się z przepisami ruchu drogowego, żeby uniknąć niemiłych niespodzianek

 

… i po prostu wskocz na rower! Lato to najlepszy moment, żeby spróbować czegoś nowego! Kiedy, jak nie dziś?

 

Kościół Mariacki dojazd rowerem do pracy

A Wy jakie macie widok w drodze rowerem do pracy?

Pamiętaj o swoim bezpieczeństwie – to najważniejsze!

Dojeżdżanie rowerem do pracy jest super, ale upewnijmy się, że znamy obowiązujące przepisy i starajmy się zachować na drodze dobre maniery. Nieświadomi lub nieuważni rowerzyści potrafią rozeźlić innych uczestników ruchu drogowego i spowodować zagrożenie. Nie bądź jednym z nich!

Wybraliśmy najważniejsze (choć nie wszystkie!) zasady ruchu drogowego, które warto znać, dojeżdżając rowerem do pracy:

  • Kask: Choć według kodeksu drogowego kask nie jest obowiązkowy, naprawdę może uratować życie! Nie ma co ryzykować – my nosimy kask zawsze i wszędzie. Fryzura może się zniszczyć, głowa lepiej żeby była nienaruszona ;).
  • Alkohol i rower:  Za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu rowerzysta może zostać ukarany mandatem. Normy trzeźwości są takie same jak dla kierowców, czyli do 0.2 promila alkoholu we krwi.
  • Ruch drogowy:
    • Rowerzysta ma obowiązek korzystać ze ścieżki rowerowej lub rowerowego pasa ruchu na jezdni, jeśli takie zostały wytyczone. Jednocześnie po tych ścieżkach nie powinni poruszać się piesi (poza wyjątkowymi sytuacjami).
    • Jeśli nie ma ścieżki rowerowej, rowerzysta powinien jechać poboczem, jeśli zaś nie ma pobocza, może jechać jezdnią.
    • Jeśli rowerzysta porusza się po drodze dla pieszych i rowerów, ustępuje pierwszeństwa pieszym.
    • Jeśli rowerzysta musi przekroczyć ulice na przejściu dla pieszych, na którym nie ma równoległej ścieżki rowerowej, musi zejść z roweru i przeprowadzić go na pasach.
    • Po chodniku można jechać w następujących przypadkach: 1) gdy jedziemy z dzieckiem poniżej 10 roku życia, 2) gdy przy trasie, na której samochody mogą jechać pow. 50 km/h brakuje ścieżki rowerowej, a chodnik jest szeroki na min. 2 metry, 3) zaistniały ciężkie warunki pogodowe (np. mgła, śnieg itp.). Po chodniku jedziemy powoli, zachowując szczególną ostrożność i ustępując pieszym.
    • Rowerzysta ma prawo poruszać się w mieście z taką samą prędkością jak inne pojazdy- 50km/h. Oczywiście radzimy zachować zdrowy rozsądek.
  • Oświetlenie: Jeśli jeździmy rowerem po zmroku, musimy zadbać o jego oświetlenie. W dzień światła nie muszą być włączone (a nawet nie muszą być zamontowane) – inaczej niż w przypadku samochodów. Po zmroku światła muszą być na wysokości max. 1.5 m- co oznacza, że np. czołówka na kasku jest niezgodna z przepisami.
  • Parkowanie: Źle zaparkowany rower, utrudniający ruch, może zostać odholowany na koszt właściciela (100 zł).

Trasę dojazdową warto poprowadzić przez tereny zielone, w miarę możliwości z dala od ruchliwych dróg.

Życzymy wielu bezpiecznych i udanych rowerowych dojazdów! Dajcie znać, jak to wygląda u Was! Jeździcie cały rok? Wahacie się, czy zacząć? Czy Wasze miasto lub pracodawca wspierają rowerzystów?

rowerem do pracy dojazd

Przede wszystkim pamiętajcie o swoim bezpieczeństwie!

Tekst powstał ze współpracy z portalem bikester.pl

 

6 Comments

  1. DO KŁAD NIE!
    Ja mam taki układ że do autobusu z domu muszę dymać piechotą 1780 metrów, a w drugą stronę mam całe 50 metrów mniej 😉 więc ruchu i tak mi nie zabraknie. Mógł bym przesiąść się na inny autobus, ale wtedy dwa bilety w jedną stronę i dojazd trwający półtorej godziny… Absurd.
    Tymczasem rowerem po najkrótszej trasie mam 8970m.

    Często więc chodzę do pracy piechotą (zwłaszcza zimą). Inna sprawa że idąc do pracy też udaje mi się przejść np 25 km 😉
    Zatem ruch nade wszystko, szkoda tylko że mój pracodawca nie gratyfikuje tego w żaden sposób.
    Pozdrowienia.
    Ps. U mnie na blogu kolejny zapis dojazdu do pracy, tym razem przez okolice radzieckiej bazy BARS 203 w Żdżarach… Ale wyszło tylko nieco ponad 20km bo późno wyjechałem.

    • Sprawdzimy te Twoje dojazdy :).

      Zgadza się, że czasami komunikacja publiczna jest bez sensu- dla przykładu nasz tramwaj do pracy jedzie ponad 50minut, a my rowerem 35minut… Plus, jak mówisz, oszczędność na biletach…

  2. Był sobie czas, że do pracy w Gliwicach, z Katowic na rowerze dobie pomykałem.
    Trasa bardzo zróżnicowana.
    Leśne dukty i drogi, jak i miejskie korki,asfaltowe pobocza przy dwu pasmówce..
    W sumie, w obie strony było około 65 km
    Pięć, sześć dni w tygodniu, około 20, w miesiącu.
    Przez 10-11 miesięcy w roku.
    To razem było
    13-14 tyś.km/rok.
    Przy tak intensywniej jeździe, wyczulicie się na każdy szczegół który utrudnia bądź ułatwia jazdę.
    Często są to tzw. pierdołki jednakże ich suma, ma ogromny wpływ na wysiłek wniesiony do jazdy.

    • Zgadza się- może tak intensywnie nie jeździmy, ale już po tygodniu jazdy czujemy np. to, że mamy źle dopasowaną kierownicę czy coś…

      W każdym razie teraz, dzięki Tobie, mamy powera do dojeżdżania do pracy codziennie- bez wymówek!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Post comment