Gdy przyszedł czas na nasze pierwsze ,,poważne” wakacje z niemowlakiem, szukaliśmy miejsca, w którym będziemy mogli przebywać stacjonarnie – oszczędzając sobie trudu pakowań i rozpakowań, ale takiego, w którym tej stacjonarności zbytnio nie odczujemy. Zależało nam na lokalizacji spokojnej, ciekawej do spacerów, ale również stanowiącej bazę wypadową do dłuższych wędrówek. No i niezbyt daleko od domu.
Te wszystkie kryteria spełnił Lądek-Zdrój w województwie dolnośląskim, który możemy spokojnie polecić również tym bezdzietnym z Was. Jeśli szukacie okolicy do górskich wędrówek po niezbyt trudnych szlakach – nie szukajcie dalej! Opowiemy Wam, co warto zobaczyć w Lądku-Zdroju i okolicy!

Atrakcje Lądka-Zdroju
Lądek-Zdrój to miejscowość uzdrowiskowa, która szczyci się już ponad 777-letnią historią. Na końcu tekstu znajdziecie kilka ciekawostek związanych z tą wielowiekową historią, ale zacznijmy od spaceru po mieście!
Park Zdrojowy i część zdrojowa Lądka-Zdroju
Park Zdrojowy i zabudowania kuracyjne to niewątpliwe serce Lądka- Zdroju – po to się tu przyjeżdża. Naszym zdaniem to takie miasto w mieście, ze swoją kameralną atmosferą i spokojnym tempem niespiesznego spacerowania. Choć teren nie jest przesadnie duży, zarówno Park Zdrojowy, jak aleje drzew i rabaty wokół budynku zdrojowego ,,Wojciech” utrzymane są tak ładnie, że aż chce się tu przechadzać i przysiadać na ławeczkach.

Tu ciekawostka – każda ławeczka opatrzona jest jakimś ,,osobowym” przymiotnikiem – np. ,,radosna”, ,,zalotna” czy ,,inteligentna”. Zastanawialiśmy się, czy wybór ławeczki to nie jakaś forma sanatoryjnych flirtów… Nam te tereny przypadły do gustu, ale uprzedzamy – jest spokojnie, a po zmroku wręcz zupełnie pusto, więc jeśli szukacie bodźców, musicie szukać dalej :). Dla nas ta cisza to akurat wielki plus.

Zdrój ,,Wojciech”
Niekwestionowanym królem Lądka-Zdroju jest przepiękny budynek ,,Wojciech”, w którym mieszczą się sale zabiegowe, fantastyczny basen z leczniczą wodą, kawiarnia i pijalnia wody. Podziwiajcie tę neobarokową budowlę zarówno z zewnątrz, jak i od środka – naprawdę ciekawy wystrój.

Naszym zdaniem nur do leczniczego basenu to absolutny hit – i bynajmniej nie dlatego, że potrzebujemy leczniczych kąpieli (choć 30 minut w przyjemnie ciepłej wodzie, z temperaturą nawet do 45℃, zdecydowanie poprawia humor). Z wody najłatwiej jest podziwiać przepiękną i zdobną kopułę budynku – prawdziwa świątynia zdrowia. Naszym zdaniem to najpiękniejszy basen w kraju. P.s. kąpiel w basenie dostępna jest dla wszystkich, ale trzeba się wcześniej zapisać w recepcji ,,Wojciecha” oraz zapłacić za wejście. Cena ze wejście dla osób z zewnątrz to 25 zł (weekendy i święta 30 zł) za 30 minut grzania się w wodzie, ale naszym zdaniem warto.
Stary i ,,młody” Jerzy
Warto zatrzymać się przy pięknych gmachach przy ulicy Ostrowicza- najstarszych budynkach zdrojowymi w mieście. Zakład kąpielowy ,,Stary Jerzy” to według naszych informacji najstarszy taki w Polsce, założony w 1498 roku, bezpośrednio na ujęciu wody termalnej. Nazwa ,,Jerzy” nie wzięła się znikąd – to imię księcia, który udrożnił to źródło. Nawiązania do św. Jerzego, jego patrona, znajdziecie w kilku miejscach w Lądku-Zdroju.

Zabytkowe Stare Miasto i most gotycki św. Jana Nepomucena
Około kilometra drogi od części zdrojowej miasta znajdziecie niewielki, ale ładnie zachowany rynek Lądka-Zdroju, który stopniowo przechodzi rewitalizację. Kamienice przedstawiają różne nurty: renesans, barok i rokoko, a w łukach podcieni przytuliła się klimatyczna herbaciarnia. Warto zwrócić uwagę na kamienicę nr 1 na Rynku – z charakterystyczną Madonną. To dom i pracownia Michała Klahra Starszego, wybitnego rzeźbiarza śląskiego epoki baroku.

To historia a’la ,,amerykański sen” – podobno wiejskiego chłopca z Bielic, strugającego w drewnie figurki do szopki, wypatrzył jezuita z Kłodzka i zaoferował mu edukację w dużym mieście, gdzie później miał możliwość terminowania u wiedeńskiego rzeźbiarza Flackera. Michał Klahr Starszy zasłynął głównie z rzeźb o tematyce religijnej, a co ciekawe talent odziedziczyli również jego syn i wnukowie. O córkach historia milczy, ale cóż, nawet gdyby miały talent…
Jedno z jego dzieł można podziwiać na lądeckim rynku, to ukończony w 1741 roku Pomnik Trójcy Świętej stojący przy ratuszu.

We wnętrzach tej kamienicy znajduje się słynny Dom Klahra – Kawiarnia Artystyczna, w którym organizowane są koncerty i wystawy – sprawdzajcie ,,rozkład jazdy”.

Przy ulicy Krótkiej znajdziecie jeszcze gotycki most św. Jana Nepomucena z XVI wieku – koniecznie się mu przyjrzyjcie, bo w Polsce o takie architektoniczne perełki ciężko.

Zaintrygowały nas również ruiny zboru ewangelickiego przy ul. Zdrojowej – niestety proszące się przynajmniej o godne upamiętnienie niegdysiejszej świątyni.

Kryty Most
W drodze na rynek nie omińcie krytego mostu w Lądku przy ulicy Kościuszki 34. To bardzo ciekawy punkt na mapie miasta, ale niestety zupełnie niewykorzystany Powstał prawdopodobnie na początku XX wieku, kiedy w ręce doktora Herrmanna trafiły budynki sanatoryjne po dwóch stronach rzeki. Postanowiono połączyć je takim trochę baśniowym krytym mostem, który pozostawał dostępny aż do 1945.
Według naszych informacji most znajduje się obecnie w rękach prywatnych właścicieli rezydencji Victoria. Niestety jest zamknięty, mimo wielu planów o wskrzeszeniu tego miejsca i zaadaptowania do na cele kulturalne. Szkoda, bo to chyba jedyny taki most w Polsce i, szczególnie wieczorem, wygląda dość intrygująco.

Arboretum
Ciekawym miejscem na mapie Lądka-Zdroju jest arboretum na końcu ul. Moniuszki, założone przy potoku Jadwiżanka w latach 70-tych XX wieku. Usytuowane na skraju lasu, sprawia wrażenie bardzo naturalnego założenia. Sporo tam różaneczników, więc polecamy spacer szczególnie w okresie ich kwitnienia. My zawitaliśmy tam w środku lata i też miło spędziliśmy czas.
Jeśli będziecie tu z dzieckiem, lepiej zaparkujcie wózek, bo ścieżki są dość terenowe, z licznymi stopniami, schodkami i mostkami. Spokojnie można zaszyć się wśród zieleni, ale jeśli w takich miejscach lubicie także liznąć trochę wiedzy, to tu raczej niewiele się dowiecie. Miejsce udostępnione jest od maja do października.
Ciekawostka: w drodze do arboretum, przy ulicy Moniuszki, miniecie miejsce po Leśnej Świątyni – kiedyś była to niewielka budowla z kolumnami i tympanonem, zbudowana pod koniec XVIII wieku w nurcie romantycznym. To w niej spotkali się Fryderyk Wilhelm III i car Aleksander I w sprawie koalicji przeciw Napoleonowi. Niestety budynek w latach 60-tych rozebrano.

Turystyka aktywna
Trasy spacerowe i piesze
Jednak najważniejszy powód, żeby przyjechać do Lądka-Zdroju to mnogość szlaków pieszych i spacerowych w okolicy zdroju. Z dostępnych w Informacji Turystycznej map widać wyraźnie podział na trzy kategorie tras: kuracyjne, spacerowe i wędrówkowe, oznaczonych różnymi kolorami.
- Trasy kuracyjne to proste spacery wytyczone z centrum kurortowej części miasta, przewidziane dla naprawdę każdego, kto tylko ma ochotę rozruszać trochę kości.
- Trasy spacerowe prowadzą przez ciekawe zakątki w mieście i jego najbliższej okolicy, skupiając się na przyjemności krajoznawczej. Mogą być świetną propozycją dla maszerujących z kijkami nordic walking, którzy szukają gotowych propozycji.
- Jak można się domyśleć, trasy wędrówkowe to szlaki do poważniejszych wycieczek.
Do tego dochodzą, choć częściowo się i pokrywają, ,,zwykłe” szlaki PTTK-u, do jakich przywykliśmy w przypadku tras górskich. Plus w pobliżu może 30 minut drogi samochodem znajdziecie kolejne pasma górskie i kolejne trasy. Naprawdę jest gdzie pochodzić – spędziwszy w tych okolicach prawie tydzień, nadal czujemy niedosyt. Zastrzegamy jednak, że Lądek Zdrój otaczają niewysokie góry, w większości porośnięte lasem – z założenia na wycieczki średniej długości. No chyba, że dodać odbitki po czeskiej stronie granicy, wtedy spektrum możliwości i kombinacji znacząco się poszerza. A jeśli przypadkiem zbieracie szczyty do Korony Gór Polski, to w najbliższej okolicy Lądka-Zdroju wejdziecie na aż cztery: Kowadło (Góry Złote), Rudawiec (Góry Bielskie), Śnieżnik (Masyw Śnieżnika) i Kłodzka Góra (Góry Bardzkie). Słowem: jest gdzie spacerować 🙂
Nasze trasy piesze
Pobyt w Lądku-Zdroju miał być dla nas testem tego, po jakich trasach możemy chodzić z 3-miesięcznym niemowlakiem w chuście. Proponowane przez nas wycieczki nadadzą się więc dla każdego – tym razem na spokojne :). Tu odsyłamy do osobnych wpisów o:
- podejściu na Trojak i do Zamku Karpnik
- spacerze na Borówkową Górę
- wejściu na Kowadło (Korona Gór Polski)
- szlaku na Rudawca w Górach Bialskich (Korona Gór Polski)
Szlaki rowerowe
Ziemia Kłodzka to także doskonałe tereny dla rowerzystów. Poza konwencjonalnymi szlakami rowerowymi wyznaczonymi zarówno po polskiej, jak i czeskiej stronie (raczej w ruchu ogólnym), na miłośników adrenaliny czekają single tracki, czyli trasy górskie, mocno terenowe, z licznymi zakrętami i wyskoczniami. Projekt o nazwie Singletrack Glaciensis to rowerowa wizytówka Ziemi Kłodzkiej – łącznie od Kłodzka do Międzylesia wytyczono ponad 200 kilometrów singletracków. Również przez Lądek Zdrój przebiega kilka tras z tego projektu. W samym mieście funkcjonuje wypożyczalnia rowerów ,,Przygoda z przyrodą”, ale nie korzystaliśmy z jej usług – jeśli ich sprawdziliście, dajcie znać!
Trasy narciarstwa biegowego
W zimę Lądek-Zdrój zamienia się w arenę zmagań biegówkarzy. Odwiedziwszy miasto w lecie, niewiele możemy powiedzieć o jakości tras biegówkowych, jednak spacerując po kilku szlakach górskich, regularnie mijaliśmy ich oznaczenia. Tak więc ślady są – pytanie, jak z ewentualną jakością tras. Jeśli biegaliście po tych terenach zimą, dajcie znać w komentarzu!
Gdzie zjeść w Lądku-Zdroju?
Kawiarnie w Lądku-Zdroju
W części uzdrowiskowej Lądka Zdroju nie brakuje kawiarni – sprawdzaliśmy zarówno Alchemię, Kawiarnię Wiedeńską – Albrechtshalle, jak i kawiarnię z tarasem widokowym w Zdroju ,,Wojciech”. Wszystkie te miejsca serwują niezłą kawę oraz kuszą witrynami pełnymi najróżniejszych tortów i deserów. Wypieki były całkiem przyjemne, choć naszym zdaniem obliczone pod gusta bardziej dojrzałej klienteli, odnajdującej przyjemność w kawiarnianych klasykach i galaretkach z owocami. Z miejsc wokół parku najbardziej do gustu przypadła nam Kawiarnia Twórczości ,,Piwnica pod Adamem” w domu zdrojowym ,,Adam”.


Naszym ulubionym kawiarnianym miejscem stało się Coffee Ride. Tę kawiarnię ulokowano w dawnym dworcu kolejowym, przepięknie na ten cel zaadaptowanym. Co prawda to ok. 2 kilometrów spaceru od serca lądkowskiego uzdrowiska, ale zdecydowanie warto tu podejść (lub podjechać rowerem). Motywem przewodnim kawiarni są rowery i narty – czyli dwa niezwykle popularne w Lądku-Zdroju sporty.
Na miejscu, oprócz wyśmienitej kawy, drinków i domowych (słodkich oraz wytrawnych) wypieków, znajdziecie rowerowe pisma branżowe oraz hamaki i huśtawki. Na maluchy czeka nawet miejscowy rowerek do odpychania :). Nawet jeśli rowery to nie Wasza bajka (bike’a?), warto tu zajrzeć żeby zobaczyć, jak fajnie można wykorzystać dawne zabudowania dworcowe i napić się dobrej kawy z domowym ciastem.

Restauracje w Lądku-Zdroju
Z restauracjami w Lądku-Zdroju jest raczej słabo. Znajdzie się jakiś bar mleczny, jedno bistro, ale poza tym dominują pizzerię i gyros – mamy teorię, że gro gości po prostu ma wyżywienie w swoich sanatoriach i pensjonatach. Jedyne miejsce, w którym lubiliśmy zjeść to pstrąg w Stawach Biskupich – uprzedzamy, że po prostu usmażony i podany z surówkami, ale za to rzeczywiście świeży. Niestety uważajcie na to miejsce w porze kolacyjnej – od 18.00 wesoły DJ próbuje rozkręcić lokalny dansing, męcząc klientów swoją lista przebojów. Tak więc na obiad jest okej, ale na kolację było trochę głośno;)
Pstrągiem te tereny stoją, więc polecić możemy też pstrąga bliżej Kletna – w knajpie ,,Nad stawami”. Tam ryba podawana jest na kilkanaście różnych sposobów, więc nie dziwi, że to punkt obowiązkowy dla każdego, kto wraca z Jaskini Niedźwiedziej czy ze Śnieżnika.

Tym, którzy mają ochotę na kolację z charakterem, sugerujemy restaurację Kaczka i Wino w Stroniu Śląskim w zabytkowej Villa Elisa. To opcja bardziej luksusowa, ale całkiem przyjemna. No i spory ogród może być dużą zaletą w przypadku rodzinnego obiadu.
Gdzie nocować w Lądku- Zdroju?
My wybraliśmy ,,Apartament Zdrój Lądek” – byliśmy bardzo zadowoleni, a sporą zaletą tego miejsca jest fakt, że właściwie znajduje się w największym zdrojowym parku. Do tego bardzo przyjemny standard i czyściutko.
Na Bookingu znajdziecie też wiele innych ciekawych apartamentów. Jeśli planujesz wypad do Lądka-Zdroju, zachęcamy do rezerwacji noclegu przez nasz link na Bookingu, który podzieli się z nami swoją prowizją. Dzięki!

Co zobaczyć w okolicach Lądka-Zdroju?
Zapewniamy, że jeśli lubicie aktywny wypoczynek, to nawet dłuższy weekend w Lądku-Zdroju nie powinien się nużyć. A jeśli rozszerzyć ofertę turystyczną tego miejsca o dodatkowe atrakcje w najbliższej okolicy, jest co zwiedzać przez cały tydzień.
Do wyboru macie:
- Jaskinia Niedźwiedzia w Kletnie – największą jaskinię w Polsce ze spektakularną szatą naciekową.
- Jaskinia Radochowska – do czasu odkrycia Jaskini Niedźwiedziej uchodziła za największą jaskinię w Polsce
- Kopalnię Uranu w Kletnie i pobliskie Muzeum Ziemi – po sąsiedzku z Jaskinią Niedźwiedzią
- Kąpielisko w Starej Morawie – ładnie utrzymane kąpielisko otwarte, ciekawa opcja na upalny dzień
- Kopalnia Złota w Złotym Stoku – co prawda po przejażdżce bardzo krętą drogą, ale też względnie blisko Lądku-Zdroju, słynącą z cennego kruszcu kopalnia.

Historyczne ciekawostki o Lądku-Zdroju
Czy wiecie, że uzdrowisko Lądek-Zdrój liczy sobie już ponad 777 lat? Oczywiście trochę trudno jednoznacznie ustalić dokładną datę początku leczenia w tym miejscu, bo tak odległe źródła mają to do siebie, że giną w zawierusze dziejów, jednak przyjmuje się, że już Mongołowie wracający w 1241 r. spod Legnicy zniszczyli zdrojowe zabudowania- czyli że te musiały zostać założone jeszcze wcześniej. To kawał historii, w której, jak to bywa, wzloty przeplatały się z upadkami.
Najciekawiej robi się od XVII wieku, gdy ukazały się pierwsze szeroko dostępne publikacje na temat korzyści z leczenia w Bad Landeck oraz na przełomie XVIII i w XIX wieku, kiedy w Lądku-Zdroju leczyła się pruska korona, a za nią oczywiście aspirujące elity. Wtedy właśnie pojawiły się pierwsze regulaminy, z których wynika, że towarzystwo ,,u wód” było cokolwiek… imprezowe :). Zakazywano chlapania, głośnych rozmów, dewastacji pokoi, polowań, a nakazywano pobożność, w czym miała pomóc specjalna modlitwa do odmawiania w trakcie kąpieli :).

Jak wyglądały same kąpiele? Opisy, na które natrafiliśmy, pobudzają wyobraźnię. W tamtych czasach rzeczywiście intensywnie kąpano się w leczniczych wodach – nawet kilka godzin dziennie, więc niekiedy zdarzały się nawet z tego tytułu zgony. Przez długi czas, do lat 20. XIX wieku, były to kąpiele koedukacyjne, co jak na ówczesne sztywne standardy było dość nietypowe ;). Z jednej strony ułatwiało to nawiązywanie kontaktów, a z drugiej… Kąpiele odbywały się w ,,pełnym rynsztunku” – panie siedziały w wodzie w długich sukniach, w gorsecie, a rąbki obciążały ołowiem, żeby woda ich nie unosiła – z kolei panowie również moczyli się w spodniach, kamizelkach i z nakryciem głowy. Przebyliśmy długą drogę do dzisiejszych skąpych bikini… 😉

W Lądku-Zdroju bywał prezydent USA – John Adams, który w sumie sporo podróżował po całej okolicy. To on jest autorem frazy, którą szczyci się Lądek-Zdrój, a mianowicie, że ,, nigdy nie widział uzdrowiska, którego położenie miałoby wygląd bardziej obliczony na zachowanie lub przywrócenie zdrowia”. W mieście spotykali się też rosyjskie i pruskie koronowane głowy, na których cześć nazwane są niektóre pokoje kąpielowe w ,,Wojciechu”.
Z kolei w czasie PRLu wiele z budynków należało do Funduszu Wczasów Pracowniczych. Niestety stan niektórych z nich do dziś pozostawia wiele do życzenia i razi w kontraście do coraz większej liczby ładnie odnowionych budynków.

Mapa atrakcji Lądka-Zdroju i okolic
Wspomniane w tekście atrakcje znajdziecie na poniższej mapie, którą możecie wyświetlać bezpośrednio w Google Maps.
Na pewno będziemy w pobliżu, chcąc „zrobić” Koronę Gór Polski, trzeba także na Dolny Śląsk zawitać. Czy jednak Lądek Zdrój? Raczej nie, być może na moment, na kawę. Ale raczej nie na pobyt. Choć świetnie jeszcze pamiętam, jak moi Chłopcy byli mali i ile wtedy było zachodu z wyborem dobrej lokalizacji. By właśnie coś zwiedzić i jednocześnie nie zamordować ani siebie ani dzieci.
Lądek z Pogodzinkiem się sprawdził, ale w Kotlinie Kłodzkiej fajnych miejsc na bazę wypadową w góry nie brakuje. Na północy Polanica, Duszniki i Kudowa, bliżej Lądka np. Stronie lub Międzygórze. Nic tylko wybierać;)
Kryty most jest fenomenalny!
Rzeczywiście, niewiele takich na terenie Polski!
Gratuluję bardzo ciekawego opracowania! Wybieram się w czerwcu, ale bardziej traktowałem miejsce jako bazę wypadową, a tu może się okazać, że kilkudniowy pobyt w dużej części spędzę stacjonarnie 🙂 Bardzo Wam dziękuję i pozdrawiam.
Przemiły komentarz! Dziękujemy i udanej wycieczki! Jest co w Lądku i okolicach robić 🙂
Naprawdę wartościowa porcja wiedzy podana w przystępnej formie. Trzymajcie tak dalej. Gratulacje!
Po takim komentarzu od razu zabiermay się do pisania kolejngo tekstu:) Dziękujemy i pozdrawiamy!
Miasteczko cudowne, ale…..okropnie zaniedbane. To wstyd dla władz żeby dopucic do takiego stanu.
Samo centrum jeszcze chyba przechodzi metamorfozę- kamienica po kamienicy, ale poza rynkiem rzeczywiście jeszcze trochę do zrobienia. Natomiast częśc uzdrowiskowa naszym zdaniem już całkiem elegancka.
Przeczytałam od deski do deski 😉 Bardzo mi przyda ta wiedza. Dziękuję 😊
Teraz trzeba skorzystać z tej wiedzy!:) Życzymy udanego wypoczynku:)
Od kilku lat mamy z mężem taką nową świecką tradycję, że (pomimo wieku grubo przedemerytalnego :)) kilka dni urlopu spędzamy w polskich miejscowościach uzdrowiskowych. W tym roku padło na Lądek-Zdrój i w przyszłym tygodniu wyruszamy – dzięki Wam już się nie mogę doczekać, by zobaczyć te urocze miejsca 🙂
P.S ciekawie i ładną polszczyzno-angielszczyzną napisane opracowanie – gratulacje!
Życzymy udanego urlopu!🙂 A jak coś trzeba dodać do tekstu, dajcie znać po powrocie🙂
Jesienią ( niestety dość późną) będę w Lądku. Parki nie będą już budziły zachwytów ale inne miejsca a i owszem. Dziękuję za przewodniczek. Przeczytałam go z przyjemnością.
Pozdrawiam
Dziękujemy i życzymy udanego pobytu w Łądku.
Kilka kat temu zakochałam się w Lądku i jeżdżę z mężem co najmniej raz w roku. Uwielbiam kąpiele w wodach leczniczych – czuję się po nich wspaniale. Hit to kąpiel perełkowa😊 Wierzę, że to cudowne miejsce zostanie w końcu w całości zrewitalizowane i będzie perełką pogranicza. W pierwszej kolejności Dom Zdrojowy – przepiękna architektura. Polska jest piękna😊 Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za popularyzację takich miejsc😊
Super, że się tak podoba :).
Pozdrawiamy serdecznie 🙂
witam . fajny i ciekawy opis Lądka Zdroju w Waszym wykonaniu —
Wszyscy dziękujemy za Wasz opis… .
. znam te miejsce od kilkudziesięciu lat – narty w Czarnej Górze -Stronie Ślaskie . …
Na całe szczęście zmienia się na lepsze , bo jeszcze 13 lat temu była tam jeszcze komuna ” –szarości , s y f i nic.
Pozdrawiam Karol
Fajnie, że zmienia się na plus 🙂
Pozdrawiamy!