Cóż to było za wydarzenie! 12 stycznia 2019 roku mieliśmy zaszczyt wziąć udział w Gali miesięcznika Rowertour – naszego ulubionego czasopisma o turystyce rowerowej w Polsce! Jeszcze lepiej- nie przyjechaliśmy do Poznania w roli publiczności, ale jako… prelegenci! Tak, dobrze czytacie 🙂 – zadebiutowaliśmy na Wielkiej Scenie. Jak do tego doszło? Cóż, Rowertour podczytujemy od dawien dawna, aż w końcu w 2018 roku zebraliśmy się, żeby napisać do Redakcji i nieśmiało zaproponować współpracę. Ułożyło się to tak fajnie, że raptem kilka dni po tym mejlu mieliśmy dogadane trzy propozycje tekstów. Wow! Dzięki temu dostaliśmy dodatkowego kopa na eksplorowanie nowych miejsc i ,,odświeżenie” tych lepiej znanych. Wigry, Żuławy i Ojcowski Park Narodowy – mimo niemałego rozstrzału odległości z radością zorganizowaliśmy weekendowe wypady, które na gorąco opisywaliśmy do pisma.

Gala konkursu Nagroda Rowertour 2018

Jakie było nasze zdziwienie, gdy w pewien słotny październikowy wieczór dowiedzieliśmy się, że nasz tekst o Żuławach został nominowany do corocznej Nagrody Rowertouru! Ale, że n-a-s-z t-e-k-s-t? Wow! Wtedy ze wsparciem nad ciągneliście Wy, czyli Nasi Niezawodni Czytelnicy, i dzięki internetowym głosom przeszliśmy do ścisłego finału. W sensie: zrobiło się poważnie.

 

No to i na poważnie się przygotowaliśmy, długo wybierając najlepsze fotki i ze skupieniem porządkując nasze myśli. Gdy w dniu wyjazdu do Poznania już-już mieliśmy zacząć się delikatnie denerwować, PKP wespół z atakiem zimy przygotowały nam taki stres, że gdy po 12 godzinach podróży o 6 rano zobaczyliśmy napis ,,Poznań Główny”, było nam już szczerze wszystko jedno. Już samo dotarcie do Poznania zdawało się być wystarczającym zwycięstwem…

Zaczynamy!
Rowerowi ,,wariaci" z całej Polski!
Zebrana na sali publika mogła wygrać rasowy rower turystyczny!

Pięciu laureatów-prelegentów, pięć fascynujących opowieści i najróżniejsze podejścia do referowania rowerowych eskapad. Od Dolnego Śląska, przez Dolinę Baryczy, po Góry Turczańsko-Sanockie, Francję, no i nasze depresyjne Żuławy – publiczność ma chyba rowerowe plany na 2019 już wyklarowane…

Wypowiedzi Tomka magnetyzowały nie tylko publiczność 🙂

Gorzej, jeśli inspiracją okażą się prelekcje zaproszonych przez Rowertour Podróżników przez duże ,,P”. Nawet nasi nie-rowerowi goście nie mogli się nasłuchać o jeżdżeniu na fat-bike’ach po Grenlandii, morderczym wyścigu wszerz USA ukończonym przez niepozorną brunetkę (7000 km w 34 dni… dacie wiarę!) czy rowerowej wyprawie przez himalajskie przełęcze (ponad 5000 m n.p.m.). Z kolei starsi uczestnicy z niejakim rozrzewnieniem przyglądały się wyeksponowanym przy wejściu zabytkowym rowerom. W niektórych doszukaliśmy się lampek naftowych- a dziś… czołówki, powerbanki, hamulce hydrauliczne i inne szmery-bajery…  Vivat oldschool!

Oldschoolowe lampli i inne ,,smaczki" można było zobaczyć na małej wystawie w hallu.

A gdy już wydawało nam się, że milej być nie może, tadaaaam, dzięki głosom publiczności udało się wskoczyć ,,na pudło”. Trzecie miejsce w konkursie Nagrody Rowertouru w absolutnym debiucie to świetne wyróżnienie, z którego jesteśmy mega dumni. Co gorsza (lepsza?), takie gadanie… naprawdę nam się spodobało! Może więc czas pogłówkować nad taką formą przekazu…? Nasz sukces na Gali Rowertouru z pewnością dodał energii do dalszego działania… i kręcenia, rzecz jasna!

Mamy to!
Finaliści i zwycięzcy- gratulujemy wszystkim prelegentom!

4 komentarze

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Post comment