Radom. Zgadujemy, że to miasto nie figuruje na zbyt wielu podróżniczych ,,bucket-listach”, a gdy do mediów przedostają się głównie heheszkowe historie, trudno obiektywnie spojrzeć na to miejsce. Przyznajemy – my też początkowo na pomysł wizyty w Radomiu zareagowaliśmy uśmiechem na ustach, ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy jednak nie spróbowali. I wiecie co? Weekend w Radomiu można zapełnić naprawdę ciekawym programem. By Wam pomóc zebraliśmy w tym wpisie największe atrakcje Radomia.

Co zobaczyć w Radomiu i jak go zwiedzać?
Przywykliśmy do tego, że w nowym mieście kierujemy się po prostu na rynek i już widzimy, z jakim miastem mamy do czynienia. Gdyby ten manewr zastosować w Radomiu, można by się trochę zdziwić… Otóż obecny rynek (choć i ten nie jest najstarszy) zdecydowanie nie jest sercem miasta, a że ,,punkty ciężkości” Radomia bardzo zmieniały się przez lata, dobrą metodą na doświadczenie rozwoju miasta, może być spacer chronologiczny – od najstarszych zabudowań do najmłodszych.
Do tego w mieście znajdziecie kilka ciekawych wątków biograficznych, także Radom możecie odkrywać poprzez znamienite osobistości, które kiedyś w nim zamieszkiwały. Może to będzie bardziej osobista podróż?
Dodaliśmy też kilka propozycji miejsc trochę poza miastem, które idealnie nadadzą się do relaksu, oraz wątek Radomia jako miasta robotniczego. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie podzielili się też kilkoma pysznymi adresami, bo czym jest podróżowanie bez jedzenia :)? To jak, lecimy?

Atrakcje Radomia: chronologiczna podróż przez dzieje miasta
Po Radomiu ciekawie się spaceruje dzięki temu, że to, co uważamy za ,,centrum” miasta. zmieniało się na przestrzeni wieków i przenosiło w przestrzeni. Zamiast przebudowywać istniejące budynki, stawiano nowe, co pozwoliło zachować różne charaktery architektoniczne. My przeprowadzimy Was zgodnie z chronologią, od Grodziska Piotrówka do socjalistycznych bloków, ale jeśli macie mało czasu, lepiej będzie iść w drugą stronę i ,,na pierwszy ogień” wziąć najbardziej żywą część miasta.
1. Grodzisko Piotrówka
Choć pierwsze osadnictwo w dolinie rzeki Mlecznej datowane jest już na VIII i IX wiek, to dopiero wzniesienie tak dużego grodu oznaczało, że lokalna społeczność trwale zadomowiła się na terenie dzisiejszego Radomia. Choć dziś ciężko w tej zielonej przestrzeni doszukać się konkretnej jego topografii, archeologowie potwierdzili, że to właśnie tu mieścił się pierwszy gród obronny, który rozbudowano w XI i XII wieku jako siedzibę kasztelanii. Otaczały go drewniano-ziemne wały i fosy, a nazwę można asocjować z kościołem pw. św. Piotra, który niegdyś znajdował się na jego terenie. Przedmioty znalezione w czasie wykopalisk możecie obejrzeć w Muzeum im. Jacka Malczewskiego.

2. Kościół pw. św. Wacława
Znajdujący się przy pl. Stare Miasto, w tzw. Starym Radomiu, kościół pw. św. Wacława to najstarsza ceglana świątynia w mieście, datowana na XIII wiek. Choć w 1802 stracił znaczenie sakralne i został przemianowany na magazyny, a z czasem również na więzienie i szpital, w 1985 roku odprawiono tu pierwszą po tej długiej przerwie mszę i przywrócono ,,Wacławowi” parafię. Wnętrze zatraciło swój oryginalny charakter, a elementy gotyckie widać już tylko w charakterystycznych łukach sklepień. Tematem współczesnego wystroju są motywy nawiązujące do historii Polski – w naszym odczuciu o różnej wartości estetycznej ;).

3. Miasto Kazimierzowskie
W 1340 r. król Kazimierz Wielki lokował nowe miasto na wschód od kościoła św. Wacława – tam, gdzie dziś znajduje się radomski rynek. Swoją drogą ciekawe, że ten sporych rozmiarów plac również nie jest już współcześnie ,,sercem” miasta – wręcz odwrotnie, mieliśmy wrażenie, że to głównie lokalizacja biur i muzeów. Współcześnie prawdziwą tętniącą życiem arterią miasta jest zdecydowanie deptak na ul. Żeromskiego.
Wracając jednak do czasów średniowiecznych, do dziś widać w tkance ulic otaczających rynek lokacyjną strukturę miasta. Jak każde szanujące się miasto również Radom otoczony był przez mury, o łącznej długości 1100 metrów- ich pozostałości dostrzeżecie jeszcze np. przy ul. Wałowej. Z kolei kamienice Gąski i Esterki to najstarsze domy mieszkalne przy rynku, pochodzące z XVII wieku.




4. Dawne Kolegium Pijarów – Muzeum im. Jacka Malczewskiego
Na rynku uwagę przykuwa uwagę dominująca przestrzeń bryła dawnego gmachu Kolegium Pijarów. Niegdyś w tych połączonych w jedność kamienicach mieściła się szkoła, przez którą przewinęło się kilka znanych nazwisk, m.in. Tytus Chałubiński.

Dziś to siedziba Muzeum im. Jacka Malczewskiego, której zdecydowanie najciekawszymi zbiorami jest kolekcja obrazów tego młodopolskiego malarza (więcej o Malczewskim w sekcji biograficznej). Wystawę polecamy zwiedzić z aplikacją dostępną do pobrania na wejściu. Alternatywnie spytajcie o audioprzewodniki, które ułatwiają obcowanie z najważniejszymi dziełami artysty prezentowanymi na wystawie. A nie jest to obcowanie do końca sprawą łatwą, bo żeby dobrze zrozumieć wydźwięk tych pełnych symboli i aluzji obrazów, warto choć trochę poznać burzliwe życie artysty i rozumieć jego fascynacje, m.in. śmiercią czy mitologicznymi postaciami.

Oprócz obrazów Malczewskiego, zobaczycie tu także przegląd malarstwa polskiego przełomu XIX i XX wieku, wystawę o polskiej przyrodzie czy wspomniane już znaleziska wykopane w Grodzie Piotrówka w czasie badań archeologicznych.

5. Dawny Ratusz przy Rynku
Czym byłby rynek bez ratusza? Cóż, obecna kremowa, neorenesansowa budowla nie pełni już funkcji centrum władz miejskich, ale przy rynku wygląda bardzo estetycznie. Ciekawostką jest to, że w południe z wieży ratuszowej można usłyszeć hejnał miejski autorstwa Mikołaja z Radomia – tajemniczego, ale wybitnego kompozytorem doby średniowiecza, o którym pewnie większość Polaków nigdy nie słyszała…
Z kolei interesującą historią z nurtu ,,herstory” jest fakt, że w tym budynku Maria Kelles-Krauz w latach 1919-1926 pełniła funkcję prezesa Rady Miejskiej. Był to ewenement, bo kobiety prawa wyborcze otrzymały ledwie pół roku przed jej wyborem.

6. Ślady po zamku królewskim
Jeśli lubicie tropić nieoczywiste historyczne ślady, to przy ul. Grodzkiej 10 wprawne oko wypatrzy pozostałości po zamku królewskim – jednej z kilku ,,terenowych” siedzib władców Polski. Nigdy nie była to bardzo okazała rezydencja, jednak jeśli w wyobraźni dorysować sobie tutaj miejskie mury, wieżę więzienną, budynki gospodarcze i bramy miejskie, można zrozumieć ówczesny wygląd tego zakątka.
Na radomskim zamku miało miejsce wiele wydarzeń, m.in podpisanie aktu unii wieleńsko-radomskiej, przyjęcie hołdu lennego państwa krzyżackiego w 1489 roku czy ustanowienie konstytucję Nihil Novi. Radomianie lubią podkreślać, że właśnie stąd przez dwa lata rządy sprawował królewicz Kazimierz Jagiellończyk, co według miłośników miasta kwalifikuje Radom do miana dawnej ,,stolicy” Polski :).

7. Kościół pw. św. Jana Chrzciciela – fara radomska
Naprzeciw pozostałości po królewskim zamku znajduje się kościół, który chyba najbardziej ze wszystkich przypadł nam do gustu. Ten budynek to również fundacja Kazimierza Wielkiego, a ze względu na bliskość rynku przez długi czas pozostawał najważniejszym miejskim kościołem.
Służył przyjeżdżającym do miasta królom, np. Władysławowi Jagielle czy Zygmuntowi Staremu, to tu chrzczony był sam Jacek Malczewski, a i ołtarz wspomnianego już wcześniej królewicza Kazimierza Jagiellończyka nie jest zupełnie przypadkowy. Dzięki przychylności proboszcza udało nam się zajrzeć do remontowanej właśnie (09.2021) kaplicy Kochanowskich – tak, pociotków ,,tego” Kochanowskiego, która, mimo wielu przebudów samego kościoła, zachowała swój późnorenesansowy charakter.
Poza tym kościołem w najbliższej okolicy rynku znajdziecie także świątynie dwóch innych wyznań – kościół ewangelicko-augsburski przy ul. Reja i miejsce po synagodze przy ul. Podwalnej. Pokazuje to, jak zróżnicowani religijnie byli niegdyś Radomianie.


W stronę współczesnego serca Radomia
Spacerując w stronę ul. Żeromskiego, przeszliśmy wzdłuż ul. Rwańskiej. Istnieje kilka hipotez dotyczącej nazwy tej przecznicy, ale najciekawsza, naszym zdaniem :), doszukuje się w słowie ,,rwa” synonimu dzisiejszego słowa ,,dół”, co można by łączyć z jakimś przykościelnym cmentarzem.
Po drodze Kasi wpadł w oko ogromny neon przy skrzyżowaniu Wałowej z Żeromskiego – ogłaszamy go fotospotem dla każdej Kasi odwiedzającej Radom!


8. Kościół i Klasztor Bernardynów
Zmierzając ul. Żeromskiego, nie sposób nie zauważyć sporego, ceglanego kompleksu klasztornego. Skąd znalazł się w takim miejscu? Cóż, w tamtych czasach klasztory często powstawały poza murami miejskimi i jeśli patrzeć na stare miasto ,,kazimierzowskie” to właśnie w takim dogodnym oddaleniu od rynku ulokowano ten kompleks. W miarę rozrastania się miasta, obiekt stał się jego częścią. Czemu warto tu zajrzeć? To jeden z cenniejszych takich gotyckich zespołów kościelno-klasztornych w Polsce. Cechuje go rozbudowana część przemysłowa, co nie dziwi, biorąc pod uwagę fakt, że często zakony były także sprawnie działającym przedsiębiorstwem.


9. Dawnym Traktem Lubelskim, czyli ul. Żeromskiego
Ten spacer w stronę pl. Konstytucji 3 Maja naprawdę nam się podobał – widać po zdobnych miejskich kamienicach, że Radom zyskał na randze w dobie Królestwa Polskiego, a jego dobra passa trwała w miarę rozwoju przemysłu. Co prawda wiele budynków czeka jeszcze na swój remont, ale i tak widać, że po prostu jest ,,materia”.
Ta elegancka architektura to pokłosie decyzji z początku XIX wieku, żeby Radom, wtedy mocno zaniedbany i ,,przestarzały”, uporządkować i nadać mu nowoczesne oblicze. W konsekwencji wyznaczono okolicę ul. Żeromskiego (wtedy Traktu Lubelskiego) jako miejsce dla nowej zabudowy, w której klasycystyczna architektura przeplata się z pałacykami przemysłowców i eklektycznymi stylami późniejszej architektury.

Jeśli lubicie zaglądać w podwórka, tu będziecie mieć używanie (choć radzimy robić to z głową). Nie przegapcie tego pod numerem 28, w którym schowana jest wiekowa drukarnia. Ten budynek zaprojektował znany dobrze w Krakowie Adolf Szyszko-Bohusz – architekt, który wykonał gigantyczną pracę na rzecz przebudowy i konserwacji Wawelu.

Ciekawe tropy czekają na Was również w ulicach odchodzących od Żeromskiego – zwracajcie uwagę na bryły przemysłowych pałacyków, mieszczańskich rezydencji (Dom Brandta, Pałac Karschów, Kamienica Glogierów, Pałac Hemplów) lub na nietypowy kształt kościoła garnizonowego – wszak to bryła dawnej cerkwi.

Proponujemy zadzierać głowę szczególnie przechodząc ulicami: Plac Konstytucji 3 Maja, Piłsudskiego, Moniuszki i Mickiewicza. Bardzo kibicujemy jakiejś uchwale krajobrazowej, bo, podobnie jak w wielu innych miastach, swawolna szyldoza zaburza czasem odbiór architektury. Mamy nadzieję, że stopniowo miasto będzie odnawiać kolejne obiekty, bo pole do popisu zdecydowanie jest.



10. Katedra pw. Opieki Najświętszej Marii Panny
Na końcu ulicy Mickiewicza wyrasta imponująca katedra, której bryła od razu wydała nam się dziwnie znajoma… No tak, przecież jej wieże to jednoznaczne nawiązanie do krakowskiej Hejnalicy z Kościoła Mariackiego. Polecamy zajrzeć do wnętrza katedry – choć to budynek ledwie trochę ponad 100-letni, to neogotyckim stylem można by oszukać niejednego gościa. Przepiękne strzelistości i jasność wypełniająca katedrę – tak zapamiętaliśmy to miejsce.


11. Muzeum Wsi Radomskiej
Jeśli najbardziej w zwiedzaniu miast lubicie z nich uciekać :), proponujemy wypad do Muzeum Wsi Radomskiej, położonego 7 kilometrów od centrum miasta. Jak na skansen przystało, czeka Was prawdziwa podróż w czasie i przestrzeni – do podradomskiej wsi przełomu XIX i XX wieku.



Do zwiedzania udostępniono 80 obiektów budownictwa i tysiące przedmiotów ruchomych, które można podziwiać samemu lub z przewodnikiem. Polecamy tą drugą opcję, dzięki której mogliśmy nie tylko wejść do środka każdego obiektu (niestety, standardowo niektóre są zamknięte), ale również poznać historię niektórych rodzin – darczyńców muzeum.
Dzieciom z pewnością do gustu przypadnie stara remiza z wozami strażackimi oraz spory plac zabaw na końcu trasy zwiedzania, a dorośli w niektórych aranżacjach wystrojów odnajdą może smak wakacji u babci :).




Wskazówka. Godziny otwarcia i ceny biletów na stronie Muzeum Wsi Radomskiej.
Radom robotniczy – poznaj współczesną historię
12. Śladami Wydarzeń Radomskich
Pokoleniu naszych rodziców Radom kojarzy się jako ważny ośrodek przemysłowy, a co za tym idzie miasto mocno ,,robotnicze”. Podążając tym chronologicznym spacerem, warto więc dojść do ul. 25 Czerwca i klasycznych PRL-owskich bloków. Wymalowany na jednym z nich mural przypomina o tzw. ,,wydarzeniach radomskich” z 1976, czyli ogromnych strajkach (wedle szacunków przystąpiło do nich ponad 20 tys. osób) zorganizowanych w odpowiedzi na podwyżki cen żywności.
Dla władz taka inicjatywa była ogromnym problemem – o tym, jak strajkowano i z jaką reakcją władzy się to wiązało można poczytać na tematycznych tablicach informacyjnych rozstawionych przy budynkach, które ,,odegrały” rolę w tych wydarzeniach – np. ówczesnej komendzie milicji czy więzieniu w dawnym klasztorze. Jeśli interesuje Was najnowsza historia Polski, z pewnością spacer takim szlakiem pogłębi Waszą wiedzę. Psst! Ptaszki śpiewają, że niebawem powstanie w Radomiu muzeum poświęcone właśnie powojennym dziejom miasta, także będzie powód, żeby tu wrócić!

13. Przemysłowe Symbole Radomia
Ciekawą metodą na ,,liznięcie” tej przemysłowej historii miasta, ale z dala od wydarzeń politycznych, jest spacer śladem Symboli Radomia, przedstawiających owoce przemysłowej produkcji Radomia. Szukajcie w przestrzeni miejskiej rzeźb butów, broni, maszyn do pisania czy rowerów. Jeśli, tak jak my, nie kojarzycie już tych przemysłowych dziejów, taka przechadzka przeniesie Was w czasy gospodarki sterowanej i wczesnego kapitalizmu. Warto podkreślić, że rzeźby powstały w ramach inicjatywy budżetu obywatelskiego – super robota :)!
A poniżej pełna lista Symboli Radomia:
- Rower wyścigowy szosowy Łucznik
- Aparat telefoniczny Malwa
- Maszyna do pisania Łucznik 1301
- Farba Rafil Gr-tix
- Rower wojskowy Łucznik typ XX
- Aparat telefoniczny CB-49
- Maska przeciwgazowa wz. 24
- Serek homogenizowany
- Półbuty damskie
- Maszyna do szycia Łucznik kl. 82
- Waga domowa WD-2
- Aparat telefoniczny Bratek
- Pistolet Vis wz. 35
- Kozaki Sofix

