Roztocze. Pieszo, rowerem i kajakiem.

Studiując wnikliwie mapę Roztocza w przygotowaniu naszej sierpniowej wyprawy, co chwila załamywaliśmy ręce, przeżywając typowe dla klasycznych łapczywych turystów momenty zwątpienia. Patrzy człowiek na mapę, próbuje zorientować trasę według najważniejszych miejsc do odwiedzenia, a misternie ułożony plan co rusz burzą jakieś niesforne wioski z historią krwawych walk partyzanckich, zapomniane sztolnie owiane legendami o niekończących się…