Macie ochotę spróbować czegoś nowego? Nie byliście w górach od ostatniej wycieczki szkolnej lub nie byliście nigdy? A może zainspirowały Was nasze zdjęcia lub wyzwanie Korony Gór Polski? Doskonale! Przed Wami wspaniała przygoda, masa niezapomnianych wrażeń i litry świeżego górskiego powietrza!

Chodzenie po górach to świetna przygoda!

Chodzenie po górach to świetna przygoda!

Niczym się nie przejmujcie- chętnie opowiemy jak przygotować się do pierwszej wycieczki, co ze sobą zabrać, jak zapewnić sobie bezpieczeństwo i mieć sporo dobrej zabawy. Jesteście u progi wspaniałej przygody! Gotowi?

Jak zaplanować wycieczkę w góry?

Pierwsze i najbardziej podstawowe pytanie: które góry? Góry górom nierówne, a i wybór jest zdecydowanie większy niż tylko zatłoczone szlaki górskie na Morskie Oko i Kasprowy Wierch :). Na początek radzimy zastanowić się, w jakiej jesteście formie – czy uprawiacie sport, kiedy ostatni raz byliście na pieszej wycieczce, dokąd możecie w miarę sprawnie dotrzeć.

Dla takich widoków warto powspinać się na górę.

Tatrzańskie granie to najwyższy poziom zaawansowania, ale przyjemności z górskich wędrówek dostarczą również niższe pasma. Delikatne zbocza Gór Świętokrzyskich czy przyjazne szlaki Beskidu Niskiego to doskonały pomysł dla początkujących oraz na wędrówki rodziną. Niższe góry nie oznaczają mniejszych wrażeń – przykładowo przy dobrej pogodzie z Beskidu Sądeckiego rozciąga się przepiękna panorama, dostrzec można nawet Tatry.

Który szlak wybrać? Jak wytyczyć trasę?

Gdy już zdecydowaliście się na konkretne górskie pasmo, pozostaje przed Wami najważniejsze zadanie: zaplanować całą wycieczkę i wybór konkretnej trasy. Do tego przyda się:

  • Papierowa mapa turystyczna. W dobie wszechobecnej elektroniki pozostajemy konserwatystami i zawsze zabieramy ze sobą tradycyjną mapę- najlepiej laminowaną, która przeżyje niezapowiedziany deszcz (lubimy w szczególności te). Zajmuje mało miejsca, a do tego nie rozbije się przy upadku, nie wyczerpie się w niej bateria, a jak trzeba- posłuży jako “obrus” do posiłku na szlaku ;). Jej jedyną wadą jest konieczność liczenia w pamięci! Tak, tak, to może być nie lada wyzwanie, szczególnie dla młodszych pokoleń ;). Na zachętę dodamy, że ponoć regularne używanie umysłu zapobiega Alzheimerowi ;)…
  • Aplikacje. Tych nie brakuje i naprawę ułatwiają wstępne planowanie, na przykład jeszcze przed wyjazdem z domu. Szybko podliczają łączny czas potrzebny do przebycia zaplanowanej trasy, pokażą jej profil i sumę podejść. Dodatkowo łatwo można odpowiednio skorygować trasę, gdyby okazało się, że liczba podejść lub przewyższeń jest ponad nasze możliwości. Niestety, choć obecne telefony robią najlepsze sweet focie ever i kręcą mega filmy z rąsi, to nie zawsze można polegać na ich baterii czy wytrzymałości na warunki atmosferyczne (dość wspomnieć, że GOPRowcy z reguły używają oldschoolowych modeli z antenką…).  W tej chwili najczęściej korzystamy w aplikacji mapa-turystyczna.pl.
  • Ważne aby mieć jakąś formę mapy przy sobie, na wypadek gdyby trzeba było spontanicznie modyfikować przebieg wycieczki.

Spokojne doliny czy wymagające szczyty? Zacznijcie od wybrania trasy.

Już wiecie, dokąd idziecie i którym szlakiem- świetnie! Co wziąć pod uwagę?

  • średni czas przejścia vs rzeczywisty. Pamiętajcie że długość szlaków wylicza się na podstawie wzorów matematycznych. Weźcie również poprawkę na średnie czasy przejścia – nie uwzględniają one Waszego tempa ani postojów, np.na zdjęcia.
  • warunki pogodowe. Latem skwar może osłabić każdego, a podstawą jest zabranie odpowiedniej ilości wody pitnej. Zimą z kolei może okazać się ślisko, co również spowolni tempo marszu… Banał jakich mało, ale przykłady turystów z nad Morskiego Oka udowadniają, że nie jest to wiedza powszechna.
  • długość dnia. Podobnie jak zmiana pogody również noc może zaskoczyć. Zawsze warto zabrać ze sobą czołówkę aby bezpiecznie ukończyć wędrówkę.

Co spakować w góry?

Wiecie już gdzie, jak i kiedy. Czas się spakować. Spokojnie – ważniejsza jest głowa niż choćby najlepszy sprzęt, a na początek spokojnie wystarczy kilka podstawowych rzeczy. Jeśli złapiecie bakcyla, najwyżej dokupicie softshelle, bieliznę termiczną czy wypaśną kuchenkę turystyczną. Na początek do niedługich wycieczek (np jednodniowych) spokojnie wystarczą:

Jak spakować się w lato:

  • Buty: tu nie ma kompromisu. Buty muszą być górskie, porządne i najlepiej za kostkę. Adidaski naprawdę nadają się tylko na spacer doliną.
  • Plecak: Najlepiej górski, z klamrami na klatce piersiowej i w pasie- wtedy ramiączka plecaka tak nie ciążą. Na plecak warto mieć pokrowiec przeciwdeszczowy, który ochroni nasz dobytek w przypadku deszczu.
  • Skarpety: żadne tam stópki, normalne wysokie skarpety. Najlepiej turystyczne, ale na początek dadzą radę również zwykłe wysokie (byle nie te do garnituru :P)
  • Kurtka/płaszcz przeciwdeszczowy: w górach, nawet w słoneczny dzień pogoda może szybko się zmienić.
  • Na słońce: krem przeciwsłoneczny i czapka, – oj, słońce potrafi złapać w najmniej oczekiwanym momencie :).
  • Podstawowa apteczka: bandaże, coś do dezynfekcji, coś przeciwbólowego, folia NRC
  • Jedzenie: tu warto wziąć pod uwagę, czy planujecie postój w schronisku czy może cały prowiant trzeba wziąć ze sobą.
  • Picie: koniecznie dużo wody- pamiętajcie, to jest wysiłek fizyczny
  • Gotówka: tak, tak, bankomaty i płatności zbliżeniowe nie dotarły na pewne wysokości. Pomyślcie również o opłatach na busy.
  • Dokumenty i telefon “ICE”: zapiszcie sobie numery telefonu służb ratowniczych i numer ICE- kogoś bliskiego, do kogo można by zadzwonić w razie wypadku

Góry latem to czysta przyjemność- tyle, że na wschody słońca trzeba wstawać o nieludzkich porach 🙂

Opcjonalnie warto również wziąć:

  • Scyzoryk/nóż: a nuż trzeba będzie przeciąć bandaż lub coś pokroić…
  • Kijki trekingowe: my lubimy chodzić z kijkami, naprawdę jakoś łatwiej się idzie 🙂 Szczególnie jeśli na plecach niesiecie duży plecak.
  • Chusta-komin: na szyję, głowę lub zmarzniętą rękę, taka wielofunkcyjna chusta naprawdę dobrze się spisuje.
  • Spodnie górskie: żeby była jasność- jakieś spodnie i tak trzeba wziąć, dla początkujących pewnie dresiki lub szorty dobrze się sprawdzą. Jeśli jednak chcieć wkręcać się w góry, spodnie górskie z szybko schnącego materiału to jest to!
  • Śpiwór:  jeśli planujecie nocleg w schronisku lub w pod chmurką

Nie warto szaleć z zawartością plecaka- wszak cały dobytek będziemy nieść na plecach…

Co spakować w góry zimą:

To już wyższa szkoła jazdy, ale i górska zimowa turystyka ma różne oblicza. My jesteśmy na etapie niskich tatrzańskich szczytów lub Beskidów w tym Babiej Góry. Jeśli nie wybierasz się na w oblodzone Tatry Wysokie ,a chcesz iść podziwiać góry zimą, zabierz dodatkowo (zakładamy chodzenie po trasach dla początkujących, niezbyt trudnych):

  • Termos z ciepłymi napojami (kawa, herbata)
  • Wysokoenergetyczne batony, czekolady itp. Organizm potrzebuje energii by utrzymać temperaturę ciała.
  • Ciepłe, ale nie krępujące ruchów rękawiczki. Warto też rozważyć wersję na cebulkę. Np. pierwsza warstwa cienkie, druga coś grubszego na pięć palców, a na to wszystko klasyczne dwupalczaste. Kombinacja sprawdziła się przy dużych 25 stopniowych mrozach, pozwalając robić zdjęcia.
  • Specjalne nakładki z kolcami na buty na łatwe szlaki lub oblodzona asfaltową drogę np. z Morskiego Oka
  • Raki. Te warto zabrać nawet w niższe góry. Uczęszczane szlaki szybko się obladzają, tworząc prawdziwe lodowe rynny.
  • Krem do twarzy zimowy

Naprawdę, inne zakupy mogą poczekać, przyjdzie czas na drogie i profesjonalne plecaki i praktyczne akcesoria. Na razie po prostu warto dobrze się bawić :)!

Ubrany na cebulkę, posmarowany kremem a i tak uśmiech jakiś taki marny :)- na -25C cieżko znaleźć sposób…

Bezpieczeństwo w górach

Zdecydowanie najważniejszy aspekt każdej górskiej wycieczki. Bo choć niezdobytych szczytów chyba już nie ma, a i polskie góry do najniebezpieczniejszych nie należą, jedno jest pewne- one wciąż zbierają śmiertelne żniwo. Szczególnie w naszych czasach, gdy nowe technologie i wypasiony sprzęt zdają się być rozwiązaniem wszystkich problemów, łatwo jest wyłączyć myślenie.

Widzieliśmy ludzi, którzy na niedokładnych aplikacjach sprawdzali pogodę, w czasie gdy nad nimi kłębiły się ewidentnie burzowe chmury. Słyszeliśmy od GOPRowców o dzielnych piechurach, którzy zimową porą, wyposażeni w raki i czekan, udawali się na zaśnieżone szlaki – tyle tylko, że tym sprzętem w ogóle nie umieli się posługiwać… Coraz gorzej idzie nam też odczytywanie sygnałów przyrody, np. tych zwiastujących zmianę pogody- po prostu na co dzień nie musimy tego robić.

Góry są równie piękne, co niebezpieczne- podchodźmy do nich serio.

Dlatego do wycieczki w góry trzeba podejść z pokorą- nie, nie jesteśmy niezniszczalni, nie, nie znamy się na wszystkim i naprawdę niczego nikomu nie musimy udawadniać. Niestety, każdy błąd może słono kosztować, a bycie obiektem akcji ratunkowej po prostu nie jest cool. Dlatego koniecznie trzeba pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa- sprawdzać GOPRowskie komunikaty pogodowe i lawinowe, nosić przy sobie apteczkę z podstawowymi lekami i folią termiczną, wybierać szlaki dostosowane do naszego doświadczenia i kondycji i przede wszystkim nie kozaczyć. Pakując apteczkę, weźcie pod uwagę fakt, że może to Wy będziecie musieli udzielić pomocy innemu turyście- w górach nie myślimy tylko o sobie. Zaleca się poinformowanie kogoś o planowanej trasie- znajomych, którzy zostali w domu lub, gdy wędrujemy między schroniskami, GOPRu, poprzez wpisanie się do schroniskowej księgi wyjść i powrotów. Jeśli na początku nie czujemy się pewnie, lepiej wybrać bardziej popularny szlak, na którym istnieje większa szansa na spotkanie innych ludzi.

Bardzo ważne jest też zapisanie numerów alarmowych- w chwili, gdy coś się wydarzy, nie będzie czasu by szukać takich danych. Zwracajcie też uwagę na szlak- którą trasą idziecie, jaki charakterystyczny punkt minęliście ostatnio i kiedy to było itp. Warto, żeby wszyscy uczestnicy mieli takie rozeznanie i pozostawali czujni – nigdy nie wiadomo, kto będzie musiał sięgnąć po telefon i opisać ratownikom lokalizację wypadku. Alternatywnie polecamy ściągnięcie aplikacji Ratunek, dzięki której za pomocą trzech kliknięć wezwana zostanie pomoc w miejsce określone przez GPS Waszego telefonu. Dzięki dokładnej lokalizacji pomoc może być skuteczniejsza, a sygnał alarmowy dotrze do centrali nawet gdy brakuje zasięgu.

Jaka będzie pogoda?

W mieście to może mniej istotne pytanie, ale w górach, gdzie aura może zmienić się błyskawicznie, monitorowanie pogody jest niezwykle ważne. Najlepszym źródłem są komunikaty GOPRu, dostępne na stronie lokalnego GOPRu lub w schroniskach. Pamiętajcie, że pogoda w miasteczku w dolinie może być diametralnie różna od tej w wyżej położonych partiach. Może to banał, ale warto podkreślić, że, przykładowo, sprawdzanie prognozy dla Zakopanego na aplikacji w telefonie nie ma przełożenia na np. warunki na Zawracie.

Pogoda w górach może zmienić się bardzo szybko.

Istotne jest też dostosowanie ekwipunku do warunków pogodowych. Wyziębienia albo przegrzania to obok urazów mechanicznych (na których pojawienie mamy być może mniejszy wpływ) największa bolączka ratowników. W przypadku ciepłego, letniego dnia, weźcie ze sobą wystarczająco dużo wody i coś na głowę. Uwierzcie, przez cały dzień może nie być ani chwili cienia, a przy tak intensywnym wysiłku, organizm traci bardzo dużo płynów. Pamiętamy naszą wycieczkę Wielką Pętlą w Bieszczadach– niby ledwie początek czerwca a pogoda zaskoczyła nas 35-stopniowym upałem. Na trasie okazało się że trochę ponad 2 litry na głowę to za mało, zapasy wody skończyły się zaskakująco szybko i musieliśmy ratować się wodą z górskich strumieni, dobrze, że były, bo nieźle nas przysuszyło.

Ale za to gdy utrafimy na okno pogodowe…

Jednocześnie nawet w pogodny dzień na wierzchołku góry będzie zdecydowanie chłodniej- koniecznie trzeba mieć więc coś ciepłego. Niech nie zwiedzie Was słoneczny dzień, pogoda może szybko się zmienić i okaże się , że płaszcz przeciwdeszczowy jednak nie był fanaberią. Podobnie rzecz ma się w przypadku zimowej wycieczki- w trakcie naszych spacerów po Pieninach przy -25C, mieliśmy na sobie kilka różnych warstw ubrań, które raz zakładaliśmy, raz zdejmowaliśmy, w zależności od warunków.

Przy mroźnej aurze nie ma żartów…

Folia termiczna, gorąca herbata czy krem na twarz to w takich warunkach również podstawa. Posługujemy się tu może dość ekstremalnymi przykładami, ale warto pamiętać, że w górach polegacie na sobie- niewykluczone, że od najbliższego schronienia będzie dzielić Was nawet kilka godzin marszu.

Gdzie nocować w górach?

Niby podstawowa sprawa, ale… Po pierwsze wiele pasm górskich to parki narodowe, gdzie biwakowanie i chodzenie po zmroku jest zabronione ze względu na aktywne w nocy zwierzęta. W innych wypadkach istnieje opcja noclegu w namiocie, choć w Polsce akurat z prawnego punktu widzenia to nie taka prosta historia- ale to osobny temat. Z pewnością noc w namiocie na zboczu jakiejś górki może być niezapomnianym przeżyciem- mamy świetne wspomnienia z Beskidu Niskiego. 

Nocleg ,,na dziko”, pod namiotem, to niesamowita przygoda!

W przypadku wycieczki wędrownej, prawdopodobnie najbardziej intuicyjną opcją pozostaje nocleg w schronisku. Choć schroniska górskie mają obowiązek przyjąć wędrowca w przypadku, gdy wiadomo, że ten nie da rady czy nie zdąży zejść do doliny (choć w takich wypadkach oferują tzw,, glebę” czyli dosłownie jedynie dach nad głową), nie warto stawiać sprawy na ostrzu noża.

W schronisku zawsze znajdziecie kąt na noc i wrzątek.

Polecamy zadzwonić do schroniska i zarezerwować miejsce oraz dopytać, czy oferują pościel czy też musicie uzbroić się w śpiwory. Sporo schronisk, szczególnie w Tatrach, nie jest w stanie obsłużyć wszystkich turystów- miejsc w Dolinie Chochołowskiej lub Dolinie Pięciu Stawów brakuje na kilka tygodni do przodu.

Jak dojechać?

Najbardziej ekologicznie oczywiście transportem publicznym. Jeśli jednak wolicie komfort własnego samochodu, przemyślcie kwestię zostawienia samochodu na parkingu. W Tatrach trzeba liczyć się z dodatkowymi opłatami z tego tytułu i korkami, w innych górach publiczny parking wciąż należy do rzadkości. Czasem udaje się podrzucić samochód jakiejś agroturystyce, ale trzeba zawczasu się na to umówić.

Z kim iść w góry?

W grupie

Może to proste pytanie, a jednak pokusimy się je zadać. Mówią, że ,,jeśli chcesz kogoś dobrze poznać, musisz zabrać go w góry”. Cóż, chyba coś w tym jest i nie mówimy tak tylko dlatego, że właśnie na górskich szlakach rozwijała się nasza znajomość ;). Chodzenie po górach to nie tylko spektakularna fotka na szczycie – często to wysiłek, dyskomfort, obtarcia, zimno czy dłużące się podejścia. W takich sytuacjach dość szybko okazuje się, jak reagujecie na takie niedogodności – marudzeniem czy może z poczuciem humoru?

Wyjście grupą w góry to doskonała integracja.

Wspólna wycieczka to również umiejętność myślenia za grupę- szlak to nie jest dobre miejsce na indywidualizm i forsowanie swoich racji. Nierzadko trzeba dostosować się do najsłabszej osoby i schować swoje ambicje do kieszeni. Dlatego dobrze wybrać się w góry z kimś, kto ma podobne priorytety i oczekiwania jak Wy. Pobudka o 4 rano na wschód słońca czy niespieszne śniadanie w schroniskowym klimacie? Bicie nowych rekordów prędkości na szlaku czy może spokojny spacer z przerwami na zdjęcia? Dwugodzinny postój na lunch czy szybka kanapka na kamieniu? Kto bierze termos, a kto robi prowiant? Polecamy rozważne dobranie partnerów do wycieczek i dogadanie szczegółów.

Solo

Kolejną opcją są górskie wycieczki w pojedynkę, które również mogą być ciekawym sposobem na poznanie samego siebie. Wtedy jednak należy naprawdę przemyśleć kwestię bezpieczeństwa- możecie polegać naprawdę tylko na sobie. Czy macie wystarczająco dużo jedzenia i ubrań?

Samotne wycieczki pozwalają na spokojnie pobyć z samym sobą.

Czy nie przeliczyliście swoich sił? Kto wie o Waszej wycieczce i jej dokładnej trasie? Jak wezwiecie pomoc, jeśli będzie to potrzebne? Nie chcemy Was absolutnie zniechęcić do formatu solo, jednak warto podejść do takiej wyprawy z jeszcze większą ostrożnością.

Rodzinnie

Coraz więcej widujemy też rodzin z dziećmi- i to nie tylko w górskich dolinach[LINK]. Producenci plecaków turystycznych oferują naprawdę wypasione nosidełka dla dzieci, w których maluchy mogą bezpiecznie podziwiać góry. Należy jednak pamiętać aby dostosować program wyjścia do dziecka- bycie noszonym też kiedyś staje się nudne, a nieoczekiwane potrzeby berbecia ciężko zaspokoić na środku szlaku.

Z partnerem lub rodziną- wspólne przygody cementują związki.

Spacerowanie ze szkrabem na plecach to również wyzwanie kondycyjne (sprawę ułatwiają kijki), a dla pewności lepiej wybierać łagodniejsze nachylenia, bez ruchomych kamyków czy, choć to chyba oczywistość, łańcuchów. Ale kto wie, może uda się w ten sposób zaszczepić żyłkę piechura i wychować sobie przyszłego kompana wycieczek… Dla starszych dzieci takie wyjście to doskonała przygoda, szczególnie gdy krajobraz jest ciekawy i urozmaicony, jak np. na Szczelińcu.

Czego się spodziewać?

Masy radości i fajnych przygód! Może czasem nie będzie łatwo, ale dobre wspomnienia zostają na zawsze. Do zobaczenia na szlaku!

Gdzie szukać inspiracji?

Oczywiście na Polska Po Godzinach :). Zapraszamy do zakładki ze wszystkimi naszymi wypadami górskimi- może coś Was zainspriuje?

Follow me!

Opt In Image

Zapisz się do naszego newslettera!

Podobał Ci się artykuł na Polska Po Godzinach? Chcesz mieć pewność, że nie ominą Ciebie najnowsze wpisy? Zamów nasz newsletter by być na bieżąco.

2 Comments

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Post comment