Jakie macie skojarzenia z województwem świętokrzyskim? My przynamy się bez bicia- nie mieliśmy zbyt wielu. Owszem, z geografii pamiętaliśmy, że góry Świętorzyskie to najstarsze pasmo w Polsce, a z odbytej przed laty ,,wycieczki z klasą” kojarzyliśmy magiczne historie o tutejszych wiedźmach. Poza tym trzy-po-trzy, pogrom kielecki i stacja we Włoszczowie. Dlatego też zdecydowaliśmy – musimy zjechać przynajmniej samą Kielecczyznę. Tak na początek. Żeby chociaż spróbować wyobrazić sobie, jak tam może być, sprawdzić, czego można się spodziewać. (opis trasy pod koniec postu)

DSCF2420Wybraliśmy się więc na czterodniową wycieczkę rowerowo-krajoznawczą. Taka forma zwiedzania sprawdziła się u nas zarówno na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, jak i na Roztoczu- dzięki niej mamy zarówno przyjemność z ruchu na świeżym powietrzu, jak i szansę spokojnie przyjrzeć się mijanym miejscom i zatrzymać się w każdym, które nas zaintryguje.

DSCF2237I choć to może wyświechtany slogan, to prawda- Świętokrzyskie potrafi oczarować! Nas zachwyciły przede wszystkim idealnie wiosenne widoki mijane na trasie. Połowa maja, w powietrzu odurzający zapach kwiecia, miłe acz nieuciążliwe słońce i puste trasy. Sunęliśmy przez pagórki, ciesząc oczy widokiem delikatnie pofałdowanego terenu i przyglądając się wzmożonej pracy na roli. Pagórkowatość terenu zapewniła również miłe wyzwanie fizyczne- niektóre podjazdy potrafiły mocno dać w kość, dzięki czemu realizowaliśmy nasze sportowe ambicje. Radzimy wziąć to pod uwagę przy planowaniu podobnej wycieczki, bo ,,niedzielny” kolarz może mieć problem na niektórych odcinkach trasy. Wystarczy jednak podzielić ją na krótsze etapy i z pewnością nawet mniej wprawiony rowerzysta będzie mieć równie wiele radości z jeżdżenia po tej okolicy.

DSC01234Wizyta w świętokrzyskim była również ciekawą lekcją dość odległej historii Ziemi- od tetrapoda, najstarszego czteronoga z okresu dewonu, który wyszedł z wody 390 mln lat temu (!), po Neandertalczyka, zamieszkującego Jaskinię Raj przed 20 tysięcy laty. Ciekawy jest też aspekt geologiczno-przemysłowy regionu. Intrygująca mnogość mijanych po drodze zabytków i ruin miejsc poprzemysłowych, a również nazwy miejscowości (np Miedziana Góra, Huta) były wyraźnym znakiem, że przemysł stanowił istotne źródło dochodu okolicznych mieszkańców.

Jednak dopiero wizyta w Geoparku w Kielcach uświadomiła nam z czego to wynika- teren ten na skutek uwarunkowań geologicznych jest obfity w surowce mineralne, a działalność górniczą i przetwórczą prowadzi się tu od czasów prehistorycznych. A że przemysł to również rozwój społeczny, w ten sposób zbiegają nam się w jeden różne tropy: geologiczne, historyczne, społeczne i ekonomiczne. Będziemy się je starali dla Was zgłębic w naszych kolejnych tekstach.

 

Tym czasem przedstawiamy nasze jak najbardziej nieobiektywne zestawienie “NAJ” tej wycieczki!

 

NAJBARDZIEJ SIELANKOWE MIEJSCE:  Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni

To miejsce nas absolutnie oczarowało. Rano, zaraz po otwarciu, w środku tygodnia, byliśmy w nim prawie sami. Ogromna przestrzeń, w której naprawdę można zapomnieć, że przyjechało się z innej epoki…

DSCF2114

NAJWIĘKSZE ZASKOCZENIE: To, ile można zobaczyć na rowerze

Jeśli zauroczy nas widok- przystajemy się nim nacieszyć. Gdy trzeba podjechać kawałek dalej, mobilizujemy siły i męczymy nasze dwukołowe śmigacze. Ciekawa witryna? Można zajrzeć. Intrygująca scena na podwórku? Subtelnie zwalniamy. Z roweru widać więcej!

NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIE: Bodzentyn

Ciężko stwierdzić, co jest przyczyną tego rozczarowania. Może chodziło o to, że na mapie jawił nam się jako całkiem duży ośrodek, w którym przyjemnie będzie zrobić sobie przerwę, po nadłuższym odcinku pętli świętokrzyskiej, zjeść coś dobrego i odpocząć przed ostatnim etapem do Nowej Słupii Niestety oprócz bodzentyńskich ruin miasteczko okazało się nieciekawe, a oferta gastronomiczna odrzucała wyglądem i zapachem. Szybko przełknęliśmy coś na jakimś smutnym skwerku i czym prędzej wyjechaliśmy z miasta.

DSCF2317

NAJPRZYJEMNIEJSZY ODCINEK ROWEROWY: Czerwony szlak z Występy Kolejowej do Bukowej Góry // zjazd ze Św. Krzyża

Tu zdania mamy podzielone. Czerwony szlak prowadził pięknym gęstym lasem lub wzdłuż niego, a świeża majowa zieleń dodawała energii. Czysta przyjemność. Z drugiej strony zjazd z samego Świętego Krzyża w dół do Huty Szklanej mógłby nigdy się nie kończyć… Serce Parku Świętokrzyskiego, pusta bezpieczna trasa, gładziutki asfalt i prędkość…

DSC01102NAJCIĘŻSZY ODCINEK ROWEROWY: pod Św. Krzyż 🙂

Tak, tak- żeby zjechać (patrz wyżej), trzeba było się tam jakoś wdrapać. Podobno podjeżdżanie pod górki jest dla początkujących- my zmuszeni byliśmy podejść z rowerami (niekiedy na plecach) od strony Nowej Słupii. Ale się nasapaliśmy…

NAJSMACZNIEJSZE JEDZENIE: Cukiernia Cztery Pory Roku w Kielcach, ul. Sienkiewicza 10/12A

Takie cukiernie powoli znikają z map większych miast. Zamiast finezyjnych tortów i egzotycznych deserów, klasyki: phischingery, blok czekoladowy, babeczki, jabłeczniki i i domowe serniki. Do tego eleganckie wnętrza i starsze panie umawiające się na ciastko z przyjaciółkami.

DSCF2460NAJCIEKAWSZY OBIEKT: Geopark Kielce- Centrum Geoedukacji w Kielcach

Ciekawy, bo zupełnie inny niż klasyczne ,,obiekty” do zwiedzania. Nowoczesny, estetyczny, o ciekawej i istotnej dla regionu tematyce. No i za darmo.

20160505_190635NAJSMUTNIEJSZY OBIEKT: Podzamcze Piekoszowskie

Smutno oglądać pałac Tarłów, który powoli zamienia się w ruinę. Tam, gdzie niegdyś wydawano przyjęcia, w towarzystwie używek zabawia się lokalna młodzież. Podłogi zapadają się, odsłaniając piwnice, a ściany pomazane są graffiti. Szkoda,wielka szkoda.

20160507_154610NAJWIĘKSZA RADOŚĆ:  Naprawiona dętka

15 kilometrów przed Kielcami złapaliśmy flaka. Niedzielne popołudnie w sennej wsi, ostatni bus do Kielc właśnie nas minął, a my zastanawiamy się, co dalej. Szczęśliwie pomógła nam lokalna dobra dusza (a operacja była to skomplikowana) i raptem godzinę później pedałowaliśmy w stronę Kielc. Dziękujemy!

NAJWIĘKSZY SMUTEK: że tylko tyle świętokrzyskiego zobaczyliśmy 🙂

Z ciężkim sercem rezygnowaliśmy z kolejnych punktów, wiedząc, że nie damy rady do nich dojechać. Ostrowiec Świętokrzyski, Wąchock, Busko Zdrój… Cóż, przynajmniej jest powód, żeby wrócić w tę okolicę…

Oczywiście więcej szczegółów już niebawem w naszych wpisach. Dla zainteresowanych przedstawiamy pokrótce trasę naszej wycieczki – może ktoś się zainspiruje?

DSCF2308

Kliknij po pełną relację:  Dzień 1:

  • 06.00 Przejazd z Krakowa do Wolicy
  • Wizyta w Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni
  • Przez Chęciny do Jaskini Raj (czarny szlak rowerowy)- wizyta w Jaskini i Centrum Neandertalczyka
  • Nawrotka do Chęcin i zwiedzanie ruin zamku
  • Przez Szewce i Łaziska do Podzamcza Piekoszowskiego obejrzeć Pałac Tarłów
  • Przez Brynicę, wzdłuż Bobrzy, przez Miedzianą Górę do Ciosowej na zasłużony nocleg

Kliknij po pełną relację: Dzień 2:

  • Wizyta w Muzeum Sienkiewicza w Oblęgorku
  • Przez Porzecze do Bobrzy – zwiedzanie ruin 
  • Przez Ćmińsk i Dąbrówkę do Samsonowa- zwiedzanie pozostałości huty Józef
  • Przez Janaszów do Dębu Bartek w Zagnańsku
  • Przez Zagnańsk ze skręte koło Dębu Daniel, przez Zachełmie i Starą Występę
  • Z Występy Kolejowej czerwonym szlakiem pieszym do Bukowej Góry i czarnym szlakiem rowerowym do Bodzentyna, obejrzenie zamku w Bodzentynie oraz Zagrody Czorstków
  • Czarnym szlakiem rowerowym do Baszowic, z Baszowic wdłuż trasy 751 do Nowej Słupii- nocleg.

Oblegorek-2260Kliknij po pełną relację: Dzień 3:

  • Z Nowej Słupii na Św. Krzyż szlakiem pieszym zielonym (rowery trzeba prowadzić)
  • Zjazd zielonym szlakiem rowerowym do Huty Szklanej, szlakiem rowerowym przez Świętokrzyski Park Narodowy
  • Zielonym szlakiem przez Kierków, Podlesie, Dąbrówki do Kakonina-zwiedzenie zabytkowej chaty w Kakoninie i wejście czerwonym szlakiem na Łysicę
  • Przejazd przez Porąbki, bocznymi drogami przez Górno-Parcele, Królówkę, Leszczyny, do Zalewu Cedzyna, nocleg pod Kielcami

Dzień 4:

  • Dojazd do Kielc, wizyta w rezerwatach Wietrznia i Kadzielnia
  • Zwiedzanie Geoparku Kielce, Muzeum Zabawek, Pałacu Biskupów Krakowskich i spacer ulicami Kielc.

Łączna długość trasy: ok. 130 kilometrów. 

Podobał Wam się wpis? Zainspirowaliśmy? A może macie inne opinie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne!

Opt In Image

Zapisz się do naszego newslettera!

Podobał Ci się artykuł na Polska Po Godzinach? Chcesz mieć pewność, że nie ominą Ciebie najnowsze wpisy? Zamów nasz newsletter by być na bieżąco.

  • Zawsze z zainteresowaniem czytam, co o świętokrzyskiej ziemi mają do powiedzenia inni 🙂 Cieszę się, że i Was oczarowała Kielecczyzna i że tak ładnie o niej piszecie 🙂
    Co do miejsc nieodwiedzonych, to czyż nie chodzi o Ostrowiec Świętokrzyski? Jakby nie było nazwa wywodząca się od niegdysiejszej wsi Ostrów 😉

    Zachęcam do odwiedzenia jeszcze nie raz świętokrzyskich szlaków 🙂

    • polskapogodzinach@yahoo.com

      odwiedzimy z pewnością! naprawdę się zaskoczyliśmy- i to bardzo pozytywnie :). i oczywiście literówkę poprawiamy, raz-raz! dzięki!

  • Hubert Pańtak

    Ile kilometrów miała cała trasa?