Już niebawem pierwszy dzień wiosny, zaraz po nim kwiecień… Taaaak, doczekaliśmy się 🙂

dolina chochołowska wiosna

Jak i sama nazwa miesiąca wskazuje, na nizinach pojawią się zaraz pierwsze kwiaty, małe pączki strzelą wściekle zielonymi liśćmi, a sady powoli pokryją się bielą i pudrowym różem, wabiąc małych brzęczących gości swoim słodkim zapachem. Zimowe kurtki ustąpią miejsca modnym płaszczykom w bardziej twarzowych kolorach, a długie kozaki poraz kolejny wylądują w czeluściach szaf. Ci, którym jeszcze w codziennym pędzie zdarza się zadzierać głowę, niechybnie dostrzegą klucze ptaków i dosłyszą ich pierwsze trele pełne wiosennej energii.

krokusy o poranku dolina chochołowska

Choć to wtedy właśnie wszyscy myślami są już przy wiosennych detoksach i planach na majówkę, zapominając kompletnie o zimowych mrozach, dla nas finalnym akordem śnieżnej pory roku jest pojawienie się w górach krokusów. Dokładnie obserwujemy prognozę pogody, wypytujemy znajomych, czy to ,, już-już” ten moment i ile tchu w piersiach gnamy  w góry, kiedy stwierdzimy, że to w końcu „już teraz”. tatrzańskie krokusyDługo wyczekiwany moment, prawdziwe narodziny wiosny. Śnieżna pokrywa topnieje, ustepując pola eksplozji fioletu, ożywiającego poszarzałe po zimie łąki. Ot, estetycznie przejście natury ze spokojnej bieli, przez żywy fiolet, po świeżą wiosenną zieleń.

Tak, te maleńkie kwiatuszki zachwycają absolutnie każdego. Najlepiej najpierw przyjść przyjrzeć im się o świcie, kiedy dopiero budzą się po nocy, powoli rozchylając swoje kielichy.

wiosna w tatrach

Poranna rosa delikatnie spływa po kwiatku, a łagodne poranne promienie dodają energii zarówno roślinności, jak i jej obserwatorom. Wtedy też macie największą szansę na spokojne przyjrzenie się budzącej się do życia naturze.

Krokusy dolina chochołowska

Krokusy dolina chochołowska

W porze pośniadaniowej kwiatki otwierają się do słońca i ukazują tatrzańskim gościom swoją pełną krasę.

Krokusy wiosna

Przy ładnej pogodzie i dobrej widoczności można cieszyć się naprawdę przepięknym pejzażem.

Krokusy kalatówki

Tu mała bacówka, tam ukwiecona polana, w tle zaś ośnieżone jeszcze szczyty.

Krokusy kalatówki

Warto się nie zagapić i nacieszyć się nim zanim na polany dotrze horda instagramowych fotografów, którzy w poszukiwaniu najkorzystniejszego tła do selfie zadeptują delikatne roślinki…

Krokusy kalatówki wiosna

No i skojarzenie, a jakże, mocno jedzeniowe- czy i Wam biało-fioletowe pejzaże przywodzą na myśl pewne słodkości…?

Najbardziej popularnym miejscem do oglądania krokusowego ,,show” jest niewątpliwie Dolina Chochołowska, która jednak z racji łatwego do niej dostępu bardzo szybko zamienia się w nieprzerwaną rzekę ludzi opacznie rozumiejących tabliczki „nie deptać łąki”. Dolinę Kalatówki chroni przed tabunem turystów fakt, że znajduje się ciut wyżej, co u niektórych skutecznie studzi zapał. W rzeczywistości mowa jedynie o pół godziny marszu, więc warto zadać sobie ten trud i „wpaść na krokusy”, choć nie łudźcie się, nie będziecie jedyni…(ale w porównaniu z innymi miejscami było tam spokojniej).

Krokusy dolina kalatówki

W zeszłym roku podeszliśmy na Kalatówki z samego rana, co jak najbardziej polecamy, aby potem zrobić pętle w kierunku Schroniska na Kondratowej Halii .Dzień zakończyliśmy spacerem Drogą nad Reglami (szlak czarny) łączącym liczne doliny. Na szlaku leżało jeszcze całkiem dużo śniegu, w kontraście do jakże wiosennych już polan.

Krokusy schronisko wiosna

Momentami zapadalismy się w nim aż po pas, co nie przeszkadzało nam cieszyć się uroczym wiosennym spacerkiem. Przechadzkę zwieńczyliśmy jeszcze krótkim odbiciem do wodospadu Siklawica i czerwonym szlakiem wróciliśmy do Zakopanego.

wiosna siklawica

Następnego dnia rano szybko pobiegliśmy popatrzeć o wschodzie słońca na krokusy w Dolinie Chochołowskiej i jak najprędzej stamtąd uciekliśmy, mijając zmierzające w stronę schroniska rzesze turystów.

wiosna dolina chochołowska

Krokusy tatry dolina chochołowskaNiestety przy wejściu do Parku utworzyła się ogromna kolejka, a oczekujący do wejścia jakby zupełnie ignorowali fakt, że wchodzą właśnie do parku narodowego, w którym trzeba stosownie się zachowywać. Polecamy więc wybrać się „na kwiatki” jak najraniej, żeby uniknąć tłumów-  ponadto góry o wschodzie słońca oferują przepiękne widoki i niesamowity spokój.

 

 

Wybieracie się w tym roku? Macie swoje ulubione krokusowe miejsca? Podzielcie się wskazówkami!

Zainspirowaliśmy? A może macie inne opinie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne!

Opt In Image

Zapisz się do naszego newslettera!

Podobał Ci się artykuł na Polska Po Godzinach? Chcesz mieć pewność, że nie ominą Ciebie najnowsze wpisy? Zamów nasz newsletter by być na bieżąco.

  • czekałam na ten post 🙂 tylko nie mam znajomych w górach, którzy mogliby dać znać, że to już :/ A Wy kiedy zastaliście to śliczne kwiecie w ubiegłym roku?

    • polskapogodzinach@yahoo.com

      Do usług! w zeszłym roku były już w połowie kwietnia, w tym roku widzieliśmy zdjęcie pierwszego, ale wiadomo, jeden krokus wiosny nie czyni 🙂