Właściwie ciężko stwierdzić, czy wszystkie te miejsca kwalifikują się jako klasyczne „kawiarnie”(choć w każdym z nich jakościowej kawy jak najbardziej się napijecie), bo jakoś ten termin wydaje nam się nie oddawać wszystkich „bonusów”, na które możecie w tych lokalach liczyć. Wpisaliśmy je na mapę naszych ulubionych miejscówek, w których moglibyśmy przesiadywać bez końca- w każdej z innego powodu. Jeśli więc chcecie na nas gdzieś  „przypadkiem” wpaść lub po prostu zatrzymać się w fajnym miejscu w trakcie łażenia po Krakowie, te pozycje możemy polecić z czystym sumieniem. Zawęzić taką listę łatwo nie było, ale dobrze wiemy, jak to jest, gdy wybór jest za duży. Poczytajcie więc opisy, wybierzcie klimat najbliższy Waszemu sercu i koniecznie dajcie znać, jak Wam się podobało. P.s. Przyjmujemy dowody wdzięczności w postaci latte machiatto 🙂

1. Kolanko na śniadanko 

Wiadomo, dzień warto zacząć dobrze, najlepiej od pożywnego śniadania, które doda energii i siły do działania. Oho, zabrzmiało jak slogan z reklam kromek z czekoladowym kremem czy innych wafelków…? Zupełnie nie o tym myślimy, wiadomo, śniadanie musi być konkretne! Kolanko oferuje codziennie przepyszny bufet śniadaniowy i, co najpiękniejsze, za jedyne 20 zł.

kolanko2COMPRE

Jest w czym wybierać: od przeróżnych kompozycji sałatowo-warzywnych, które można mieszać do woli, po tarty oraz pasztety z mięsem i bez, potrawy jajeczne, parówki i bekon dla prawdziwych drwali, poprzez twarożki, jogurt, muesli, na owocach i domowych deserkach kończąc. Do tego kilka rodzajów pieczywa i różne pomysłowe smarowidła. All-you-can-eat między 8 a 12 oznacza, że niejednokrotnie zdążyliśmy zjeść w Kolanku zarówno śniadanie, jak i lunch, w międzyczasie pracując, czytając lub planując podróże w kolankowym ogródku (w wersji letniej) lub przy wielkiej skrzyni robiącej za stół (w wersji zimowej).

krakow-9925

Kubek kawy, małe beziki z bitą śmietaną, stolik przy ogromnych oknach i ulubiona gazeta- to nasz przepis na weekend w wersji slow… Bufet jest najobfitszy w niedzielę, w weekend radzimy zadzwonić i zarezerwować ulubony stolik. Po 12 Kolanko serwuje dania z karty, królując szczególnie w naleśnikach, a w godzinach wieczornych można tu wpaść na drinka. Jedna uwaga: to miejsce Was zepsuje- odkąd jadamy śniadania w Kolanku, trudno nam znaleźć fajniejszą ofertę śniadaniową gdziekolwiek indziej, a szczególnie za podobną cenę.

ul. Józefa 17, https://www.facebook.com/kolanko.numer.szesc 

 
2. Cheder za work/life balance 

Cheder zabiera nas w klimaty Izraela i Bliskiego Wschodu, przez co staje się swoistym przedłużeniem żydowskich tradycji Kazimierza.

krakow-9930

To tu napijecie się mocno korzennej kawy parzonej w mosiężnym findżanie i przegryziecie hummus albo świeżą pitę. Na deser można spróbować baklawy lub pysznych ciast- my uwielbiamy to czekoladowe.

krakow-9931

Sporo osób przychodzi tu popracować nad laptopem- czy to przy stoliku czy też siedząc po turecku na dużych poduchach. I nic dziwnego, chederowa kawa napewno bije na głowę biurowe zalewajki, a delikatna izrealska muzyka nie przeszkadza w pracy.

krakow-9933

Cheder organizuje również świetne warsztaty (np. kuchni żydowskiej) oraz koncerty, których najlepiej słucha się w towarzystwie kieliszka bliskowschodniego wina. Polecamy każdemu, komu na codzień brakuje pierności :). Cheder ostatnio ruszył z ciekawymi weekendowymi śniadaniami i bardzo jesteśmy ciekawi je któregoś dnia wypróbować.

ul. Józefa 36, https://www.facebook.com/cheder.krakow/ 

3. Magia Cafe na randkę 

Magia Cafe ma dwa oblicza. Jedno to oszklone patio z wygodnymi poduchami oraz domowymi stoiliki na tym samym poziomie- w sam raz na szybki lunch albo kawę w gronie przyjaciół. Drugie to prawdziwie magiczne XV-wieczne piwnice z klimatycznie przygaszonym światłem, które stanowią idealne miejsce na randkę przy winie i lekkich przegryzkach.

cafe magia compr

zdjęcie z: cafebarmagia.pl 

Gdyby zaszła potrzeba ostudzenia namiętności, można rozegrać partyjkę szachów, a jeśli jednak obiekt westchnień się nie pojawi, pozostaje skorzystać z regału z książkami. Magia oferuje ciekawe grzańce, proste przekąski, jak i kilka rodzajów alkoholu do wyboru, serwowanych do północy. Kawiarnia znajduje się w jednej z ciekawszych kamienic przy Rynku, Kamienicy Hipolitów (obecnie siedziba oddziału Muzeum Historycznego Miasta Krakowa), więc na kawkę i małą przekąskę można wpaść również po zwiedzeniu zabytkowych wnętrz na piętrze kamienicy. Uwaga- prosimy nie rozpieszczać magicznego kota, drzemiącego czasem w pustych fotelach.

plac Mariacki 3, http://cafebarmagia.pl/ 

4. Mleczarnia za długie pogawędki przy kawie i winie 

W Mleczarni kończą się często nasze niespieszne wieczorne spacery po Kazimierzu. Raptem kilka kroków od pijanego, gwarnego i tłocznego Okrąglaka znajduje się miejsce, w którym zawsze czeka stolik na spokojną rozmowę. Rozmowy zdają się same prowadzić przy imbryku herbaty, grzanym piwie czy lampce wina, w blasku świec, otoczeniu starych czarno-białych zdjęć i delikatnych koronek na niewielkich stoliczkach.

krakow-9918

Obsługa nie przerywa konwersacji ani nie pogania, lokal czynny jest do ostatniego gościa, a przystępna cenowo karta zachęca do dalszej konsumpcji. Miejsce ma zdecydowanie niepowtarzalny klimat, nawet jeśli zacięte twarze z niektórych zdjęć mogą na początku lekko niepokoić. W lecie można cieszyć się ogródkiem vis-a-vis baru, choć to chyba nie to samo.

ul.Meiselsa 20, http://mle.pl/krakow , https://www.facebook.com/mleczarnia.krakow/

5. Cafe Szał za szałowy widok

O kawiarni Cafe Szał trzeba wiedzieć, z marszu się raczej do niej nie wejdzie, bo …. schowana jest na piętrze samych Sukiennic. Kawiarnia należy do filii Muzeum Narodowego goszczącej w budynku Sukiennic, a jej nazwa wzieła się od obrazu Podkowińskiego „Szał uniesień”, znajdującego się w  zbiorach placówki.

krakow-0028Wizyta w Szale ma sens jedynie w fajnie słoneczny dzień, kiedy można wygodnie rozsiąść się na tarasie Sukiennic i podziwiać niesamowitą panoramę krakowskiego rynku, sącząc kawę lub jedząc lodowy deser. Ceny w Szale są ciut wyższe niż normalnie, ale widok z tarasu z pewnością to kompensuje- szczególnie pod wieczór, gdy promienie zachodzącego słońca nadają niezwykłego koloru fasadom krakowskich kamienic. Kilkanaście metrów nad poziomem Rynku jest cicho i spokojnie, można więc tu odpocząć od kwiaciarek, turystów i dorożek. Jeśli z powodu pogody lub pory roku taras jest nieczynny, sugerujemy udać się do innego miejsca.

ul. Rynek 1-3, wejście od strony Muzeum.

6. Bona- palcem po grzbietach książek 

Do Bony teoretycznie rzadko kiedy mamy po drodze, ale jakaś magiczna siła zawsze nas do tej kawiarni prędzej czy później zaciągnie. Może to energia naszej ulubionej ulicy Kanoniczej, na której jakby ciągle słychać niespieszne kroki samego Jana Długosza, może absolutny zachwyt maleńkim placykiem Marii Magdaleny, jako żywo przypominającym włoskie piazetty, a może wreszcie szeroki wybór naszych ulubionych wydawnictw i pozycji, których próżno szukać w dużych sieciówkach.

krakow-0888

W Bonie, oprócz pysznej strawy dla ciała, znajdziemy też coś dla ducha- piękne, mądre i oryginalne książki dla dzieci, sporo przeróżnych reportaży, pozycji o Krakowie i okolicy, jak również tytuły wydane przez ich własne wydawnictwo. W Bonie uda się też wyszperać jakieś oryginalne kartki lub zakładki do książki, które dopełnią drobny książkowy prezent, a miła obsługa zawsze podpowie jakąś nowinkę. W lato polujemy uparcie na stolik na zewnątrz, z widokiem na kościół Piotra i Pawła, i znad nowo zakupionej książki, przyglądamy się zagranicznym turystom, dorożkom i skrzypkom grającym na placu.Do tej kompozycji pasuje świetnie jeden z kiszy serwowanych w Bonie i mocno spienione latte machiatto.

krakow-0885

Z kolei gdy robi się nieznośnie gorąco, chowamy się w chłodnej piwnicy Bony, obniżając dodatkowo ciepłotę ciała mrożoną kawą. To tu, w spokoju, przy kawie i kawałku domowego ciasta, odpoczniemy po zwiedzaniu Wawelu lub od tłumów na Grodzkiej.

ul. Kanonicza 11, https://www.facebook.com/KsiegarniaBona/

A jakie są Wasze ulubione kawiarnie?

Podobał się Wam wpis? Zainspirowaliśmy? A może macie inne opinie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne!