Z tytułu ostatniej rocznicy likwidacji krakowskiego getta 13-14 marca 1943 roku dziś specjalny wpis o aptece ,,pod Orłem” i wspomnieniach aptekarza Pankiewicza  z krakowskiego getta.

Getto w Krakowie 

Getto w Krakowie założono w marcu 1941 w ramach wielkiego planu „oczyszczania” miast z ludności żydowskiej- w zamyśle hitlerowców miały być one judenrein, czyli „wolne” od Żydów, a krakowskie było jednym z pięciu głównych gett na ziemiach polskich. Choć spodziewać by się można, że jego lokalizacja wypadnie na Kazimierzu, tradycyjnie żydowskiej dzielnicy, Niemcy na ten przerażający cel wybrali część dzielnicy Podgórze, dookoła dzisiejszego Placu Bohaterów Getta, ulicy Limanowskiego i Lwowskiej. 

getto13

                                                                      Brama w krakowskim getcie. Źródło.

Do dziś zachowały się fragmenty muru w okrutnie wymownym kształcie macew (żydowskich nagrobków), które można zobaczyć np. przy ulicy Lwowskiej. Wszyscy Polacy musieli niezwłocznie opuścić teren, a w miejsce zamieszkałe do tej pory przez 3.5 tys osób, wprowadzono ponad 15 tysięcy Żydów. Od października 1941 getto mogły opuszczać tylko osoby udające się do pracy, z odpowiednią przepustką wbitą do kennkarty.

Ankunft des Reichsführer der SS Himmler in Krakau v.r.n.l.: Himmler, Streckenbach [?]

,,Żydowska dzielnica mieszkaniowa” czyli getto. Źródło.

Mimo ciężkich warunków życiowych, chorób i ciągłej niepewności, życie w gettcie przebiegało początkowo względnie, jak na warunki wojenne, normalnnie- działały niewielkie sklepy, piekarnie, miejsca spotkań czy niewielkie miejsca modlitw. W maju 1942 zaczęły się regularne deportacje– początkowo pod pozorem wyjazdu na Ukrainę, przebiegające ze względnym spokoju i z przyzwoleniem na zabranie najpotrzebniejszych rzeczy (odbieranych poza gettem), z czasem zamieniły się w niehumanitarne spędy, pozbawiające Żydów jakichkolwiek złudzeń co do przyjaznych zamiarów Niemców.

pakunki

                                                                Getto po deportacji- rozrzucone pakunki. źródło

Do samego końca nie było jasne, dokąd odchodziły transporty kolejowe, potęgując tylko niepewność i domysły. Ludzie łapali się każdej nadziei, a getto aż huczało od sprzecznych plotek i domysłów, podsycanych przez nazistów i kolaborantów. Getto zmniejszono, pozostawiając w nim jedynie zdolnych do pracy, a pod czas ich nieobecności deportowano pozostałe na miejscu osoby chore, starsze, dzieci czy kobiety. Ostateczna likwidacja getta nastąpiła 13 i 14 marca 1943, kiedy pozostałych przy życiu Żydów przeniesiono do obozu koncentracyjnego w Krakowie-Płaszowie i do Oświęcima lub bestialsko zamordowano na miejscu.

apteka-0907

Pomnik Bohaterów Getta w Krakowie

Azyl pod Orłem

Na mapie tego tragicznego miejsca jaśniał jeden niewielki punkt- polska apteka ,,pod Orłem” przy ówczesnym Placu Zgody, dziś Bohaterów Getta. Prowadził ją Tadeusz Pankiewicz, wspierany przez trzy dzielne polskie farmaceutki, które na zmianę dochodziły na dyżur z Krakowa na Podgórze.

tadeusz

                                                                            Tadeusz Pankiewicz, grafika Muzeum. Źródło.

Apteka działała niczym azyl czy ambasada, udzialając schronienia w czasie deportacji, przekazując wiadomości czy pakunki na zewnątrz i wewnątrz getta. Pankiewicz i jego załoga, jako Polacy, mieli więcej praw niż Żydzi, a przede wszystkim wolno im było wychodzić poza mury getta- dzięki temu przynosili wiadomości z Krakowa oraz wspomagali kontakty z pozostałymi poza murami bliskimi. Jednak należy pamiętać, że w tamtych czasach utrzymanie takich przywilejów było zależne od „widzimisię” Niemców, a w przypadku odkrycia podwójnej działalności apteki farmaceutom groziły surowe kary, ze śmiercią włącznie. Za swoje bohaterstwo Pankiewicz został uhonorowany tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów.

aptekarze

                                                                                           Zespół apteki. Źródło.

Apteka była również swojego rodzaju kulturalnym forum, w którym dyskutowali zamknięci w getcie żydowscy intelektualiści, tu również można było przeczytać podziemne gazety.

apteka-0906

Ponadto farmaceuci nieśli pomoc potrzebującym Żydom, wydając nieodpłatnie różne lekarstwa, w tym środki usypiające, luminal (lek, dzięki któremu dzieci nie płakały  w ukryciu) czy farbę do włosów, służącą do odmłodzenia wyglądu i zakwalifikowania się do „przydatnej” w odczuciu Niemców grupy ludzi zdolnych do pracy.

apteka-0898

Zwiedzanie apteki 

Dziś w aptece ,,pod Orłem” dostępne jest niewielkie muzeum, prowadzone przez Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, gdzie w odtworzonych aptecznych wnętrzach można dowiedzieć się więcej o historii getta i roli zespołu Pankiewicza.

apteka-0900

Choć obiekt jest nieduży, w szufladkach pochowano wiele informacji, które pozwalają dokładnie zrozumieć historię tego obiektu. Oddzielna sala opowiada o życiu Żydów po wojnie i odradzaniu się społeczności w Krakowie.

apteka-0891

Apteka ,,pod Orłem” należy wraz z Fabryką Schindlera i oddziałem Muzeum przy Pomorskiej (dawna siedziba gestapo) do Trasy Pamięci, co pozwala poznać wojenną historię Krakowa w specjalnej formule (i ze zniżkami).

apteka-0899

Zapiski Pankiewicza- „Apteka w getcie krakowskim” 

Z okien wychodzących wprost na plac Zgody, który służył Niemcom za miejsce zbiórek przy każdej deportacji, Pankiewicz śledził przebieg niemieckich akcji i zachowania obu stron. Choć niejeden wolałby nie widzieć tych dantejskich scen, Pankiewicz był ich naocznym świadkiem, co opisał w swojej książce „Apteka w  getcie krakowskim”. Pozycja ta, choć niełatwa, jest świetnym uzupełnieniem wizyty w samej aptece. Na łamach książki Pankiewicz kreśli postaci gości i przyjaciół, którzy odwiedziali aptekę oraz opisuje dynamikę nastrojów w gettcie.

apteka-0903

To studium upadku nadziei, która tliła się w wielu mieszkańcach getta do samego końca, sile życia nawet w tak beznadziejnych warunkach i paleta reakcji ludzkich na ekstrymalne sytuacje. „Apteka w getcie krakowskim” utrwala pamięć o ofiarach i sprawcach, a przez pryzmat ich indywidualnych historii pozwala lepiej wyobrazić sobie abstrakcyjne dla współczesnych terminy, jak „getto” czy „deportacja”. Jest w tym wszystkim Pankiewicz niezwykle obiektywny, nie boi się pisać zarówno o ludzkich odruchach nazistowskich oficerów czy o motywach kolaborujących z oprawcą Żydów. Można więc z książki wynieść uniwersalną i szczególnie dziś aktualną lekcję o tym, że historia rzadko kiedy bywa czarno-biała, a do oceny czynów jednostek potrzebne jest zrozumienie wszystkich okoliczności- co potrafi być trudne nawet dla świadka wydarzeń, takiego jak Pankiewicz.

Pankiewicz_The Krakow Ghetto_m_

Tadeusz Pankiewicz. ,,Apteka w getcie krakowskim”. Wydawnictwo Literackie. (dostępna również po angielsku).

Podobał się Wam wpis? Zainspirowaliśmy? A może macie inne opinie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, to dla nas bardzo ważne!

Opt In Image

Zapisz się do naszego newslettera!

Podobał Ci się artykuł na Polska Po Godzinach? Chcesz mieć pewność, że nie ominą Ciebie najnowsze wpisy? Zamów nasz newsletter by być na bieżąco.

  • Kate

    Artykuł ciekawy, ale razi brak korekty i takie słowa jak: ” zwiedzenie apteki” „ekstrymalne sytuacje” czy ” nie boi pisać się”… To nie po Polsku

    • polskapogodzinach@yahoo.com

      Dziękujemy za czujność 🙂 Nr 1 i 3 poprawione 🙂 Życzymy sobie więcej tak skrupulatnych czytelników, pozdrawiamy!